FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Terminator Salvation
Autor Wiadomość
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 34
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 823
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-09-01, 18:34   

BM napisał/a:
Zdzisławie to było w zupełnie innej epoce kina science fiction (która już raczej nie wróci niestety). Porównywanie nie ma sensu.


Wiem, ale ja nie porównuję. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że jeżeli film jest dobry, to kiepska (co w przypadku dobrego ripa nie jest odpowiednim słowem) kopia tego nie zmieni. Analogicznie jeżeli film jest chujowy, to obejrzenie go w świetnych warunkach również nie zmieni tego, że przestanie taki być. Dlatego irytuje mnie mówienie, że gówniany film trzeba obejrzeć w kinie, żeby wydawał się mniej gówniany. Szczerze mówiąc żałuję, że poszedłem do kina na Mrocznego Rycerza do kina zamiast obejrzeć na kompie, bo warunki panujące w kinie zupełnie mi nie odpowiadały. I chociaż był to pierwszy film od lat, który obejrzałem w kinie i mi się podobał, to jednak wrażenie zostało zepsute przez moim zdaniem przeciętną jakość obrazu i zbyt głośny dźwięk.
 
 
tockar 
kinomaniak



Wiek: 32
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 235
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-09-01, 20:10   

BM napisał/a:
Teraz nadeszła era płytkich scenariuszy, prasowania barier wiekowych i przesadnego bombardowania efektami.

Tym bardziej nie rozumiem, po co wydawać kasę na to.

Zresztą nie każdy mieszka w dużym mieście - u mnie pewnie teraz jako nowość pokazują The Dark Knight.
 
 
Dr. Sean 
bywalec



Dołączył: 11 Maj 2009
Posty: 151
Skąd: Connornia
Wysłany: 2009-09-02, 23:55   

tockar napisał/a:
Tym bardziej nie rozumiem, po co wydawać kasę na to


Bo jeżeli idzie sie do kina, siedzi mniej wiecej po środku sali i człowiek który obsługuje dźwięk sie na tym zna jest to piorunujące wrażenie (przynajmniej dla mnie). Osobiście rzadko bywam w kinie, a jeżeli już mam ochotę to właśnie wybieram produkcje typu T4. Pan Zdzisław opłakuje tutaj poprostu skrzywdzoną duszę dzieciństwa jakim jest umieszczenie w tytule najzwyklejszej nabijaczki kasy frazy z tego, że okresu jego życia. Niestety prawda jest taka, że gdyby wyszła produkcja przypominająca T2 lub T1 wszyscy by ją wyśmiali i producent został by w skarpetach. "Postęp" proszę panów.
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 34
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 823
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-09-03, 12:04   

Dr. Sean napisał/a:
Pan Zdzisław opłakuje tutaj poprostu skrzywdzoną duszę dzieciństwa jakim jest umieszczenie w tytule najzwyklejszej nabijaczki kasy frazy z tego, że okresu jego życia.


Tak mogło być w przypadku tego nieszczęsnego serialu o Terminatorze. Teraz to Pan Zdzisław bardziej opłakuje poziom współczesnego kina akcji/sci-fi/PG-13.

Dr. Sean napisał/a:
Niestety prawda jest taka, że gdyby wyszła produkcja przypominająca T2 lub T1 wszyscy by ją wyśmiali i producent został by w skarpetach.


No ale przecież wyszła właśnie taka produkcja. I to kolejny raz. Nawet aktorzy sypia tekstami z pierwszych dwóch części jak z rękawa. I tez została wyśmiana. No i póki co, wyniki finansowe "czwórki" nie są oszałamiające. Więc ta Twoja prawda nie jest wcale taka prawdziwa.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-09-04, 01:50   

Pan Zdzisław napisał/a:
Tak mogło być w przypadku tego nieszczęsnego serialu o Terminatorze.

No fakt - ten serial to lekkie dno (a może i całkiem spore?) ale z drugiej strony jak się zapomni, że to o terminatorze i ogląda na zasadzie serialu S/F oderwanego od pierwowzoru to można jeden sezon strawić. Wkurza to bazowanie na kulcie i teksty w stylu "nie zgadzamy się z wizją T3 więc proponujemy, lepszą serialową wersję alternatywną" (litości).

Pan Zdzisław napisał/a:
No ale przecież wyszła właśnie taka produkcja. I to kolejny raz. Nawet aktorzy sypia tekstami z pierwszych dwóch części jak z rękawa.

Tak, gdzie (chyba nie masz na myśli T4)? :)


A tak w ogóle (apropo posuchy na froncie dobrego, filmowego science fiction) to ostatni w miarę świeży film S/F jaki mnie poruszył nazywał się "Dante 01" (smutne ale prawdziwe). Link do tematu jakby ktoś chciał sobie przypomnieć: http://www.forum-filmowe.pl/topics8/26.htm

Z niecierpliwością czekam też na brytyjski "Moon" i kilka innych wielkich zapowiedzi, być może coś się w końcu ruszy w tym zapomnianym przez Boga gatunku, bo jak nie teraz to kiedy? :(
 
 
tockar 
kinomaniak



Wiek: 32
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 235
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-09-04, 21:00   

BM napisał/a:
No fakt - ten serial to lekkie dno (a może i całkiem spore?)

Spore.
BM napisał/a:
z drugiej strony jak się zapomni, że to o terminatorze i ogląda na zasadzie serialu S/F oderwanego od pierwowzoru to można jeden sezon strawić.

Ja obejrzałem oba. Ze trzy odcinki (łącznie) trzymały poziom (w tym ostatni).
BM napisał/a:
Tak, gdzie (chyba nie masz na myśli T4)? :)
Ja pamiętam "Come with me if you wanna live" (Reese do Marcusa). Ale tym tekstem już rzygałem przy okazji serialu.
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 34
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 823
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-09-04, 21:03   

BM napisał/a:
A tak w ogóle (apropo posuchy na froncie dobrego, filmowego science fiction) to ostatni w miarę świeży film S/F jaki mnie poruszył nazywał się "Dante 01" (smutne ale prawdziwe).


Posucha to jest tylko na froncie akcja/sci-fi. Ciężko w tym odłamie znaleźć coś mało żenującego. Za to wciąż można znaleźć inne ciekawe sci-fi. Polecam Primer i Los Cronocrimenes. Dante 01 mnie wynudzil, nie dalem rady obejrzeć do końca.
 
 
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1072
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2009-09-04, 23:50   

Dzisiaj widziałem zwiastun Dystrykt 9 i może niektórym się spodobać.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-09-19, 20:35   

Jestem na świeżo po "czwórce". Cóż, daleką drogę przebyły te Terminatory od czasów Arniego biegającego nago po parkingach i zabierającego kurtki ćpunom. W ostatnim, pierwszą rzeczą jaka mnie "uderzyła" była nie broń, nie efekty, ale ... wallenrodyzm lejący się z ekranu (Marcus, co prawda nie sądzę żeby reżyser i producenci czytali polskiego wieszcza, ale wrażenia że to żywcem przeniesiony w XXI wiek bohater dzieła Słowackiego nie mogłem się pozbyć), maksymalnie wymieszany z poprawnością polityczną (kakaowe dziecię, niebezpiecznie przypominające to z "Dnia w którym zatrzymała się ziemia") i doprawiony potężną dawką patriotyzmu i poświęcenia (Connor, Connor+Marcus). Do tego wszystko w klimatach falloutowo-madmaxowo-warhammerrowskich. Mimo że to mieszanka wywołująca u mnie potężną zgagę, dało się jednak ten film obejrzeć. Zwłaszcza że wyskok Arnolda pod koniec był całkiem niezłym okiem puszczonym w stronę widza i być może znaczącym że nie należy tego filmu traktować jako aż tak ogromnej profanacji popełnionej na 2 pierwszych częściach, a po prostu jako kolejną "wariację na temat". Dam mu 6+/10, bo ani jakoś szczególnie się nie wyróżniał wśród nowych produkcji SF, ani jakoś szczególnie nie raził, ot takie nowe kino, odgrzewające stare tytuły dla młodzieży.
 
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2009-11-25, 14:14   

Aske napisał/a:
nie należy tego filmu traktować jako aż tak ogromnej profanacji popełnionej na 2 pierwszych częściach, a po prostu jako kolejną "wariację na temat"


I tak go właśnie traktuję, jako zupełnie osobny film. Wczoraj oglądałem i jestem zawiedziony ogólnie. Za dużo zapożyczeń z innych filmów i naiwności, za mało apokaliptycznego klimatu. Dobre efekty specjalne to decydowanie za mało, a i one były czasem bez sensu (wielki robot jakby żywcem wyjęty z Transformersów - żenada). Generalnie przez pól filmu śmiałem się z jego głupoty. Podobała mi się natomiast postać terminatora-człowieka. To nawet mialo jako taki sens. Podsumowując film jest taki ani w te ani wewte, więc daję 5/10, co wcale nie znaczy że jest zły, tylko po prostu mocno przeciętny. Ale tak czy siak warto obejrzeć.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2010-01-04, 07:29   

Oglądałem przez ostatni dzień sporo komercyjnych filmów i o prawie każdym mógłbym na siłę coś dobrego powiedzieć, a o niektórych nawet kilka ciepłych słów, o tyle o tym za bardzo nic dobrego napisać nie potrafię. Może dlatego, że jednak liczyłem na jakieś przebłyski, a takowych nie dostałem.
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2010-01-04, 08:10   

Simpson napisał/a:
Podsumowując film jest taki ani w te ani wewte, więc daję 5/10, co wcale nie znaczy że jest zły, tylko po prostu mocno przeciętny. Ale tak czy siak warto obejrzeć.
Dobre podsumowanie :fingerok:
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-12, 16:45   

Autor Terminatora ma pomysł na 5 i 6 film z Arnoldem

Teraz, kiedy prawa do "Terminatora" zostały już sprzedane, można spokojnie zacząć spekulować na temat tego, jak te prawa wykorzystać. Jest niemal pewne, że piąty film kinowy powstanie. Kwestią otwartą jest, o czym będzie on opowiadał.

tu pojawia się William Wisher, współautor "Terminatora" i "Terminatora 2: Dnia sądu". Otóż opracował on fabułę dylogii, która kontynuowałaby opowieść z wykorzystaniem wątków ze wszystkich czterech dotychczasowych filmów kinowych. Wisher ma już 24-stronicowy konspekt scenariusza "Terminatora 5" i 4-stronicowy zarys "Terminatora 6".

Akcja filmów rozgrywałaby się przede wszystkim w scenerii postapokaliptycznej. Wisher chce jednak powrócić do tematu podróży w czasie, który był kluczowy w pierwszych dwóch filmach. W jego planach Sara Connor i Kyle Reese będą mieli okazję spotkać się raz jeszcze. Na bohaterów czeka kilku bardzo niebezpiecznych przeciwników. Co jednak najważniejsze, Wisher zaplanował rolę dla Arnolda Schwarzeneggera. Ma ona być równie zaskakująca jak przemiana jego bohatera z czarnego charakteru z jedynki w dobrego bohatera dwójki.

Oczywiście na chwilę obecną są to tylko i wyłącznie pomysły Wishera, które nie zostały zakupione przez właściciela praw do "Terminatora" – fundusz Pacificor.

źródło: filmweb.pl


Guzik z tego wyjdzie jak sądzę. ;)
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-28, 04:14   

Skynet Symphonic



;)
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2010-02-28, 07:35   

Aż mnie ochota naszła na seans ;) Co prawda oglądałem w ostatnim kwartale zeszłego roku, ale najwyższy czas sobie 'przypomnieć' :hahaha: Oglądanie T1 i T2 czy trylogii Alien jest dla mnie jak wracanie do klasycznych albumów, które nigy mi się nie znudzą
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-03-10, 11:43   

Aske napisał/a:
wallenrodyzm lejący się z ekranu (Marcus, co prawda nie sądzę żeby reżyser i producenci czytali polskiego wieszcza, ale wrażenia że to żywcem przeniesiony w XXI wiek bohater dzieła Słowackiego nie mogłem się pozbyć)

:klaszcze:

Co tu się rozpisywać. I-II to dla mnie kult, do którego często wracam. Podpisuję się pod tym, co napisał na samym początku Tockar - dla mnie jedynka jest również ulubioną częścią. Dwójkę świetnie się ogląda, ale to już trochę inny klimat. Natomiast wizja świata w przyszłości jest naprawdę posępna i robi wrażenie.
Na III i "Ocalenie" nie chce mi się nawet tracić czasu. Nie trzeba być obdarzonym nie wiadomo jakim szóstym zmysłem, by domyślać się, że to badziewie.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2010-03-11, 13:59   

:hahaha: dobre, sam teraz zajarzyłem, trochę czasu od liceum minęło. Miało być inteligentnie, acz nie wyszło. Sam sobie przyznaję złotą "niggę" " :nigga: "
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-12, 01:49   

Widać kto w szkole siedział w oślej ławeczce, a kto był pupilem pani polonistki. :hihihi:

Moja ewolucja Terminatorowa wygląda mniej więcej tak:

Kiedyś byłem mały i głupi i wolałem II od I (może dlatego, że chyba w takiej właśnie kolejności zapoznałem się z tą serią). Potem byłem większy i głupi i w miarę podobała mi się IV. Trójka nie podobała mi się nigdy więc nie będę o niej wspominał. Teraz jestem mądrzejszy (ale prawdopodobnie za jakiś czas też dojdę do wniosku że byłem wówczas głupi) i przedstawia się to tak - T1: 10/10, T2: 9/10, T3: 4/10, T4: 5/10.

Prawdą jest jednak, że T4 to film efekciarski co w dobrym kinie czy na zawodowym nośniku i ekranie znacznie podnosi jego wizualną wartość. Klimatu jednak nie posiada zbyt wiele i po chwilowym pomizianiu ocząt zgniłą zielenią, mechami, scenami akcji i wizją apokalipsy, z czasem ten efekt ulatuje, a w głowie zostaje jedynie poczucie tandetnej miałkości i pustka.
 
 
Gieferg 
bywalec



Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 107
Skąd: dg
Wysłany: 2010-05-03, 17:38   

T1 - absolutny kult & klasyka. Klimat miażdży. 10/10

T2 - był kiedyś moim ulubionym filmem, do tej pory obejrzałem ok.40 razy jednak straszna wtórność w stosunku do T1 sprawia, że ocena musi być niższa - 9/10

T3 - ma świetne zakonczenie będące idealnym zamknięciem (wtedy jeszcze) trylogii - innego zakonczenia być nie mogło i na tym seria powinna się zakończyć. Film słabszy od poprzednich ale wciąż dobry i chętnie do niego wracam- 8/10

TS - pełen dziur logicznych i fabularnych absurdów niepotrzebny sequel który mam na półce głównie ze względu na niesamowity sentyment do serii, + kilka fajnych scen. Naciągane 5/10

Całe szczęscie, że finansowa porażka TS przynajmniej na jakiś czas zapobiegnie dalszemu deptaniu tej serii.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-08-09, 01:27   

Niech ktoś wreszcie położy Johna C. trupem, posprząta "time-table" terminatorów (a przynajmniej wymyśli jakiś zgrabny wybieg, który pozwoli spleść je w logiczną całość) i pociśnie dalej postacią Marcusa.

Swoją drogą - kiepsko z Bale'm, skoro jego postać tak podle dołuje w zestawieniu z maszyną graną przez dużo mniej doświadczonego aktora :tracakijkiem:
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2011-08-09, 02:14   

Gieferg napisał/a:
T1 - absolutny kult & klasyka. Klimat miażdży. 10/10

T2 - był kiedyś moim ulubionym filmem, do tej pory obejrzałem ok.40 razy jednak straszna wtórność w stosunku do T1 sprawia, że ocena musi być niższa - 9/10

T3 - ma świetne zakonczenie będące idealnym zamknięciem (wtedy jeszcze) trylogii - innego zakonczenia być nie mogło i na tym seria powinna się zakończyć. Film słabszy od poprzednich ale wciąż dobry i chętnie do niego wracam- 8/10

TS - pełen dziur logicznych i fabularnych absurdów niepotrzebny sequel który mam na półce głównie ze względu na niesamowity sentyment do serii, + kilka fajnych scen. Naciągane 5/10

.


Ha! Podpisuję sie pod tym w 99,9%. Idealne podsumowanie wszystkich czterech części.
 
 
piotreek070 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 12 Wrz 2011
Posty: 11
Skąd: Limanowa
Wysłany: 2011-09-24, 18:40   

4 nie jest wcale taka zła. Może i gorsza od innych części ale da się obejrzeć. Ogólnie film fajny. Moim zdaniem 7/10
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-11-11, 21:37   

Tyle się naczytałem jaki to kijowy film, obejrzałem wreszcie w całości i okazało się, że daje radę. Prawdopodobnie to najlepsze dzieło faceta podpisującego się pseudonimem McG, mam wrażenie, ze nieźle się bawił tym razem, zamiast odwalać pańszczyznę jak zwykle. W dodatku drewniany Worthington dobrze tu wypada i nawet pokazuje trochę charyzmy. Całą chyba zużył tutaj, bo wiecej nie pokazał w żadnym kolejnym filmie (przynajmniej z tych które oglądałem).

Nie chce mi się sprawdzać, czy fabularnie Ocalenie zgadza się z poprzednimi częściami. Ta seria i tak stoi paradoksami czasowymi, generującymi bezsensy a nikomu to nie przeszkadza. Postacie są tu trochę kartonowe i doskwiera też brak porządnej przemocy (np. krew kolesia potraktowanego z obrotówki powinna zbryzgać więźniów na dole, byłaby ładna scena), szczególnie że to przecież wojenne SF. Ale za to maszynki są ładne, starcia z nimi porządnie zrobione i tutaj chyba McG włożył największy wysiłek. Prawie go widzę, jak sobie obmyśla "tu zrobię scenę bez cięcia a na koniec grzyb atomowy, będzie awesum!" Właściwie trochę rozumiem skąd nienawiść do tego filmu, ale że akurat miałem ochotę poptrzeć na ładny rozpiedrol, to sobie popatrzyłem i jestem zadowolony.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u