FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Dredd
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-10-04, 20:00   Dredd

Dredd / Dredd 3D
Reż. Pete Travis (Wielka Brytania, USA, Indie)

W niedalekiej przyszłości prawo egzekwują sędziowie. Sami ścigają przestępców, wydają wyroki i wymierzają kary. Losy podejrzanych są wyłącznie w ich rękach. Nic więc dziwnego, że sędziowie budzą lęk i nienawiść w przestępczym świecie.
W największej światowej metropolii Mega City One, za szczególnie bezwzględnego wobec bandytów uchodzi sędzia Dredd. Jego wyroki są surowe ale sprawiedliwe, a winnego zawsze spotyka kara. Niejeden przestępca dużo by dał za głowę Dredda.
Tymczasem w olbrzymim mieszkalnym gmachu o nazwie Peach Tree Block wybuchają zamieszki. Wszyscy wiedzą, że jest to najbardziej niebezpieczne miejsce w mieście. Budynkiem włada Ma-Ma stojąca na czele bezwzględnego gangu handlarzy narkotyków. Wezwany do zamieszek Dredd jak zwykle pewnie wkracza do akcji. Szybko jednak okazuje się, że tym razem znalazł się w pułapce. (opis dystrybutora)


Strasznie fajny futurystyczny akcyjniak. Nie spodziewałem się wiele, nawet w trailerze nie było specjalnie spektakularnych scen i nic dziwnego, bo to w sumie kameralny film, dziejący się głównie w jednej (choć obszernej) lokacji. Joseph Dredd to najbardziej funkcjonalny trybik w machinie sprawiedliwości 800 milionowego Mega City 1. Pewnego dnia dostaje zadanie przyuczenia do roboty nowej rekrutki. Jedzie z nią do megablokowiska Peach Trees by zbadać sprawę mordu na trzech handlarzach narkotyków, których przed śmiercią obdarto ze skóry i spuszczono z najwyższego pietra prosto na patio, częstując jeszcze narkotykiem Slo-Mo, spowalniającym subiektywne poczucie czasu. Dreddowi i kadetce Anderson szybko udaje się złapać podejrzanego, ale na wieść o tym faktyczna władczyni budynku odcina go od świata, a za głowy sędziów wyznacza wysoką nagrodę. Rozpoczyna sie polowanie.

Film robi wrażenie nie tyle rozmachem akcji, co fantastycznym udźwiękowieniem i scenografią. Peach Trees (96 % bezrobotnych mieszkańców) to futurystyczny slums, co oczywiście znaczy, że jest po prostu większy i bardziej ponury, niż współczesne. W dodatku na jego szczycie gnieździ się Ma-Ma, chyba najbardziej bezwzględny czarny charakter, jaki ostatnio widziałem. Sprawia wrażenie lekko nieobecnej świruski, ale ma wszystko doskonale przemyślane i regularnie serwuje uwięzionym w budynku sędziom kolejne niespodzianki.

Nakręcone jest to wszystko sposobem na staroszkolny film akcji, czyli klarowna fabuła, wyraziste, ale nie zanadto skomplikowane postacie z jasno zdefiniowanymi celami, brak egzystencjalnych rozkmin a zamiast tego strzelaniny, ucieczki i efektowne zgony z dużą ilością posoki, headshotów, ran kłutych, ran ciętych, granatów, odrobiny napalmu i bohaterem puentującym sytuację kostycznymi tekściorami. Troszeczkę wizualnej poezji mamy tu dzięki sekwencjom w slo-mo, na widok których Zack Snyder najpierw się zaślini, a potem pęknie z zazdrości. Widoki w slo-mo robia niezłe wrażenie w 3D, ale poza tym nie wydaje mi się, by „Dredd 3D” bardzo tego 3D potrzebował. Do całości przygrywa industrialna muzyczka idealna na rzeź w futurystycznym blokowisku. Sam Paul Verhoeven chyba by tego lepiej nie nakręcił.
Ostatnio zmieniony przez BM 2012-10-05, 12:50, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-01-03, 19:21   

Jaki fajny film, a po materiałach promocyjnych też nie spodziewałem się niczego nadzwyczajnego. Przede wszystkim rozwala scenografia, smaczki w tle, jak choćby plakaty, ogłoszenia, ale też np.
Spoiler:
trup niemowlaka na chodniku
. Uwielbiam taka dbałość o detale. Co zaś do akcyjki - fajna bo dość różnorodna, przez co nie nudzi, poza tym świetnie sfilmowana. Scena z minigunami zdecydowanie najlepsza, ale i reszta nie odstaje. Nieźle aktorsko wypada rookie, przekonująco pokazano jej przemianę z kłębka nerwów w pełnoprawna partnerke która również może wnieść swój wkład, nawet mimo znacznie gorszego wyszkolenia. Wymiata Lena z pernamętna miną "co ja robię tu", dobry czarny charakter bez groteski i przerysowania. Nie podobały mi się sekwencje slo-mo(ale w sumie mało ich było) i niestety ale nadal nie przekonuje Urban któremu chyba nie sprecyzowali czy ma grać Terminatora czy cool twardziela rzucającego onelinerami.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2013-01-05, 23:57   

Nie jestem tak zachwycony jak co niektórzy, dobry rozrywkowy film ale jednak bardziej mi sie Raid podobał. Właśnie jestem ciekaw czy to jest adaptacja konkretnego komiksu, w którym taka sama mniej więcej fabuła była czy tylko te same postacie jak Dredd, Anderson i Ma- Ma są a fabuła filmu to po prostu mniej więcej w tym samym czasie scenarzyści Raid i Dredda wpadli na podobny pomysł? Niestety z komiksów o Dredzie czytałem tylko jeden i chyba to było jeszcze za czasów TM - Semic Simona Bisley Batman/Judge Dredd - Sąd nad Gotham. Karl Urban sprawdził się w roli i wogóle obsada jest fajna cała. Dobra rozrywka i w sumie szkoda że raczej nie doczekamy się kontynuacji.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-01-06, 02:10   

gall anonim napisał/a:
mi sie Raid podobał.


zdecydowanie
 
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2013-01-07, 16:35   

gall anonim napisał/a:
Ma są a fabuła filmu to po prostu mniej więcej w tym samym czasie scenarzyści Raid i Dredda wpadli na podobny pomysł?

Scenariusz do Dredda powstawał dłużej. Zdjęcia też rozpoczęły się wcześniej. Twórcy Dredda jednak nie twierdzą by twórca Raid'a zrzynał z nich, bo zdjęcia do Raid, zdaje się ruszyły tuż po wycieku scenariusza Dredda. Twierdzą, że to przypadek raczej. Choć ludzie dopatrują się spisków. Choć wersja Dredd zrzyna z Raid dominuje (choć jest bzdurna ze względu na daty), to i wersja zrzyna Raid z Dredd kursuje (bardziej prawdopodobne, choć nadal bardzo wątpliwe, bo przygotowania do filmu nieco trwają).
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-01-07, 21:20   

gall anonim napisał/a:
Właśnie jestem ciekaw czy to jest adaptacja konkretnego komiksu, w którym taka sama mniej więcej fabuła była czy tylko te same postacie jak Dredd, Anderson i Ma- Ma są


Dopiero zaczynam przegryzać się przez komiksy z Dreddem, ale już mogę powiedzieć, że to nie jest adaptacja żadnej konkretnej historii, za to Anderson jest postacią z tego uniwersum. Ma-Mę wymyślono na potrzeby filmu. Wczesne historie (publikowane w "2000 A.D.") w ogóle są dosyć bekowe i niezbyt brutalne, film zapewne nawiązuje do późniejszych.

gall anonim napisał/a:
fabuła filmu to po prostu mniej więcej w tym samym czasie scenarzyści Raid i Dredda wpadli na podobny pomysł?


Dokładnie, zbieżnośc w stylu "great minds think alike".
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2013-01-07, 22:15   

John Bigboote napisał/a:
Dopiero zaczynam przegryzać się przez komiksy z Dreddem, ale już mogę powiedzieć, że to nie jest adaptacja żadnej konkretnej historii

Tez o tym słyszałem. A ponoć najlepszym wstępem do Judge Dredda (przynajmniej m.in wg imdb są późniejsze tomy). Niedługo się za Dredda zabieram, choć z komiksów mam nadrobienie Walking Dead, finisz Filth, Powers i kilka innych rzeczy. Wiem nie wiem kiedy usiądę.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2013-02-02, 13:46   

Bardzo przyjemny film, łyknąłem bez popity i od początku do końca oglądałem z zainteresowaniem. Bezpretensjonalna i nieskomplikowana historia (choć i tak nasunęły mi się pewne przemyślenia, zob. niżej), świetna obsada - Urban (Dredd w jego wykonaniu przypomina fuzję Conana z Robocopem), Cersei Lannister (sroga patolożka), ta blondyneczka też bardzo fajna, ponadto dobrze dobrana muzyka, realizacja też bardzo przyjemna dla oka (mnie akurat podobały się sceny ze slo-mo). Wizja przyszłości przytłaczająca i dość ponura. Ogólnie jeden z lepszych tego typu filmów. To jest porządny akcyjniak SF, a nie jakiś tam prometeusz.
Sam tylko nie wiem, czy "rację" mają bezwzględni, zdehumanizowani wręcz "sędziowie" pokroju Dredda czy Mamuśka i jej banda? W końcu próba zaprowadzenia "prawa i sprawiedliwości" skończyła się srogim wygrzewem i śmiercią wielu niewinnych osób. No, ale przestrzeganie prawa i procedur zostało wymuszone :hahaha:
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-28, 07:45   

Cytat:
Nie będzie kontynuacji nowego Dredda

Operacja się udała, ale pacjent zmarł. Powyższe zdanie idealnie opisuje sytuację, w jakiej znalazł się "Dredd 3D". Niby najświeższe przygody ponurego sędziego zyskały sympatię krytyków, jak i poklask kinomanów, którzy bardzo ciepło wyrażali się o tym, co mogli zaobserwować na dużym ekranie. Co z tego, że kategoria "R", a także silny duch kina akcji przełomu lat 80' i 90' był miodem na serce dla pokolenia Muskularnych Twardzieli. Ba, nic nie zmieni, że nawet betonowi pasjonaci komiksu byli zachwyceni niesamowitą spójnością z oryginałem oraz zachowaniem klimatu ponurej postapokaliptycznej przyszłości Mega-Miast, określając film jako "praktycznie idealną ekranizację".

Posępne fakty brzmią niczym werdykt bezlitosnego Sędziego. Film nie zrobił furory w kasach kinowych, a sprzedaż płyt DVD i Blu-Ray również nie poraża. Wyrok wobec tego projektu może być więc tylko jeden - kula w łeb.

Główny producent, Ari Shankar, niedawno rozwiał ostatnie nadzieje fanów, którzy liczyli na szybki powrót Dredda z Karlem Urbanem w roli głównej. Przyczyny porażki można upatrywać w kiepskim marketingu i wspomnianej kategoria "R", która okroiła potencjalną widownię.

"Byłoby wspaniale, gdyby 'Dredd' stał się filmem kultowym. Koniec września to był straszny okres. Nasz film poniósł klęskę, a tydzień później 'Looper: Pętla Czasu' podbił Box Office."

Szkoda, gdyż "Dredd 3D" to prawdziwa perełka w swoim gatunku i naprawdę solidny akcyjniak. Serce boli tym bardziej, gdyż dzięki temu dziełu dane mi było przeżyć sentymentalną podróż w przeszłość - ponownie poczuć zapach kasety VHS i smak cotygodniowego wypadu do zagraconej wypożyczalni. Do czasów, kiedy herosi brodzili w oceanie juchy, jarali szlugi jak lokomotywy, golili się szlifierką kątową i nawilżali przełyk czystym spirytusem. Raczej nie doczekamy się szybko kolejnej produkcji w tym stylu...

źródło: http://trzynasty-schron.n...3687e0434c.html
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-03-28, 19:35   

Ano, nie byliście w kinie, to nie macie sequela. :snob:

Chociaż najwiekszy wpływ na to miały marne wyniki z USA. Nie wiem, czy faktycznie szanse "Dredda" pogrzebała kategoria wiekowa, czy rzeczywiście taki se marketing. Chociaż już gorsze kampanie widziałem. Ciekawe, że nie pomogły pozytywne opinie widzów a nawet krytyków - kilka tygodni po premierze Dredd miał na Zgniłych wynik bliski 100%. W sumie to (i kategoria wiekowa) właśnie mnie przekonało, bo zapowiedzi były średnie.
 
 
Syn marnotrawny 
bywalec



Dołączył: 20 Sty 2013
Posty: 143
Skąd: Stare krzywe
Wysłany: 2013-05-03, 13:05   

No, ale to jest bez sensu. To znaczy, że nie mają prawa powstawać filmy z kategorią R? Przecież dochodzimy do jakiegoś absurdu! Rację bytu mają wyłącznie tytuły na które będzie można pójść z dziadkiem z babcią, ciotką, prababką, 3-latkiem i niemowlakiem pod pachą? No, żesz kurwa... Nie wiem, może po prostu film okazał się za drogi, może z jakiegoś tam powodu nie przypadł do gustu tej zidiociałej amerykańskiej publiczności, ale nie wierzę, że to kategoria R go załatwiła. Cholernie szkoda, że nie będzie sequela.

Warto w tym kontekście wspomnieć choćby Robocopa. Film mega brutalny, z kategorią R i sprzedał się bardzo dobrze, doczekując się dwóch sequeli.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-05-03, 15:49   

Co do wyników w USA, nie ma jednego wyjaśnienia, czemu Dredd zrobił klapę. Raczej nie chodziło wyłącznie o kategorię wiekową. Da się wypromować film z R - ką zeby zarobił kaskę, przykładem ten mierny akcyjniak "Olimp w ogniu", który kategorię R zarobił uczciwie. W przypadku Dredda mogła zdecydować słaba rozpoznawalność postaci, kojarzącej się głownie z kupiastym akcyjniakiem ze Sly`em. To że tydzień później Looper z kategorią PG - 13 się sprzedał wcale nie stanowi argumentu przeciwko filmom z R - ką.

Robocop to znakomity przykład zresztą. Nie tylko jest inspirowany komiksami z Dreddem, ale jedna scena w Dreddzie wyraźnie sie do Robocopa odwołuje :kult:
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2013-05-03, 17:01   

John Bigboote napisał/a:
Dredda mogła zdecydować słaba rozpoznawalność postaci, kojarzącej się głownie z kupiastym akcyjniakiem ze Sly`em. To że tydzień później Looper z kategorią PG - 13 się sprzedał wcale nie stanowi argumentu przeciwko filmom z R - ką.

Niewidoczna też była kampania reklamowa. W Ameryce za bardzo nie był reklamowany ten film.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-05-03, 21:35   

Coś jest na rzeczy z kampanią reklamową. Powinni spróbować z "akcyjniak, na który pójdziesz z własnym synem/córką żeby zobaczyli, jak to się robiło w ejtisach/najntisach". Ewentualnie - "Fanowie Zmierzchu niech się trzymają z daleka."
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2013-05-03, 23:31   

Syn marnotrawny napisał/a:
No, ale to jest bez sensu. To znaczy, że nie mają prawa powstawać filmy z kategorią R? Przecież dochodzimy do jakiegoś absurdu! Rację bytu mają wyłącznie tytuły na które będzie można pójść z dziadkiem z babcią, ciotką, prababką, 3-latkiem i niemowlakiem pod pachą? No, żesz kurwa... Nie wiem, może po prostu film okazał się za drogi, może z jakiegoś tam powodu nie przypadł do gustu tej zidiociałej amerykańskiej publiczności, ale nie wierzę, że to kategoria R go załatwiła. Cholernie szkoda, że nie będzie sequela.

Warto w tym kontekście wspomnieć choćby Robocopa. Film mega brutalny, z kategorią R i sprzedał się bardzo dobrze, doczekując się dwóch sequeli.


Kategoria chyba go tylko dobiła, bo choć to nie jest film dla gimbusów, to pewnie by ich trochę poszło.
Swoją drogą to trochę paradoks, a może znak czasów - kiedyś przecież filmy 'od 18', to może nawet był element strategii i coś co zachęcało.

A Dredd tak chyba nie trafił, zbyt pokręcony dla masowej widowni, zbyt drogi, słaba reklama itp
A szkoda bo kino przednie i można by oczekiwać dobrej kontynuacji.
 
 
Syn marnotrawny 
bywalec



Dołączył: 20 Sty 2013
Posty: 143
Skąd: Stare krzywe
Wysłany: 2013-05-04, 15:41   

Może jednak sequela zrobią. Np można by powołać do życia jakąś stronę internetową gdzie fani filmu z całego świata zrzucali by się na budżet.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-12-21, 17:05   

Sensownie brutalny, klasyczny, schematyczny i wyraźnie niskobudżetowy, co wcale nie oznacza, że zły.
Do tych co to komiks czytali - Dredd też takie miny strzelał? Coś musi w tym być bo i Rambo i Urban poszli w tą mimikę pełną wyrazu :hahaha: Aż się prosi o sędziego trochę bardziej obojętnego.
Jest ok. Wrażenia długofalowe lepsze niż te tuż po seansie.
 
 
AliBaBa 
świeżak



Dołączyła: 04 Wrz 2014
Posty: 6
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-09-04, 11:49   

Hot Shot i nie trzeba już więcej nic mówić ;)

film wymiata ;)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u