FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Elizjum
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-08-26, 03:43   Elizjum

Elizjum / Elysium
reż. Neill Blomkamp (USA 2013)

W roku 2154 obok siebie żyją: bardzo bogaci ludzie na sztucznej stacji Elysium i reszta na przeludnionej, zniszczonej Ziemi. Sekretarz Rhodes (Jodie Foster) za wszelką cenę chce zachować luksusowy styl życia obywateli stacji. Ziemianie podejmują próby przedostania się na Elysium. Jeden z nich Max (Matt Damon) zgadza się podjąć niebezpieczną misję, która może nie tylko ocalić jego życie, ale także wprowadzić równowagę na świecie. [opis dystrybutora]

Film zrobił na mnie dość dobre wrażenie (a momentami nawet bardzo dobre). Po wychwalanym przez widzów pod niebiosa Dystrykcie 9, który mnie akurat nie za bardzo przypadł do gustu Elizjum uznaję za miłą niespodziankę. Neill Blomkamp znów pokazał, że świetnie czuje klimat społeczeństwa żyjącego w dwóch równoległych, skrajnie kontrastujących ze sobą rzeczywistościach (co w sumie nie powinno dziwić w przypadku reżysera wychowanego w światowej stolicy apartheidu). Klimat futurystycznych slumsów (tudzież faweli) jest w Elizjum po prostu świetny. Bardzo przekonujący, brutalny świat beznadziei i społecznego upadku. A scena "łamiącego" spotkania z "policjantami" - majstersztyk. Takich dobrych i bardzo dobrych scen jest zresztą więcej. Główny czarny charakter obrazu też zdecydowanie na plus. Jest to jednocześnie oko puszczone do widza bo w roli bezwzględnego najemnika / uśpionego agenta Elizjum - Krugera, wystąpił nie kto inny jak Sharlto Copley znany z roli Wikusa Van De Merwe w "Dystrykcie 9". A jego ostry, południowoafrykański akcent dodaje jeszcze lepszego klimatu. Nie przekonała mnie za to postać Spidera (w którą to wcielił się Wagner Moura znany wam zapewne z głównej roli w brazylijskich "Elitarnych"). Mam wrażenie, że kreśląc rys charakterologiczny postaci scenarzyści nie mogli się zdecydować między bezwzględnym królem faweli, a zbawiającym świat socjalistą z miękkim serduszkiem. W efekcie dostaliśmy postać dość nieprzekonującą i mocno niespójną. Rozumiem gangsterski honor, etc. ale takie prospołeczne ciągoty u bandziora masowo wysyłającego wcześniej ludzi za grubą kasę na pewną śmierć, są jak dla mnie dość mało wiarygodne. Oczywiście nie sposób pominąć jeszcze takich nazwisk z obsady jak Matt Damon, Jodie Foster i William Fichtner. No ale tu wiadomo było, że można się spodziewać minimum dobrych kreacji. Zaletą tego obrazu jest właśnie to, że z jednej strony jest to klasyczny hicior za grube pieniądze, a z drugiej reżyser nie rezygnuje z inspiracji najlepszym okresem sci-fi. Jego maszyny mają bezduszny, brutalny wyraz; jego futurystyczne slumsy śmierdzą potem i smarem; a jego postacie mają w sobie ikrę. No ale dosyć tych ochów i achów. Wszak film nie ustrzegł się poważnych wad. Przede wszystkim końcówka leży moim zdaniem dosyć mocno (bo nie broni się ani jako przeciętny akcyjniak, ani jako społeczny moralitet o tym jak to kopciuszek został zbawicielem, a wszyscy ludzie będą braćmi). No przesłodzone to i tak mało wiarygodne, że momentami aż mdli (a wisienką na tej cuchnącej kupie lukru jest córeczka chora na białaczkę opowiadająca ezopowe bajeczki - litości!). Troszkę szkoda bo pierwsza połowa filmu to prawdziwy majstersztyk (zarówno w warstwie sci-fi jak i akcji). Ogólnie jednak polecam. Jak dla mnie naprawdę pozytywne zaskoczenie.

Ocena: 7/10
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-08-26, 11:48   

Ja chyba sobie w ogóle daruję ten film - kumpel który oglądał pisał mi, że socjal przekaz jest wtłaczany do głowy jeszcze większą łopatą niż w przypadku dennego In Time. Nie jestem hejterem lewactwa jak 3/4 ludzi tutaj, ale nienawidzę, kiedy twórcy filmu czy książki traktują mnie jak debila któremu trzeba wszystko przekazywać WIELKIMI LITERAMI. No i hipokryzja holly też w takich przypadkach rozwala - filmy o nierównościach społecznych finansowane przez ludzi którzy dosłownie siedzą na mamonie a kontakt z "normalnymi ludźmi" mają wyłącznie przez okienko limuzyny.
 
 
wyspy 
świeżak



Wiek: 22
Dołączyła: 20 Sie 2013
Posty: 7
Skąd: PL
Wysłany: 2013-08-29, 17:00   

Jarod myślę że bardzo trafnie to określiłeś.. jednak jestem zbyt ciekawa tego filmu by go sobie odpuścić.
 
 
Szaman 
bywalec



Wiek: 29
Dołączył: 14 Kwi 2013
Posty: 189
Skąd: Garden State
Wysłany: 2013-10-19, 11:29   

5/10

Do tego filmu pasuje takie stare, polskie przysłowie “Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal”, trudno mi przejmować się walkami gdy montażysta i kamerzysta dzielą ze sobą przykrą chorobę zwaną padaczką. Zbyt rwany montaż to zresztą jeden z największych problemów Elysium, ani wydarzenia o charakterze dramatycznym takie jak scena napromieniowania, ani sceny akcji, ani też sceny gore (a mamy tutaj przecież wybuchające ciała i głowy) nie mają szans na wybrzmienie w odpowiedni sposób.

Zaskakująco przeciętne jest aktorstwo, Damon i Copley spisują się wprawdzie całkiem nieźle, ale już zdawałoby się lepsi od nich artyści czyli Jodie Foster i William Fichtner mają tutaj za zadanie jedynie stroić sztywne lub groźne miny. Scenariusz stara się ubrać w kostium fantastyki narastające podziały między tak zwanym pierwszym a trzecim światem, ale pokonuje go podobny problem co z montażem. Wszystko jest rozpisane po łebkach, odbębnione, pozbawione głębszej, intelektualnej penetracji.

Albo przy ’Dystrykcie 9" Peter Jackson pomagał więcej niż myślimy, albo, dość przypadkowy wielki sukces artystyczny tego filmu był najgorszą rzeczą jaka mogła przytrafić się Blomkampowi. Mógł on być dobrym reżyserem kina akcji, a być może zostanie jedynie rzemieślnikiem noszącym zbyt duże buty.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-11-16, 16:02   

Dla mnie to tegoroczny Dredd - krwisty akcyjniak duchowo zakorzeniony w latach 80 - tych, który niestety średnio się sprzedał (choć nie tak źle jak sam Dredd). W ogóle szkoda, ze nikt nie namówił Blomkampa do robienia rimejku "Pamięci absolutnej" zamiast brać tego klienta od "Underworld". Jest tu wszystko, co powinno być w dobrej naparzance - klarowny cel, wiązanka sucharów, prześwietne bronie i stateczki, eksplodujący ludzie, charyzmatyczny zły sprzedający te wszystkie suchary na pniu (zrobię Copleyowi ołtarzyk), napięta zła sucz, droidy i egzoszkielety. Jak się to może nie podobać, nie wiem.

Fajnie też zrobiono tu sztuczną inteligencję. Nie wyczynia tu cudów na kiju, tylko dokładnie to, do czego ją zaprogramowano. Raz to będzie bicie przypadkowych mądrali i spuszczanie ich potem na drzewo (Max) a raz
Spoiler:
wysłanie promów z medbayami do wszystkich potrzebujących obywateli, bez pytania właścicieli Elizjum, czy to aby w porządku.
Podejście jak z "Robot i Frank", bardzo mi się podobało.

Roi sie tu wprawdzie od głupotek i mocno życzeniowego podejścia do realiów (np. podróż na orbitę tak by nie mogła wyglądać), ale ostatecznie wypada to o wiele lepiej, niż np. "1000 lat po Ziemi", gdzie takie podejście też dominowało. Tam się twórcy mogli tłumaczyć, że to wszystko alegoria w kostiumie SF. Super, ale nic nie mogłem poradzić, że wszystko mi tam chrzęściło, grzechotało i wydawało się idiotyczne. W Elizjum nie przeszkadzało, widać eksplodujący ludzie > spieprzanie przed stadem komputerowych małp. Ze mną jak z dzieckiem - za rączkę i patrz, jak się fajnie strzelają :)
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2013-11-24, 23:56   

Słuszne porównanie z Dreddem i co ciekawe bardziej podobało mi się jak właśnie wymieniony Dredd czy Dystrykt 9, który był tylko dobry. Trochę spodziewałem się że tak będzie bo jak jakiś film jest chwalony to czasami nastawiam się na nie wiadomo co genialnego i dostaje dobry film w najlepszym razie a jak krytykowane tak jak w tym przypadku bo opinii już tak dobrych nie zbiera to spodziewam się słabszego filmu i dostaje naprawdę dobry film. A wcale słabszy nie jest od Dystryktu, nawet lepszy, dam nawet 8/10 i jeden z lepszych filmów akcji z elementami SF tego roku. Dla mnie pierwszorzędne kino akcji i może przyzwyczajony jestem już tak do latającej kamery, bo nie przeszkadzała aż tak wcale, dało się rozeznać w scenach. Damon mnie zaskakuje, bo całkiem dobrze wypadł i w sumie już sam nie wiem czy to dobry aktor czy nie, bo raz wypada dobrze jak w tym przypadku albo np. w Bournach a raz kiepsko. Pozostali aktorzy też dobrze wypadli na czele z Foster (choć zgadzam się, że czasami dziwne miny stroiła, troche mi przypominała Cumberbatcha ze Star Treka, który też tak dziwną miał mimikę twarzy w jednej scenie, w tej gdy powiedział kim jest), ale to może moja sympatia do niej przemawia bo dość dawno jej nie widziałem, więc trzeba na to poprawkę wziąść. Copley wymiata jako przerysowany trochę agent na usługach Foster. I ten jego akcent afrykański silny, dobrze że oglądałem z napisami, bo czasami nic bym nie zrozumiał, choć mówił po angielsku, ale miejscami wydawało mi się że mówi w zupełnie innym języku. Szkoda że kariery specjalnej nie zrobił, głównie chyba u Blomkampa będzie grywać coś tak czuję i z takich filmów będzie kojarzony. Wiadomo że świetny był w Drużynie A ale kto o tym filmie pamięta jeszcze. Nawet mi się scena podobała
Spoiler:
z córką przyjaciółki głównego bohatera gdy opowiada Damonowi historyjkę, może kiczowate ale się wzruszyłem. A właśnie zaskoczyło mnie w tej scenie, że Damon zostawił ich, myślałem że od razu ich wezmie ze sobą i będzie próbował pomóc skoro taka przyjaźń -miłość między nimi a tu lekki szok.
Jedyne uwagi mam do dwóch scen. Wiem że to SF ale jak
Spoiler:
zakładali szkielet Damonowi i zaczeli mu śruby wkręcać w głowę to przecież facet chyba nie mógł tego przeżyć. Tak mi się wydaje bo nie próbowałem sobie w głowe śrub wkręcać :) Tak samo scena gdy Copleyowi twarz rozerwało i akurat tak szczęśliwie że mózg cały się ostał.
Ale to małe drobnostki nie powodują tego by film stracił w moich oczach bo tak poza tym jeden z lepszych akcyjniaków tego roku. Podoba mi się też u Blomkampa, że podobnie jak w Dystrykcie nie patyczkuje się z postaciami,
Spoiler:
też z głównym bohaterem, który umiera na końcu
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-11-25, 20:01   

Ciężko mi to wytłumaczyć inaczej, niż tak: Blomkamp jako fan starożytnego kina akcji z VHS dobrze wie, że o jakości filmu decyduje między innymi rozsądne stosowanie chwytu przegięcia pały. A zatem bohaterowi nie tylko zostało 5 dni życia, jest w ciemnej dupie, ma nudności i zaraz zwymiotuje. Otóż ktoś mu zaraz przyśrubuje egzoszkielet. I w dodatku na żywca, bez znieczulenia! Tu nie ma, że boli, jak Johnowi Rambo w Afganistanie zrobili dziurę w boku, to musiał ją sobie sam wydrążyć, wsypać proch i podpalić, by się nie wykrwawić :) Natomiast co do
Spoiler:
granatu - nie mam siły się spierać, w końcu działanie medbayów to bajka. Wskrzeszać nie potrafią, ale mają chyba nieograniczone możliwości regeneracji tkanki. Kawałeczki granatu mogły utkwić w mózgu, medbay odbudował co się da, resztę wywalił. Pewnie dlatego Kruger chodzi taki powalony (bo to przecież nie pierwszy raz, jak go składają)
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-12-08, 11:39   

Oglądało mi się w sumie lepiej niż się spodziewałem, szkoda jednak, że Blokamp nie poszedł w całości w satyrę i bekę a'la Voerhoven, bo debilizmy jakie w tym filmie facet serwuje znacznie lepiej by mi weszły, gdyby podane były choć z minimalnym rozwarciem pośladów. Poza tym zaskakująco mało scen akcji (a w tych co są zwykle mało co widać), raczej dość przeciętne aktorstwo (ww sumie tylko Spider i ruger tworzą zapamiętywalne jako-tako postacie). Ale design robotów i statków GENIALNY, i w sumie za niego cała ocena.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u