FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
The Machine
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-04-26, 20:16   The Machine

The Machine
reż. Caradog W. James (Wielka Brytania 2013)

Świat na krawędzi III wojny światowej. Po jednej stronie zimnowojennej rzeczywistości lokują się Chiny, a po drugiej tzw. obóz cywilizacji zachodniej. Rywalizacja wojskowych ośrodków inżynieryjnych prowadzi do stworzenia zaawansowanego projektu inteligentnej maszyny - uczącego się i czującego humanoida, który w założeniu ma być uniwersalnym żołnierzem przyszłości.

Całkiem zgrabne, niezależne kino sci-fi z Wielkiej Brytanii. Po raz kolejny widać, że mitem jest iż w tym gatunku nie da się nakręcić niczego sensownego bez przekroczenia odp. pułapu budżetowego. Jak widać na załączonym obrazku ciekawa, nienużąca fabuła to sprawa kluczowa. I mimo tego, że brak tu fajerwerków czy znanych nazwisk (chociaż główny bohater - Vincent, to nie kto inny jak kapitan Flint z "Black Sails"), a sam film czerpie z dorobku gatunku całymi garściami, to obraz skutecznie przykuwa uwagę widza przez bite półtorej godziny seansu. Czytałem sporo dobrych opinii na temat tego tytułu i muszę przyznać, że absolutnie się nie zawiodłem (mimo, że to zdecydowanie bardziej telewizyjna niż kinowa produkcja). Efekty specjalne mimo, że dosyć skromne również prezentują się nad wyraz przyzwoicie.

Nagroda specjalna British Independent Film Award.

Ocena: 6/10 - polecam jako offową ciekawostkę (raczej dla fanów gatunku).
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-05-12, 00:14   

Myślałem że zobacze porządne niskobudżetowe SF i nic więcej a obejrzałem w sumie bardzo dobry SF z dużą dawką melancholii i nawet nie przeszkadza zupełnie że jest inspirowany i to mocno wiadomymi klasykami gatunku jak "Blade Runner" Scotta czy "Ghost in the Shell". Niektóre sceny wyraźnie są wzorowane na tych z kultowych produkcji. I zaznaczam że podobnie jak w tych filmach akcja wcale nie pędzi do przodu, to nie film akcji z elementami SF, której trochę jest ale dopiero w końcówce i to chyba jedyny minus że nagle się w strzelanke zamienił film. "Maszyna" gdyby powstała w latach 80 mogłaby obrosnąć kultem jak inne niskobudżetowe filmy jak np. "Hardware" bo trochę się tak ogląda jak taką VHSową starą produkcję. Niski budżet widać, film dzieje się praktycznie przez większość czasu w zamkniętych pomieszczeniach, w jednym budynku, ale to wogóle nie przeszkadza, bo film ma niesamowity KLIMAT który świetnie współtworzą zdjęcia jak i fenomenalna muzyka (miejscami przypominała Vangelisa kompozycje a innym razem muzę Carpentera). Oczywiście są pewne wady, niedociągnięcia, ale to jeden z takich filmów co nadrabia i to naprawde sporo samym KLIMATEM. Na dodatek jak to w filmach z Anglii jest bardzo dobrze zagrany zarówno przez kapitana Flinta z serialu o piratach ale i jego partnerka świetnie wypadła czyli Caity Lotz. Nie znam jej wogóle, Fajny jest też Dennis Lawson jako biurokrata. Powinno być 7, może góra 7.5, ale za sam KLIMAT dam 8/10. Bardzo miłe zaskoczenie. Napewno zainteresuję się innymi filmami tego reżysera.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2014-05-12, 23:45   

Ja mam sporo serca dla takich niskobudżet SF a tutaj nawet nie musiałem za bardzo oczu przymykać na niedostatki scenografii i zapożyczenia, bo te drugie zrobione są w sumie z głową a te pierwsze maskują lens flary ;) Ogląda się to zupełnie jak prequel do Blade Runnera (jak powstawał prototyp serii Nexus), klimacik jest naprawdę świetny a do tego jest Pooneh Hajimohammadi w roli cybernetycznej Liz Salander. No jak tego nie lubić mam?

Najwyżej przyczepiłbym się do czarnego charakteru, który od pewnego momentu po prostu kusi los i jest too dumb to live, ale takich przeciwników w filmach z niesłusznie minionej epoki. do której film przecież nawiązuje było wielu, więc to chyba część uroku The Machine.

A czy ktoś wyjaśni mi o co chodzi w scenie ze
Spoiler:
spalonym cyborgiem na początku? Co ten koleś takiego zrobił, że aż tak drastycznie go uśmiercili?
 
 
orvelka 
bywalec



Wiek: 27
Dołączyła: 20 Lut 2011
Posty: 73
Skąd: Slask
Wysłany: 2014-05-18, 21:09   

Produkcja bardziej telewizyjna niż kinowa, ale biorąc pod uwagę skromniutki budżet nie ma się co dziwić. Najważniejsze, że jest klimat i to konkretny. Efekty jak na wspomniany budżet również dobrze skrojone. Bardzo podobała mi się muzyka, końcówka gdzie akcja nabrała tempa momentami wyglądała troszkę amatorsko, ale tylko momentami. Całość sprawia bardzo pozytywne wrażenie, mocne 7/10.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u