FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Ewolucja planety małp
Autor Wiadomość
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2150
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-11-03, 01:14   Ewolucja planety małp

Ewolucja planety małp / Dawn of the Planet of the Apes
reżyseria: Matt Reeves (USA 2014)

Rosnąca w siłę rasa małp pod wodzą Cezara zmaga się z grupą ludzi, którzy przetrwali atak śmiertelnego wirusa siejącego spustoszenie dziesięć lat wcześniej.

Nigdy nie byłem specjalnym fanem cyklu Planety Małp. Podobał mi się co prawda klasyk i kolejne części też widziałem. No i też całkiem miło wspominam remake Burtona z fajną rolą aktorów małpujących na czele z Timem Rotchem a w bonusie żona Burtona która ładniej wygląda w charakteryzacji, ale specjalnie nie czekałem na prequel co pojawił się kilka lat temu. Może też dlatego bo nie miałem żadnych oczekiwań podobała mi się Geneza gdzie najsłabiej wypadli ludzie poza rolą Lithgowa. I to był jeden z niewielu minusów jedynki i podobnie mamy w dwójce, którą oceniam za równie dobrą. Podobnie jak w Genezie ludzka część obsady nie ma co grać na czele z Oldmanem. Świat się kończy, małpy lepiej wypadają od Oldmana, kto by pomyślał :)
Oprócz niego mamy też znaną z serialu Americans Keri Russell oraz Jasona Clarka, który najlepiej wypadł z ludzkiej obsady. Ale największą gwiazdą jest oczywiście etatowy cyfrowy aktor czyli Gollum, King Kong i Kapitan Haddock z Tintina Jacksona/Spielberga w jednym. W każdej z tych ról był świetny i podobnie jak w części pierwszej też się tutaj spisuje idealnie Serkis a tym razem Cezar nie jest na drugim planie, to on jest najważniejszy bo większość czasu spędzamy wśród małp. Przyznam że sam był poszedł za tak charyzmatyczną małpą do boju:-)
Choć błędem byłoby stwierdzenie że tylko w takich rolach aktor się spisuje, np. widziałem go w komedii Johna Landisa reżysera wielu kultowych filmów czyli Burke i Hare albo w Inkheart i też dobrze wypadł. Efekty specjalne są dobre, choć widać że wciąż nie idealne (nie ma jak charakteryzacja jak np. u Burtona jednak). Ciekawie też wypadł aktor wcielający się w Kobe. Niby typowy psychol ale przez większą połowe filmu rozumie się Kobe, jego pobudki i tak w sumie przez większą część filmu nie wiadomo komu kibicować, kto ma więcej racji (np. świetna scena gdy mówi human work). Fajna muzyka, dobre zdjęcia a za reżyserie odpowiada Matt Reeves, który zadebiutował fajnym Cloverfield a później popełnił udany remake Pozwól mi wejść. Trzeba przyznać że spisał się w filmie z większym budżetem. Coś ostatnio sporo dobrych filmów z Hollywood, kolejny wart uwagi blockbuster w tym roku po Xmenach, Kapitanie Ameryce i filmie z Cruise i Blunt.
Ostatnio zmieniony przez BM 2014-11-15, 23:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-11-15, 19:01   

Mam mały proplem z tym filmem - bardzo mi się podobał, ma świetne efekty, klimat momentami można ciąć siekierą, postacie małp, jest wręcz ostentacyjnie nakręcony wbrew blockbusterowym trendom obecnych czasów, ma kupę świetnych scen



ALE


fabułą to klisza na kliszy kliszą pogania i gdyby większa część filmu nie była osadzona w społeczności rozumnych małp (co samo w sobie wymusiło bardziej niestandardowe podejście do narracji) to bym ocenił znacznie niżej. O postaciach ludzkich nawet nie wspominam bo to takie scenariuszowe suchary że w zębach zgrzyta. Irytujące też bywały bzdety w scenie najazdu -
Spoiler:
małpy pierwszy raz mają w rękach guny a są skuteczne niczym solidna armia, akcje w stylu "jedzie szympans bez trzymanki na koniu przez ogień napieprzając z dwóch karabinów", itd, itp


Ale tak jak mówiłem - film jest fajnie antyblockbusterowy , nie zabrakło jaj w kilku momentach, efekty to czysty geniusz, Cezar i ekipa są mega charyzmatyczni... Kurde, film w sumie niemal jak za starych dobrych czasów, kiedy blockbustery nie musiały mieć umalowanych lal i nażelowanych miśków w obsadzie, nie rozwalano klimatu humorem, potrafiono konsekwentnie się trzymać wizji świata przedstawionego... Podobało mi się, cholera, szkoda że scenariusz nie był lepszy bo mógłby się film otrzeć o bycie klasykiem współczesnego kina popularnego.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2014-12-01, 19:27   

Niespecjalnie chciało mi się wypowiadać, bo restart "Planety Małp" mimo wielu zalet nie powala mnie, ani pierwsza część, ani ta. Cudne są małpki, niezłe jest zawiązanie całej afery w drugiej części, tak samo porządnie jest zrobiony główny konflikt, ale ogólnie to nie bardzo wiedziałem, do czego to wszystko odnieść.

Ale skoro juz poczytałem tą książkę o ewolucji (wspominam w odpowiednim temacie), to wypada mi tu przecież pochwalić twórców "Ewolucji Planety Małp" za mniej czy bardziej świadomą oryginalność, czyli pokazanie, co by się stało, gdyby o prymat na planecie Ziemia zawalczyły dwa inteligentne gatunki zdolne do zrobienia cywilizacji. Konflikt jak tutaj pokazany zdaje się nie do uniknięcia, ale nie tylko dlatego, że po jednej stronie jest Koba a po drugiej Gary Oldman. Tak po prostu by się stało w realu. Są poszlaki, że gdy już pojawia sie inteligentny gatunek, to bierze wszystko (wszystkie możliwe nisze do zajęcia) i na drugi nie ma po prostu miejsca. Cezar i Jason Clarke chcieli dobrze, ale nie rozumieli, że tu już działają większe od nich siły i prawa. W ogóle znowu małe gratulacje dla twórców, bo w pierwszej części udało im się wiarygodnie pokazać, czemu homo sapiens zaczyna opuszczać swoje nisze. Tak zatem brawa za trzymanie się naukowej wiarygodności.

Mniejsze brawa za te wszystkie klisze typu strzelające małpy na koniach, ale wiadomo, to juz wymogi blockbustera, coś trzeba w trailerach pokazać, by zwabić ludożerkę. Nie jestem też pewien, czy cywilzacja używająca języka migowego bez umiejętności zapisywania ważnych rzeczy miałaby szansę na uformowanie się, ale to może naprawą w kolejnej części, w której Tytus nauczy się kaligrafii :)
 
 
gnu 
świeżak



Wiek: 25
Dołączyła: 20 Sty 2015
Posty: 1
Skąd: brać pieniądze?
Wysłany: 2015-01-20, 14:44   

Film bardzo dobry. Niby blockbuster, ale nie tylko, bo pod płaszczyiem "kina rozrywkowego" przemyca głębsze treści.

John Bigboote napisał/a:
pochwalić twórców "Ewolucji Planety Małp" za mniej czy bardziej świadomą oryginalność, czyli pokazanie, co by się stało, gdyby o prymat na planecie Ziemia zawalczyły dwa inteligentne gatunki zdolne do zrobienia cywilizacji. Konflikt jak tutaj pokazany zdaje się nie do uniknięcia, ale nie tylko dlatego, że po jednej stronie jest Koba a po drugiej Gary Oldman. Tak po prostu by się stało w realu. Są poszlaki, że gdy już pojawia sie inteligentny gatunek, to bierze wszystko (wszystkie możliwe nisze do zajęcia) i na drugi nie ma po prostu miejsca. Cezar i Jason Clarke chcieli dobrze, ale nie rozumieli, że tu już działają większe od nich siły i prawa. W ogóle znowu małe gratulacje dla twórców, bo w pierwszej części udało im się wiarygodnie pokazać, czemu homo sapiens zaczyna opuszczać swoje nisze. Tak zatem brawa za trzymanie się naukowej wiarygodności.


Podpisuję się pod tym. Ale czy chodziło o dwa gatunki czy człowieka i inny gatunek, już bym się sprzeczała. Otóż, najbardziej podobał mi się w filmie ten cały wątek a'la Thoreau i wypiętnowanie tych wszystkich rzeczy, które charakteryzują gatunek ludzki, jak egoizm, zachłanność, dążenie podporządkowania sobie innych w imię wygody i rozrywki (prąd elektryczny).

Co mnie trochę denerwowało w trakcie seansu to, to że "myliły mi się małpy". Z nielicznymi wyjątkami były słabo wyszczególnione, nie posiadały charakterystycznych rysów przez co miałam duży problem w trakcie oglądania. Na początku, jak akcja była jeszcze powolna szło je rozróżnić, później niestety można je było poznać tylko po karabinie. Może zbyt wiele wymagam, wiadomo, to kwestia techniki i doceniam pracę nad filmem ludzi od efektów specjalnych, niemniej sprawiało mi to duży problem w trakcie seansu.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2015-01-21, 00:01   

gnu napisał/a:
Otóż, najbardziej podobał mi się w filmie ten cały wątek a'la Thoreau i wypiętnowanie tych wszystkich rzeczy, które charakteryzują gatunek ludzki, jak egoizm, zachłanność, dążenie podporządkowania sobie innych w imię wygody i rozrywki (prąd elektryczny).


Popraw mnie, jeśli się mylę, ale ludziom prąd nie był chyba potrzebny do zbytków, tylko po prostu do zycia. Zbytki pewnie pojawiłyby się potem. A następnie próba przywrócenia cywilizacji jak za dawnych dobrych dla ludzkości czasów.

W zasadzie Thoreau (na ile go tam jakoś znam) pasuje tu dobrze.

Cytat:

Co mnie trochę denerwowało w trakcie seansu to, to że "myliły mi się małpy".


A tam nie ma czasem trzech głównych małp, które nawet są z innych gatunków? Jest Cezar, Koba, Maurice, reszta nieważna. Po ludzkiej stronie właściwie jest podobnie.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u