FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Interstellar
Autor Wiadomość
A 
świeżak



Dołączył: 24 Cze 2014
Posty: 36
Skąd: krk
Wysłany: 2015-03-23, 17:20   

Nie. Nauka całkowicie nie wyklucza możliwości przejścia przez horyzont zdarzeń (teoretycznie idealna wielkość czarnej dziury, kontrowersje związane z samą czarną dziurą, jak łamanie unitarność teorii, itd., nie wspominając o naszej gigantycznej niewiedzy na temat kosmosu - ciemna energia, etc.) i dotarcia do osobliwości. A dalej wynurzenia się w zupełnie inny wszechświecie wieloświatu i przybicie po drodze piątki z misiem Yogi.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2015-03-23, 19:07   

Ok, nie będę się spierał o to, co jest w czarnej dziurze, bo nigdy nie byłem. :D
Spoiler:
Ale śmiem twierdzić i będę się upierał, że nie znajduje się tam domowa biblioteczka. :hahaha:
Ostatnio zmieniony przez Jarod 2015-03-23, 20:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-03-23, 20:10   

Spoiler:
Z tym że on nie znalazł się "fizycznie" za biblioteczka, to była projekcja jego uczuć do córki (kwantyfikacja uczuć dziffko!!!) , plus postrzegał czas jako osobny wymiar. W ramach założeń filmu MA TO SENS chociaż "na zdrowy rozum" jest głupie - tak samo przy Odysei można się pukać w czoło gdy główny bohater trafia do "hotelu".
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2015-03-23, 20:49   

Muszę się w końcu przełamać i obejrzeć.'Moja' pocisnęła ten film bardziej niż jaz :hahaha: - ba, nawet nie dotrwała do końca co jej się rzadko zdarza.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-03-31, 21:37   

PIĘKNE


 
 
A 
świeżak



Dołączył: 24 Cze 2014
Posty: 36
Skąd: krk
Wysłany: 2015-03-31, 22:37   

Słabe, hen za najlepszymi odsłonami Honest Trailers.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-03-31, 22:45   

A mnie całkiem rozbawiło, zwłaszcza żart o śpiącym Zimmerze i "nie zrozumieliście filmu" na końcu.
 
 
marlena12 
świeżak



Dołączyła: 02 Kwi 2015
Posty: 2
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-04-02, 22:27   

Ja bym się ucieszyła, jakby zrobili drugą część... w końcu Amy H. została gdzieś tam w kosmosie sama :D Ale wątpię, a może się mylę i szykują kolejną część?
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2015-04-02, 22:40   

Nie obraziłbym się na sequela z TARS-em i CASE-em. Ale nic mi nie wiadomo, aby planowali cokolwiek.

A HT dobry, ale ja ich po prostu lubię, nawet jak kręcą bekę z filmów, które mi się podobały. Poza charakterystyką muzy Zimmera (ale poza organami było tam kilka niezłych kawałków) dobre było też zwrócenie uwagi na kwestię potraktowania syna Mefju, jak mu tam było? Nikt nie pamięta :hahaha:
 
 
Ula87 
bywalec



Wiek: 29
Dołączyła: 26 Paź 2014
Posty: 186
Skąd: Polska
Wysłany: 2015-04-23, 19:27   

Jestem po seansie juz od tygodnia, ale dopiero teraz zebralam sie zeby naskrobac kilka slow. Musialo minac troche czasu, zebym przemyslal kilka kwestii i po namysle stwierdzam, ze film jest genialny. Widac tu oczywiscie nawiazania Nolana do inspirujacej Incepcji, ale caly film, jako jedno dzielo prezentuje sie niezwykle dumnie. Muzyka, zdjecie i scenariusz, ktory w moim przypadku niezle dal popalic. Czulam sie jak podczas przejazdzki kolejka gorska w wesolym miasteczku - raz emocje opadaly, by pozniej niespodziewanie wskoczyly na najwyzsze tony i dlugo nie mogly z nich zejsc. Daje pelna dziesiatke, glownie za to, ze nie potrafilam przewidziec jak ta historia sie skonczy. Niepotrafilam sobie tez wyobrazic, w jaki sposob ja bym sie czula, jak bym to przezyla, gdyby taka historia przydarzyla sie mi. Nie potarfilam sobie tego wyobrazic i chyba przez dobra godzine w trakcie seansu, co chwile potrzasalam glowa, bo nie bylam w stanie pojac jak to by bylo. Dzielo kompletne i skonczone. Na pewno do ogladniecia raz jeszcze, bo jeden seans nie wystarczy.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-04-30, 00:31   

Cenię sobie Nolana za wiele rzeczy jak np. za promowanie technologii IMAX, uważanie 3D za trend który kiedyś minie, a przede wszystkim za kręcenie na tradycyjnej taśmie i jak najmniej CGI i komputera w filmie tylko makiety, scenografie naturalne. I za to że nie kręci nie licząc Batmanów i Bezsenności ciągle komiksy, sequele, prequele, remaki i reeboty ale ma swoje orginalne pomysły. Ze scenariuszami różnie u braci Nolan bywa i raz lepsze jak Memento który chyba zawsze pozostanie ich najlepszym filmem a czasami gorzej a w przypadku Interstellar jest średnio jeśli chodzi o scenariusz. Facet to świetny rzemieślnik i trochę przypomina mi Petera Jacksona ale tego dawnego, który nie zatracił się pomału w świecie efektów CGI i komputera. Oby jak najdłużej promował jak najmniej CGI. Oczywiście że można się do wielu rzeczy przyczepić w scenariuszu Interstellar. A twisty jakie zaserwowano wcale niczym specjalnie nie zaskakują,
Spoiler:
[od razu się domyśliłem że to Cooper okazał się duchem.
Tak samo można się przyczepić do dialogów patetycznych jak chyba najgorszy tekst pada z ust Anne Hathaway o fizyce miłości i te teksty naukowe, a tak naprawdę film ma bardzo prostą fabułe. Nie wiem czemu na aktorów narzekają bo może nie grają wybitnie jakoś ale jakiś tam poziom trzymają w większości na czele z McCounagheyem, choć w sumie on gra tak jak zwykle, ale tutaj liczy się przede wszystkim widowisko i za widowisko film zasługuje na 7/10. Choć trzeba przyznać że bracia Nolan co pokazała już Incepcja mają dość ograniczoną wyobraźnię, bo co takiego pokazali na innych planetach? Lodowiec i jeden wielki ocean ale nie narzekam bo podobał mi się taki pomysł, w prostocie tkwi siła. Mnie się podoba muza Zimmera bo idealnie pasuje z tymi organami do podniosłej atmosfery filmu i chyba od dawna pierwszy raz autoplagiatu nie było, a montaż, zdjęcia to po prostu geniusz i film ma sporo fajnych scen jak np. wyjazd ojca i w tle odliczanie (może kiczowate ale działa na mnie). Ale w sumie nie dziwię się że to początkowo był film Spielberga, idealnie by do niego pasował. Nigdy nie miałem zamiaru porównywać Interstellar z Odyseją Kubricka mimo nawiązań. Nolan to bardzo dobry rzemieślnik i nic więcej. I jak trafi mu się świetny scenariusz to nakręci bardzo dobry, świetny film a jak słabszy to przyzwoity lub dobry i tym razem dobry film który zasługuje na 7/10. A roboty oczywiście rządzą. W sumie to MM ma szczęście do ciekawych filmów SF bo grał kiedyś w adaptacji powieści Carla Sagana z Jodie Foster czyli Kontakt Zemeckisa. Też dobry film i chyba nawet bardziej mi się podobał jak ten a w Kontakcie też wielu narzekało na końcówkę, ja akurat nie i tak samo tutaj, ale ja nie narzekam na zakończenie. Dla mnie to dobre kino z gatunku SF i nic więcej. Hejterzy przesadzają z krytyką a fani Nolana z zachwytami nad filmami jego i wydaje mi się że najsprawiedliwszą oceną jest 7/10 czyli dobre, filmowe rzemiosło i nic więcej. Niech kręci Nolan swoje filmy, choć fajnie jakby wrócił do mniejszych projektów w stylu pierwszych filmów czyli jakiś kryminał/thriller.
 
 
Ula87 
bywalec



Wiek: 29
Dołączyła: 26 Paź 2014
Posty: 186
Skąd: Polska
Wysłany: 2015-04-30, 19:00   

Oparcie scenariusza, w ok 70 procentach na najprostszych ludzkich uczuciach oraz najbardziej "prymitywnych" obawach to strzal w dziesiatke. Inne dzielo, podobne w swym zamysle do Interstellar, ktore bazuje wlasnie na najprostrzych ludzkich odruchach to przeciez Titanic. A zrobic taki film, to tez jest sztuka. :kotyeee:
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2015-12-18, 18:55   

Niestety, duże rozczarowanie. A film mógł być dobry - musiałby tylko skończyć się w odpowiednim momencie. Końcówka to całkowite nieporozumienie. Ale u Nolana ckliwe pierdololo często brało górę. Żeby była pełna jasność - nie krytykuję filmu za teorie astrofizyczne. Zauważyłem, że u fanatycznych obrońców produkcji nagminne jest sprowadzanie każdej krytyki do ALE WIESZ ŻE TO SĄ WSZYSTKO UCZONE TEORIE, EKSPERTEM BYŁ WYBITNY ASTROFIZYK - kurwa, przecież w ogóle nie o to chodzi. W przeciwieństwie do wszystkich domorosłych znawców kosmosu wiem, czym jest dylatacja czasu, o tych wszystkich teoriach czytałem w "Wiedzy i Życiu" jeszcze w latach 90., kiedy oni jeszcze pluskali się w wannie ze swoim ojcem. Zresztą wystarczy chociażby znać komiks "Wieczna wojna". Kto nie zna, ostro przegrał swoje życie. Wracając do Interstellar - spoko obsada, spoko efekty, jest parę chamskich zwrotów akcji. Najlepszy moment - lądowanie na pierwszej planecie (to nie góry! to fala!!!!11). Potem równia pochyła. 4/10
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u