FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Jurassic World
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2015-06-14, 21:48   Jurassic World

Jurassic World
reż. Colin Trevorrow [USA; 2015]

Każdego roku do Parku Jurajskiego na Isla Nublar przybywają miliony turystów, by z bliska podziwiać odtworzone genetycznie dinozaury. Tymczasem w laboratoriach trwają prace nad kolejnymi mutacjami genetycznymi, w wyniku których naukowcy powołują do życia dinozaura o cechach tyranozaura, karnotaura i welociraptora. Monstrum jest większe, groźniejsze, inteligentniejsze i… wymyka się spod kontroli.
[opis dystrybutora kino]

Wszystkie klony i odsłony kolejnych parków jurajskich, utwierdzają mnie w zdaniu, że to se ne vrati - ani pod względem odbioru, ani wizualnym.
Spielberg zdaje się, również podziela moją opinię - w przeciwnym razie rzuciłby zielonych dolarów na coś więcej niż grupę przeciętnych scenarzystów, zaopatrzonych w ryzę kalki drukarskiej.

Jestem ostatnio mało wymagająca, więc wstęp budzący odległe echa wspomnień z dzieciństwa i kolejne prezentacje dinozaurów przyjęłam pozytywnie (nawet poochałam sobie na mezozaura*); pomysł by tresować dinozaury uniósł moją brew, ale nie takie rzeczy w kinie się już widziało... Większym zaskoczeniem i sporym zwrotem akcji była dla mnie
Spoiler:
informacja o tym, że bohater grany przez Pratta ma jakoby być osobnikiem alfa dla stada welociraptorów. W sumie to każdy zabieg mający uzasadnić Pratta w roli twardziela ma na mnie taki wpływ :hahaha: .

Ze względów oczywistych film zaczął eksploatować moje niespożyte pokłady dobrej woli mniej więcej od momentu wprowadzenia motywu
Spoiler:
"wielkiej ucieczki, wielkiego dinozaura".
Dalej akcja toczy zgodnie ze schematem - wyróżniając się co najwyżej sprytnie zakitraną reklamą pewnej marki samochodów.

Można obejrzeć dla Bryce, rozbrajająco zaskoczonego rolą Pratta i pary dzieciaków - jedynych przedstawicieli pokolenia potrafiących naprawić samochód, podczas gdy rozum podpowiada, że powinny co najwyżej umieć podłączyć kabel do portu USB.

* żródła historyczne twierdzą że miały do 1m długości jest więc na co "ochać"
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-06-20, 17:00   

Film trzepie grubą kasę i podobno są już realne szanse że dobije do cameronowskich rekordów. Lepsze to co prawda od wiadomej drugiej franczyzy studia Universal, w trakcie oglądania której moje komórki mózgowe ginęły chyba milionami - ale i tak ten sukces zaskoczył chyba każdego. Tym bardziej że mimo wszystko film nie jest aż takim widowiskiem jak choćby Avatar czy Titanic, ot poprawny dzisiejszy CGI blockbuster napisany totalnie od linijki. Pratt znowu próbuje być cool na siłę, Kingpin niby gra dobrze ale jego wątek dinozaurów dla woja jest głupi jak diabli, powiedzmy sobie szczerze, i też jedzie linijką. Dzieciaki jak to dzieciaki w tego typu filmach, dla mnie meh. W sumie Bryce tylko jakoś tam lubiłem (mam słabość do corpo ladies, a ona jeszcze była ruda i stopniowo pozbywała się coraz większej ilości ubrań).

Co do widowiskowości jako takiej - tylko atak ptaśków na turystów jak dla mnie był naprawdę fajny (i przyjemnie się obserwowało jak reżyser i montażysta próbują ominąć ograniczenia PG-13), reszta jakiegoś tam wrażenia na mnie nie zrobiła. Raptory mogłyby być spoko ale wątek rozwalał mi Pratt. Nowy Zły Dinozaur to ziew, chociaż przyznaję że stojący za jego powstaniem wątek zblazowania dzisiejszej publiki i garniturków próbujący co i rusz przebijać kolejne atrakcje jest nawet dość akuratny.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-06-20, 18:48   

Jarod napisał/a:
Film trzepie grubą kasę i podobno są już realne szanse że dobije do cameronowskich rekordów.


A potem się dziwimy, że renomowane stacje radiowe, na przykład, raczą nas któregoś dnia piosenką z pytaniem o kolor włosów łonowych pewnej pani (patrz "Now wkurwing"). Ludziom robi się melasę z mózgów o oni klaszczą w zachwycie. Nie potępiam tego typu filmów, takie też muszą być, ale żeby aż taki aplauz połączony z wielką kasą? Litości. Ale tak to jest, że ludzie zawsze chętniej pójdą na coś co jest im już znane, niż na coś nowego, co zmusiłoby by ich do nieco większego wysiłku intelektualnego. Stąd te nieskończone sequele, prequele i inne cholery.

O mały włos, też bym się wybrała, tylko dla efektów, ale jak do tej pory brakuje czasu na tego typu wyprawę, no i na samo wspomnienie bloku reklamowego dostaję dreszczy, no i przecież złożyłam przysięgę, że nigdy więcej mulitipleksów. Jakoś przeżyję bez wizyty w parku.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2015-06-20, 20:49   

Jarod napisał/a:
przyjemnie się obserwowało jak reżyser i montażysta próbują ominąć ograniczenia PG-13

Tu muszę przyznać rację; sprytne lawirowanie z wcale zadowalającym efektem.

DA napisał/a:
le tak to jest, że ludzie zawsze chętniej pójdą na coś co jest im już znane, niż na coś nowego, co zmusiłoby by ich do nieco większego wysiłku intelektualnego. Stąd te nieskończone sequele, prequele i inne cholery.

Na Incepcje walili choć koncept był w miarę mało używany. Sequele, prequele i remaki to raczej efekt wypalenia na rynku - scenarzystom się nie che, wytwórniom też się nie chce. Dopięcie budżetu dla średniaka rozplanowanego na ograniczoną ilość dni zdjęciowych to spory wysiłek finansowy - co dopiero dla molocha w 40% składającego się z ujęć CGI; kto tu będzie kasą ryzykował.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-06-21, 13:32   

Nuz napisał/a:
Sequele, prequele i remaki to raczej efekt wypalenia na rynku - scenarzystom się nie che, wytwórniom też się nie chce.

Jasne, ja to rozumiem, powody tego typu produkcji. Ale dziwię sie, że ludziskom ciągle chce się oglądać tego typu filmy. Przecież one są zwyczajnie nudne. Nawet, jeśli wziąć pod uwagę nowości technologiczne - raz można takie cudo zobaczyć dla samych efektów, ale żeby tak ciągle?
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-06-21, 15:14   

Akurat dinozaurów w wysokobudżetowej produkcji dawno nie było, także dziwnym nie jest że ludziska chodzą sobie popatrzeć - Spielberg musiał się ograniczać, a teraz można było pokazać dosłownie wszystko.

Co z tym potencjałem zrobiono to już odrębna sprawa.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-06-21, 15:34   

Ostatnio w King Kongu były więc trochę dawno.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-06-22, 00:21   

Oooo, Parki Jurajskie Spielberga znam i lubię, mam własne i czasem, czasem puszczam, może dlatego mnie nie ciągnie do nowych. Może te ograniczenia sprawiły, że bardziej skupil się na fabule Ale włąściwie, jakie ograniczenia? Dinozaury straszyły jak ta lala. :) Kapitalne filmy i jaka obsada.
Ale co tam, mniejsza o mnie, marudzę i tyle. Niech sobie ludzie oglądają ten Jurassic World i cieszą się, jak lubią. :)
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-07-10, 21:51   

Hi hi hi...

https://www.youtube.com/watch?v=TXGCyjJh48I
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u