FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
I Am Legend
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-01-24, 13:21   

Aż tak krytycznie bym tego filmu nie oceniała. Smith może drażnić, bo suma summarum ciągle odtwarza jedną rolę twardziela-wesołka w każdym kolejnym filmie, ale sam pomysł i wykonanie - niezłe.
Bardzo udanie wypadła np.
Spoiler:
wizja opuszczonego miasta.
.

Zgadzam się co do zakończenia - widziałam tylko kinowe, więc nie wiem czym dokładnie rożni się od niego wersja reżyserska - takiego nagromadzenia patosu nie jestem w stanie przełknąć bez wspomagania ze strony rezultatu przemysłowego procesu fermentacyjnego.

Ogólnie film dosyć interesujący (przynajmniej jego pierwsza połowa) - a na pewno o wiele mnie irytujący od koszmarnego "Miasta ślepców"...
 
 
Halucynka 
bywalec



Wiek: 27
Dołączyła: 16 Sty 2010
Posty: 145
Skąd: Tricity of crime
Wysłany: 2010-01-26, 15:22   

Ten film zdenerwował mnie tak bardzo, że pokusiłam się nawet o flame war na filmwebie z jego gorącymi zwolennikami. Nie chcę tego nigdy więcej widzieć na oczy. Liczba idiotyzmów występujących na minutę przekroczyła granice mojej wytrzymałości. Może nawet nie jest taki beznadziejny, po prostu z niektórymi filmami mam "nie i już". Dziecinne, trudno.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-03-03, 20:02   

Książka Mathesona jest bardzo dobra, kiedyś przypadkiem kupiłem ją na przecenie w bibliotece za 1 zł. Była ona inspiracją dla Romero i jego "Żywych trupów", choć w pierwowzorze mamy do czynienia z wampirami. Dużo sobie po tym filmie obiecywałem, ale oczywiście okazał się być typowym gównem. Nie dam głowy, że bohater książkowy był biały, ale chyba był, za to na pewno słuchał Bacha na winylu, a nie jakiegoś Boba Marleya. I w ogóle mnie ten czarnuszek wkurwiał. Z zakończenia też musieli zrobić epicką chujnię, w książce lepiej to rozwiązano
Spoiler:
Główny bohater został ujęty przez wampiry, które chciały na nim dokonać publicznej egzekucji jako na ostatnim przedstawicielu swego gatunku. Ludzkość stała się tym samym dla nowej rasy-wampirów, czym dawniej wampiry były dla ludzi - właśnie mitem, legendą. Główny bohater uniknął tego losu, zażywając kapsułkę z trucizną, która podała mu zaprzyjaźniona wampirzyca.
 
 
novis 
świeżak



Wiek: 26
Dołączył: 20 Lip 2010
Posty: 19
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2010-07-27, 19:34   

Początek znakomity, świat przedstawiony suuuuuper. Niestety, wampirki, i scena w której
Spoiler:
bohater oddaje ciało wampirzycy jej wampirzemu chłopakowi, który wszystko dookoła rozwalił w try miaga
jest cholernie śmieszne. Alternatywny koniec, od takie sobie, inne zakończenie.
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-07-28, 12:43   

Raczej zmarnowany czas. Największa zaleta to aktorstwo psa.
 
 
olek1239871 
świeżak



Wiek: 27
Dołączył: 01 Sie 2010
Posty: 10
Skąd: Białystok
Wysłany: 2010-08-02, 02:19   

No cóż, powiem szczerze - film mnie nie zachwicił. Spodziewałem się czegoś lepszego. Końcówka - najgorsza część filmu.
 
 
 
Duncan Carroll 
świeżak



Wiek: 35
Dołączyła: 27 Sie 2010
Posty: 18
Skąd: UK - OK
Wysłany: 2010-08-30, 01:17   

Mam słabość do takich apokaliptycznych obrazów świata... Też spodziewałam się więcej, ale mimo wszystko plus :fingerok:
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-30, 14:10   

trzeci człowiek napisał/a:
Największa zaleta to aktorstwo psa.

:hahaha:
 
 
Syn marnotrawny 
bywalec



Dołączył: 20 Sty 2013
Posty: 143
Skąd: Stare krzywe
Wysłany: 2013-09-05, 21:40   

Trochę czasu upłynęło, ale co tam. Po to również istnieje filmowe forum aby wrócić do odłożonego, zdawałoby się, tematu. A warto, bo to naprawdę dobry film, absolutnie nie żadne arcydzieło Sci-Fi, ale produkcja, której oglądanie daje całkiem sporo satysfakcji a czepiacie się tego filmu jak Kaczyński Tuska.

Po pierwsze, film ma przynajmniej kilka naprawdę przejmujących momentów i raczej powinniście być tego mniej lub bardziej świadomi a nie kompletnie to ignorować, wrzucając wszystko do kubła z napisem "Książka była lepsza".

Scena w której Neville w poszukiwaniu psa wchodzi do ciemnego korytarza w jednym z opustoszałych budynków. Ciemno, mroczno. Główny bohater, mimo, że trzyma w dłoniach, wycelowany przez siebie karabin maszynowy, dosłownie trzęsie się ze strachu przed tym co może go za chwilę spotkać. Gęste, cholernie sugestywne i naprawdę dobrze zrobione.

Scena w której Neville będąc w swoim własnym mieszkaniu, kładzie się do snu. Pomimo tego, że mieszkanie nie stanowi lokum jakiegoś zapijaczonego lumpa, tylko posiada pełen standard XXI-wiecznego wyposażenia, bohater śpi nie w łóżku, ale na dnie... pustej wanny. Tak aby jak to tylko możliwe, maksymalnie schować się, przed tym co jest na zewnątrz. A na zewnątrz słychać wycie bestii, które przestały być ludźmi. I znowu, świetnie zrobione, gęste, emocjonalne, ciary przechodzą po plecach. To także zignorowaliście na poczet tego, że to po prostu gówniany film. Niesłusznie.

Scena gdzie Neville zabija swojego jedynego przyjaciela jakim był towarzyszący mu pies a który został ugryziony przez wampira. Niewiele widać, w sumie nic. Ból a jednocześnie determinacja na twarzy głównego bohatera, że po prostu inaczej się nie da i skowy umierającego zwierzęcia. Złe? Tanie? Wyświechtane? Gówniane? Jakie jeszcze? Nie. Znowu mocne i znakomicie zagrane. Wy mieliście to w dupie

Scena gdzie Newille będąc na stoisku z filmami DVD, "rozmawia" z manekinami. W którymś momencie wręcz irracjonalnie co tylko ukazuje jego dramat, zwraca się z płaczem do jednego z manekinów aby mu odpowiedział "cześć". Złe? Głupie?
Infantylne?

Doskonale przez twórców filmu wykreowany opustoszały Nowy Jork. Zważywszy, że jest to jedno z najbardziej tętniących życiem miejsc na tej planecie, sprowadzenie całego tego miejskiego ogromu do porośniętych chwastami ulic, robi niesamowite wrażenie. Znowu, dla was to żadna zaleta.

Tak więc, podsumowując. Film zwyczajnie dobry w sensie 7/10, mający potencjał, dobrze oddający post apokaliptyczny klimat, który naprawdę może się podobać i którego w żaden sposób nie można porównywać z obiektywnymi gniotami jakim jest np "Prometeusz", którego w żaden sposób nie można uratować.
Wydaje mi się, że naprawdę czasem warto zastanowić się nad celowością jawnie zbyt jednostronnych skrajnie negatywnych ocen, tym bardziej, że nie wydaje mi się aby wartość scen, które opisałem powyżej, ich dramatyczny ładunek, ich emocjonalność, ich ludzki wymiar, dało się równie łatwo zdyskredytować jednym słowem "gówno".
 
 
KinoKoneser 
kinomaniak



Dołączył: 05 Sty 2013
Posty: 314
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-09-06, 05:53   

Dla mnie był to całkiem dobry film. Zdecydowanie pozytywne zaskoczenie, bo spodziewałem się typowej młócki. A sceny przedstawiające opustoszałe ulice genialne :)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u