FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
I Am Legend
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-28, 17:10   I Am Legend

I Am Legend / Jestem legendą
reż. Francis Lawrence (USA, Australia 2007)

2009 rok. Wirus zabija 90 proc. ludzkości, a tych, którzy przeżyli, zmienia w potwory. Robert Neville jest ostatnim człowiekiem w mieście zwanym niegdyś Nowym Jorkiem. Poza nim miasto zamieszkują krwiożercze mutanty, które chcą go zgładzić. Neville to genialny naukowiec, obsesyjnie poszukuje szczepionki na odwrócenie działania wirusa. [opis dystrybutora]

W sumie miałem mieszane uczucia po obejrzeniu tego filmu ale tak po czasie moja początkowo dosyć surowa ocena nieco zelżała. Film jednak miał dobre akcenty. Świat po zagładzie ludzkości przedstawiony został przekonująco i jak na remake to jest to mimo wszystko tytuł w miarę udany. Nie jestem przekonany co do obsadzenia Will'a Smith'a w tytułowej roli. Jakoś mi to on nie pasuje zwyczajnie. I już nawet nie chodzi o to, że murzyn (co jest odejściem od scenariuszowego pierwowzoru) tylko bardziej o to że ten aktor kojarzy mi się w jednoznacznie jajcarki sposób. Film podzieliłbym na dwie połowy - pierwsza zdecydowanie lepsza, potem coraz większy natłok naciąganych zabiegów fabularnych i troche rozczarowujące zakończenie. Reasumując - obraz miał potencjał ale nie został on w pełni wykorzystany. Dla ciekawych (choć pewnie sporo osób już go i tak widziało).
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-28, 21:30   

BM napisał/a:
po czasie moja początkowo dosyć surowa ocena nieco zelżała.

Moja nie. Smith tam pasuje jak pięść do nosa i myślę, że można to było zrobić dużo, dużo lepiej. :(
 
 
 
Anal Torture 
bywalec



Wiek: 33
Dołączyła: 20 Lis 2008
Posty: 137
Skąd: że znowu
Wysłany: 2009-04-28, 22:14   

Eva napisał/a:
...myślę, że można to było zrobić dużo, dużo lepiej
Też odnoszę takie wrażenie po obejrzeniu...Początek całkiem ok..ale później było już tylko gorzej...
 
 
M. 
kinomaniak



Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 256
Skąd: --
Wysłany: 2009-04-28, 22:25   

Dla mnie dno absolutne, tak chujawego filmu nie widziałem naprawdę dawno.
 
 
K. 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1133
Skąd: Westpommern
Wysłany: 2009-04-29, 10:40   

Nic dodać, nic ująć. Mógł z tego wyjść naprawdę bardzo dobry film a wyszła jak bardzo często w dzisiejszych czasach - zwykła papka.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-29, 10:58   

Przesadzacie, w ramach gat. S/F widziało się znacznie gorsze rzeczy ostatnimi czasy. Spokojnie można mu dać 5/10 w swojej kategorii.
 
 
Mad_X 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 417
Skąd: P-ń
Wysłany: 2009-04-29, 11:25   

Zdecydowanie film jednak wypada poniżej oczekiwań większości użytkowników tego forum (o ile nie wszystkich czego jestem bardziej pewien). Po prostu "nie wyszło" Panu Lawrencowi (reż.) choć pomysł miał nie najgorszy.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-29, 11:30   

Mad_X napisał/a:
choć pomysł miał nie najgorszy.

Pomysł akurat nie był zbyt oryginalny. ;)

http://www.filmweb.pl/f12...k+na+Ziemi,1964
http://www.filmweb.pl/f10...wiek+Omega,1971
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 34
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 823
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-04-29, 12:10   

Mad_X napisał/a:
Po prostu "nie wyszło" Panu Lawrencowi (reż.) choć pomysł miał nie najgorszy.


Jemu to juz pewnie nic nie wyjdzie.
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-04-29, 13:20   

Nie wiem co to za mania dawania tego komika z odstającymi uszami do wszystkich nowych filmów. O ile w Hancocku jeszcze jak Cię mogę pasował, to tu już zupełnie nie. Głównie dlatego iż ten film miał potencjał na stanie się obrazem, ale zatrudnienie do głównej roli celebrytę miast aktora było aborcją na życzenie zaraz po poczęciu. Fabularnie, pierwsze 20-30 minut naprawdę rozbudzają apetyt widza, żeby potem znokautować go całkowitym spłaszczeniem i rozwodnieniem akcji. Szkoda, naprawdę szkoda. Aczkolwiek, zdjęcia są w tym filmie fenomenalne.
 
 
tockar 
kinomaniak



Wiek: 32
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 235
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-05-04, 22:41   

Z punktu widzenia fana postapokalipsy świat w filmie robi bardzo dobre wrażenie. To bardzo mocny punkt filmu. Sam Will Smith mnie nie raził. Faktem jest, że się kojarzy tak a nie inaczej, że murzyn bo tak wypada, ale nie było aż tak źle. Natomiast końcówka filmu to dno + metr mułu, inaczej się tego opisać nie da. A alternatywne zakończenie, które można znaleźć na youtube, jest moim zdaniem jeszcze gorsze.
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-05-06, 21:34   

Do połowy nie jest najgorzej, choć Will Shit mnie drażni, ale później to porażka an całej linii. Szkoda, bo potencjał był, ale został zmarnowany.
 
 
Lola 
świeżak



Dołączyła: 20 Lip 2009
Posty: 14
Skąd: LT
Wysłany: 2009-07-21, 21:52   

Jak bardzo lubię Willa, to tutaj mnie denerwuje...
Nie wiem, czy to przez fabułę (NUDNA!) czy przez jego grę.
Wydaje mi się, że bardziej przez fabułę.
Film zapowiadał się świetnie, ale co z tego, skoro okazał się nudny, naciągany ...
Jestem na nie.
 
 
diana6echo 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 360
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2009-10-12, 16:48   

Obejrzałam obie wersje filmu, tzn tą kinową, ugładzoną ale ze
Spoiler:
śmiercią głównego bohatera
oraz tą drugą, bez cenzury..

Jakiś taki mało epicki jak na taki tytuł. Obie wersje. Fajne kino, ale bez rewelacji, jak będzie w tiwi to się obejrzy - miłą to będzie odskocznią od tańca na lodzie czy co tam teraz dają ;P
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 31
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 573
Skąd: lublin
Wysłany: 2009-10-12, 17:28   

TOXIC napisał/a:
Szkoda, bo potencjał był, ale został zmarnowany.

zgadzam się :klaszcze:
 
 
 
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1072
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2009-10-12, 22:10   

Zrobiłem na tym filmie z kumplem straszną oborę w kinie ...tyle pamiętam.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-10-13, 00:49   

diana6echo napisał/a:
oraz tą drugą, bez cenzury

To jest jakaś druga? :eee?:

I jak wypada na tle kinówki? Lepiej?
 
 
diana6echo 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 360
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2009-10-13, 08:48   

BM napisał/a:
I jak wypada na tle kinówki? Lepiej?


Mniej więcej tak samo, ale zakończenie jest mniej patetyczne.. Tyle, że twórca miał coś chyba z tym motylkiem i musiał na chama zrobić dłuuuuuugie ujęcia co by widz sobie przypomniał o co z nim chodziło.. Ja nie wiem, ale ja nie lubię gdy reżyser robi ze mnie bezmózgiego lemura :fingerno:
 
 
tockar 
kinomaniak



Wiek: 32
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 235
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-10-13, 19:51   

diana6echo napisał/a:
zakończenie jest mniej patetyczne..

Za to jest jeszcze gorsze. :fingerno: :suicide:
 
 
diana6echo 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 360
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2009-10-14, 07:13   

Z dwojga złego wolę taką końcówkę i niż to bajanie tej potłuczonej nawiedzonej kobiecie o człowieku legendzie :P
 
 
sanctrum 
świeżak



Wiek: 44
Dołączył: 13 Paź 2009
Posty: 25
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-10-14, 17:49   

Człowiek legenda - co za pretensjonalny tytuł... Zgadzam się z przedmówcami... ten film w głównej mierze zabija końcówka... Lipa - widziałem raz i starczy.
 
 
morfix 
świeżak



Wiek: 31
Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 11
Skąd: nigdziebadz
Wysłany: 2009-11-14, 21:33   

Beznadziejny film. To może dlatego że na początku jest tylko jeden aktor plus pies i trudno coś ciekawego zagrać. W czterech pancernych to dało rade, a tutaj w ogóle. To niejest s-f, to jest horror. Taki sam jak Noc Żywych Trupów, tylko gorszy.
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-11-14, 23:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PitBullFarm 
kinomaniak



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 270
Skąd: z Hodowli
Wysłany: 2010-01-22, 05:44   

Will "Czarnadzieja Ludzkości" Smith jakoś mnie nie przekonał. Film można obejrzeć, bo dlaczego nie, ale jego aktorstwo położyło potencjalnie kultową produkcję na łopatki. Z ekranizacji książki pod tym tytułem zdecydowanie wolę "The Last Man On Earth", a nawet "The Omega Man" z Hestonem, przynajmniej było się z czego pośmiać. Nie wspominam, że fraza "I am legend" w książce odnosiła się do zupełnie czegoś innego i pomimo zbieżności tytułów film ten jest najmniej wierną adaptacją.
 
 
farida 
bywalec



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Sty 2010
Posty: 57
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-22, 09:44   

BM napisał/a:
że murzyn (co jest odejściem od scenariuszowego pierwowzoru)

A w scenariuszu było konkretnie napisane że bohater był biały?

Film dobry i klimatyczny do momentu kiedy pojawia się nawiedzona panienka. Od tego momentu jest tylko gorzej. Mimo, że alternatywna końcówka też średnio mi się podobała, wolę ją od tej standardowej.
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 31
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 573
Skąd: lublin
Wysłany: 2010-01-23, 10:09   

Ja to ostatnio oglądałam na HBO po raz drugi i film ten stracił w moich oczach okropnie. Nie pamiętam już dobrze wersji konowej ale chyba znacząco różni się od emitowanej w TV. Niektóre sceny były wręcz śmieszne. Niestety nie jest to zbyt dobry film :fingerno:
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u