FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Star Trek
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-01-24, 02:50   

Przesadzacie.
Temat odświeżony, poddany liftingowi, otrzepany z żenującego kiczu kilku poprzednich pełnometrażowych wersji - możne nie idealny, ale jest nadzieja, że będzie z tego coś dobrego.

Zgrabnie i inteligentnie wybrnięto z problemu chronologii. Obsada wybrana w sposób wyjątkowo spójny i jak najbardziej na plus: Simon Pegg jako Scotty to klasa sama w sobie, Karl Urban jako Bones - brak słów ;) ani go podejrzewam o takie pokłady autoironii i cynizmu, Saldana = Uhura - ładna, silna i charakterna kobitka, Spock (Z. Quinto) trochę mniej sztywny, za to bardziej skonfliktowany (przyznaję - temat muzyczny podpięty pod każde jego wejście niebywale mnie irytuje), A. Yelchin to doprawdy zakręcony młody Checkov ... - pod tym względem nie ma co narzekać. Pine jest zabawny, gra na luzie i całkiem naturalnie - wiec też nie widzę powodu do załamywania rąk.

Minusem jest bezpłciowy czarny charakter i cały wątek z nim związany (psuje tempo filmu), oraz mało tego co było główną zaletą starych ST'ów - pokojowego odkrywania nowych światów ;).

Film dużo by zyskał gdyby pozostawiono w nim sceny usunięte - rozbudowany wątek matki Spock'a Amandy, wątek zielonej dziewczyny i inne. Mam wrażenie, że do kin trafił obraz wykastrowany, ALE i tak nie jest źle.

Mogę jedynie powzdychać ;) - to ciągle jest Science-Fiction; a to czarno granatowe nad nami ciągle jest tak odległe, na jakie wygląda (i nie zanosi się na zmiany).
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2010-01-24, 10:22   

O zapomniałem się wpisać w tym temacie. Nowy Star Trek nie jest zły. Zgrabnie wybrnięto z możliwych afer o zaburzanie timelineu i tym samym "zrestartowano" linię. Jest oczywiście sporo rzeczy do których można się przyczepić np. do efekciarstwa (choć czy Star Trek zawsze nie był efekciarski?), PG-13 i wszystkiego co się z tym wiąże (motywy skierowane do dzieciarni, brak możliwości pójścia w poważniejsze tematy). Jest też sporo błędów i nielogiczności.
Nuz napisał/a:
mało tego co było główną zaletą starych ST'ów - pokojowego odkrywania nowych światów

To chyba jednak bardziej w serialu niż filmach, ale dawno je widziałem, więc może się mylę.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-01-24, 12:31   

Ostatni Surfer napisał/a:
To chyba jednak bardziej w serialu niż filmach, ale dawno je widziałem, więc może się mylę.


Oczywiście - w serialach. Ale tego mi po prostu najbardziej brakuje - przygody.

Z ręką na sercu polecam ten film każdemu zapaleńcowi - przyjemnie się go ogląda. Zobaczymy co też uda się z tematu wyciągnąć w przyszłości.
 
 
Gieferg 
bywalec



Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 107
Skąd: dg
Wysłany: 2010-05-03, 17:55   

Jedno z większych pozytywnych zaskoczeń ubiegłego roku obok Watchmen i D9. Film zyskuje z każdym obejrzeniem i sprawił nawet że sięgnąłem po starsze pozycje z tej serii (od 1 do 6). Obecnie z niecierpliwością wyczekuję sequela.
 
 
mateusz_axn 
świeżak



Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 32
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-07-25, 15:17   

Jeśli podobały wam się części filmowej sagi Star Trek kręcone w latach 90. i XXI w., koniecznie zobaczcie jej pierwszą, legendarną część z 1979 roku. To kinowa kontynuacja pierwszej odsłony serialu o załodze statku Enterprise. Czy myślicie, że ten film o przygodach kapitana Kirka, może zdobyć nowych fanów uniwersum Star Trek? Odpowiedzi szukajcie 4 sierpnia o 19.00 na kanale AXN Sci-Fi.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-02-28, 15:47   

Powtórzyłem ten filmik bo wchodzi niedługo sequel do kin, a JJA zatrudnili do nowych SW. W sumie lepiej mi weszło niż ostatnio, wizualna pstrokacizna mniej irytowała, do modernizacji obsadowych zaczynam sie przyzwyczajać. Manewr reset/sequel wyszedł nadspodziewanie zręcznie, chociaż film traci na tym, że w 2 godziny musi obsadzić młodych na kanonicznych stanowiskach; kolejne sceny przekazywania mostku ocierają sie momentami wręcz o parodię. Na tą samą przypadłość cierpi zresztą ostatni x-men, gdzie Wielka Przyjaźń X i Magneto trwa całościowo jakoś kilka tygodni.
Film w ogóle bardziej ma za zadanie przygotować grunt pod sequele i po odbębnieniu wstępu może być ciekawiej, chociaż jednak seria poszła bardziej w stronę typowego młodzieżowego wybuchowego blockbustera, a szkoda. Cały "humanistyczny" wydźwięk oryginalnych serii został zarzucony i wątpię by doń wrócono.
A, Cumberbath w sequelu gra. Szkoda że go Holly wcześniej nie odkryło - jak nic pasowałby na Spocka.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-02-28, 19:31   

Jarod napisał/a:
A, Cumberbath w sequelu gra. Szkoda że go Holly wcześniej nie odkryło - jak nic pasowałby na Spocka.
Ugrzązł by na dobre w szufladce geniusz-odmieniec.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u