FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Star Trek
Autor Wiadomość
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-12, 10:36   Star Trek

Star Trek
reż.: J.J. Abrams (Niemcy, USA 2009)

Film "Star Trek" to opowieść o początkach największej przygody wszech czasów, to niezwykła historia podróży młodej załogi na pokładzie statku kosmicznego U.S.S. Enterprise. W czasie tej wyprawy wypełnionej akcją, humorem, ale też i walką z czającym się w kosmosie niebezpieczeństwem, młodzi rekruci muszą znaleźć sposób na powstrzymanie zagrażającego ludzkości zła.Losy galaktyki znajdują się w rękach Jamesa Kirka (Chris Pine), wiecznie spragnionego przygód chłopaka z Iowa, oraz Spocka (Zachary Quinto), którego wychowało społeczeństwo odrzucające wszelkie emocje. Żywioł i rozum. Instynkt i rozsądek. To niezwykłe partnerstwo będzie jedyną siłą, która ocali załogę przed niewyobrażalnym niebezpieczeństwem i pozwoli dotrzeć tam, gdzie nikt inny nie miał odwagi. Film "Star Trek" wyreżyserował J.J. Abrams ("Zagubieni", "Mission: Impossible III") któremu udało się dobrze znaną startrekową konwencję zmienić w nowoczesne, widowiskowe kino akcji. [opis dystrybutora]

No i właściwie "widowiskowe kino akcji na dobrym poziomie" to chyba jedno z trafniejszych określeń tego filmu. Nie jest to mroczne science-fiction, ani tym bardziej wybitne science-fiction, raczej włożyłabym do tej samej szuflady, co "Star Wars". Tylko, że "Star Wars" to jednak jest większy kaliber. "Star Trek" może się w moim rankingu zadowolić tytułem "młodszego brata" SW. Dużo młodszego.

Ale obejrzeć warto, są fajne efekty specjalne, jest całkiem dobra obsada (poza głównym bohaterem :( ), są elementy humorystyczne (Scotty i jego przyjaciel), gdzieś tam w pobocznym wątku jest miłość, czego chcieć więcej od kinowego hitu?
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-05-13, 18:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-05-12, 16:11   

Tyle, że Star Wars więcej ma wspólnego z fantasy niż z science-fiction. Co do Star Trek - jak byłem mały to pamiętam, że widziałem kilka odcinków i mi się podobało, ale tych wszystkich kinowych produkcji jeszcze nie widziałem. Niedawno dostałem prawie wszystkie kinowe Star Treki (1-9) i może w końcu zabiorę się do oglądania. Zobaczymy czy przebrnę choćby przez pierwszą część :hmm:
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-05-12, 21:17   

Córka siedziała jak na szpilkach, ojciec przysypiał momentami(ale nie zasnął).Bardzo ten film jarmarczny,rozwrzeszczany i widać że robiony dla młodzieży,chociaż jak dla mnie lepiej żeby mała interesowała się sf niż hannah montana i podobnymi. Nic wielkiego to nie jest,obejrzeć i zapomnieć.
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-13, 18:41   

Chujowy był ten film jednak. Wiem, że to głupkowate kino rozrywkowe, itd. ale po zapowiedziach spodziewałem się czegoś naprawdę szałowego, a tu takie tam dobrawe filmidło z mocniejszymi i słabszymi momentami. Ja wiem, że Star Trek to kicz ale niektóre sceny były tak żenujące, że zastanawiałem się czy nie wyjść na chwilę rozprostować kości. Obraz z kat. obejrzeć, zapomnieć i tyle. Powiem też uczciwie, że nie miałem poczucia wywalonych w błoto pieniędzy bo kompletnej tragedii nie było (w sam raz na tyle żeby nie zanudzić ale nic ponad to). Dla dzieci pewnie frajda, dla dorosłego widza i fana kina S/F raczej może być to trochę męczące.

A znaczek jakości filmweb dla tego tytułu to jakiś ponury żart.
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-05-15, 06:47   

A jak ogólnie zapatrujecie się na całą startrekową sagę? Wszystkie pozostałe kinowe filmy, zna ktoś wszystkie?
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-05-15, 09:24   

Wczoraj obejrzałem Nemesis, mnie się podobało,dużo prędkości warp i Picard walczący ze swoim klonem, poza tym pada jeden z głównych bohaterów w heroicznym czynie na samym końcu ;) Więcej starego dobrego ST: Next Generation. Od dzisiaj jadę po kolei pozostałe 9 części tym razem od początku,oczywiście jeśli czas pozwoli.
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-15, 10:32   

TOXIC napisał/a:
A jak ogólnie zapatrujecie się na całą startrekową sagę? Wszystkie pozostałe kinowe filmy, zna ktoś wszystkie?

Ja nie znam żadnych innych filmów z tej serii. Nigdy mnie to nie interesowało specjalnie.
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-05-15, 13:02   

Star Trek > Star Wars!
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-05-15, 20:52   

Thabel napisał/a:
Star Trek > Star Wars!
Tzn znasz coś więcej itd? ST to wręcz instytucja i dla wielu osób mega kult, ale u nas chyba popularnością nie grzeszy.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-05-15, 22:13   

Gwiezdne wojny mimo że lubię uważam za zwyczajnie głupie,momentami prostackie jak bajki dla jakiś ułomnych dzieci,o Star Treku którego zaczynam praktycznie poznawać powiedzieć tego nie mogę. Wydaje mi się że ta cała otoczka sf jest tutaj środkiem a nie celem. Dla tego mocno zabieram się za ten temat, może poza Deep Space 9, ale kinówki i serie obejrzę,nie wiem w jak długim okresie czasu ale postaram się to przerobić.Dobrze w sumie że powstał ten film z tematu,przynajmniej skłoniło mnie to do zapoznania się z wcześniejszymi.
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-16, 11:57   

Ja gdzieś czytałem, że w Star Trek jest mnóstwo nawiązań do Tolkiena. Całe to uniwersum, itd.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-05-16, 15:02   

Może za słabo znam Tolkiena ale nic takiego tam nie zauważyłem,żaden z bohaterów nie jest taką ciotą jak Frodo i Aragorn,chociaż kto wie.

A na poważnie, obejrzałem 4 pierwsze kinówki, bardzo dobre moim zdaniem, nie wspominam tu o efektach ale o fabule i klimacie. Fajne postacie, dialogi McCoy'a i Spocka rozbrajają momentami, naprawdę polecam bo jest co jednak coś innego niż przeciętny filmik sf.
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-16, 15:25   

I jak oceniasz ST 2009 na tle poprzednich wersji kinowych?
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-05-16, 15:33   

Na pierwszym miejscu brak klimatu Star Treka, zamiast tej "inności" otrzymaliśmy kolejną niewyróżniającą się papkę, która równie dobrze mogła by nosić zupełnie inny tytuł,bardziej pasującą do konwencji SW niż ST. Poza tym postać młodego Kirka kompletnie do mnie nie przemawia, jest bezbarwna,Spock i pozostali od biedy pasują, ale to w zasadzie nie było trudne do pokazania,wszystko rozbija się właśnie o to jak pokazali kapitana,który bądź co bądź jest w tym wszystkim postacią najważniejszą.
 
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 34
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 823
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-05-16, 15:56   

BM napisał/a:
Ja gdzieś czytałem, że w Star Trek jest mnóstwo nawiązań do Tolkiena.


Ja czytalem cos podobnego, ale o Star Wars, moze Ci sie pomylilo?
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-16, 16:08   

Nie, nie - o Star Trek właśnie
Cytat:
(...) Gene Roddenberry stworzył uniwersum Star Treka w oparciu o Władce Pierścieni. Romulanie to takie mroczne elfy, Volcanie to te dobre elfy, Remanie to orkowie a Klingoni to Uruk-hai, itd. (...)

Nie wiem ile w tym prawdy bo mam tą wiadomość z drugiej ręki ale jak się tak bardziej zastanowić to coś jest na rzeczy.
 
 
Perdita Durango 
bywalec



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 176
Skąd: W-w
Wysłany: 2009-05-16, 16:37   

Na tej zasadzie można większość filmów podciągnąć pod tolkiena. Btw, jakie mroczne elfy? :pukpuk: a volcani mają tyle z elfów co ja z czerwonego kapturka.

Aske Dead Dog napisał/a:
Wydaje mi się że ta cała otoczka sf jest tutaj środkiem a nie celem.

Serial,przynajmniej ten pierwszy z Kirkiem i Spockiem był bardzo zaangażowany społeczno-politycznie, pokazywał różne światowe problemy między innymi rasizm. Na mostku jedną z głównych postaci była murzynką, mało tego, pokazano pierwszy raz na ekranie pocałunek czarnoskórej kobiety i białego mężczyzny (chyba był to Kirk ale głowy nie dam). W jednym z odcinków mamy do czynienia z dwoma rasami żyjącymi na jednej planecie. Jedna z nich jest z lewej strony ciała biała a z prawej czarna, druga na odwrót, jedni drugich prześladują i dyskryminują. I tak dalej.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-16, 16:55   

Ktoś pisał też, że zagłada Volcana z najnowszego filmu Star Trek to w prostej linii metafora zagłady Żydów w czasie II wojny światowej. Niby głupie ale jak się tak zastanowić to też większość rzeczy pasuje.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-05-16, 22:23   

Po tendencji zniżkowej części IV i V - ta część to moim zdaniem wypadek przy pracy,określana jako jeden z najgorszych filmów w dziejach kina,wcale nie na wyrost, część VI kończąca przygody Kirka i spółki podnosi trochę poprzeczkę ale daleko jej do 3 pierwszych,zobaczymy co pokaże Next Generation.
 
 
 
diana6echo 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 360
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2009-09-23, 13:39   

No właśnie poza nazwą, postaciami to nie wiele zostało ze Star Treka.
Film dobry, miło się ogląda, ale to już nie to.. To coś może zrozumieć tylko inny trekkie :kult:

Abrams słynie z błyskotliwych pomysłów, jednak nie umie utrzymać napięcia i sam zapętla się w swoich fabułach (kto widział Losta, ten wie).

Na plus zaliczam obsadę oraz puszczanie oka do widza (red suits :D). Na minus: fabuła.
Począwszy od pocałowania na dobranoc dotychczasowych filmów i utworzeniu nowego kontinuum czasowego, poprzez brak jakiegokolwiek bełkotu naukowego, a kończąc na tak oczywistym faktem, że czarna dziura, to nie tunel czasoprzestrzenny.
No i zmarnowanie Erica Bany oraz Winony Ryder (ktoś oprócz mnie klął w TEJ JEDNEJ KONKRETNEJ scenie?)
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2009-09-23, 13:59   

diana6echo napisał/a:
sam zapętla się w swoich fabułach (kto widział Losta, ten wie).

:nigga: Poza pierwszym sezonem udział Abramsa w tworzeniu Losta jest symboliczny. Czytając wywiady można wręcz dojść do wniosku, że poza machiną promocyjną i produkcyjną, Abrams praktycznie nigdy nie miał nic wspólnego z tym serialem.
 
 
diana6echo 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 360
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2009-09-23, 14:03   

Dude, ale oglądając nowego Star Treka widać, że chłopak do końca nie wiedział co robi. Dał kilka pomysłów i nara. Film jest niespójny i nierówny.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2009-09-23, 14:18   

diana6echo napisał/a:
Dude, ale oglądając nowego Star Treka widać, że chłopak do końca nie wiedział co robi.

Odnosiłem się tylko do przytoczenia Losta jako przykładu jego działalności. A tego Star Treka nie widziałem i raczej nie zamierzam. Mialem po cichu nadzieję, że zrobi coś jak Moore z Battlestar Galactica, może przywróci pomysł Ellisona (handel narkotykami na enterprise :hahaha: ) ale recenzje wskazują, że podobnych motywów Abrams nie wstawił. :(
 
 
diana6echo 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 360
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2009-10-12, 16:08   

Ano nie wstawił.. w tym filmie nie było też za bardzo 'science' - ok, niby przy Dystrykcie 9 nawołuję aby ludki przestały zagłębiać się w 'dlaczego to zrobiło tak? dlaczego to?' itd. ale odkąd pamiętam to w Star Treku zawsze wszystko wyjaśniano.. każdą rzecz, technologię, ideę.. po prostu wszystko.. A tu co? Nic, zero, null o Czerwonej Materii..
Poczekam na director's cut, może tam coś więcej będzie, ale jako kino rozrywkowe dla całej rodziny film sprawdza się nieźle, tylko niestety w gąszczu akcji niektórym może uciec przesłanie o akceptacji siebie i tolerancji - tak, te wątki są tam poruszane, ale niestety tylko ledwie liźnięte czy pokazane :/ ..
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 31
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 573
Skąd: lublin
Wysłany: 2009-10-29, 22:26   

Mi się osobiście podobał. Nie jestem zachwycona i bez żadnych "ochów" i "achów" zakończył się dzisiejszy seans. Pochwalę soundtrack do Star Treka chwilami był po prostu świetny.
Dobrze się ten film oglądało, dobry scenariusz, świetne efekty specjalne. Nie mam zamiaru się przyczepiać, bo nie mam szczególnych wymagań do tego typu produkcji.
Oglądałam kiedyś serial Star Trek Enterprise jak dla mnie :kult: i co tu dużo gadać. po prostu trzeba to lubić. ;)
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u