FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
V jak Vendetta
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-25, 18:31   V jak Vendetta

V jak Vendetta / V for Vendetta
reż. James McTeigue (UK, USA, Niemcy 2006)

Kim jest mężczyzna, który ukrywa swą przerażającą twarz za maską? Bohaterem czy szaleńcem? Wyzwolicielem czy napastnikiem? Kim jest V i kto przyłączy się do jego walki z totalitarnym terrorem, który niszczy naród? V jak Vendetta, wyreżyserowana przez twórców Trylogii Matrix, to futurystyczna i bezkompromisowa wizja przyszłości oparta na kanwie bestsellerowego komiksu. Natalie Portman wcieliła się w rolę Evey, przedstawicielki klasy robotniczej, która z wielką determinacją staje do walki o upragnioną wolność. Hugo Weaving zagrał V - nieustraszonego, charyzmatycznego bohatera, który postanowił wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę. Stephen Rea wcielił się w rolę detektywa, który desperacko próbuje schwytać V, zanim ten rozpęta rewolucję. Stawka jest wysoka. Napięcie elektryzuje. Akcja wprost rozsadza ekran. Po której stronie staniesz? W świecie V nie ma neutralnego terytorium. [opis dystrybutora]

Pamiętam, że byłem na tym w kinie i zaliczyłem drobne rozczarowanie. Sam nie wiem dlaczego bo z perspektywy czasu nie oceniam tego filmu już tak surowo. Rozważam nawet odświeżenie sobie tego tytułu (jak obejrzę po raz drugi to podzielę się wrażeniami w tym temacie). Lekki zawód był chyba głównie wynikiem tego, że wokół filmu przed premierą robiono naprawdę sporo szumu więc spodziewałem się czegoś co mnie powali na kolana, a tak się nie stało. Co natomiast otrzymujemy? Ano dostajemy tu w sumie niezły film o klimatach Orwellowskich, z całkiem niezgorszą obsadą. Na razie po pokazie kinowym sprzed ponad 2 lat jestem w stanie dać temu filmowi max 7/10, zobaczymy co będzie jak sobie to na spokojnie obejrzę w domu. Tak czy siak zachęcam do rzucenia okiem jak ktoś jeszcze nie widział.
 
 
PanSardela 
koneser



Wiek: 25
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 539
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2009-06-25, 20:16   

Również się zawiodłem i dlatego NIE polecam. Komiks powinien być zrealizowany "z jajem", a ten nie jest. Nieciekawy wizualnie i rzemieślniczo, główny bohater też był tak wyrazisty, że wystarczyła maska, aby całkiem go przesłonić. Ogladałem niedawno, a już w tej chwili nie pamietam o czym to było. Już jakieś sto razy lepiej bawiłem się na serii o "Spidermanie".
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-25, 20:21   

No właśnie. Zastanawiają mnie tylko głosy ludzi, którzy określają ten film jako "niedocenione arcydzieło" (ostatnio spotykam się z podobnymi określeniami w kontekście tego tytułu coraz częściej). Dlatego właśnie chciałem go obejrzeć po raz drugi, bo może ów niesamowity artyzm mi gdzieś umknął. ;)
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2009-06-25, 21:33   

BM napisał/a:
"niedocenione arcydzieło"

Nie sądziłem, że tak często spotykasz niedorozwinięte dzieci. :Oo:
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-26, 00:26   

Sieć jest ich pełna. :fingerok:
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2009-06-26, 01:03   

BM napisał/a:
Sieć jest ich pełna.

Zostałeś rybakiem?

Filmu nie oglądałem. Komiks jest świetny. Ale z tego co słyszałem w filmie wszystko jest zjebane.

BM napisał/a:
z perspektywy czasu nie oceniam tego filmu już tak surowo

Bo nie czytałeś komiksu.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-26, 01:57   

Ostatni Surfer napisał/a:
Bo nie czytałeś komiksu.

Ano nie czytałem (ale zaraz przeczytam i zobaczymy czy faktycznie taki zajebisty).
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-06-26, 07:53   

Komiksu nie widziałem (ja prawie żadnego komiksu w życiu nie widziałem, 90% komiksowych bohaterów z znam holiłódzkich ekranizacji), ale film do obejrzenia na raz był ok, choć pozostawiał pewien niedosyt. Takie 5,5-6/10.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2009-06-26, 14:44   

BM napisał/a:
(ale zaraz przeczytam

A co kupiłeś, ściągnąłeś? Jakby coś to przeczytaj też Strażników (Watchmen) Alana Moore'a, komiks który jak dla mnie jest genialny i którego ekranizacja jest ponoć dosyć wierna.
 
 
PitBullFarm 
kinomaniak



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 270
Skąd: z Hodowli
Wysłany: 2010-01-24, 03:05   

Komiksu nie czytałem i po seansie z jego ekranizacją pewnie już po niego nie sięgnę. Wiem, że jest o wiele lepszy i pewnie ma wszystko, czego w tym filmie mi zabrakło, ale wątpię abym się przemógł. Sama adaptacja to jednowymiarowe, płaskie i wyjątkowo nieprzekonujące kino. Gra aktorska Portmanowej fatalna, ale nie było to nic, czego bym się po tej żałosnej rurze nie spodziewał. O grze V ciężko cokolwiek powiedzieć, gdyż ze względu na specyfikę roli nie pograł sobie zbytnio. Generalnie film dla zbuntowanych nastolatków w wymiętych flanelowych koszulach w kratę, według których Kaczyńscy byli na dobrej drodze do stworzenia wyznaniowego państwa totalitarnego. A przynajmniej wśród takich udało mi się zaobserwować fenomen popularności tego szmelcu. Do wora, wór do jeziora. :fingerno:
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-01-24, 12:54   

Jedno wielkie rozczarowanie.

Pierwowzór i ekranizacja mają ze sobą tyle wspólnego, co Lindsay Lohan z Helen Mirren.

Portman zupełnie mnie zaskoczyła (na minus) -
Spoiler:
dać zgolić sobie włosy
nie oznacza od razu przejścia na wyższy poziom wtajemniczenia.
Hugo Weaving jest, a jakoby go nie było. W niektórych momentach miałam wrażenie, że Hugo urwał się z planu by wziąć udział w przedstawieniu teatralnym, a na jego miejsce podstawiono statystę...

Muzyka nijaka, patos wylewa się każdą szczeliną (a tych jest wiele). Zakończenie wyjątkowo niemrawe.

Na dodatek wszystko to takie ...ugrzecznione.

Podobała mi się rola Stephena Rea i Stephena Fry'a - ale oni rzadko kiedy zawodzą. No, może choreografia walk też robiła pozytywne wrażenie.


Gdy patrzę na takie ekranizacje nowel graficznych nóż otwiera mi się w kieszeni. Jasne - są wyjątki jak "Watchmen" - ale z resztą tak dobrze już nie jest. Oby nikomu do głowy nie wpadł pomysł na ekranizację Sandmana.
Brrr...
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-11-02, 10:37   

Zaskoczyła na minus, bo ścięła włosy? Czegoś nie rozumiem, przecież to wynikało ze scenariusza, tak było w komiksie. Lepiej byłoby gdyby nie ścięła i adaptacja byłaby jeszcze mniej wierna? ALERT! CZEPIANIE SIĘ NA SIŁĘ!

Nie jest źle z tymi ekranizacjami komiksów, bo ekranizują tylko to, co może się w holiłudzie sprzedać. Nikt Andreasa nie tyka czy Jodorowskiego, więc ja nie narzekam. Chociaż za Spirita to Millera bym powiesił, tak zepsuć tak świetny komiks, to aż żal. Ambitniejsze komiksy rzadko są ekranizowane, a te mniej ambitne to typowe hollywoodzkie rozpierduchy, więc konwencja zostaje zachowana. Dzieła Millera 1:1, oby tylko jakiś idiota nie spróbował Ronina zekranizować (wg mnie najlepszy komiks Millera, jeden z lepszych w ogóle).

Kurczę z drugiej strony szkoda Largo Wincha, bo komiks jest cudowny, a film kapiszon, nie ma płaszczyzny porównania, tak jak to jest z np. Batmanem, gdzie setki komiksów nie zawsze były na równym poziomie.

Moje zdanie: niech sobie dalej ekranizują Hulki i Fantastyczne czwórki, ale od ARQ WARA!!!
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-11-02, 14:30   

trzeci człowiek napisał/a:
Zaskoczyła na minus, bo ścięła włosy?
Czytaj pełnymi zdaniami ;) kolego. Zachwyty nad jej rolą ograniczały się głównie do "godnego uwagi poświęcenia dla roli" tj. ścięcia włosów właśnie.

Ale wnoszę że nie doczytałeś reszty zdania pod spoilerem.
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-11-02, 16:32   

Zazwyczaj nie mam problemu z czytaniem ze zrozumieniem, wszystko rozbija się o dwuznaczność tego zdania. Teraz to doprecyzowałaś i wiem, że chodzi o aktorstwo, a nie ścięcie włosów (TO NIE SPOJLER - każda okładka tego filmu ma zdjęcie łysej Portman). I tak nic nie przebije okładki od Planety Małp i statuy tam zawartej.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-11-02, 19:25   

:hmm: niech Waści będzie
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-11-02, 21:45   Re: V jak Vendetta

Ekhem:
BM napisał/a:
V jak Vendetta / V for Vendetta
reż. James McTeigue (UK, USA, Niemcy 2006)

Kim jest mężczyzna, który ukrywa swą przerażającą twarz za maską? Bohaterem czy szaleńcem? Wyzwolicielem czy napastnikiem? Kim jest V i kto przyłączy się do jego walki z totalitarnym terrorem, który niszczy naród? V jak Vendetta, wyreżyserowana przez twórców Trylogii Matrix, to futurystyczna i bezkompromisowa wizja przyszłości oparta na kanwie bestsellerowego komiksu. Natalie Portman wcieliła się w rolę Evey, przedstawicielki klasy robotniczej, która z wielką determinacją staje do walki o upragnioną wolność. Hugo Weaving zagrał V - nieustraszonego, charyzmatycznego bohatera, który postanowił wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę. Stephen Rea wcielił się w rolę detektywa, który desperacko próbuje schwytać V, zanim ten rozpęta rewolucję. Stawka jest wysoka. Napięcie elektryzuje. Akcja wprost rozsadza ekran. Po której stronie staniesz? W świecie V nie ma neutralnego terytorium. [opis dystrybutora]

Pamiętam, że byłem na tym w kinie i zaliczyłem drobne rozczarowanie. Sam nie wiem dlaczego bo z perspektywy czasu nie oceniam tego filmu już tak surowo. Rozważam nawet odświeżenie sobie tego tytułu (jak obejrzę po raz drugi to podzielę się wrażeniami w tym temacie). Lekki zawód był chyba głównie wynikiem tego, że wokół filmu przed premierą robiono naprawdę sporo szumu więc spodziewałem się czegoś co mnie powali na kolana, a tak się nie stało. Co natomiast otrzymujemy? Ano dostajemy tu w sumie niezły film o klimatach Orwellowskich, z całkiem niezgorszą obsadą. Na razie po pokazie kinowym sprzed ponad 2 lat jestem w stanie dać temu filmowi max 7/10, zobaczymy co będzie jak sobie to na spokojnie obejrzę w domu. Tak czy siak zachęcam do rzucenia okiem jak ktoś jeszcze nie widział.


Tak swoją drogą zrobiłem mały research i okazuje się, że czytałem prawie wszystkie komiksy, które zostały zaadaptowane filmowe i widziałem większość tychże (pomijając japońszczyznę).

Mikroprzegląd: (oceniam film z perspektywy komiksu, ale też jako oddzielne widowisko, taka subiektywna nota osoby znającej "bazę")
30 dni mroku (2/5)
300 (2,5/5)
Asteriksy (różnie od 4 do 1/5 - ostatni film)
Batmany (1-3,5/5)
Blade (1,5/5)
Constantine (2,5/5)
Daredevil (2/5)
Dick Tracy (2/5)
Dragonball: Ewolucja (1/5)
Droga do zatracenia (4/5)
Elektra (1,5/5)
G.I. Joe: Czas Kobry (1,5/5)
Garfield Gets Real (1,5/5)
Ghost Rider (1/5)
Ghost World (4/5)
Hellboy (3,5/5)
Historia przemocy (3,5/5)
Hulki (2/5)
Immortal - Kobieta pułapka (2/5)
Iron Many (2/5)
Kick-Ass (2,5/5)
Kobieta-Kot (1/5)
Largo Winch (1,5/5)
Maska (2/5)
Mroczny Rycerz (3,5/5)
Persepolis (4/5)
Punishery (1,5-2,5/5)
Sędzia Dredd (2/5)
Sin City (3,5/5)
Spawn (1,5/5)
Spider-many (1,5-2)
Spirit - Duch Miasta (1/5)
Supermany (2-3/5)
Surogaci (2/5)
Tank Girl (2,5/5)
The Fantastic Four (1/5)
V jak Vendetta (2/5)
Wanted (2/5)
Watchmen (4/5)
Whiteout (2/5)
X-Meny (1,5-2/5)
XIII (2/5)

Posiłkowałem się aleją żeby sobie przypomnieć, ale bardzo możliwe, że coś pominąłem. Ghost World, Persepolis i Watchmen to jest to. Im ambitniejszy komiks tym lepsza adaptacja, więc może i Ronin by był okej? Ale jak sobie wyobrażę Snydera, który bierze się za Ronina, to niedobrze mi się robi, chwała mu za nie spieprzenie Watchmenów, ale Ronina niech nie tyka. Oby też nikomu nie przyszło do głowy adoptować Cromwell stone, Arq czy Księżycowej gęby na przykład.

Najbardziej boli spierdolona adaptacja Spirita, już wolałbym klimat Dick Tracy'ego (chociaż film też kapiszonowaty). Amen.

Niech żyją komiksy!
 
 
AniaLaba 
świeżak



Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 1
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-25, 17:04   

Wiecie gdzie mozna znalesc takie maski jak miał V?
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-10-25, 19:46   

Wybierasz się do NY?
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2011-10-25, 21:55   

AniaLaba napisał/a:
Wiecie gdzie mozna znalesc takie maski jak miał V?

Ebay

DA napisał/a:
Wybierasz się do NY?

Weź jej nie obrażaj. Twarda jest, jedzie do Faludży :kotyeee:
 
 
jacek78 
świeżak



Wiek: 35
Dołączył: 18 Maj 2012
Posty: 3
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-05-19, 12:38   

Świetne kino, klimat filmu to ogromny +, ciekawa koncepcja ukazania Orwellowskej rzeczywistości. Najlepsza scena to przemowa V w stacji telewizyjnej, rzuca na kolana. Film oglądałem już klika razy i za każdym razem oglądam go z dużym napięciem. Daje 9\10 ze względu na krótki czas filmu.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-05-19, 14:57   

Na tej stronie filmów bez limitu masz jakąś krótszą wersję? Normalnie V4V trwa 132 minuty i nigdy by mi nie przyszło do głowy, że to krótko.
 
 
jacek78 
świeżak



Wiek: 35
Dołączył: 18 Maj 2012
Posty: 3
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-05-20, 11:32   

John Bigboote napisał/a:
Na tej stronie filmów bez limitu masz jakąś krótszą wersję? Normalnie V4V trwa 132 minuty i nigdy by mi nie przyszło do głowy, że to krótko.


Witaj, tak film trwa 132 minuty ale ja czułem niedosyt, myślę że rozwijając film i rozbijając na dwie część można było uzyskać fajny efekt. Może film wyszedł by wtedy jeszcze lepszy, ale to tylko moje takie gdybanie. Mówię tak bo jestem naprawę dużym fanem tego filmu i czuję że wiele wątków nie zostało wyjaśnionych.
 
 
DawkaKultury 
świeżak



Dołączył: 09 Wrz 2013
Posty: 27
Skąd: Ciechanów
Wysłany: 2013-09-09, 22:57   

Ładne kadry i zdjęcia, przępięknie zrobiony film, mimo wszystko nie załapałem tego klimatu który powinienem (chyba). Może to przez to, że nie czytałem komiksu, może nie. W każdym razie daje 7/10 bo profesjonalnie zrobiony i ciekawy, lecz brakuje pierwiastka arcydzieła.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u