FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Dystrykt 9
Autor Wiadomość
sanctrum 
świeżak



Wiek: 44
Dołączył: 13 Paź 2009
Posty: 25
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-10-14, 00:06   

BM napisał/a:
;)

Zdzisław, a tak na poważnie - jak oceniasz fenomen "District 9"? No bo nie oszukujmy się - to nie jest przecież tak, że tylko dzieci się tym podniecają. Masa całkiem wyrobionych i w sumie poważnych widzów wylewa na to "arcydzieło" wiadra wazeliny (co przyznam jest dla mnie zjawiskiem zupełnie niepojętym).


Pozwólcie, że wtrącę moje 3 grosze...

Pomijając czynnik infantylności wypowiedzi na Filmweb oraz wstępnego nastawienia do filmu tak genialnie wykreowanego przez marketing... tak skrajny podział ocen tego filmu wynika po pierwsze z dwóch różnych filozofii funkcjonowania ludzkiego umysłu - humanistycznego i ścisłego. Ponadto dochodzi tu znaczący czynnik relatywizacji oceny filmu na podstawie opinii osób uważanych za autorytety / bądź też anty-autorytety.

Umysł ścisły skupia się bardziej na logice przedstawianej fabuły. Stara się nie opierać na zdaniu innych osób, a nawet więcej... stara się wykazać luki wygłaszane przez ogólnie przyjęte "autorytety". Umysł ścisły jest zawsze sceptyczny, nie ma dla niego autorytetów (świętych krów, które zawsze mają rację)... stąd też bardzo przeszkadzają mu wszelkie nielogiczności, luki w fabule. Gdyż mu się one „w głowie nie mieszczą”. :pukpuk:

Umysł humanistyczny inaczej ocenia świat i rzeczywistość. Tu o wiele większą rolę odgrywa odwoływanie się do zdania zewnętrznych "autorytetów" i większe znaczenie ma co dany autorytet powie... niż to czy ma to sens. Umysł humanistyczny nie analizuje dogłębnie logiki wypowiedzi lecz bazuje na "wyważonej" opinii innych ludzi... ludzi subiektywnie dla niego ważnych. Umysł humanistyczny w pierwszym podejściu próbuje daną osobę zaliczyć do grupy autorytetów bądź do anty-autorytetów bazując na ocenie jej wypowiedzi, gustu, itd...
W gorszym wypadku, jeśli ktoś zostanie zaliczony do anty-autorytetów, wtedy z marszu taka osoba nie może mieć racji... i vice versa... „autorytet” nie może się mylić... Po prostu inne opcje „w głowie się nie mieszczą”. :pukpuk:

Porozumienie jest możliwe tylko wtedy gdy umysl scisły nie podważa opinii wygłaszanych przez autorytety umysłu humanistycznego...
:popcorn:
 
 
Cziken 
świeżak



Wiek: 31
Dołączył: 13 Paź 2009
Posty: 7
Skąd: Kościan
Wysłany: 2009-10-16, 23:43   

Ode mnie 9/10, film trzyma w napięciu. Na końcu zostaje parę wątków na które nie znamy odpowiedzi ale co tam, w ogólnym rozrachunku. To nie jest istotne ważne że całość prezentuje się wh mnie rewelacyjnie. Takie "uczłowieczenie" obcych oraz przy tym "zezwierzęcenie" ludzi wypada zgrabnie. Kupiłem to co widziałem i byłem zadowolony. Niektórzy w kinie myślałem ze nie długo wstaną tak obserwowali z przejęciem co się działo na ekranie, ja osobisice oglądałem spokojnie. :kotyeee:

Niektórzy mówią ze Alieny są lepsze ale tak nawiasem mówiąc Alien , 2 to czysta akcja z efektami i strzelaniem przecież. ?! Nic szalowego mogło by się wydawać.

Ocenę poniżej 8 tego filmu uważam za stanowczo krzywdzącą. W dobie traktowania dzisiejszego kina SF D9 jest inne ; mocno brutalne, pokazujące inna perspektywę, daje do myślenia. Nie jest cukierkowe i kolorowe jak Transformery. Przede wszystkim nie jest wydmuszka na pewno ! :yessir:

Fakt na ocenę 10 zasługuje to w jaki sposób film został reklamowany, ale nie dajmy się zwariować reklama nowego Batmana + śmierć ledgera też zrobiły swoje . Więc nie zrzucał bym na film gromów z jasnego nieba i upatrywał sukcesu w nazwisku Jackson.
 
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2009-10-16, 23:55   

Cziken napisał/a:
Niektórzy mówią ze Alieny są lepsze


Mam raczej nadzieję, że tylko niektórzy tak NIE mówią...
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-10-17, 05:13   

Cziken napisał/a:
reklama nowego Batmana + śmierć ledgera (...) u w nazwisku Jackson.


Sorry, ale jego śmierć była głośniejsza
 
 
Cziken 
świeżak



Wiek: 31
Dołączył: 13 Paź 2009
Posty: 7
Skąd: Kościan
Wysłany: 2009-10-17, 11:34   

Thabel napisał/a:
Sorry, ale jego śmierć była głośniejsza

Nie skupiaj się na suchym zdaniu bo chodzi mi tylko o promocje tak jak śmierć wpłynęła na zyski, tak nazwisko znanego producenta w pewnym stopniu tez wpłynęło. Ale nie upatrywał bym tylko i wyłącznie w śmierci i nazwisku znanego producenta sukcesów filmów!!

A co do Alienów nie porównywał bym za bardzo, dziwnie tak rzucać porównania z klasykami SF.
 
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-10-17, 15:04   

Cziken napisał/a:
Thabel napisał/a:
Sorry, ale jego śmierć była głośniejsza

Nie skupiaj się na suchym zdaniu bo chodzi mi tylko o promocje tak jak śmierć wpłynęła na zyski, tak nazwisko znanego producenta w pewnym stopniu tez wpłynęło.


No ale ci drudzy wykorzystali śmierć Króla Popu! To dopiero obłuda.
 
 
Cziken 
świeżak



Wiek: 31
Dołączył: 13 Paź 2009
Posty: 7
Skąd: Kościan
Wysłany: 2009-10-17, 15:17   

Thabel napisał/a:
No ale ci drudzy wykorzystali śmierć Króla Popu! To dopiero obłuda.

:kult: :kult: :kult:
 
 
 
Suuryykatka 
bywalec



Wiek: 33
Dołączyła: 18 Sty 2009
Posty: 187
Skąd: z domu
Wysłany: 2009-10-18, 00:35   

Cytat:
Zdzisław, a tak na poważnie - jak oceniasz fenomen "District 9"? No bo nie oszukujmy się - to nie jest przecież tak, że tylko dzieci się tym podniecają. Masa całkiem wyrobionych i w sumie poważnych widzów wylewa na to "arcydzieło" wiadra wazeliny (co przyznam jest dla mnie zjawiskiem zupełnie niepojętym).

The power of advertising. ;)
 
 
dziarski 
świeżak



Dołączył: 14 Paź 2009
Posty: 12
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-10-19, 01:04   

BM napisał/a:
Normalnie nie mogę wyjść z osłupienia bo gdzie nie wejdę (nawet na zdawało by się poważne strony czy fora filmowe) to widzę jak ludzie masowo dają temu potworkowi 10/10. WTF? Czy ja byłem na jakimś innym filmie? No bez kitu, to jest po prostu zasmucające. :zalamka

I coraz bardziej wydaje mi się też, że stoi za tym jakaś głębiej przemyślana akcja marketingowa, która świetnie ów przeciętny film wylansowała. I taki niby niskobudżetowy filmik nagle wypływa na szerokie wody i czaruje wszystkich od lewa do prawa (a przy tym wszystkim wiadomo kto zajmuje się produkcją). To takie oddolne, inne i offowe - jaaasne. ;)

Jestem ciekawy waszych opinii - jak obejrzycie to skrobnijcie co nieco.


Zapraszam do przeczytania mojej recki dystryktu: http://kinomania.wordpres.../18/dystrykt-9/ Co do zawyżonych ocen zdecydowanie się zgadzam. Akcja marketingowa też ciekawa to fakt... W jednym z empików widziałem pomysłowy plakat "tylko dla ludzi obcym wstęp wzbroniony" na drzwiach od pokoju dla personelu :)
 
 
diana6echo 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 360
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2009-10-19, 07:45   

dziarski napisał/a:
Zapraszam do przeczytania mojej recki dystryktu: http://kinomania.wordpres.../18/dystrykt-9/


ekhm.. twoje 'recenzja' jest jak wydmuszka.. już patrząc na to bez względu czy mi się film podobał czy nie.. trafne spostrzeżenie na podobieństwo do Muchy Cronenberga, ale szkoda, że nie pociągnąłeś tego wątku..
 
 
dziarski 
świeżak



Dołączył: 14 Paź 2009
Posty: 12
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-10-19, 10:35   

diana6echo napisał/a:
ekhm.. twoje 'recenzja' jest jak wydmuszka..
Hmm przyjme to jako komplement - przeczytaj sekcję About...

W sumie Dystrykt 9 też można porównać do wydmuszki: wielkie śmierdzące jajo z ozdobami w postaci efektów specjalnych i kiczowatych karabinów przypominających plastikowe pistolety na wodę...
 
 
diana6echo 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 360
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2009-10-19, 11:23   

A jak niby miałoby wyglądać? Taka wizja reżysera i już.. nie podoba się? Jest gro innych filmów sf..
Gdyby każde sf było na jedno kopyto to dopiero byłby hardkor.. albo byłaby wielka eksplozja niczym w T2 albo intelektualne nie wiadomo co w wydaniu Kubricka..
Nie podoba się? Super, ale plis, nie rób z siebie znawcy kina co zeżarł wszystkie rozumy tylko dlatego, że obejrzał szmatriksa, Blade Runnera czy innego Aliena :plaskacz:

Btw
A propos przaśności D9 -> Starship Troopers też takie było, tylko że bardziej wchodziło w pastisz.
 
 
dziarski 
świeżak



Dołączył: 14 Paź 2009
Posty: 12
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-10-19, 14:06   

diana6echo napisał/a:
A jak niby miałoby wyglądać? Taka wizja reżysera i już.. nie podoba się? Jest gro innych filmów sf..


To nie jest obiektywna recenzja (nie wiem czy w ogóle coś takiego istnieje). Moje recki są skrajnie subiektywne. Mi się częściowo Dystrykt 9 nie podobało i basta. Chciałem podzielić się z internautami moimi wrażeniami po projekcji i to zrobiłem. Nikt Cię Diano6echo nie zmusza do czytania moich wpisów na blogu. Parafrazując Ciebie: Taka moja wizja i już.. nie podoba się? Zapraszam do jednego z miliarda innych blogów o filmie. Tobie film mógł przypaść do gustu (jak widać po temperaturze dyskusji innym kinomanom również) i to też jest jak najbardziej OK! O gustach się nie dyskutuje jak to mówią (chociaż ja czasem robię wyjątki ;]). Pisałem już o tym w przypadku różnicy zdań co do Moon w wątku na forum filmastera.pl: http://filmaster.pl/film/...ecenzja-michuk/

diana6echo napisał/a:
Nie podoba się? Super, ale plis, nie rób z siebie znawcy kina co zeżarł wszystkie rozumy tylko dlatego, że obejrzał szmatriksa, Blade Runnera czy innego Aliena


Nie jestem znawcą kina (jestem jego wielkim fanem jeśli już). Jestem blogerem... za znawcę to może uchodzić Tomasz Raczek i kilku mu podobnych krytyków. Plis nie stosuj argumentu ad persona. Znasz mnie? To już tak ograny chwyt...zwłaszcza przez polityków.

Fortel 38 (ostatni) via "Erystyka Sztuka prowadzenia sporów" Artura Schopenhauera
"Kiedy widzimy, że przeciwnik ma przewagę, a my przegramy, atakujemy jego osobiście, w sposób obraźliwy i ordynarny. Oddalamy się (w obliczu przegranej) od przedmiotu sporu i przeprowadzamy jakiś atak na osobę adwersarza - moglibyśmy to określić jako argumentum ad personam, w odróżnieniu od argumentum ad hominem, polegającego na oddaleniu się od całkowicie obiektywnego przedmiotu sporu, aby się odnieść do tego, co w danej kwestii przeciwnik zdążył powiedzieć albo przyznać..."

Pozdrawiam
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 31
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 573
Skąd: lublin
Wysłany: 2009-10-19, 14:10   

:klaszcze: :klaszcze: :klaszcze:
 
 
 
diana6echo 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 360
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2009-10-19, 14:34   

dziarski - podałeś link do bloga więc chyba chciałeś żeby ktoś tam zajrzał i przeczytał to co tam wymodziłeś, a wymodziłeś nie wiele i nazywanie tego recenzją uwłacza temu terminowi..
Poza tym, nigdzie ciebie personalnie nie zaatakowałam.. Może jesteś przewrażliwiony na tym punkcie czy coś, ale ja dałam wyraz tylko i wyłącznie temu co tam napisałeś i tylko to skrytykowałam, bo spodziewałam się czegoś bardziej treściwszego, jakiejś głębszej analizy niż tylko rzucenie dwoma tytułami klasyków sf i bajaniem w stylu "lepiej by było gdyby...".

sephrenia - czyżby ćwiczenia kondycyjne? :>
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 31
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 573
Skąd: lublin
Wysłany: 2009-10-19, 14:43   

diana6echo napisał/a:
sephrenia - czyżby ćwiczenia kondycyjne? :>

skądże znowu :hahaha: trochę dystansu diana6echo ;) oklaski są z powodu tej interesującej wymiany zdań :klaszcze: :faja:
 
 
 
dziarski 
świeżak



Dołączył: 14 Paź 2009
Posty: 12
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-10-19, 18:33   

diana6echo napisał/a:
dziarski - podałeś link do bloga więc chyba chciałeś żeby ktoś tam zajrzał i przeczytał to co tam wymodziłeś, a wymodziłeś nie wiele i nazywanie tego recenzją uwłacza temu terminowi..


Diano6echo poprosiłem w poprzednim poście aby zajrzeć do sekcji About na moim blogu a uniknęlibyśmy nieporozumień. Zaglądając tam przeczytałabyś: Krótkie recenzje filmów ocenianych w pięciostopniowej skali. HF (Have Fun) Ogólnie rzecz biorąc zauważyłem, że czym ciekawszy film tym więcej na jego temat się "produkuję" na kinomanii. Zresztą na stronie głównej również znajduje się informacja: "Minirecenzje filmów ocenianych w pięciostopniowej skali. HF" Zdaję sobie oczywiście sprawę, że pisanie w tak skondensowanej formie niewiele ma z prawdziwą recenzją wspólnego. Przyznaję Ci rację. Z drugiej strony piszę te minirecki wyłącznie dla zabawy. (Nie płacą mi za to.) Pozwól więc, że na Moim blogu będę pisał teksty tak długie jak mi się żywnie podoba. Przykro mi, że zawiodłem Twoje oczekiwania.

diana6echo napisał/a:
Może jesteś przewrażliwiony na tym punkcie czy coś, ale ja dałam wyraz tylko i wyłącznie temu co tam napisałeś i tylko to skrytykowałam, bo spodziewałam się czegoś bardziej treściwszego, jakiejś głębszej analizy niż tylko rzucenie dwoma tytułami klasyków sf i bajaniem w stylu "lepiej by było gdyby...".


Zapewniam Cię, że nie jestem przewrażliwiony na swoim punkcie. Wręcz przeciwnie! Uwielbiam wszelkiego rodzaju dysputy. Mi również jak Sephrenii spodobała się nasza "minikłótnia". :)

Po głębszą analizę proponuję zajrzeć do recenzji portalowych:
Sceptyczna:
http://www.filmweb.pl/f46...?review.id=8680
Hurraoptymistyczna:
http://www.stopklatka.pl/...ecenzja&ri=6614

oraz treściwej notatki na portalu filmaster punktującej zabawne niedorzeczności tego filmu:
http://doktor_pueblo.film...tny-scenariusz/
 
 
sanctrum 
świeżak



Wiek: 44
Dołączył: 13 Paź 2009
Posty: 25
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-10-19, 21:51   

Doświadczam tu deja vu... z innego forum :love:
diana6echo i ja ucięliśmy sobie podobnie "merytoryczną" dysputę o D9 :) :hola:
 
 
diana6echo 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 360
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2009-10-20, 16:20   

sanctrum - co? gdzie? jak? ;) ja pamięć mam dobrą, tylko, że krótką :>

dziarski - przeczytanie 'about' w niczym nie pomogło, bo jest równie treściwe ;)

A za linki dziękuję, ta ostatnia rzeczywiście jest komiczna, ale niestety autor chyba zapomniał do czego służył wynalazek jakim jest kino^^..
o Muszyńskim lepiej nie wspominać, bo jego recenzje.. cóż.. on woli Hannę Montanę, więc nie będę się wypowiadać :>
Z kolei ta hurraoptymistyczna odstraszyła mnie na wstępie swym tytułem i boję się przeczytać całości :Oo:
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-10-20, 16:30   

diana6echo napisał/a:
o Muszyńskim lepiej nie wspominać, bo jego recenzje.. cóż...

Tutaj się niestety zgodzę. Od czasu przeczytanie tego tekstu nie biorę jego wypocin na poważnie: http://www.filmweb.pl/f46...?review.id=7389

8/10 dla jednej z najbardziej koncertowo spartolonych komedii w historii polskiego kina? :pukpuk:
 
 
diana6echo 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 360
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2009-10-20, 16:38   

Na takiej samej zasadzie powinien więc ocenić też i Dystrykt, bo z tym sf ostatnio jakoś tak kiepsko, a przecież na bezrybiu i rak ryba ;>
Ja cenię recenzje z humorem, pisane z dystansem i kiedy to recenzent pisze w prost, że ma słabość do gniotów (a kto nie ma?) a ocena danego filmu jest bardziej subiektywna niż obiektywna :)
 
 
dziarski 
świeżak



Dołączył: 14 Paź 2009
Posty: 12
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-10-26, 00:00   

Cytat:
Z kolei ta hurraoptymistyczna odstraszyła mnie na wstępie swym tytułem i boję się przeczytać całości :Oo:
Ja też się uśmiechałem podczas lektury niemal non-stop. Za dużo egzaltacji. Gość się podnieca jakby powstało dzieło na miarę odyseji kosmicznej kubricka...

Sabina w poście na swoim tumblerze: http://sabinasblog.tumblr...e-to-watch-this (jeszcze raz wielkie dzięki za link!) poleciła mi bardzo szczegółową analizę odniesień użytych przez reżysera Dystryktu 9: http://zaozi.blogspot.com...i-dokument.html

Można się m.in. dowiedzieć, że polskie nietrafne tłumaczenie szyderczej nazwy obcych: krewetki niewiele z rzeczywistą aluzją ma wspólnego: http://en.wikipedia.org/wiki/Parktown_prawn
 
 
deus ex 
użytkownik zbanowany


Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 38
Skąd: Sala kinowa
Wysłany: 2009-11-13, 14:29   

Cytat:
http://esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=8313


No rzeczywiscie, swietna recenzja.
 
 
Drifter 
świeżak



Dołączył: 10 Lis 2009
Posty: 20
Skąd: Jestem
Wysłany: 2009-11-13, 23:18   

Przyzwoity film, ciekawie i ładnie nakręcony. Wszystko mi sie podobało oprócz troche nazbyt chucznej końcowki :kotynigga:
 
 
Gieferg 
bywalec



Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 107
Skąd: dg
Wysłany: 2010-05-03, 19:51   

Jak dla mnie D9 jest w trójce najlepszych filmów ubiegłego roku jakie widziałem (obok Watchmen i Star Treka - nie ukrywam że z nowości oglądam głownie fantastykę) i wypada zdecydowanie lepiej od Avatara w przedstawieniu sytuacji w której głowny bohater stopniowo poznaje obcych i przechodzi na ich stronę. Bardzo pozytywne zaskoczenie. Oczywiście gości już na mojej półce z DVD.

Cytat:
Sorry ale ocenianie Starship Troopers jako prymitywnej strzelanki (ręce opadają)


Tez mnie to załamuje...
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u