FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Being Human (UK)
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-04-06, 23:03   Being Human (UK)

Being Human / Być człowiekiem (UK 2008)

Produkcja: BBC Three; Długość odcinka: 60 minut

Być człowiekiem" to opowieść o losach trzech niezwykłych istot. Jedno z nich jest wilkołakiem, drugie wampirem, a trzecie duchem. Starają się się żyć na tyle normalnie, na ile to tylko możliwe – pomimo swych mrocznych sekretów. W ich domu pojawiają się nieproszeni goście, w świecie wampirów szykuje się rewolucja, nieustannie też grozi im zdemaskowanie – nie jest im więc łatwo. Zwłaszcza, że dotyczą ich zwykłe rozterki wszystkich młodych ludzi: kłopoty sercowe, praca, relacje z przyjaciółmi… Zdaje się, że w tym niepewnym świecie George, Mitchell i Annie mogą polegać tylko na sobie. [opis filmweb]

Z początku Toby Whitehouse planował serial o seksoholiku, facecie z niekontrolowanymi napadami gniewu i dziewczynie cierpiącej na skrajną agorafobię zajmujących mieszkanko w Bristolu. Potem chyba pomyślał - czemu by nie wampiry i wilkołaki? Ja też się zgadzam, że wszystko można poprawić dodając nadprzyrodzone istoty o dziwnych zwyczajach. Tym bardziej, że posiadanie przez bohaterów Being Human niecodziennych umiejętności wcale nie wychodzi im na dobre. Mitchell (wampir), George (wilkołak) i Annie (duch) przede wszystkim usiłują mimo wielu przeszkód jakoś zostać niczym nie wyróżniającymi się członkami małomiasteczkowej społeczności.

Serial ma póki co trzy sezony, na pewno będzie czwarty, do tej pory wyemitowano 23 odcinki (pilot, 6 w pierwszej serii, po 8 w drugiej i trzeciej). Po odcinku pilotowym wymieniono 2/3 głównej obsady, ostał się tylko Russel Tovey w roli George`a (całe szczęście!) i choć tego epizodu nie znam, to myślę, że Aidan Quinn i Lenora Chrichlow byli świetnym wyborem. Fanki Quinna niech potwierdzą.

W pierwszej serii Mitchell i George usiłują zgłębić okoliczności, w których Annie została duchem, a ponadto muszą poradzić sobie ze spiskiem wampirów, którzy postanowili znów przejąć władzę nad światem. Ich szef Herrick to jeden z najfajniejszych oglądanych ostatnio czarnych charakterów, ot krwiożercza potęga skryta pod powierzchownością angielskiego krawężnika, miłego dla kotów i starszych pań. W serii drugiej bohaterowie stają się przedmiotem śledztwa kogoś powiązanego ze szczytami władzy, najwyraźniej bardzo niechętnie nastawionego do wszelkich odmieńców. Natomiast najmroczniejsza trzecia seria to z jednej strony historia bardzo wyrafinowanej zemsty, a z drugiej ponura opowieść o konsekwencjach złych czynów, które dotykają wszystkich dookoła. Finałowy odcinek dowodzi, że twórcy serialu posiadają jaja i nieszczególnie szczypią się z widzami.

Bohaterów łatwo polubić, szczególnie że to młodzi ludzie dotknięci problemami znanymi głównie z filmów i książek (i to nie zawsze tych najlepszych) z których potrafią sobie na bieżąco żartować. Zresztą chyba żaden angielski serial nie mógłby się obyć bez obowiązkowej dawki sarkazmu. Nastrojem serialu rządzi zasada - jak ma być zabawnie - jest zabawnie, jak ma być groza - jest strasznie, jak trzeba kogoś pokroić - to się kroi. Przyglądanie się perypetiom bohaterów umila zgraja ciekawych postaci pobocznych, takich jak Gilbert, duch nastolatka który utknął kulturowo w połowie lat 80` i słucha wyłącznie melancholijnej muzyki z tego okresu. Generalnie, świetna zabawa nie tylko dla miłośników horroru.
Ostatnio zmieniony przez Ostatni Surfer 2011-06-11, 03:53, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-04-10, 19:48   

Co, nikt nie oglądał? Wasza strata.

W czwartej serii powymieniano praktycznie wszystkich bohaterów, nowi na szczęście dają radę. Wyrównano też nieco szanse między wampirami a wilkołakami, olewając przy tym konsekwencje, jakie to powinno mieć dla tego, co już zaszło. Mimo to zmiana na plus, mogli wybrnąć gorzej.

Fabuła tym razem kręci się wokół niemowlaka, dziecka Niny i George`a, pary wilkołaków z poprzednich serii. Według starożytnej wampirzej przepowiedni Eve zostanie Dzieckiem Wojny, czyli kimś w rodzaju Johna Connora w walce ludzi z wampirami, które jak zwykle zamierzają przejąć władzę nad światem i zaprowadzić reżim rodem z "V for Vendetta". Nawiązanie do Terminatora jest zupełnie na miejscu, większość akcji skupia się zresztą na próbie wykreowania praktycznie identycznego paradoksu czasowego, jak w tamtych filmach. Drażnią mnie zwykle motywy ze starożytnymi proroctwami, co to się co do joty dopełniają, ale tu przynajmniej przyszykowano niespodziankę co do rozwiązania i faktycznej roli Eve w tym całym zamieszaniu.

Do ekipy dołączył Hal, bardzo stary wampir, który dzięki dyscyplinie i rutynowym czynnościom chce zwalczyć pragnienie pojenia się krwią. Tom McNair, młody wilkołak, spec w ubijaniu wampirów awansował z postaci drugoplanowej na jedną z głównych. Annie dzielnie spisywała się przez cały sezon broniąc Eve oraz zmuszając facetów do jej karmienia i zmieniania pieluch. To drugie było bardzo trudnym zadaniem. Bardzo dobry był też czarny charakter Nick Cutler, wampir w przebraniu prawnika, szykujący niezły plan na początek przejmowania władzy nad światem przez Najstarszych. Najstarsi to tak starożytne wampiry, że nie działa już na nie krzyż. W roli ich szefa pojawia się Mark Gatiss w bardzo smacznym epizodzie.

Ogólnie obsadowo serial zmierza w nowym kierunku, ale pod względem plusów nic się nie zmieniło - stare dobre "Being Human" żyje i ma się całkiem dobrze.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4327
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-05-24, 23:38   

John Bigboote napisał/a:
Aidan Quinn
Raczej Aidan Turner.
Toż to kolo z Hobbita - dopiero teraz skojarzyłam :hahaha:

Fabularnie dziwaczne i nierówne - skrzyżowanie niezłej komedii ze szmatławcem dla nastolatek (z elementami soft parno i duszno). Taka B klasa z potencjałem. Wybijało się to muzyką i świetnym humorem (z dużą dozą makabry), ale wątek romansowy był żenująco niskich lotów.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-05-25, 00:03   

Nuz napisał/a:
Raczej Aidan Turner.


Nie ma to jak moja pamięć do nazwisk.

Nuz napisał/a:
Fabularnie dziwaczne i nierówne - skrzyżowanie niezłej komedii ze szmatławcem dla nastolatek (z elementami soft parno i duszno). Taka B klasa z potencjałem. Wybijało się to muzyką i świetnym humorem, ale wątek romansowy był żenująco niskich lotów.


Turner pewnie przyciagał nastolatki przed telewizory, ale w końcu kto by chciał oglądać przygody szkaradnego wampira. Elementów soft porno nie kojarzę, żenującego wątku romansowego takoż, może wyparłem i został tylko Herrick.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4327
Skąd: ,,
Wysłany: 2016-05-13, 22:39   

John Bigboote napisał/a:
żenującego wątku romansowego takoż,
chodziło o ten z duchem...
Wyjątkowo naciągane.

Przypomniałam sobie kilka odcinków z dużo większą przyjemnością niż mogłaby to sugerować moja pamięć.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2016-05-14, 01:52   

Bo to jest dobry serial tak w ogóle. Ciągle nie umiem w ten żenujący wątek romansowy, ale już kilka lat minęło, pamięć już nie ta.
Spoiler:
Chodzi o tego faceta, co tak niby Annie kochał, a jednak ją zabił?
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4327
Skąd: ,,
Wysłany: 2016-05-14, 11:06   

Nie John, O wątek romansu Mitchela z Annie. Od tego momentu odpadłam.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2016-05-15, 20:25   

Nuz napisał/a:
Nie John, O wątek romansu Mitchela z Annie. Od tego momentu odpadłam.


Musiałem wyprzeć. Skoro wyparłem, to też mi się nie podobało.

Oglądaj dalej, ten serial to fajny przykład na to, że showrunner z grubsza trzyma się koncepcji i nie przeszkadza w tym nawet całkowicie wymieniona obsada od sezonu czwartego. Szczerze mówiąc, to nie pamiętam innego serialu, który by sobie tak zgrabnie z tym poradził. Można co najwyżej narzekać na sposoby "pozbywania się" bohaterów, właściwie poza Mitchellem to jest klasyczne:

http://tvtropes.org/pmwik...pedABridgeOnHim

Spoiler:
oraz wybijanie poza kadrem, bez sensu. Musiał showrunner chyba na szybko sztukować, bo mu się aktorzy raz za razem wykruszali.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u