FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Justified
Autor Wiadomość
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2013-01-13, 22:59   

Chyba go już kiedyś namawiałem, ale narzekał, że czasu nie ma.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2013-01-13, 23:04   

Mój kolega oglądał z jeden sezon czy dwa i mówił, że przeciętne. Ja ostatnimi czasy faktycznie nie mam zbytnio czasu (nomen omen), więc zapoznanie się z serialem odłożyć muszę ad calendas Graecas. Ale będę o tym pamiętał.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2013-04-05, 20:09   

Rewelacyjny sezon się skończył, był suspens, była zagadka i było też kilka bardzo dobrych twistów. Jak zwykle niszczyły dialogi i poczucie humoru, nie udały się do końca nowe postaci, ale tylko dlatego, że nie dorównały zajebistości zawodników z pierwszego planu. Rozdał też ostatni odcinek, połowicznie odcięty od skrzętnie snutej głównej osi fabularnej serii, dostarczył Raylana at his best i zostawił solidnego cliffhangera na najbliższe miesiące.

W tym sezonie "Justified" zdominowało mój serialowy kalendarz, a na nowe odcinki czekałem z największą niecierpliwością. Ktoś jeszcze śledzi?
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2013-04-05, 20:49   

Ja śledzę. Wypowiem się niebawem
 
 
Krsta 
świeżak



Dołączył: 29 Kwi 2013
Posty: 33
Skąd: Słoikowo Wielkie
Wysłany: 2013-05-02, 01:44   

Sezon petarda. Serialowi dobrze zrobiło lekkie złamanie konwencji. Mimo braku bad guy'a na miarę Mags Bennett czwarty sezon na pełnym luzie przeskoczył poprzeczkę zawieszoną przez drugi sezon. Jakby tego było mało był to jeden z najrówniejszych sezonów jakie oglądałem ever. Zero zapychaczy, masa świetnych dialogów, postacie trzymające się kupy. Czego chcieć więcej?

Orange nie do końca się z tobą zgadzam. Colt i Nicky Augustine zdecydowanie dali radę. Ten drugi idealnie podsumował w jednym z końcowych odcinków styl mówienia Boyda.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-06, 01:18   

Zabieram się za czwarty sezon. :faja:
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2013-05-06, 15:32   

BM napisał/a:
Zabieram się za czwarty sezon. :faja:


Zabieraj się bo zajebisty sezon Cię czeka :fingerok: a Ty Surfer obiecałeś opinię, o "Shameless" też :zoltakartka:
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2014-01-23, 22:09   

Dla tych, którzy nie wiedzieli, przypominam, iż nowy sezon się niedawno zaczął. Na razie poleciały 3 odcinki, ale zapowiada się ciekawie. Jak zwykle masa charakterystycznych postaci z których wiele pojawia się na chwilę ;)
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-01-24, 14:38   

Wiemy, wiemy. Zapowiada się kolejny zajebisty sezon. Bardzo ciekawie też prezentuje się nowy archenemy w postaci Rappaporta (który nie miał jeszcze okazji mnie nie wkurwiać) i jego opalonego kolegi. Wątek Boyda też z od pierwszego odcinka idzie pełną parą. Ot, Justified, tutaj poziom nie spada.
 
 
bullet 
świeżak



Wiek: 33
Dołączył: 19 Sty 2014
Posty: 5
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2014-01-25, 15:44   

Wreszcie nowy sezon mojego ulubionego seriali. Może jeszcze "The wire" dorównywało poziomem dialogów i stworzonego klimatu. Maksymalnie jednak dorównywało.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-04-10, 01:37   

Po skończeniu 5 serii mam podobne odczucia co po ostatnim sezonie "Shameless". Niby wszystko co dobre w tych serialach zostało zachowane, ale coś jednak nie do końca w tym roku zagrało.
Spoiler:
[spoiler]Na pewno trzeba napluć na wątek Avy w więzieniu, nudy, nudy i jeszcze raz nudy. Rodzinka Crowe'ów też się nie popisała, powodem może być za szybkie czyszczenie ekipy. Do połowy sezonu prawie połowa nowych postaci była już martwa, a szkoda bo Czarny Łowca Krokodyli miał spory potencjał. Nie dali się też tym razem popisać Raylanowi, nie miał chyba nawet jeden z tych swoich gunslingerowych akcji w tej serii. Plusem za to trzeba odznaczyć "rozwiązanie" sprawy z zasadą 6 stóp. Myślałem, że zejdę ze śmiechu :hahaha: Popisówę wali też jak zwykle Boyd i cieszy mnie, że moja ulubiona postać dostała jakby tym razem trochę więcej czasu. Na dobre wyszło mu też odseparowanie od Avy, akcje w Meksyku czy sztuczka z paczką fajek to :kult: y

[/spoiler]
Następny sezon będzie już ostatnim na co wskazują też końcowe minuty 12 odcinka. Ostateczny rajd po Boyda, zamykanie spraw i pożegnanie z Harlan mimo wszystko chyba nie będą takie sielankowe jak by się mogło wydawać. Zwłaszcza, że na koniec każdej serii leci ta sama nutka: "You'll never leave Harlan alive". Nie mogę się już doczekać :)
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2015-03-10, 02:26   

Podoba mi się jak na początku tego tematu pisałem o Waltonie Gogginsie per Shane z Shielda. Teraz, kiedy widzę tą twarz, nie myślę nic innego jak Boyd. Boyd Crawder jest mistrzem i głównym bohaterem tego serialu. Mało tego! Gość ma rewelacyjnego przeciwnika już od dobrych 5 czy 6 sezonów. Jak to zrobić, żeby antagonista był taki żeby się przez ten cały czas nie znudził i żeby ciągle było fajnie?
Spoiler:
Tym razem na Boyda uwzięli się już wszyscy. Dziewczyna życzy mu źle, stróże prawa na ogonie i nawet niedobitki rodziny trzeba podobijać. Nie wiem tylko jak się mafia będzie teraz zapatrywać bom obejrzał tylko jeden odcinek, ale co tam mafia. Boyd już w pierwszych 40 minutach sezonu pokazał, że jest gość i chuj im wszystkim w dupę.
Czemu nikt tego nie ogląda?
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2015-05-28, 00:17   

No i kolejny serial oglądany prawie na bieżąco od początku dobiegł końca. Szkoda tylko, że historię zamyka najsłabszy sezon. Główna oś fabularna to nic więcej jak przeciąganie i próby budowania napięcia pod ostatnie sceny. Główni bohaterowie powinni obchodzić tutaj swoje święto, nonstop powinniśmy widzieć ich w akcjach w jakiś ich uwielbiamy, a ani Boyd, ani Raylan nie robią tego w czym są najlepsi. Humoru też za dużo nie dostrzegłem, sytuację ratuje czasem, jak zwykle genialny, Deputy Tim Gutterson, ale to za mało na 13 odcinków. Arcyzły tego sezonu wprowadzony jest fajnie, wcześniej nie pojawił się ani na chwilę, ale zna go całe Harlan bo mieszał za małolata, do tego jest też mały sekrecik, który wszyscy starają się wyjaśnić i mimo, że brzmi to zajebiście to wcale takie się nie okazuje. Cechą charakterystyczną siwego chujka, którego wszyscy się boją jest to, że ma w uj kasy, koniec charakterystyki, rly? To już lepiej wypada Jeff Fahey jako szalony Bomberman, ale tutaj coś nie wyszło bo i mało czasu na ekranie i brak faktycznego wpływu na zdarzenia odsuwają go na tak daleki plan, że człowiek zapomina w ogóle, że taki kultowiec zagościł.

Podobała mi się za to ostatnia scena pojedynku i jej finał. To było godne zakończenia przygody z Justified. Ostatni sezon zasłużył maksymalnie na 6/10, całość to mimo wszystko 8,5/10. "Justified" miało kilka zajebistych sezonów i przynajmniej kilkanaście kultowych scen, zwykle pojedynków Raylana czy akcji Boyda, chociażby dla tego duetu warto rzucić okiem :fingerok:
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u