FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Shameless (US)
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-15, 00:56   Shameless (US)

Shameless (USA 2011)

Produkcja: Showtime, długość odcinka: 50 min.
Gatunek: Dramat / Komedia / Obyczajowy

Serial opowiada o rodzinie ze społecznego marginesu. Rodzina Gallagherów to szóstka dzieci i wiecznie pijany ojciec - Frank Gallagher, który robi wszystko, tylko nie zajmuje się domem. Dzieciom nie pomaga także matka, która odeszła od rodziny. Cały ciężar za prowadzenie domu i rodziny spada na barki najstarszej córki Fiony. Bohaterka w związku z niedyspozycją rodziców sama zajmuje się wychowywaniem swoich licznych braci i sióstr. To nie jest jednak zadanie łatwe do wykonania.

Świetny serial. Jak dla mnie (póki co) najbardziej interesujące odkrycie 2011 roku. I chyba nie przesadzę mówiąc, że będzie to murowany kandydat do przyszłorocznych filmożerów. Zaczyna się w sumie niepozornie ale naprawdę widać, że jest to tytuł oparty na solidnej pracy scenarzystów, a nie jakieś popłuczyny majstrowane na kolanie. Wiele wątków, rozbudowane postacie i ciekawy świat przedstawiony. To wszystko buduje bardzo wciągający klimat. Odcinki są długie ale absolutnie nie nużące. Jeżeli miałbym go do czegoś porównać to na myśl przychodzi mi miks Breaking Bad, Skins i Califonication. Serial jest co prawda remakiem brytyjskiego odpowiednika z roku 2004 o tym samym tytule ale w tym przypadku opinie są takie, że następca prześcignął pierwowzór.

Myślę, że wam się spodoba. Obejrzałem jak na razie 4 odcinki pierwszego sezonu i jak dla mnie jest potencjał na spory hicior. Tytuł ten ma też podobno bardzo dobrą oglądalność w USA więc kolejne sezony raczej pewne. Zdecydowanie polecam. Oglądać! :fingerok:
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2011-04-15, 04:42   

BM napisał/a:
I chyba nie przesadzę mówiąc, że będzie to murowany kandydat do przyszłorocznych filmożerów

Może se być. I tak wygra Game of Thrones :lol:
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-04-15, 10:29   

Co Ty tak te seriale strzelasz BM? Nawet przy zajebistych chęciach nie idzie za Tobą nadgonić :kotyeee: A serialem się zainteresuję pewnie dopiero przy okazji przyszłych filmożerów.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-15, 11:18   

mr Orange napisał/a:
Co Ty tak te seriale strzelasz BM?

Bo szukam intensywnie czegoś interesującego na serialowej półce. Większość seriali, które naprawdę lubiłem albo się jakiś czas temu skończyła albo wypaliła albo obcięto im kolejny sezon. Dlatego właśnie sporo nowości ostatnio przekopuję. Na forum wrzucam tylko te propozycje, które mi jakoś bardziej podeszły (ostatnio obadałem ok. kilkunastu nowych tytułów, z czego tu pojawiło się dopiero kilka). Niech sobie wiszą te tematy, będzie przynajmniej czas żeby się z nimi na spokojnie zapoznać.

I moim zdaniem absolutnie warto przesunąć Shameless na początek kolejki "must see", bo to póki co chyba jedna z najciekawszych propozycji serialowego roku 2011. Możecie mnie już spokojnie dopisać do wiernych fanów tego serialu. Jeszcze raz wszystkim polecam. :fingerok:
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2011-04-15, 15:49   

mr Orange napisał/a:
Co Ty tak te seriale strzelasz BM?

Jeden mi już wykradł, ale i tak poczekaj na moją salwę z serialowej śrutówki. :hahaha:
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-28, 18:57   

Ok, sezon 1 obejrzany - czas na małe podsumowanie.

Shamles (US). Jak dla mnie ten serial to absolutne odkrycie roku i póki co główny kandydat do przyszłorocznych, serialowych filmożerów. Postacie są świetnie zarysowane, fabuła wciągająca, odcinki i dialogi napisane znakomicie. Serial nie unika tematów uznanych powszechnie za kontrowersyjne. Często szokuje i bawi jednocześnie. Jak już pisałem powyżej, ma coś z wielu kultowych produkcji, które widzieliście wcześniej. Wszystko podane jest w całkiem świeżej, ciekawej formie. Akcja dzieje się na przedmieściach Chicago, a zatem często pada śnieg, jest szaro i ponuro ale także swojsko. Zamiast oglądać pompowane reklamami pseudo-hity sięgnijcie po Shamless. Moim zdaniem jak najbardziej warto. Jeden z najlepszych seriali obyczajowych z jakimi miałem przyjemność się zetknąć.

Poniżej charakterystyka kilku głównych postaci.

Frank Gallagher

Główny patolog serialu. Ojciec rodziny, alkoholik, gardzący pracą ślizgacz żyjący z zasiłku. Inni serialowi dewianci to przy nim niewinni skauci. Sprzedałby własną matkę i córkę by wyłudzić dodatkowe świadczenia socjalne. Jego ewolucje w potyczkach z amerykańskim ubezpieczycielem lub wierzycielami wprawiłyby w podziw niejednego wyczynowca. Generalnie kocha swoje dzieci ale jego rola jako rodzica bardziej przypomina kleszcza, który się przyssał do psiego tyłka. Uwielbia wygłaszać pseudo psychologiczne lub społeczno-polityczne tyrady na temat swojego losu (oczywiście wina nigdy nie leży w nim samym). Najczęściej można go spotkać w lokalnym barze lub zalegającego gdzieś w błogiej nieprzytomności. Nieprzerwanie pakuje siebie i swoją rodzinę w jakieś kłopoty.


Fiona Gallagher (aka Fi)

Najstarsza z rodzeństwa. Ma syndrom matki-polki. Opiekuje się wszystkimi. Jest ojcem, matką, siostrą i zaopatrzeniowcem. Gdy w domu czegoś brakuje to nie waha się imać metod uznanych za nielegalne by to zdobyć. Czasem się zapomni i pójdzie w tango ale przeważnie nie ma na to czasu bo poczucie odpowiedzialności za rodzinę nie daje jej ani chwili wytchnienia. Jak trzeba to potrafi złapać ojca z ucho i zdrowo go opierdolić. Ogólnie to niezła z niej dupa i gdy zechce potrafi zamienić się w seksualnego kociaka.


Philip Gallagher (aka Lip)

Najstarszy syn Franka. Geniusz, który gardzi swoim intelektem i prowadzi życie na pograniczu przyzwoitości. Dorabia pisząc prace dla szkolnych pół-mózgów. Jest sprytny, diabelnie inteligentny i porywczy. Zdarza mu się spuścić wpierdol ojcu w przypływie gniewu. Stoi murem za swoim bratem Ianem, z którym trzymają nierozerwalną sztamę.


Ian Gallagher

Brat Lipa. Dwuznaczna postać. Z jednej strony chuderlawy chłopczyna, z drugiej uczestnik korpusu kadetów potrafiący obezwładnić przeciwnika w kilka minut oraz perfekcyjnie posługiwać się bronią. Marzy by zostać zawodowym żołnierzem i wyjechać na misję do Afganistanu. Ma pewien sekret, o którym z czasem dowiaduje się kilka bliskich mu osób...


Debbie Gallagher (aka Debs)

Najmłodsza z córek franka. Dobry duch rodzinki. Jest mądra, cwana i kocha opiekować się ludźmi oraz własnym ojcem. Wrażliwa osóbka o nieprzebranych pokładach dobroci. Gdy trzeba potrafi jednak zaskoczyć wszystkich trzeźwym spojrzeniem i zadziwiająco trafną oceną sytuacji. Jest wieczną optymistką, która (gdy sytuacja tego wymaga) potrafi zadziwiająco twardo stąpać po ziemi. Rozumie chyba więcej niż niektórym się wydaje.


Carl Gallagher

Kolejne dziecko Franka. Niech was nie zmyli niewinna buzia. Ten mały psychopata to zapewne murowany kandydat do przyszłej toplisty amerykańskich morderców. Wyrywanie owadom nóżek, przypiekanie czego się da w mikrofalówce, maltretowanie szkolnych kolegów, wybuchy, rażenie prądem, kaskaderka... oto pasje tego niewinnego szkraba. Lubi patrzeć gdy inni cierpią. Fascynuje go okaleczanie i zadawanie bólu. Zawsze ma jakieś zajęcie (w końcu świat pełen jest istot tylko czekających by zrobić im kuku).


Liam Gallagher

Najmłodszy z Gallagherowej familii. Maskotka rodzinna. Za mały bo coś powiedzieć ale kochany przez wszystkich. Frank podejrzewa, że dzieciak nie jest jego. Ciekawe czemu?


Steve

Kręci się koło Fiony. Nadziany i tajemniczy. Ma wiele sekretów, które nie chciałyby ujrzeć światła dziennego.


Veronica Fisher

Sąsiadka Gallagherów. Przyjaciółka rodziny. Dziewczyna Kev'a. Pielęgniarka-erotomanka. Seks w jej wykonaniu to raczej coś na kształt akrobacji sportowej. Zawsze służy pomocą gdy jakiś Gallagher krwawi lub sobie coś uszkadza. Bliska kumpelka Fiony.


Kev Ball

Przyjaciel rodziny. Chłopak Veroniki, z którą mieszka nieopodal Gallagherów. Barman w lokalnym pubie. Ma ogromne serce do dzieciaków ale wkurza go, że Gallagherowie ciągle coś pożyczają z jego domu. Często wyciąga Franka z różnych kłopotów i pomaga Fionie ogarnąć galimatias z rodzinką.


Tony Markovich

Znajomy rodziny. Dorastał razem z Gallagherami. Policjant z okolicy, którego pomoc często okazuje się nieoceniona. Typowy harcerzyk. Beznadziejnie zakochany w zaganianej Fionie.


Karen Jackson

Dziewczyna Lipa i wszystkich innych chłopaków z okolicy. Lubi się puszczać oraz "robić na drutach". W przypływie szczerości pieszczotliwie nazwana przez tatusia "kurwą".


Sheila Jackson

Matka Karen. Ma obsesję kulinarną (zna 1000 wykwintnych przepisów). Ze względu na agorafobię od kilku lat nie wyszła z domu. Gardzi mężem i szczerze kocha swoją córkę. Ma dosyć specyficzne upodobania seksualne.


Eddie

Mąż Sheili i ojciec Karen. Gorliwy, bogobojny protestant. Urządził w piwnicy dyskusyjny klub biblijny. Z czasem na granicy zupełnej dezintegracji psychicznej, co nie powinno dziwić z uwagi na żonę wariatkę i córkę dziwkę. Mój osobisty faworyt w kategorii "tekst sezonu":
Spoiler:


:hahaha:

Kash

Lokalny sklepikarz, u którego pracuje Ian Gallagher. Nie ma jaj, które za to ma jego żona biała muzułmanka. Często okradany przez wyrostków (z Mickeyem na czele).


Mickey Milkovich

Młodociany bandzior. Często wpada do Kasha na Snickersa. Najpierw bije potem myśli. Pochodzi z rodzinki o złej sławie. Gardzi mięczakami. Bardzo porywczy i nieokrzesany. On także ma pewną cechę, do której jednak ciężko mu się przyznać nawet przed samym sobą...

...i wielu, wielu innych, o których dowiecie się już z serialu. ;)


Za pierwszy sezon daję mocne 9/10 - zdecydowanie polecam! :fingerok:
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-05-07, 23:17   

Zajebisty serial. Pochłonąłem całość w 2 dni i gdyby było więcej to siedziałbym teraz z nosem w laptopie. BM trochę ukradł temat bo po tym co już napisał ciężko coś dodać. Postaci w tym serialu są tak zajebiste, że gdybym miał wybrać mojego faworyta to długo musiałbym się zastanawiać. Poziom patologii jakiego nie widziałem w serialu chyba nigdzie oprócz "Spartacusa" i paru odcinków "Californication". "Shameless" klimatem przypomina trochę "Breaking Bad", w sumie nie wiem nawet czemu, ale przy pierwszych odcinkach miałem takie wrażenie. Ten serial zajebiste ma nawet teksty zapowiadające skrót ostatniego odcinka, wiecie, to: "Previously in..." wypowiadane poważnym głosem, w "Shameless" jest to wykonane tak zajebiście, że żałowałem, że każdy odcinek tego nie ma. Do tego trzeba dodać komiczne scenki po napisach końcowych (nie ważcie się wyłączać jak ściemni się obraz!). Gdyby nie to, że to remake z czystym sumieniem dałbym dychę, ale w tej sytuacji
9,5/10

P.S. jazu, myślę, że Tobie ten serial przypadnie do gustu patrząc na to co mówiłeś o "Breaking Bad" :fingerok:
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-08, 01:04   

A mówiłem, że dobry. :fingerok:


btw
mr Orange napisał/a:
Poziom patologii jakiego nie widziałem w serialu chyba nigdzie oprócz "Spartacusa" i paru odcinków "Californication".

Mocne słowa ale w temacie patologii król jest tylko jeden: http://www.forum-filmowe.pl/topics9/718.htm :hahaha:
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-05-08, 09:00   

BM napisał/a:
Mocne słowa ale w temacie patologii król jest tylko jeden: http://www.forum-filmowe.pl/topics9/718.htm :hahaha:


Jeszcze w kolejce poczeka pewnie trochę bo długi :kotynigga:
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2011-06-06, 00:20   

Dobra mam cały serial, obejrzałem raz jeszcze pierwszy odcinek, tym razem nie przysypiałem, więc mogłem skupić uwagę.Musze przyznać, że lepiej wypadł przy drugiej projekcji jak byłem przytomny, bo wcześniej połowa mi gdzies motywów przeleciała, a 3/4 bełkotów ojca sie nie dało usłyszeć (napisy przydatne lol). Teraz się zabieram za kolejne odcinki
  
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2011-06-06, 02:31   

mr Orange napisał/a:
Do tego trzeba dodać komiczne scenki po napisach końcowych (nie ważcie się wyłączać jak ściemni się obraz!)

Przecież to jedynie zapowiedzi następnego odcinka :Oo:

EDIt: a nie chyba od 4 rzeczywiście są jakieś scenki :lol:
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2011-06-07, 04:17   

Obadałem całość. Rzeczywiscie serial całkiem dobry. Trzeba będzie potem obadać oryginał, ponoć w przeciwieństwe do dramatu amerykańskiej wersji, brytyjska jest bardziej komedią. Pożyjemy zoabczymy.
 
 
hetros 
świeżak



Dołączył: 11 Sie 2011
Posty: 3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-11, 13:08   

Wydawało mi się, że będzie to kiepski serial. Opis wcale mnie nie zainteresował. Ale mój współlokator wykupił do na VOD w N i z braku zajęcia włączyłem odcinek i tak poleciało kilka pod rząd. Jestem pod wrażeniem. Nie spodziewałem się, że serial o historii zwykłej rodziny może być tak porywający.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-08-11, 16:16   

hetros napisał/a:
zwykłej rodziny


:nigga:
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-12-18, 01:26   

Pierwszy odcinek już do oglądania.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-18, 15:35   

Nadal nie rozumiem dlaczego wciąż tak mało osób na tym forum obejrzało ten serial woląc tracić czas na znacznie słabsze produkcje? Przecież to jeden z najlepszych tytułów tego sezonu... :hmm:
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-12-18, 18:25   

BM napisał/a:
Nadal nie rozumiem dlaczego wciąż tak mało osób na tym forum obejrzało ten serial woląc tracić czas na znacznie słabsze produkcje? Przecież to jeden z najlepszych tytułów tego sezonu...


Też się wczoraj zastanawiałem. :kotynigga:
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2011-12-18, 21:37   

BM napisał/a:
Nadal nie rozumiem dlaczego wciąż tak mało osób na tym forum obejrzało ten serial woląc tracić czas na znacznie słabsze produkcje?

Oj przestań. Co prawda do pewnych produkcji ludzi trzeba mocno namawiać (nie wiedzieć czemu), to jednak ludzie w końcu sprawdzą. Na przykład Boss niedługo ruszy z kopyta, coś czuję. A swoją droga, to nie każdemu musi przypaść do gustu.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-12-18, 21:45   

Ostatni Surfer napisał/a:
do pewnych produkcji ludzi trzeba mocno namawiać (nie wiedzieć czemu)

Ziom, znasz znaczenie takich słów jak "praca" i "codzienne obowiązki"? :hahaha:
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2011-12-18, 22:07   

Jarod napisał/a:
iom, znasz znaczenie takich słów jak "praca" i "codzienne obowiązki"?

Praca znam. Codziennie obowiązki? Nie :snob:
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-25, 10:01   

Po 4 odcinkach zakochałam się absolutnie i bez pamięci w dość oryginalnej rodzince Gallagher'ów. Najbardziej oczywiście w Fionie, ale oprócz niej równie mocno kibicuję Debbie, Lip'owi, Ian'owi... kurczę, w zasadzie wszystkim. Jedyną postacią póki co dla mnie bez charakteru, która nie wywołuje we mnie większych emocji jest ten mały od mikrofalówki, którego imienia nawet nie pamiętam. Ale mam nadzieję, że z czasem coś ciekawego wypłynie również na jego temat. :fingerok:

W pierwszym kontakcie solidne 8/10. Zobaczymy, jak będzie dalej. :klaszcze:
 
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2012-02-09, 11:07   

Połowa sezonu i jest chyba jeszcze lepiej niż ostatnio. Dzieje się jakoś więcej niż ostatnio i wszystkie nowe wątki sprawiają wrażenie lekko schematycznych, takich, których spokojnie można było się po tym serialu spodziewać (
Spoiler:
ciąża blondyny, Frank i morderstwo, "seksualność" małej rudej
), ale wszystko doprawione jest tą charakterystyczną dla Shameless patologią więc ogląda się to naprawdę wybornie (
Spoiler:
chociażby akcja z ostatniego odcinka z mężem Ethel :hahaha:
). Stało się też coś czego patrząc na przebieg fabuły wersji UK się nie spodziewałem (
Spoiler:
powrót Steve'a
), co oznacza, że fabuła chyba pójdzie w zupełnie innym kierunku niż tam :fingerok:

EDIT:
Shameless dostało 3 sezon :kotyeee:
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-02-22, 10:54   

Drugi sezon faktycznie rządzi. :fingerok:
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2012-03-28, 22:59   

Świetny sezon drugi dobiega końca i muszę przyznać, że mimo przeciętnego początku teraz Shameless zdecydowanie osiąga wyżyny jakości. Ostatni odcinek ostro patologiczny, ale tym razem z małą dawką śmiechu co dodało mu chyba tylko mocy. Podoba mi się że mimo humorystycznej podszewki ten serial potrafi być też mocno dołująco/smutny czy coś tam. O fabule nie ma co pisać bo drugi sezon ładnie pokazał, że to nie sezonowo zakrojone problemy stanowią formułę Shameless, a bardziej polega to na schemacie jeden odcinek=kilka dni z życia. Shameless i Walking Dead to na chwilę obecną dwie najlepsze produkcje będące w toku wyświetlania. Oficjalnie.

EDIT:
Tak teraz poczytałem temat i trafiłem na to:

BM napisał/a:
mr Orange napisał/a:
Poziom patologii jakiego nie widziałem w serialu chyba nigdzie oprócz "Spartacusa" i paru odcinków "Californication".

Mocne słowa ale w temacie patologii król jest tylko jeden: http://www.forum-filmowe.pl/topics9/718.htm :hahaha:


Zaiste rację miałeś :kult:
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2174
Skąd: Łazy
Wysłany: 2013-04-16, 21:34   

W Ostatnio Obejrzane Orange wypowiedział się pozytywnie o 3 serii Shameless i wcale się nie dziwię, bo przynajmniej na razie, a jestem właśnie po obejrzeniu 3x04 serial trzyma poziom. Nikt więcej już nie ogląda serialu?
Za bardzo nie pamiętam już wcześniejszych serii ale chyba mamy jeszcze większą dawkę patologii jak wcześniej, czasami przeginają. Moje odczucia co do odcinków pierwszych czterech tej serii jak na razie oddaje wyraz twarzy Kevina właśnie z ostatniego odcinka w barze
Spoiler:
jak słucha opowieści Jodiego o jego seksoholizmie gdy Frank próbuje namówić go do tego co on przeżył ze Sheilą.
Praktycznie każdy odcinek jak na razie gwarantuje właśnie taki opad szczęki przynajmniej parę razy. Pomimo tego że miejscami uśmiać się można co nie miara jak np. w wątku jakim sposobem Frank wrócił do kraju w 3x01 to w większości wątki są ciężkie i dość smutne ale jakoś daje się to oglądać. A z Franka i nie wiem jak to Macy robi, że chce się go oglądać, ale wychodzi jeszcze gorszy typ jak wcześniej. Chyba to przez to że lubię tego aktora, tego aktora nie da się nie lubić. Ale na szczęście reszta jego rodzinki to w większości sympatyczne osoby tak jak i przyjaciele Fionny, których chyba najbardziej lubię w tym serialu.
Spoiler:
Rozwalił mnie motyw z rakiem, gdy wmówił Frank synowi że jest chory. Mocny też był moment jak młodsza córka wtłukła Frankowi i rozkleiła się emocjonalnie a po chwili wrzucili go do kosza, przerażająca scena.
Sezon na razie poziom trzyma, choć jadą bardzo po bandzie z patologią w serialu. Ciekawe kiedy i czy wogóle dojdzie w serialu do takiego momentu gdy przeskoczą rekina jak to się mówi, gdy przesadzą na tyle że serial zacznie zbliżać się do autoparodii.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u