FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
American Horror Story (seria)
Autor Wiadomość
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-01-22, 01:05   

No i skończył się sezon, który chyba ma podobne zakończenie do 1serii. Ogólnie dobra robota, bo poziom trzyma do prawie końca, i jakoś za bardzo się nic nie rozsypało, ale w sumie żaden odcinek chyba nie dorównał poziomem pierwszemu. Prawie do końca trzyma poziom bo ostatni jest średni, w pośpiechu kończyli wątki jakby bo zapomnieli sobie, że mają jeden odcinek mniej w serii. Choć w sumie w tytule powinno być nie horror a love bo wokół różnych odmian miłości czasami bardzo chorej fabuła się toczy. Na Gage nie narzekam bo dała radę, ale nagrody nie dałbym jej. Fajnie że Bates ma więcej do grania jak w poprzedniej serii, ale zaś tym razem Basett zmarnowali. No i cieszy że w końcu jedną z głównych ról gra Denis O'Hare jako Liz Taylor i w sumie stanowi najsympatyczniejszą osobę w całym tym wariatkowie. Oprócz niego warto wymienić Evana Petersa bo do końca poziom trzyma w roli jakże innej od wcześniejszych. Niech będzie 7/10, poprawa jest, ale zachwycać się nie ma co.
 
 
RandallFlagg 
świeżak



Wiek: 38
Dołączył: 23 Gru 2012
Posty: 32
Skąd: Northampton
Wysłany: 2016-01-23, 00:09   

Cóż, ja niestety nie podzielam Twojego zdania, co do tego sezonu. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że jedynym naprawdę udanym sezonem było Asylum. Pozostałe miały swoje wzloty i upadki, ale podobały się raczej pojedyncze pomysły, ozdobniki czy role. W Hotelu najgorszy jest ten wszechobecny bałagan. Tutaj nie ma ani jednej sensownej linii fabularnej - to jest misz-masz w stylu "Scream Queens", ale tam to grało, bo od samego początku do końca oglądam coś, co ani na moment nie udaje czegoś poważnego, czegoś głębszego.

Z plusów - Denis O'Hare, jako Liz Taylor jest świetny Wreszcie dali mu się trochę popisać w tej serii. Początkowo nie kupowałem tego pomysłu, bo przeważnie drażnią mnie postaci transwestytów, ale z czasem okazało się, że jego historia ma w tym bałaganie najwięcej sensu. Lady GaGa, wbrew temu co mówią i temu, co myślę o jej twórczości też wypadła świetnie.

Finał, mi się podobał. Widać brak pomysłów na zamknięcie, ale przynajmniej uśmiałem się trochę (Sally w mediach społecznościowych, trollowanie Pani medium) i wzruszyłem (zamknięcie wątku Liz Taylor). Tak czy owak, najdłużej po Hotelu zostanie mi chyba w pamięci piosenka z wiadomej sekwencji w finale.

https://www.youtube.com/watch?v=d0NxhFn0szc
 
 
charlie_cha 
świeżak



Dołączyła: 15 Lut 2016
Posty: 4
Skąd: Lublin
Wysłany: 2016-02-15, 17:55   

Bez Lange to już nie jest to samo :/ i nie chodzi o to, że jestem jej wielką fanką, ale jej gra aktorska idealnie pasowała do tego klimatu.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-11-18, 17:07   

Sezon 6 AHS to najdziwniejsza seria do tej pory, ale podoba mi się. Może nie dorównuje najlepszemu sezonowi drugiemu, ale dobry sezon całościowo Zaczął się odcinkiem, który mnie całkowicie odrzucił, ale nie przesadnymi scenami przemocy, seksu, perwersji, chorych pomysłów z czego AHS znany jest tylko dlatego, że 6x01 był odcinkiem nudnym w którym nic mi się nie podobało. Zresztą Roaroke to sezon najmniej perwersyjny, prawie żadnych wątków wokół seksu, żadnych gejów i transwestytów, tylko horror klasyczny mamy bez żadnych udziwnień, ale też jednocześnie pastisz.

Miałem serial porzucić po pilocie, ale dałem szansę, bo raczej nie porzucam seriali, które oglądam kilka lat (chyba że naprawdę kiepski prezentują poziom). Na dodatek nie podobał mi się pomysł, bo w formie paradokumentu fabuła przedstawiona czyli wszystkie wydarzenia z kamery a przejadły mi się horrory w stylu Blair Witch Project.

Historia jest taka że obserwujemy małżeństwo Millerów granych przez Cube Goodinga Jr (po O. J. Simpsonie załapał się na stałą widocznie obsadę Ryana Murphy) i Sarah Paulson co kupili dom, który jest zaatakowany przez grupę duchów z XVI wieku z kolonii Roanoke (tak na marginesie sezon nawiązuje do prawdziwej historii kolonistów, którzy znikneli w czasie wojny brytyjsko hiszpańskiej i nie wiadomo co się z nimi stało).

Ale istotny element jest taki że wydarzenia z małżeństwem Millerów to inscenizacja, która przerywana jest wywiadami z prawdziwymi bohaterami prezentowanych wydarzeń, których grają zaś inni aktorzy więc wiadomo kto przeżyje. Trochę ogląda się jak programy paradokumentalne typu Trudne sprawy tylko że z duchami w rolach głównych. Ciężko mi się oglądało odcinki w pierwszej połowie, ale na szczęście czym dalej to lepiej. Głównie irytowały mnie te przeskoki z inscenizacji do wywiadów, zwłaszcza jak akcja była, co mnie całkowicie wybijało z klimatu odcinków. Poza tym zastanawiający był fakt, że prawdziwe postacie i aktorzy co ich grali w inscenizacji zupełnie do siebie nie podobni i różnica spora wieku była, np. Shelby grała ulubiona aktorka showrunnera AHS czyli Paulson, ale w inscenizacji Shelby gra Lily Rabe. Zresztą mnie to dodatkowo wkurzało bo jej rola ograniczała się do siedzenia na krześle i opowiadania tego co się dzieje - szkoda aktorki dobrej na taką rolę.

Ale w połowie sezonu następuje ciekawy twist, który wywraca całkowicie fabułę serialu do góry nogami
Spoiler:
gdyż zamienia się w coś na kształt programu typu Wielki Brat, gdzie prawdziwi bohaterowie i aktorzy co ich grali zostają zaproszeni do domu na drugi sezon :hahaha:


Aktorsko to różnie (choć dziwi mnie że Gaga ma jedynie epizod), dobrzy aktorzy grają dobrze, kiepscy średni są, ale najlepsza jest Kathy Bates którą w poprzednich seriach nie miała co grać (poza kilkoma odcinkami 3 serii Coven), a tutaj ma się wykazać i widać że świetnie się bawi rolą o tak uroczym pseudonimie jak The Butcher. Czym bliżej końca to coraz większy pastisz i podoba mi się to ironiczne podejście showrunnera do swojej twórczośći oraz ogólnie rynku telewizyjnego, np. co trochę przypomina się że 1 sezon Roanoke pobił oglądalnością największe hity jak Walking Dead.

No i jakimś cudem nie popsuli w końcówce AHS co zdarzało się zawsze (poza 1 i 2 serią) i może dlatego że w tym sezonie dominuje jeden wątek przynajmniej od połowy sezonu czyli kto przeżyje do finału, nie ma miliona wątków. W Roanoke dominuje prostota w fabule. No i tak naprawdę cała akcja się kończy w 9 odcinku. A finał to jeden z zabawniejszych odcinków jakie widziałem w AHS,
Spoiler:
bo już na początku mamy wyśmianie fanów, paneli serialowych, telewizji, w tym różnego rodzaju reality show zajmujących się ściganiem zjawisk paranormalnych
oraz w pewnym sensie crossover z American Crime Story
Spoiler:
(jest proces sądowy) i crossover z 2 sezonem o zakładzie.


Dobry, zabawny finał. Warto obejrzeć 6 sezon gdyż ogólnie gdzieś od twistu w połowie sezonu robi się dobrze. Narzekać nie ma w sumie na co, chyba że ktoś takiej pastiszowej konwencji nie kupi to raczej niech nie ogląda.

Jest to horror , ale bardziej taki slasher plus kilka typowych postaci dla AHS jak np. człowiek świnia. A przede wszystkim to takie bardziej wyśmianie rynku celebrytów, telewizji, połączone z ucieczką przed duchami z Roanoke. Tym razem się udało, z każdym odcinkiem jest coraz lepiej a nie na odwrót jak bywa w AHS i dlatego oceniam szósty sezon za dobry (7/10).
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2016-11-19, 22:58   

Ja po 2 odcinkach odpadłem i nie mam zamiaru wracać. Gdzie z AHS widziałem tylko pierwszą serię i tą z Gagą
 
 
Wielka Pani 
bywalec



Dołączyła: 20 Mar 2012
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-01-06, 17:32   

Ja nie lubiłam wcześniej AHS specjalnie, ale ostatni sezon obejrzałam z zianteresowaniem, podobały mi się te zmiany perspektywy, w sensie że raz kręcimy program, o tym co było, potem wracamy do domu z ekipą telewizyjną. Tylko moim zdaniem mogli to jakoś ciekawiej zakończyć niż taką po prostu sieczką.
 
 
adwww 
świeżak



Dołączyła: 20 Mar 2017
Posty: 1
Skąd: Zakopane
Wysłany: 2017-03-20, 12:58   

zastanawiam się na ile odbiór AHS to kwestia obsady, bo w moim odczuciu pierwsze 4 sezony z Lange były słabsze lub gorsze, ale zawsze broniły się aktorsko i przyjemnie było je obejrzeć. Hotel z Gagą był słabszy, ale przynajmniej była ciekawość tego jak dziewczyna sobie poradzi. Ostatni sezon to całkowita tragedia jak dla mnie. Nie miał kto tego uratować
 
 
Optymista 
świeżak



Wiek: 22
Dołączył: 30 Mar 2017
Posty: 1
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-03-30, 11:34   

Powiem szczerze, że pierwsze sezony były bardzo wciągające, historia z nawiedzonym domem czy nawet tematyka czarownic i voodoo. Nie obejrzałem i nie obejrzę sezonu o zakręconym cyrku i klaunie bo taka tematyka jest dla mnie niezbyt ciekawa. Co do sezonu z Lady Gagą to nawet sobie dawała radę chociaż wybitnie nie grała. Całą serie można ocenić śmiało na 8, pierwsze sezony zbudowały klimat, natomiast ostatni czyli roanoke nie był aż tak świetnym widowiskiem.
 
 
grappp 
świeżak



Dołączyła: 26 Maj 2017
Posty: 1
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2017-05-26, 13:40   

Roanoke to była moim zdaniem kpina. Momentami czułam zażenowanie i wydawało mi się, że oglądam jakieś halloweenowe wydanie Kardashianek. Teraz pojawiły się plotki, że w nowym sezonie ma się pojawić Susan Sarandon, bo pracowała z Murphym przy "Feud" i współpraca im się dobrze układała. Moim zdaniem byłoby super, bo po odejściu Lange poziom aktorski znacznie opadł.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u