FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Homeland
Autor Wiadomość
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-18, 00:21   

Już jest dobrze, 7 odcinek wypasik o czym wspominałem.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-21, 23:39   

Fajny serial ale mam kilka uwag. Po pierwsze wszystkie wątki szpiegowskie to mega ziew, sorry - klisza na kliszy, podobnie zresztą jak te rozkminy "mąż z traumą wraca do domu". Jakby to było jakoś ciekawie nakręcone, ale to taki typowy "przezroczysty" serial, tak reżysersko i stylistycznie czy realizacyjnie. Mocno mnie też wkurzył finał który zalatuje praktykami okołodexterowymi czyli "jest oglądalność to ciągniemy na chama", bym to kupił gdyby
Spoiler:
Brody faktycznie próbował się odciąć, a tak to zapowiada się powtórka z rozrywki tylko na wyższym szczeblu.


Serial niesie główne trio postaci czyli Carrie - Brody - Saul i dla nich tylko i wyłącznie ta ocena i moja decyzja o kontynuacji sensu. Brody - Carrie to przykład zarypiaście napisanego związku dwójki popieprzeńców, mają kiedy trzeba rewelacyjną chemię, ogólnie coś pięknego, a bardzo łatwo można było to spieprzyć. A Saul też kozak, taki typ postaci którą uwielbiam w filmach czy serialach, dobry ale i surowy mentor który kiedy trzeba potrafi też ojcować. Taki bardziej realistyczny Giles z Buffy :)

Ale boję się drugiego sezonu i akcji w stylu "W połowie sezonu CARRIE NAGLE SOBIE PRZYPOMINA".
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-12-22, 16:07   

Drugi to mniej więcej poziom pierwszego, ziewy zaczynają się w trzecim, ale tam jest mocno w końcówce, a czwarty do 9 odcinka jest kozacki. Ale serial nie pozbywa się klisz ani na chwilę, nawet motywy wprowadzone jakby z innej bajki, żeby coś odświeżyć, są oklepane i już gdzieś widziane. Brnij bo warto, ja Homeland jako całość bardzo lubię.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-22, 18:12   

Heh, 02x01 to kwintesencja tego serialu - z jednej strony klisza tak zdarta, że serio uważam że wszystkie filmy i seriale powinny mieć na nią bana (wywaliliśmy kogoś w poprzedniej części ale teraz ściągamy na chama z powrotem BO TYLKO TA OSOBA MOŻE URATOWAĆ ŚWIAT / WOLNOŚĆ / DEMOKRACJĘ) , z drugiej - fajne postacie grane przez znakomitych aktorów i dzięki nim będę dalej oglądał. Zaciesz Carrie po zgubieniu ogona - rewelacyjna scena, nie sposób się nie uśmiechnąć, lubię też bardzo relację Brody'ego z córą (nudzi mnie za to żona).

Fajny też motyw ze szkółką do klepania główek debilnym bogatym dzieciakom, w jednej scenie świetnie oddali kilka różnych zjawisk - snobizm bachorów ze szkół prywatnych, to jak przesiąkają ideologią rodziny (co połączone z wygórowanymi oczekiwaniami rodziców często całkowicie zabija jakikolwiek przemyślunek).
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-22, 20:42   

OK, w drugim odcinku dowalili do pieca :)
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-12-22, 21:22   

Przypominaj trochę co się dzieje bo ja już nie pamiętam tak bardzo.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-22, 21:56   

Skończyłem właśnie trzeci i dalej wypasik. Co się dzieje? Saul znajduje kartę (już się nawet nie będę czepiał tego że akurat przypadkiem Carry zgarnęła dokładnie ten stuff co trzeba...), a w końcówce trzeciego Carrie nagranie ogląda - scena 10/10. I nawet w tym trzecim odcinku żona mocno zaplusowała ;) (przemowa i foch).
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-22, 23:51   

4 odcinek 11/10 :D CO TO SIĘ WYRABIA JA NIE OGARNIAM. :hahaha:
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-23, 19:16   

Piąty odcinek z przesłuchaniem trochę mnie zawiódł jednak. Po pierwsze akcja z nożem - no nie kupuję i już. Po drugie szkoda że całego odcinka nie nakręcili w kwaterze (a jeszcze fajniej w jednym ujęciu :D ), przebitki na rodzinkę wybitnie wybijały z klimatu. Po trzecie samo przesłuchanie, jakkolwiek dobre, nie zaorało mną jednak tak jak to z finału The Fall. Oczywiście odcinek dalej na propsie, ale względem genialnego 02x04 (chyba najlepszy odcinek czegokolwiek jaki widziałem w tym roku) to jednak krok w tył.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-12-23, 19:42   

Jak załapałeś wczutę to już będzie dobrze ;)
 
 
wojtky 
bywalec



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 64
Skąd: a co to kogo
Wysłany: 2014-12-24, 12:39   

No niestety pierwsze trzy sezony dzielą się na 2 części: ta przed i po Q&A. Od 2x06 Homeland zamienia się troszkę w 24 , przez co zmienia się i klimat całości i absurdów/naciągnięć/niepotrzebnych zaskoków jest coraz więcej. 3ci sezon to lipa ciągnięta tak na siłę że głowa boli, ale przynajmniej dobrze zakończona.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-24, 14:55   

Ty żyjesz :D
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-26, 16:03   

Od odcinka z przsłuchaniem w górę jak dla mnie poziom trochę spadł - znikł gdzieś paranoiczny klimat któr jak dla mnie robił ten serial, Carrie dodatkowo kompletnie nie miała co grać - ot, robiła za kolejną wariację nt superagentki która ZAWSZE MA RACJĘ (nawet jeżeli wnioski wyciąga totalnie z (_!_) ), ale przełożeni są źli i ją powstrzymują. I w ogóle serial zrobił się sensacyjką jakich wiele - był OK ale nic ponad to.

Plusował za to Brody, podobało mi się to jak gościowi stopniowo rozpieprzało się życie i coraz bardziej męczył się życiem w spirali kłamstw. A, bardzo na plus też postać Quinna - gościa można było spieprzyć na dziesiątki różnych sposobów, ale wyszła naprawdę świetna postać której kibicowałem cały czas. Mam nadzieję że wróci. I oczywiście olbrzymi plus za finał, dobry rozmach :hahaha: , cliffhanger daje spory potencjał, w sumie musieli mieć jaja by coś takiego wrzucić. Spodziewałem się jakiegoś planu w planie, ale to co otrzymałem przeszło moje pojęcie...

Lubię gdy seriale w każdym sezonie są o czym innym, przez co nie mam wrażenia stagnacji i lecenia w uja - Hannibal, PoI, teraz Homeland. Generalnie z tych dwóch sezonów zadowolony jestem - nie zachwycony, ale po prostu zadowolony, dobry serial z pomniejszymi meh rzeczami ale w ostatecznym rozrachunku bardzo na plus.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-01-06, 13:04   

Oj, początek trzeciego sezonu był ciężki :hahaha: Cały ten wątek z psychiatrykiem pretekstowy i wciśnięty tylko po to by Danes mogła odstawić popisówę i dostać kolejne 50 nagród, nie kupuję tego kompletnie tym bardziej że po paru odcinkach wszyscy o tym zapominają, lol. W ogóle Carry w tym sezonie stoi w miejscu i tylko się przełącza z trynu "psychoCarry" na "proCarry" kiedy trzeba, oczywiście znowu psuje rzeczy a i tak to #nikogo (poza akcją ze strzałem, gdzie aż mruknąłem "no w końcu"). Cały wątek z rodzinką Brody'ego już kompletnie nie wiem po kiego grzyba jest, liczyłem na jakieś akcje niczym z Musimy porozmawiać o Kevinie, potencjał był ogromny, ale po co - dajmy młodej kolejnego kochasia, nosz kurna.

Bardzo plusuje końcówka co oczywiste i ona naprawdę wiele wynagradza - twórcy mimo wszystko mają jaja i jakiś tam talent, sama choćby scena z gwiazdką w Langley to czysty geniusz. Szkoda że nie zrobili tego sezonu w 8 odcinków po protu i nie zwarli bardziej, byłby może i najlepszy sezon.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-01-11, 00:52   

Zacząłem w końcu nowy rozdział serialu po zmianach jakie zaszły i przyznam, że pierwszy odcinek podobał mi się na tyle że zamiast góra dwóch obejrzałem cztery od razu. Oczywiście trochę dziwnie się ogląda ale idzie się przyzwyczaić do zmian i uważam pilota za bardzo dobry odcinek a od 2 do 4 za dobre. Jest to typowe homeland czyli wolno snująca się akcja ale ja nie narzekam bo serial cały czas trzyma poziom i trzyma w napięciu. Fajnie że do stałej obsady dołączył Quinn o którym można powiedzieć wiele ale nigdy bym nie przypuszczał że z niego taki romantyk :hahaha: Rozbawił mnie ten wątek z dziewczyną. Jedyne co to można mieć zastrzeżenia że trochę przesadzają z tym co robią z postacią Carrie. W pewnym sensie rozumię chamówę jaką zaserwowano w drugim odcinku
Spoiler:
gdy próbowała utopić własne dziecko, bo chcieli pokazać jak bardzo jej przypomina ojca (zwłaszcza że podobny dzieciak jest)i jak ciężko jej jest bez niego ale to wiadomo od pierwszego odcinka 4 serii i nie musieli aż tak radykalnie to pokazywać.
A Danes nie wiem jak to robi że nie traci sympatii widzów, bo jest Carrie bardzo irytująca i wkurzająca czasami a w 4 serii zaczyna wykorzystywać ludzi by osiągnąć cel do jakiego zmierza. Nie pamiętam by tak było to widać wcześniej. Choć w sumie to dobrze że to nie jest idealna postać. A co do
Spoiler:
romansu potencjalnego to nie wiem skąd ten pomysł u widzów a takie głosy słyszałem jak żadnego romansu nie ma. Quinn martwi się tylko dlatego by nie skończyła jak on Carrie.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-01-11, 23:33   

Obejrzałem kolejne trzy odcinki i 4x05 był w sumie najsłabszy z dotychczasowych, taka przyzwoita robota, górne stany średnie. Choć nie pozbawione fajnych elementów jak
Spoiler:
wspominanie przez Carrie swojego byłego chłopaka i ciekawe czy zrobiła to tylko i wyłącznie dlatego by otwarł się przed nią dzieciak i powiedział co wie czy jednak jej zależało na nim. Wiadomo że raczej nie kochała go ale zależeć napewno zależało jak na jej każdym agencie co pokazuje końcówka 4x06 jak się wkurzyła łagodnie mówiąc po tym co się stało. Akcja ruszyła mocno do przodu i nie mam na myśli uśmiercenia chłopaka tylko to co odstawiła Carrie, że nie liczyła się z tym że może zginąć Saul. Przypomniał mi się moment że chyba kiedyś już wywineła jedno świństwo Saulowi, nawet focha strzelał i nie pamiętam do końca o co to poszło, ale był taki moment i nie jestem pewien czy to można zwalić na jej chorobę. Chciała poświęcić swojego najlepszego przyjaciela a z terrorysty zrobiła by męczennika?
Oczywiście Danes świetnie zagrała i głównie za tą końcówke uważam odcinek za dobry ale następny czyli Redux to najlepszy w sezonie jak na razie.
Spoiler:
Choć trochę dziwnie się ogląda scene jak próbuje zrobić wszystko by uratować przyjaciela jak wcześniej nie miała nic przeciwko poświęceniu go. Ciekawe czy Saul się wogóle dowie o jej numerze jaki chciała mu wykręcić.
Chyba w żadnym serialu/filmie nie widziałem bohatera takiego który czym dłużej serial trwa to co raz bardziej irytuje widza a jednocześnie ma w sobie coś fascynującego. Wiadomo że był Walter White czy główny bohater The Shield ale to były postacie zupełnie inne jak Carrie bo w jej przypadku mamy bohaterkę pozytywną która czasami doprowadza widzów do szewskiej pasji a nie postacie jak wymienone wyżej co są moralnie dwuznaczne. Fajnie że dają pograć nie tylko Danes ale też Saulowi. Oczywiście są rzeczy których można się czepiać ale jak na razie podoba mi się sezon i wygląda że na dobre się fabuła rozkręciła w drugiej połowie.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2015-01-13, 16:58   

Najlepsze, gallu, dopiero przed Tobą. Jak już nie raz pisałem, 7 albo 8 odcinek to miazga, będziecie wiedzieć o co mi chodzi kiedy już do niego dojdziecie ;) w między czasie dokończyłem sezon i jest jeszcze lepiej niż przypuszczałem. Akcja zagęszcza się już na poważnie w 10 epie, który porozkładał mnie na łopatki (
Spoiler:
atak na ambasadę, Quinn solo, martwa ta ładna :(
) , mimo tego, że to znowu klisza. W ciekawym miejscu też staje fabuła tej serii, a twórcy jakby naprzeciw utyskiwaniom fanów idą w zupełnie inny finał niż zwykle (ale i tutaj ze dwie klisze) czyli
Spoiler:
spokojne podsumowanie, bez pierdolnięć fabularnych, wyczekiwanie na nową serię u mnie będzie opierało się tylko na dobrym wspomnieniu o tej i o to chodzi.
Jestem kontent w chuj.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-01-13, 18:27   

Ja jestem na piątym epku so far i BARDZO mi się podoba. W końcu złapali równowagę między obyczajówką a wątkami szpiegowskimi / politycznymi, nie ma rażących przegin i głupot (brew uniosła mi się jedynie w scenie, w której
Spoiler:
Allahakbary wywlekają jednego Amerykanina z samochodu, a pozostałej dwójce pozwalają bez jakiś większych problemów uciec - i to po tym, jak jedna osoba z tej dwójki ich ostrzelała
, no i na razie wszystko wygląda tak, jakby każda scena miała jakieś tam znaczenie, dziwią mnie utyskiwanie na wolne tempo - jak dla mnie jest właśnie idealne, nie za szybkie (dzięki czemu twisty i pierdolnięcia mają szansę wybrzmieć) i nie za wolne (nie jest nudno i nie mam wrażenia zapychania).

Totalnie podoba mi się to, że na dzień dobry główna bohaterka zostaje postawiona w identycznej sytuacji co Zły Wice z pierwszych sezonów, ale tym razem mamy jej kibicować :) W ogóle wspominałem kilkakrotnie i wspomnę raz jeszcze - twórcy mają konkretne jaja i za to m.in. ten serial lubię :)
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-01-14, 00:22   

Orange napisał/a:
Najlepsze, gallu, dopiero przed Tobą. Jak już nie raz pisałem, 7 albo 8 odcinek to miazga, będziecie wiedzieć o co mi chodzi kiedy już do niego dojdziecie ;)


Pewnie masz na myśli 4x07 o którym wspomniałem
Spoiler:
i w którym pojawił się w końcówce pewien gość
i dobry, ale jednak trzy następne jeszcze lepsze i ogląda się jak 24 godziny za najlepszych sezonów, zwłaszcza 4x09 który ma zakończenie prawdziwie wybuchowe. Oczywiście mają miejsce sceny naciągane, pełne klisz ale wogóle nie przeszkadzają. Świetna scena jak np.
Spoiler:
Claire prowadzi przyjaciela by uniknął wroga czy jak Saul coś mówi do dzieciaka by uspokoić go jak dręczą go koszmary i wiele innych.
A co do relacji Claire i Saula to co prawda na razie nie przyznała mu się co chciała zrobić ale z ich prywatnej rozmowy wyraźnie wynikło,
Spoiler:
że to ona miałą rację a nie Quinn jak postanowiła go poświęcić by zginął razem z Haqqanim.
Nawet drugoplanowe wątki są fajnie prowadzone jak np. negocjacje między ambasadą i ISI ogląda się w napięciu. Zresztą tutaj wszystkie postacie są jakieś i które się lubi albo i nie. Nawet dyrektor CIA który w poprzednim sezonie był tak wkurzający nagle stał się postacią której można kibicować. Fajny jest ten agent CIA którego ciągnie do alkoholu czy wojskowy pracujący dla ISI,
Spoiler:
ten co pomógł Carrie i aż szkoda że jednak odczekał 10 minut.
A w rozmowie z Carrie odniosłem wrażenie że oni mają się ku sobie, tak wynikało z ich rozmowy tej w której przyznał później
Spoiler:
kto zdradza amerykanów.
Ciekawie jest prowadzony też wątek ambasador i jej męża. 4x10 to odcinek równie dobry co wcześniejszy że
Spoiler:
świetną sceną wymiany więzniów która trzyma w napięciu pomimo tego że wiadomo iż nic Saulowi się nie stanie. Nie czytałem spoilerów ale ciężko mi było uwierzyć że uśmiercą go tak szybko. A właśnie co do uśmiercania postaci to dawno się tak nie wnerwiłem na scenarzystów jakiegokolwiek filmu/serialu jak na 4x10 gdy zaczynali likwidować amerykanów i pomimo decyzji trudnej i poświęcenia dyrektora CIA zabili tak przesympatyczną postać jak Fara i również wkurzyłbym się mocno gdyby zabili jej kolege, informatyka (a tak na marginesie szkoda że nie wrócił jego brat). Wogóle 4x09 i 4x10 bardzo przypomina 24 godziny też właśnie w kwestii uśmiercania postaci bo czasami przesadzają z chamówami.
Do tego stopnia przypomina mi 24 godziny że jak na pierwszy plan wyszedł Quinn w 4x10 to przed oczami miałem przez chwilę Bauera. A zapomniałbym dopisać choć może pisałem to już w czasie emisji sezonów 1-3 że Patinkin to dla mnie trochę taki aktor który przypomina mi Bryana Cranstona swoim talentem i dopiero w telewizji pokazać mógł swój talent i został odkryty dość późno i wielka szkoda, bo równie świetny aktor. A nawet jeśli widziałem go gdzieś wcześniej i pewnie w jakimś serialu to zupełnie nie kojarzyłem, bo wogóle nie znałem. Podobnie zresztą z Cryanstonem. Choć jego kojarzyłem z rolą w XFiles w Drive Gilligana i z sitcomu Malcolm in the Middle, które dla mnie jest taką fabularną wersją Simpsonów, zwłaszcza Walter White bardzo kojarzył mi się z Homerem Simpsonem.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-01-14, 18:36   

Buahaha, w napisach końcowych 04x07 powinien się znaleźć ten utwór :




Przez chwilę - krótką ale jednak - nawet się nabrałem.

Serial na wypasie, idę oglądać dalej :kotyeee:
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-01-14, 20:11   

Scena Kwadrat vs Trójkąty zaorała :klaszcze: :klaszcze: :klaszcze:
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-01-14, 23:25   

W sumie nie dziwię się jak co niektórzy narzekają na finał bo nagle gdy akcja przyśpieszyła w drugiej połowie finał to powrót do odcinków spokojnych, kameralny, bardziej nastawiony na psychologię i by pokazać podwaliny pod kolejny sezon. Zresztą dla mnie to finałem jest 4x11 bardziej jak 4x12 i oba mi się tak samo podobają i mnie podoba się takie ciche zakończenie. W sumie bardziej bym się wkurzył jakby sezon skończył się cliffhangerem z 4x11. Zresztą 4x11 też jest bardziej spokojny jak wczśniejsze odcinki i w sumie sezon się skończył w podobnym stylu jak zaczął. Choć jedyne co mnie trochę zirytowało to że jednak zapowiada się
Spoiler:
romans między Quinnem a Carrie
i mam nadzieje że matka jej pojawiła się tylko jeden raz a jak już będzie to by było jej jak najmniej. No i chciałbym by tak dobrego aktora jak mają w obsadzie jak F. Murray Abraham to z czasem będzie go coraz więcej. To w sumie jedyne życzenie co do kolejnej serii. A co do aktorów to ładnie pożegnała ekipa się z aktorem co grał ojca Carrie, który zmarł. Serial cały czas trzyma dobry poziom i oceniam sezon za równie dobry co poprzednie a w paru elementach nawet lepszy. Bardzo dobra rozrywka cały czas i w sumie nie jestem zaskoczony jak co niektórzy co narzekali nim sezon się zaczął i spokojny jestem o kolejny sezon, 8/10.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-01-15, 13:36   

Dziesiąty odcinek jaki Strike Back :hahaha: Chyba jednak trochę popłynęli, no i
Spoiler:
ja tam za Farą nie płakałem - dla mnie kompletnie nudna, prowadzona bez pomysłu postać i jej obecność jest mi kompletnie obojętna. Szkoda za to tego lecarrowskiego ziomka z ambasady, jego bardzo lubiłem...
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-01-17, 19:20   

Czwarty sezon zaliczony, i z jednej strony trochę rozumiem krytykantów jojczących że "no Brody no Homeland", bo cały ten wątek był jednak bardzo oryginalny a relacje między dwójką głównych bohaterów znakomite, i to ten serial wyróżniało spośród innych "szpiegówek". Dobrze jednak mimo wszystko że w 3 to skończyli, bo takie przedłużanie raczej na dobre by nie wyszło. 4 sezon zaś jest o tyle interesujący, że to właściwie ultimate składanka klisz i motywów związanych ze szpiegowskimi opowieściami, jest tu włąściwie wszystko - od akcji pokroju 24 czy SB po rozkminy i pesymizm niczym u LaCarrego. No i muszę przyznać, że dawno nie widziałem tak perfekcyjnie rozpisanego sezonu serialowego, gdzie nie ma wątków z (_!_) (lekko tylko nie podobało mi się wciśnięcie Saula do intrygi na siłę), wszystko się elegancko zazębia, nie ma dłużyzn... Nawet powszechnie hejcony finał mi się podobał - fajne wyciszenie niczym w finałach GoT, a twist z 11 odcinka zamknięty bardzo po lacarrowsku czyli tak jak lubię. W ogóle muszę przyznać, że czasami bardzo fajnie pogrywano w tym sezonie kliszami - ot choćby w wątku z mężem superszpiegiem, gdzie
Spoiler:
myślałem że skończy się kliszowato i gość wyhoduje sobie w końcu jakieś jajca, a jednak jak był pizdą taką pozostał :hahaha: Życiowe.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2015-02-26, 00:00   

Jarod napisał/a:
"no Brody no Homeland"


Ja to w zasadzie byłem - Homeland tak ale Carrie nie, szczególnie po pierwszym odcinku ostatniej serii
No ale minęło trochę czasu, przemogłem się i zdecydowanie muszę zrewidować ten pogląd.
Ciężko porównywać więc nie będę pisał że to najlepszy sezon - wystarczy że jest bardzo dobry.
Jest się czego czepiać, jest trochę kontrowersji(zmiana klimatu czy też bardzo dziwny ostatni odcinek) ale tu jest tyle 'dobra' że nawet nie chce mi się czepiać.
Tak pokrótce - cały motyw z 'młodym' + jego zakończenie(Carrie potrafi być suczem ;) )

Cała akcja z Saulem - tu zresztą oprócz 'młodego' mamy najbardziej przejmującą historie, zwieńczoną zdecydowanie kultowym motywem 'kwadrata i trójkątów'. Wycisnęli z tego maxa
Spoiler:
W ogóle strasznie sponiewierano bidaka a lubię to postać bardzo(Carrie - A co z chłopcem? - Saul - odmówił już swoje modlitwy, myśli że zapierdala do nieba :kult: )


Carrie on drugs, Quinn samotny wojownik, biorący chyba korepetycje u Rambo, mężuś pani ambasador, hehe, ten to dopiero oryginał.

Ogólnie czapki z głów, bardzo dobrym pomysłem jednak było poprowadzenie historii tak, by nie babrać się w wątkach wcześniejszych.

Nie wiem czy zauważyliście
Spoiler:
ale ta seria jest strasznie depresyjna.Tak na prawdę to jest jedno wielkie pasmo niepowodzeń.Najpierw ten nieszczęsny dron, potem zabicie agenta, śmierć młodego, porwanie Saula którego strasznie zmaltretowano a jeszcze udało im się go wymienić na 5 czy 6 allahakbarów, polowanie na szefa allahów nie dość że nie udane, to gość zrobił wszystko co chciał.Śmierć(skądinąd nieźle rozpisanej postaci)tego gbura co Carrie pomagał, śmierć prostolinijnej muzułmanki, 30 trupów w i obok ambasady, do tego allah zajumał wykaz bodajże agentów i współpracowników - nawet ta łajza się nie powiesiła a na koniec doszła śmierć ojca Carrie a próba pogodzenia się z matką,wyszła jak wyszła.


Teraz tylko czekać na 5 serie - powinna być kontynuacją czwartej.

8.5/10
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u