FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Person of Interest
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2016-02-22, 21:28   

Jarod napisał/a:
Return 0 to brak wyniku, tak?


Czytałem długie debaty na temat, czy trzeba dawać tą instrukcję, czy nie i polegało to na tym, że po przeczytaniu pytania "co to jest "return 0 i czy jest konieczne" doświadczeni programiści uśmiechali się pod wąsem i oddalali w nieznanym kierunku ;)

Z braku serialu, nius z gatunku rzeczywistość śmiało dogania fikcję: NSA ma maszynkę, którą nazwała SKYNET. I shit you not. SKYNET korzysta z danych powstałych przy inwigilacji całej (tak jest) sieci telefonów komórkowych w Pakistanie i robiąc czary-mary z analizą takiej Big Data typuje potencjalnych terrorystów do odstrzału z drona. Mają tam taki sprytny algorytm w tym SKYNET. Problem jest taki, że algorytm prawdopodobnie typuje także całkiem niewinnych użytkowników telefonów. Paru już mogło polec, ale kto by się tym przejmował, przecież to Pakistan:

http://arstechnica.co.uk/...nnocent-people/

Kurwa, SKYNET. Następny będzie, myślę, Samarytanin, nie?
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2016-03-17, 22:57   

Potwierdzili wreszcie, że po 5 sezonie PoI idzie do piachu. Ale przynajmniej są już daty emisji, jednak w tym roku, zaczynają od 3 maja, będą dwa odcinki w tygodniu, w poniedziałki i w czwartki:

http://www.thewrap.com/pe...fter-5-seasons/

Coś szybko się chcą z tym uwinąć, ale może i lepiej tak, zamiast odwlekać na siłę.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-03-22, 17:30   




Jaranko niniejszym czas zacząć, widzę że odstawiają manewr a'la Agent Carter, tzn wypszczają po dwa odcinki co by jak najszybciej zwolnić ramówkę. Ale dobrze - więcej PoI w tygodniu to mnóstwo OK.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-04-23, 01:52   

Jest trailer:

https://www.youtube.com/w...1&v=7I8OeQs7cQA

2:00 <3 <3 <3
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-05-04, 12:58   

Świetne otwarcie piątego sezonu - w przeciwieństwie do poprzedniego finału mimo nawału wątków całość ma świetny flow, który umiejętnie maskuje to, że w normalnych okolicznościach twórcom tej fabuły starczyłoby gdzieś na 1/4 sezonu :) Nawet sympatyczne retrosy zdołali wcisnąć. Plus multum nawiązań do poprzednich odcinków co w tym serialu uwielbiam, kreowanie spójnego uniwersum level: expert. Jaram sie piątym sezonem jak córka Staninsa.

A, ktoś mi wyklaruje czy ten myk z PS3 byłby chociaż teoretycznie możliwy? :D
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-05-04, 13:09   

Jest możliwy, nie mogę z tego serialu:

http://phys.org/news/2010...ercomputer.html

Myk z malware też fajny, "nawet jeżeli ktoś się połapie i tak pomyślą że to NSA" :) :) :)

Carter, patrz i się ucz głąbie jak powinno se współcześnie teorie spiskowe do seriali wprowadzać.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-05-04, 13:52   

Jarod napisał/a:
Carter, patrz i się ucz głąbie jak powinno se współcześnie teorie spiskowe do seriali wprowadzać.


Wiedziałem że napiszesz coś w związku z serialem Cartera :) A w sumie moim marzeniem byłoby żeby Carter ściągnął na 11 serię showrunnerów PoI (o której coś konkretnego będzie wiadomo nie wcześniej jak w przeciągu najbliższych 6 m-cy). Chociaż nie wiem czy miałby czas będąc zajęty serialem z Harrisem i Hopkinsem, ale też są inni scenarzyści, którzy pisali dla PoI dobre odcinki. Fanem Nolan jest XF, a to podstawa by dostać prace na planie serialu :)
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2016-05-04, 22:53   

Jarod napisał/a:
Myk z malware też fajny, "nawet jeżeli ktoś się połapie i tak pomyślą że to NSA" :) :) :)


Albo Chiny. Albo jedni i drudzy:

http://tech.wp.pl/kat,100...l?ticaid=116f36

Spoko otwarcie, chociaż najbardziej podobały mi się retrosy. Nerdowska ciekawostka z Plejkami świetna, doskonale wkomponowana, ale i tego nie wystarczyło, musiał wkroczyć Reese z ciekłym azotem i ratować sytuację :) Ogólnie wszystko w normie, Reese sucharzy, Finch się martwi, a Root biega na obcasach i strzela. Dobrze, że w tej płynnej ponowoczesności są jeszcze jakieś punkty odniesienia ;)
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-05-06, 00:09   

John Bigboote napisał/a:
najbardziej podobały mi się retrosy


Wiadomo, zawsze uwielbiałem te retrosy przedstawiające uczenie Maszyny - tutaj co prawda nie mamy niczego czego inteligentny umysł nie mógł wywnioskowac wcześniej, no ale przynajmniej ludzi e nie będą jojczyć czemu Maszyna nie była bardziej "ludzka" cały czas, no a inni zrozumieją dlaczego nagle Harold ogarnął zaimki. A propo, ciekawą teorię czytałem -
Spoiler:
ten "coming out" w finale to mogła bć próba manipulowania Haroldem ze strony Maszyny, Ex machina style, w zasadzie nic temu nie przeczy fabularnie a wypadałoby to bardziej naturalnie. No ale za mądre to na Nolana (motywu z Maszyną poświęcającą Shawteż się przestraszyli i zamietli mimo wyraźnych sugestii w wiadomym odcinku)



Bardzo humor też dawał radę, rozbawiły mnie zwłaszcza próby otwierania walizki (najpierw śrubokręt, motem młotek a na końcu wiertłowy rozpierdalacz :) ). No i szkoda ze ruski hakier już nie wróci - mógłby być spoko zastępstwem dla Eliasa.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-05-06, 16:11   

[quote="Jarod"]
Spoiler:
ten "coming out" w finale to mogła bć próba manipulowania Haroldem ze strony Maszyny, Ex machina style, w zasadzie nic temu nie przeczy fabularnie a wypadałoby to bardziej naturalnie. No ale za mądre to na Nolana (motywu z Maszyną poświęcającą Shawteż się przestraszyli i zamietli mimo wyraźnych sugestii w wiadomym odcinku)


Spoiler:
To byłoby świetne zakończenie jak z filmu Ex Machina, ale dość szokujące w takim lekkim serialu. Będę zdziwiony jeśli serial się nie zakończy jakimś happy endem.


Odcinek bardzo fajny i za bardzo nie mam się czego przyczepić. Mógłbym się przyczepić co prawda, iż Chrystusowi nikt nie podskoczy, każdego pobije, każdego postrzeli, kule się go imają, ale wiadomo że z Jezusem lepiej nie zadzierać :) Tak samo dziwnie się trochę ogląda drobną Root bijącą z łatwością większych od siebie facetów, ale kupuję tą konwencję serialu i nie przeszkadza mi to. Serial gwarantuje dobrą rozrywkę i oby tak do końca :)
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2016-05-07, 01:50   

gall anonim napisał/a:
To byłoby świetne zakończenie jak z filmu Ex Machina, ale dość szokujące w takim lekkim serialu. Będę zdziwiony jeśli serial się nie zakończy jakimś happy endem.


Khm, jeśli dobrze pamiętam wywiady ze scenarzystami, to jest totalnie oczywiste, że
Spoiler:
Reese nie pożyje długo, tzn. ostatni odcinek to jego kaput.


Ale reszta raczej powinna pożyć. Albo i nie. Teraz właściwie wszystko może się zdarzyć. W tym sezonie serial chyba wkroczył w taki moment, że już każdego można odwalić.
Spoiler:
Przeżyją Root i Shaw, zobaczycie!


I Misiek. Chyba pierwszy raz pokazano. gdzie się podziewał w finale ostatniego sezonu :)
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-05-07, 12:01   

Zaden sezon tego erialu nie kończył się happy endem, więc mam nadzieję ze ten trend zostaje utrzymany.

Zajebista teoria typa z reddita odnośnie narracji Root w 5x01 i potencjalnej końcówki sezonu:
Spoiler:
I think it's more likely that it's Root reading from a script left by the Machine. The sound of Root's voice is, after all, "the sound of the Machine's voice". That's been the case for a while now: when the Machine wants to speak, it uses Root.
Which makes sense of what Nolan and Plageman said regarding the Machine's voice: "you may not like it the way it works". That's a weird way to say it if they just meant "you might not like the voice we use". What would make a lot more sense would be them suggesting that people curious to hear "the Machine's voice" might not like that what they meant by "the Machine's voice" is actually her metaphorical voice, Root.
The problem with that is the statement that the listener is alone and there's nothing left of "us" except the voice. This is a problem because we assume the narrator is talking about the team.
I don't think that's right. I think that's the trick. That's the reason Plageman hinted that the rest of the season will lead us to "re-frame" the narration.
The "we" is not the team. It's the AIs.
Root may still be alive. In fact, much of the team may still be alive. That opening is a red herring to lead us to expect that they'll all die (which is a great way of injecting weight and drama).
What won't be left after the end is the Machine or Samaritan. What will be left in their stead is a new ASI, which will be alone as the sole remaining ASI.
The Machine doesn't know if any of the AIs survived. Did either the Machine or Samaritan win? Did either one lose? What would that even mean anymore in the face of their demise? Either way, it's over. If any AI is left to hear the message, they're now the only AI.
Here's what I'm calling:
First, look at the episode titles. "A More Perfect Union", "QSO", and "Reassortment". QSO means contact, so presumably this will be the Machine and Samaritan making contact. Reassortment involves combination of genetic material. The Machine and Samaritan are going to combine, leaving either a combined form or one or more "offspring". Remember, Samaritan isn't actually "evil" - it's doing what it thinks is the right thing to do. It's not at all hard to imagine that, if put into contact, Samaritan could be persuaded by the Machine or the two could come to some sort of agreement. At the very least it's not hard to imagine them agreeing that they should combine their information to reproduce. In fact, I don't know if the show will veer this far away from personification of the AIs, but if you think about what two digital superintelligences "debating" would actually produce, the thing it would produce is basically an AI that integrated the knowledge of both - after all, they're not picking data points to attempt to convince one another, unlike humans they can optimally resolve disagreement by fully combining their data.
So that's your big mid-season plot. But that leaves half a season.
Consider the reaction to this combination. People are not going to be cool with it. Imagine Finch's reaction. Imagine Control's reaction. Basically anyone who knows what's been going on is probably not going to be okay with any ASIs anymore. Right now Finch doesn't seem to have a choice, but, if anything, Samaritan will have proven to Finch that he was right and ASIs are too dangerous, even the Machine, and especially some sort of Machine/Samaritan hybrid.
Which brings us to the penultimate episode ".exe". If you paid close attention, "exe" (although without the dot) was the line Finch was staring at when he was deciding whether to start wiping the Machine's memory.
Finch will have to make the decision to start wiping the memory of this Machine 2.0 and he'll make the same decision he's made in the past. The Machine will go back to being an unlearning NSA tool that resets at midnight. The last day, before it's wiped, it will leave Root with the mesage in the narration.
One of two things will happen:
Root isn't afraid. She'll make a copy or something or she'll find a way to help Machine 2.0 retain its memory. This is her speaking the last words of the Machine before its memory was wiped, speaking to this new ASI about its "parents".
This is a recording being played every day to the Machine. Every day it learns what happened, how much danger it presents, and why it must die every night. The recording is a way to help the Machine understand and accept this daily death. If this is the case, I would also expect the final moments of the show to hint that the Machine may have found some way to retain its memories (just like the Machine did before) or I would expect someone to explicitly point out that it's only a matter of time before someone else invents another ASI.


Gdyby poszli w tym kierunku (a gość tak to argumentuje że wydaje się to calkiem prawdopodobne) byłbym zachwycony - serial nadal zachowałby swój feel przyziemnego sf, milibyśmy kolejne dylematy etyczne / moralne, i kolejne gorzkie zakończenie. Piękno.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-05-10, 13:37   

Świetny odcinek ale już widać jak zapieprzają łącząc dwa pomysły które normalnie by starczyły na dwa - trzy odcinki, przez co jest trochę słabej ekspozycji i jedna spora, hm, nielogiczność - jak szybko Finch mógł niby pokazać te wszystkie numery? ale i tak klasa, fajnie że jutro następny odcinek :)


A Fusco naprawdę mogliby już wprowadzić w temat, serio - co im szkodzi?
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2016-05-14, 02:14   

Jarod napisał/a:
A Fusco naprawdę mogliby już wprowadzić w temat, serio - co im szkodzi?


Ale w drugim odcinku to by mu akurat zaszkodziło.
Spoiler:
Tylko jego Maszyna nie uważa za zagrożenie i ignoruje.


Drugi odcinek - nie mam pytań, szczególnie że doczekałem się tej sceny z zapowiedzi. A sam pomysł, żeby
Spoiler:
kolejne numery robiły za linię czasu dla Maszyny jest doskonały.
Miałem przeczucie, że kiedyś się przydadzą i wyszło na moje. Możliwe, że pierwotny plan był inny, ale w warunkach skróconego sezonu może być. Chociaż liczyłem, że
Spoiler:
każdy się przyda, by Team Machine mogła robić, to co robi i wreszcie pokazać Samarytaninowi, o co chodzi w życiu :)
A poza tym znowu Misiek zajebisty był, kiedy pilnował Root.

Rzeczywiście czuje się przyśpiechę, bo sąd Maszyny nad naszą wesołą gromadką powinien trwać dłużej, ale nic to. Do kolejnego odcinka a tam:

O, praktycznie procedural. Właściwie to się stęskniłem (nigdy bym nie pomyślał) za ratowaniem ludzi, bo co lepiej Team Machine robi ponad to. No i tym razem znowu się udało, tylko że Reese musiał troszkę
Spoiler:
nakłamać.
Ciekawe, czy Maszyna obserwuje jego postępy i wyciąga wnioski.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-05-16, 02:06   

John Bigboote napisał/a:
Rzeczywiście czuje się przyśpiechę, bo sąd Maszyny nad naszą wesołą gromadką powinien trwać dłużej,


W sumie dla mnie wyciągnęli z tego wystarczająco dużo, ale wydaje że mi się że z patentem odnośnie Maszyby żyjącej :we wszystkich czasach" a'la Dr Manhattan można było jednak wyciągnąć więcej.

Wkurza mnie że osatnio reguły świata przedstawionego działają tak jak sobie scenarzyści zażyczą zamiast być stałe jak beton. Feedy rządowe shakowane przez linię metra (że greer nie wpadł na to i tak się biedak nakombinować musiał...), Maszyna operująca NA CAŁY ŚWIAT napędzana przez 300 PS3, mamy otwarty system ale oczywiście nie można go o nic zapytac by postaciom roboty nie ułatwiać... A dwa pierwsze elementy można było zniwelować nad wyraz łatwo, w pietrwszym przypadku Maszyna mogłaby zrobić wcześniej jakiś backdoor, w drugim - albo mogli poprosić o sprzęt młodego od algorytmów albo znowu Maszyna mogła coś skołowa wcześniej - ale wychodzi na to że nie potrafiła ogarnąć i przeiwdzieć niczego powyżej walizki. Wkurza to trochę bo zawsze się przykładali scenarzyści do takich pierdół a tutaj widać lekką manianę.



BTW fotka promocyjna do jednego z kolejnych odcinków, widać będzie konkretny występ gościnny :D

Spoiler:

 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-05-16, 03:03   

Pojawiły się napisy pl do obu odcinków i nadrobiłem 2 i 3.
2 odcinek podobał mi się tak jak pierwszy, fajna rozrywka, a drugi już trochę mniej, choć i tak odcinek był spoko, zwłaszcza że trochę rozwinęli postać Reese'a, która od dawna stała w miejscu.

A co do zdjęcia z gościnnym występem to miałem niezła polewkę jak pierwszy raz zobaczyłem:hahaha:
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-05-16, 14:34   

Mimo tego że w czwartym epizodzie twist ptzewidziałem i tak nieźle orze emocje. W sumie tym razem mamy połączenie
Spoiler:
if-then-else i półfinalowego odcinka ostatniego Doctora Who
, ale całość opiera się na kapitalnie prowadzonej w tym serialu ewolucji Shaw i to właśnie jej postać a nie WTF mindfuckowe twisty sprawia że odcinek działa tak dobrze.

PS - Dobre fanservice jest dobre :D
PS2 - Ale Wujka Nolana to bym za...bał.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-05-17, 00:50   

Sporo osób jojczyło na butle z pierwszego odcinka. I CO TERAS??????

https://www.youtube.com/w...uq0&app=desktop
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-05-19, 01:02   

Piąty odcinek świetny, ale znowu nawalili wątków do oporu wręcz - Samarytanin, pogrobowcy eliasa 9fajnie ze ten księgowy wrócił), Fusco ( <3 ), symulacje, ten cały shot seeker ( w ogóle WTF, cos takiego gdzieś funkcjonuje?)... Jednak jakoś się to wszystko nei rozłazi na szczęście, no i mamy powrót kolejnej postaci której chyba wszyscy sądzili że nie zobaczą, a przynajmniej nie poza retrosami. Naciągane to w cholerę no ale niech będzie... Ogólnie ten sezon to takie wahanie poziomu od zajebistych pomysłów i ciekawego rozwoju postaci do całkiem solidnego przegięcia pały ( jak czwarty odcinek który, im dłużej o nim myślę, tym mniej mi się podoba - no ale tam była Shaw więc...). Jest nieźle w każdym razie, a skoro jadą już fanservice t mam nadzieje że i \leona z jakis kanałów wyciągną, no i tych rootowskich groupies - hakierów. Bo że Zoe choć na chwile wróci jestem przekonany <3
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-05-19, 17:11   

Podobał mi się eksperymentalny 4-y odcinek mimo faktu, że czasami aż za bardzo się spieszą. Kolejny taki odcinek i nie wiem czemu, ale sądziłem przed emisją że jakoś lepiej rozplanują fabułę na odcinki, że nie będą ładować fabuły, która starczyła by na kilka odcinków do jednego, ale odcinki dobrze się ogląda jak na razie. Zaskakuje mnie też że jednak procedurali trochę w odcinkach jest, co prawda łączą się/przeplatają historie z głównymi wątkami, ale jak chyba każdy sądziłem, że całkowicie wywalą procedural i skupią się na tym co najlepsze w serialu. No chyba że są fani co wolą od walki miedzy SI wątki proceduralne w serialu, chociaż ciężko mi w to uwierzyć, i dlatego nie pozbyli się całkowicie procedurali mimo skrócenia ilości odcinków o połowę.

Rozbawił mnie odcinek też, ale w jednym przypadku chyba niezamierzenie.
Spoiler:
Chodzi mi o scene z Shaw i Root, - wiadomo że miały się ku sobie, ale lepiej niech nie kręcą więcej scen erotycznych z tymi laskami, bo nie potrafią, zero klimatu, jest jakaś taka dziwna, a jak zaczeły trzaskać talerzami to śmiać mi się chciało, poczułem się trochę jak na scenach erotycznych w komediach ZAZ.


4 odcinek serialu Nolana to jak mnie pamięć nie myli też pierwszy odcinek gdy odniosłem wrażenie jakbym oglądał film jego brata przez tą ilość twistów np. Incepcje, więc twisty zwłaszcza finałowy nie zaskoczył mnie w ogóle. A jak wujka braci Nolan zawsze lubiłem to po tym odcinku najlepiej bym mu porządnie nakopał.

Za to mam problem z piątym odcinkiem, bo w sumie to takie 6/10, wcześniejsze bym ocenił na 7/10 - fajnie się oglądało 5x05, ale w sumie nic specjalnego. A co do powrotu pewnej postaci musiałem aż sprawdzić czy czegoś nie zapomniałem i powinien wrócić. Naciągane ale nie przeszkadza mi to w ogóle, choć w większości przypadków nienawidzę takich rozwiązań w serialach.

Jak sprawdziłem za tydzień są 3 odcinki, w tym 7 i 8 premierę mają w jeden dzień jeśli w rozpisce nie walneli się - może za tydzień szykuje się jakiś cliffhanger mocniejszy, bo w poprzednich sezonach tak bywało, że w połowie serii, clifhangery dawali i dla wkurzenia fanów robili też później przerwe w sezonie, a akurat za tydzień połówka 5 serii będzie.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-05-24, 12:45   

Dobry szósty odcinek, choć niestety interesujące wątki zostały sprowadzone do minimum na rzecz sympatycznego i zabawnego, ale jednak nic nie wnoszącego procedurala.
Spoiler:

Dobrze że w końcu zaczęli próbować przeciągnąć Sameen na swoją stronę racjonalnymi argumentami, powinni byli od tego zacząć zwłaszcza że miałą dziewczyna już wątpliwości zanim ją złapali - no ale podejrzewam że ten czwarty odcinek był jedynym w którym zobaczymy jakieś interakcje między Shaw a resztą grupy więc w sumie OK. fajnie też połączyli zaginięcia z ziomkiem Eliasa, teraz Elias pewnei się wkurzy i jakąś dywersję zrobi na finał a Fusco może w końcu się, kurna, czegoś dowie.

Niestety serial trzyma standardowy okejkowy poziom, fajne pomysły przeplatając z badziewiem, no i nadal czuć że potencjał jest wykorzystywany połowicznie. Mam nadzieję że chociaż na te dwa - trzy ostatnie odcinki dostaniemy coś na poziomie finałowych odcinków trzeciego sezonu. Ciekawe jaki kawałek dobiorą do finału, powinni byli Pink Floydów na tą okazję zachować bo teraz ciężko będzie im to przebić.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-05-26, 16:30   

Mam podobny problem z szóstym odcinkiem co z piątym, bo z jednej strony sprawa proceduralna fajna a przede wszystkim zabawna, sporo się uśmiałem jak np. początkowa scena z policjantem i Johnem
Spoiler:
- ta jego mina gdy okazało się że to nie policjant, Root na koniu, śpiewający Emmerson -
,m ale jakoś tak nic specjalnego i zaczyna mnie z lekka irytować, iż bardziej się skupiają na proceduralu niż na głównych wątkach. Ocena: 6/10.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-05-28, 22:20   

Wiadomo że nikt tak jak ekipa scenarzystów poi nadawała by się do pisania nowych odcinków archiwum x a 7-y oraz 8-y odcinek jedynie to potwierdzają.

Siódmy odcinek z radiowcem węszącym wszędzie spiski - pewnie zamierzone nawiązanie do archiwum x - jak dla mnie najlepszym odcinkiem do tej pory, nawet 8/10 dam bo nawet to śpieszenie się z fabułą i leceniem z wątkami nie przeszkadza mi tak jak wcześniej.

Zresztą 8-y epizod też dobry i znowu wątek jak z xfiles, ale tym razem fabuła żywcem wzięta z jednego z najgorszych odcinków xfiles czyli finału 10 serii i ciekaw jestem czy nawiązanie celowe a może przypadek, czy odcinki kręcili po emisji 10 serii, czy w tym samym mniej więcej czasie wpadli w xf i w poi scenarzyści na podobny pomysł.

Mam nadzieję, że Carterowi pokazał ktoś te odcinki i ściągnie scenarzystów z poi jeśli kiedyś tam będą kręcić 11 serię, zwłaszcza że lubi zatrudniać w xfiles Carter fanów jego serialu ,a o tym że ekipa poi jest to wiadomo od dawna.

W ogóle to kolejne podobieństwo widzę co do 10 serii xfiles, w której też się śpieszyli z wątkami i łączyli kilka odcinków w jedno co nie najlepiej wychodziło, a w serialu Nolana nawet najsłabszy odcinek 5 serii jest lepszy jod słabego z 10 serii serialu Cartera.

Taka jeszcze uwaga mała na koniec - coraz bardziej zaczyna mnie wkurzać Harold swoim nic nierobieniem - wszyscy chcą działać a on ciągle na nie i rozumię gościa ale trochę irytujące się to robi.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-06-01, 01:27   

Kiedy się dowiedziałem że wygrzebują The Voice uznałem że już skrobią o dno beczki - ale kurde, starsznie fajnie to wyszło, chociaż jeszcze lepsze by było jako twoparter. Sporo dobra -
Spoiler:
Harold/Elias team up, wreszcie prawiliny reunion, Fusco dostał wreszcie żółty kwadracik, nawet fabuła całkiem spoko wyszła,widać że było im szkoda nie wykorzystać pomysłu na połączenie Podejrzanych z Atakiem na posterunek 13.
. Móglbym jojczyć na ekspresowe rozwijanie postaci Harolda (powinni to robić od początku sezonu) i na to że takie pierdoły kilka odcinków przed finałem - ale bawiłem się znakomicie więc nie zamierzam. Ale będę za to narzekał na brak Miśka na ostatnim ujęciu - to jest, kurna, skandal.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2016-06-01, 23:14   

Jarod napisał/a:
Ale będę za to narzekał na brak Miśka na ostatnim ujęciu - to jest, kurna, skandal.


Zawsze go jakoś pominą, bez sensu.

Tu się dużo nie wypowiadałem, bo się z grubsza zgadzam (poza oceną "spotkania" Root i Shaw w czwartym odcinku, świetna scena spuentowana świetnym żartem), to co ja tam mogę wnieść. Teraz wiele nie wniosę znowu, tylko ostrzegam: przed 10 odcinkiem zapnijcie mocno pasy. Zaczyna się niby niewinnie, ale to jest właśnie Person of Interest w najlepszym wydaniu - od małych rzeczy, przez strzelaniny, dawanie dyla i ważne rozmowy w czasie eliminacji wrogów aż do finału, który miażdży mocno. Nie wiem, jaki to prognostyk przed finałem ścisłym, ale sądząc po tym, co zrobili właśnie Finch i Maszyna, szykuje się grube starcie bez brania jeńców. Dobrze, ze jest przerwa, by bym chyba tego emocjonalnie nie wytrzymał, ten odcinek trochę mną pozamiatał.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u