FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Doctor Who
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2016-04-24, 10:17   

A tymczasem mamy nową towarzyszkę:

http://www.telegraph.co.u...-new-companion/

RTD wprowadzenie osoby o innym niż defaultowy kolorze skóry zajęło dwa sezony, Moffat wyrobił się w pięciu. Ależ nie będę za nim tęsknił :hahaha:
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-04-24, 13:55   

Ciekawe jak długo będzie za nowego showrunnera jak przejmie serial. Chyba że Moffatt konsultował tą decyzję razem ze swoim następcą. W sumie nie wiem co o niej powiedzieć. Poza tym nie wiem czemu, ale z Donną w młodszej wersji mi się skojarzyła.
Ale mogli by twórcy być bardziej oryginalni - ciągle młode dziewczyny, dali by starsze, albo np. jakiegoś faceta, kosmitę, coś nowego, a ciągle się trzymają jednego schematu.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-12-26, 02:42   

O dżisas... najsłabszy specjal Moffata i chyba jeden z najsłabszych ever, nawet mi się nie chce jechać po tym zrobionym na odpierdol nudziarstwie na które ewidentnie nie było żadnego pomysłu. Jedyne plusy to trailer następnego sezonu na końcu oraz dowcip o Pokemon Go. No i w sumie podobało mi się zachowanie continuity, ale też nie zostało to jakoś ciekawie zrobione. A ten łysek to chyba najgorszy Towarzysz ever, ktoś tu pisał kiedyś że Karen był nudna i bez charakteru... Mam złe przeczucia odnośnie nowego Szerloka.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-12-26, 03:06   

Jarod napisał/a:
A ten łysek to chyba najgorszy Towarzysz ever, ktoś tu pisał kiedyś że Karen był nudna i bez charakteru... Mam złe przeczucia odnośnie nowego Szerloka.


Nie martw się, za rok będzie dobry świąteczny odcinek :) Żartuję trochę ale jak nie mylę się to z tymi specjalnymi odcinkami mamy taką sinusoidę poziomu w sumie czyli dobry, kiepski, dobry, kiepski:-)

Chodzi Ci o Nardole'a co pojawił się wcześniej bodaj w „The Husbands of River Song”? Bo właśnie przeczytałem na gallifrey.pl że będzie regularnie pojawiał się w 10 serii.

Ja czekam na napisy polskie, ale w tym roku dla mnie Doktor to trochę jak Sherlok traktuję czyli niby powrót ale nie rusza mnie, chyba ta roczna przerwa swoje zrobiła. Jak nie chce Ci się krytykować to myślałem że zareklamujesz spinoffa Class (najlepsze będzie jak lepszy okaże się od 10 serii DW). W końcu muszę nadrobić, jakoś bardziej jaram się Class obejrzeniem niż Doktora, choć ja spinoffów nie lubię jak choćby Torchwood (tzn inaczej, bo 1 i 2 serię nie trawię, ale 3 i 4 lubię).
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-12-26, 20:19   

gall anonim napisał/a:
Żartuję trochę ale jak nie mylę się to z tymi specjalnymi odcinkami mamy taką sinusoidę poziomu w sumie czyli dobry, kiepski, dobry, kiepski:-)


Ze specjali nie podobał mi się jedynie ten z Narnią, reszta przynajmniej marną szóstkę miała. A teraz...

A Class bardzo spoko, choć pewnie i tak anulują :) Dosłownie brytyjski plagiat Buffy (do czego nawet w samym serialu się przyznają), połączony z taką angielską teen - dramą a'la Skins. Najbliżej temu do Faults z Natalką Dormer co mnie cieszy bo Faults bardzo lubię. Coś tam naskrobię więcej kiedy całość skończę...
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2016-12-27, 00:16   

Świąteczny odcinek kiepski. Nie jakoś szczególnie beznadziejny, ale po prostu pozostawił mnie obojętnym. Dziwne, bo Moffatt jak chce, to potrafi zabawić a tu praktycznie nic co by się oglądało z bananem na gębie. Szkoda Capaldiego na takie przeciętniactwo. Widać, że facet próbuje przydać Doktorowi trochę szaleństwa i nieprzewidywalności (ile można oglądać Doktora Smutasa), ale showrunner mu tą dobrą robotę sabotuje. W dodatku parka z odcinka niepomiernie mnie irytowała, cały ten ich "romans" to ziew i meh i proszę mi głowy nie zawracać takimi pierdołami. To już chyba Nardole lepszy, bo wstawia randomowe dowcipy, które niekiedy jakoś tam bawią.

Jarod napisał/a:
Dosłownie brytyjski plagiat Buffy (do czego nawet w samym serialu się przyznają), połączony z taką angielską teen - dramą a'la Skins


Za cholerę nie dam się namówić do oglądania. Chociaż słyszałem, że na drugim planie pomyka tam Polak o imieniu Matteusz, którego traktuje się na podobnych zasadach, jak czarnoskórych w mainstreamowym kinie :hahaha:
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-01-31, 00:15   

http://gallifrey.pl/peter...e-roli-doktora/

Więc jednak plotki okazały się prawdziwe i szykuje się za rok porządny restart jak w przypadku odejścia poprzedniego showrunnera gdy z serialem żegnał się Tennant. Capaldi będzie występował do świątecznego odcinka i odchodzi z Dr Who.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2017-02-01, 21:26   

A to pech, Capaldi chciał tak zostać Doktorem i pograł, ale w najgorszych sezonach.

Teraz pewnie wezmą jakiegoś młodziaka, bo to przecież niedopuszczalne, by taki staruch jak Capaldi pomykał w prajmtajmie, wyniki oglądalności muszą się zgadzać.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2017-02-16, 22:10   

Dla mnie to lepsze od wszystkich Igrzysk i Lig Mistrzów - typowanie, kto będzie nowym Doktorem, chociaż ciągle przed nami seria ze starym :)

http://screenrant.com/doc...a-swinton-odds/

Nius jest z niczego, czyli z dupy, bo to tylko wskazanie, jak bukowie będą płacić, ale bardzo mnie ucieszyła wieść, że Tilda Swinton na razie na czele. Propozycje w ogóle są ciekawe i chyba bym się nie obraził, gdyby ktokolwiek z typowanych faktycznie dostał/a tą rolę, ale to nie dziwne, skoro mamy tam Bena Whishawa, Olivię Colman, Hayley Atwell i Gwendeline Christie. Innych nie znam. Jakbym był showrunnerem i zakazano by mi baby obsadzić, to bym dał Chiwetela Eijofora (pasuje mi ze względu na poczciwy ryj i talent komediowy) albo Steve`a Coogana (a bo go lubię). Gillian Anderson niestety chyba wykluczają.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-04-19, 02:19   

Wrócił Doktor. Premierowy odcinek zatytułowany The Pilot to w sumie przypomina bardzo Pilot 1 serii od wznowienia DW z Ecclestonem czyli Rose, wydaje mi się że specjalnie tak skonstruowany by widzowie nowi mogli zacząć oglądać bez znajomości poprzednich serii, choć restart nie nastąpił jeszcze. Odcinek bardziej kojarzył mi się z erą serialu jak Davis rządził a nie Moffat.

Łysy wciąż mnie irytuje i pewnie tak zostanie, ale na szczęście mało go w odcinku. Za to fajna jest nowa towarzyszka, trochę Donnę przypominająca. A odcinek sam w sobie średni/przyzwoity, ale na tyle miło się oglądało, że szybko zleciał. A dodatkowy plus za muzykę, która była świetna.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-04-25, 22:33   

Smile to kolejny przyzwoity odcinek. Relacje z nową dziewczyną są fajne Doktora, na szczęście łysego nie ma w ogóle poza jedną sceną na początku. Kolejny po Pilocie odcinek przypominający mi erę Daviesa w serialu (w tym dobrym znaczeniu) połączony z klimatami rodem z Black Mirror.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2017-05-03, 02:56   

Tak odnośnie niusów obsadowych, niedawno była plota, że szanse na Doktora ma ta pani: http://www.imdb.com/name/nm3948190/?ref_=tt_cl_t3

Widziałem The Aliens i jeśli to chodzi o Lilyhot... to nie mam pytań. Będzie doskonała. Czyli pewnie tak się nie stanie.

Natomiast nowy sezon mnie zaskakuje. Trzy pierwsze odcinki są całkiem dobre! To znaczy The Pilot szału nie zrobił
Spoiler:
a Doktor w zasadzie zabraniający Bill udania się w podróż z panną w której się zauroczyła - to było dziwne, ale w sumie nie aż tak głupie jak to, do czego nas showrunner przyzwyczaił.
Na razie wygląda to jakby Moffat zupełnie nie ingerował w scenariusze, czyli nie ma twistów z dupy, debilnych przemów motywacyjnych z twistem ("Strach jest dobry" czy inna oryginalność na siłę) tylko całkiem zwyczajny Doktor ze zwyczajną towarzyszką... O ja pierdolę, czy naprawdę musieliśmy się tyle męczyć z Clarą? Widzicie, wprowadzenie Bill było tak naturalne, jej późniejsze przygody z Doktorem są tak niewysilone i normalne, oni się tak świetnie uzupełniają i są nawet zabawni... Moffat, NIE TRZEBA TAK BYŁO OD RAZU?!

Ale to nawet może być miłe uczucie zasiadać do Doktora bez pytania "Co tym razem spierdolą?"
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-05-11, 16:53   

Ja nadrobiłem 3 odcinek o mroźnym XIX wiecznym Londynie i niezbyt mi podszedł. Wynudziłem się z lekka, miał pare fajnych interakcji między Bill a Doktorem, ale ogólnie słaby odcinek. Lepszy za to jest epizod "Puk, puk" bawiący się formułą horroru o duchach czyli stary dom, coś skrzypi. Może nie jakiś super ale nawet trzyma w napięciu i ma dodatkowy plus czyli Davida Sucheta. Muszę w końcu nadrobić przynajmniej część filmów o Herkulesie Poirot z nim. Podoba mi się to, że Bill w przeciwieństwie do poprzednich towarzyszek nie chce by Doktor był obecny w całym jej życiu. Fajnie wyszła scena jak chciał pomóc jej w przeprowadzce a ona wyraźnie go zbywała bo nie chciała by go poznali jej znajomi, wśród których jest Paweł, ale niestety nasz rodak ginie jako pierwszy już w teaserze. Całkiem przyzwoity odcinek i podoba mi się też że łysego jest bardzo mało w każdym odcinku, na tyle mało że mnie nie irytuje:-)

Zauważyłem od kilku odcinków, że albo BBC obcieła budżet serialowi albo oszczędzają kasę na pozostałe odcinki, bo wyglądają jakoś tak biedniej jak w poprzednich seriach (oczywiście nie mam na myśli ery serialu za Ecclestona i Tennanta tylko serie od przejęcia serialu przez Mofata, bo to zupełnie osobna kategoria tego jak serial wyglądał biednie). Zreszta najnowszy epizod to w sumie butelkowy czy jak to się określa odcinki, które kręci się gdy kasa się skończyła, bo prawie cały dzieje się w jednym miejscu.

Fajnie zasugerowali reinkarnacje która nadejdzie pewnie w finale lub świątecznym odcinku, padło jedno zdanie tylko na początku odcinka.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u