FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Ripper Street
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2015-08-25, 23:40   

gall anonim napisał/a:
Na szczęście odcinek 6 z Lady Vera Montacute (tak na marginesie co za laska, wygląda jak młodsze wcielenie Angeliny Jolie, tylko że jeszcze ładniejsza), który w pewnym sensie jest eksperymentem, fabuła toczy się przez 75 minut na komisariacie jest o wiele lepszy.


Tak to praktycznie każdy "bottle episode" będzie eksperymentem i czasem faktycznie bywa. Śmieszne, że coś, co wynika bardziej z konieczności (piniądz się kończy, a trzeba wyrobić daną ilość odcinków) pozwala czasem na robienie fajnych rzeczy. W tym przypadku też tak jest - odcinek chyba najdłuższy w sezonie, a o wiele fajniejszy od tego zapychacza z chłopakami z browara. No i rozwiązania zagadki się nie domyśliłem, tzn. osobę z grubsza rozgryzłem, ale motyw mnie zaskoczył.

Oceniłbym sezon jako najlepszy, ale właściwie to nie widziałem drugiego :( Z końcem sezonu wróciły motywy, które mnie najbardziej do tego serialu (poza postaciami) przyciągają, czyli przemiany społeczno - ekonomiczne, ich wpływ na Whitechapel oraz aplikowanie postępu w kryminalistyce przez Reida. Same postacie też ciekawie ewoluowały, każda zalicza solidny progres w tym sezonie i właściwie to mógłby być świetny sezon finałowy. Ale już wiemy, że nie będzie :)
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-08-26, 02:00   

John Bigboote napisał/a:
Tak to praktycznie każdy "bottle episode" będzie eksperymentem i czasem faktycznie bywa. Śmieszne, że coś, co wynika bardziej z konieczności (piniądz się kończy, a trzeba wyrobić daną ilość odcinków) pozwala czasem na robienie fajnych rzeczy.


Właśnie widziałem dziś taki epizod w POI czyli z gościnnym występem starej postaci 4x20 i nie do końca mi przypasował, kojarzę też taki oszczędnościowy epizod w xf w 6 serii gdzie za dużo kasy wydali i musieli zaoszczędzić więc nakręcili How the Ghosts Stole Christmas, jeden z najlepszych eksperymentów.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2016-03-25, 16:59   

Pierwszy odcinek czwartego sezonu trwa - bagatelka - dwie godziny i dziesięć minut. Akcja dzieje się trzy lata później. Whitechappel dostaje nowy posterunek, a na nim takie cuda, jak telefon, telegraf, lodówka dla denatów i archiwum na mikrofilmach. Szefem jest Drake, Jackson robi za konsultanta - koronera, Reid zajmuje się... geologią wybrzeża? W każdym razie nie jest już w policji, zgodnie z tym, co widzieliśmy w ostatnim odcinku sezonu trzeciego. Caitlin oczekuje na
Spoiler:
wykonanie wyroku śmierci, ale się nie poddaje i razem z mężem przy asyście więziennego lekarza kombinuje, jak by tu nawiać spod szubienicy.


Fajnie, że twórcy idą dalej i potrząsnęli serialowym status quo. Widać też, że się nigdzie nie spieszą - nałożenie melonika i powrót w szeregi policji zajmuje Reidowi 55 minut, a w pełni wraca dopiero na końcu odcinka. Tym razem Drake będzie rządził i jasno to daje do zrozumienia. Pojawia się też ciekawy gangster - przemytnik, ale on chyba nie będzie villainem sezonu.

Zagadki kryminalne w tym sezonie nie są póki co zbyt wyrafinowane, ale dalej jest to ciekawe, bo: 1 ) Bohaterowie ciągle kombinują z nowymi technologiami śledczymi a zbrodnie dalej odbijają problemy rodzącej się nowoczesności (eugenika w drugim odcinku, pewna procedura medyczna w trzecim),
2) sezon ma wyraźny temat przewodni: co to znaczy być rodzicem i jak nim być, by nie pokpić sprawy. Nawet sprawy kryminalne obracają się wokół tego, ale każdy główny bohater ma pewien problem związany właśnie z rodzicielstwem. Reid widzi, że córka szykuje się do wyfrunięcia z domu, Drake i jego żona Rose przyjmują pod dach dziecko, Jackson natomiast musi sobie odpowiedzieć, czy chce być ojcem i jak to zrobić,
Spoiler:
skoro jego syn jest na razie wychowywany przez Drake`a. Taki sam problem stoi przed Caitlyn.
Nawet postać gangstera - przemytnika zahacza o ten motyw. Ani chybi, showrunnerowi musiała niedawno powiększyć się rodzina :)

Z miłych akcentów, w trzecim odcinku pojawia się grupka polskich szwaczek a co najmniej dwie są grane przez Polki, bo aktorka żadnej innej narodowości nie potrafiłaby tak pięknie powiedzieć w naszej mowie "Zabieraj łapy!". Fajny jest zresztą motyw z tego odcinka, kiedy jeden posterunkowy, bardzo nie lubiący imigrantów ostatecznie przekonuje się do co najmniej jednej imigrantki, szwaczki Magdaleny. Sama intryga w tym odcinku jest dosyć pomysłowa i fajnie napisana, z pięknym użyciem "Drakuli" Brama Stokera. W piątym rozwiązanie jest do przewidzenia, ale za to Jackson może przez chwilę pobawić się w Dextera Morgana, naszego ulubionego specjalistę od plam krwi.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2016-03-26, 00:20   

Wrażenia po finale czwartego sezonu:



Mówiłem coś o potrząsaniu serialowego status quo? To się już nie liczy, finał to prawdziwe trzęsienie ziemi. Jeszcze się nie mogę z tym pogodzić.

W piątym odcinku znowu fajne polonicum - Reid i Drake wbijają do mieszkania aby sprawdzić ślady, a tu osiedliła się w nim już rodzina Żydów z Polski i pan domu każe im się po polsku wynosić :) W ogóle ciekawy motyw Żydów wybywających ze wschodniej Europy do Londynu (czy jakiegokolwiek miasta gdzie będą mogli żyć), zupełnie, ale to zupełnie nie przypomina pewnych ruchów imigracyjnych mających współcześnie miejsce. Nic a nic się nie zmieniło, jak widać. Propsy za ten wątek, niby nie najistotniejszy, ale potraktowany sensownie, z ciekawym twistem.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-03-31, 00:07   

Cytat:

Wrażenia po finale czwartego sezonu:
\
Kogoś zabili? :D Kurde, w sumie moze bym nawet nadrobił bo jeszcze nie zacząłem drugiego sezonu nawet a w sumie pierwszy całkiem miło wspominam...
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-05-19, 17:26   

Na razie jestem po dwóch odcinkach najnowszej serii, bo mimo jak zawsze małej ilości odcinków, a w tym przypadku bodaj sześć, ale za to odcinki są długie nawet jak na serial BBC (wiem ze serial amazon już, ale wiadomo o co chodzi). Pierwszy odcinek to pełnometrażowy film trwający 130 minut i był odcinkiem ok. Ciekawie się oglądało że względu na fakt, iż prawie cały odcinek to Bronn z Gry o Tron gra pierwsze skrzypce (ciekawe czy będzie w ogóle w 6 serii Gry o Tron), a aktor wydaje się nie doceniany a równie ciekawa postać co Reid, tak samo o Jaksonie mało się wspomina też niesłusznie. Tworzą ciekawe trio razem.

Drugi epizod o dzieciach w przytułku bardzo dobry i też długi bo trwa 67 minut, a jednocześnie jeden z lepszych epizodów w całym serialu, choć okropnie dołujący. Matthew Macfadyen nie musi nawet specjalnie starać się grać, choć wiadomo że grać potrafi, tylko spojrzy tymi swoimi smutnymi oczyma plus sprawa jaką prowadzi i człowiek ma kluchę w gardle. Dobrze Jarod go kiedyś porównał do innego aktora o spojrzeniu jak zbity pies czyli Keanu Reeves'a, tylko że jest Matthew o wiele lepszym aktorem jak Keanu. W sumie chciałbym go obejrzeć w jakiejś innej roli, w komedii, gdzie nie gra smutasa/ponuraka.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-06-01, 23:39   

John Bigboote napisał/a:
Wrażenia po finale czwartego sezonu:

Obrazek

Mówiłem coś o potrząsaniu serialowego status quo? To się już nie liczy, finał to prawdziwe trzęsienie ziemi. Jeszcze się nie mogę z tym pogodzić.


Ciekawe właśnie co skłoniło twórce serialu, bo finał prawie jak z Gry o Tron.
Każdy odcinek trwa z 65 minut i w sumie na plus , w sumie same dobre epizody łącznie z finałem. Ale zaskoczyła mnie mniejsza ilość odcinków, bo nawet jak sprawdzałem to wszędzie pisało wydawało mi się że 8 odcinków, a okazało się że 6 nakręcili. A co do polskich akcentów - jakoś Anglicy potrafią do serialu ściągnąć naszych rodaków mówiących czystą polszczyzną a nie to co np. wyprawiają w serialach amerykańskich. Całościowo dobra robota, może nie taka jak serial z Cillianem Murphy, ale ogląda się fajnie, choćby dla tej męskiej trudnej przyjaźni między trójką bohaterów. No i jakoś zupełnie nie przeszkadza mi fakt, że główni bohaterowie są tacy nowocześni, jakby wzięli gliniarzy z dzisiejszych czasów, zwłaszcza Reid.

Czekam na kolejną serię, choć pewnie trochę się poczeka. A podobno 5 ma być ostatnią serią, ale jak już nie raz takie akcje były wcześniej, że wydawało się że jednak koniec to dalej kręcili i tak - najpierw serial od BBC przejął Amazon, później po finale 3 serii gdzie skończył się sezon odcinkiem takim który mógłby być finałem serialu, to teraz dali zaś cliffhanger na koniec.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-01-13, 19:42   

No i zacząłem finałowy sezon, którego pilot trwa godzinę i troche sie wynudziłem poza koncówką która była fajna (scena z koniem i policjantem). Podoba mi się że główne wątki wyszły praktycznie na plan pierwszy, ale innego wyboru twórcy po finale poprzedniej serii nie mieli oraz fajnie że wróciła pewna postać znana z 2 serii
Spoiler:
Shine
, choć wydawało mi się że nie żyje (sprawdziłem po obejrzeniu i jednak nie). Mniej więcej pamiętam czemu ma miejsce taki rozwój wydarzeń, ale jakoś tak nie mogłem się wciągnąć w klimat odcinka przez co bardzo mi przeszkadzało to co już w poprzednich seriach rzucało się w oczy czyli sterylność serialu mimo pozornego brudu i syfu jaki panuje w RP oraz teatralność, często serial wygląda jak teatr dosłownie przez co nie czuje się że akcja dzieje się w XIX wieku. Za pilota 5 serii dam 6/10, ale obejrzę do końca choćby dla bohaterów i też raczej kończę seriale co zaczynam, a to w końcu ostatni sezon (chyba że w Amazonie zmienią zdanie).
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-01-15, 01:50   

Ech, niestety 2 i 3 odcinek tak samo słabe, zwłaszcza 3 który jest najdłuższym bo trwa 75 minut jak na razie, ale tak mnie wynudził że miejscami byłem bliski przewijania. Podoba mi się że główne wątki są, nie ma żadnych proceduralnych spraw, ale nudno jest gdzieś. No i podoba mi się w 5x03, że skupia się epizod na braciach Dove, zwłaszcza Nathanielu, próbują scenarzyści pokazać go z lepszej strony i nawet się udaje, ale odcinek słaby, bo opiera się na schematach.
Spoiler:
Facet stara się być dobry, poznaje miłą dziewczynę, która się w nim zakochuje i ma brata co ją bije, ale w wyniku różnych okoliczności wychodzi z niego prawdziwa zwierzęca natura i tragedia gotowa.
Nie przeszkadzało mi że Edmunda i Homera w tym odcinku nie było w ogóle, po prostu słaba pierwsza połowa ostatniej serii jest i tyle. Za 2 i 3 odcinek postawię 5/10.

Na szczęście 5x04 odcinek, choć początkowo zapowiadał się też kiepsko, nudno, z każdą minutą jest coraz lepszy, bo akcja mocno przyśpieszyła.
Spoiler:
No i w końcu mamy pojedynek Shine'a z Reidem oraz zakończenie wątku Shine'a.
Może idealny odcinek nie jest ale zasługuje na 7/10, choćby za drugą połowę.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-01-16, 02:17   

Przedostatni odcinek serialu dobry od początku do końca, akcja bardzo fajnie się rozwinęła i nie mam żadnych zastrzeżeń. Nie mogło tak być od początku w odcinkach 1-3 czyli połowie sezonu finałowego. W poprzedniej serii udało się wydłużenie odcinków ale w tej serii było błędem, że większość odcinków trwa ponad godzinę, można by je skrócić, mam na myśli głównie epizody 5x1-5x03 i sezon byłby lepszy, bo to co najlepsze dopiero w drugiej połowie sezonu. Ocena 5x05 to 7/10.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-01-17, 00:36   

Jestem po 75 minutowym finale najprawdopodobniej serialu, który ładnie zamyka całość w sumie zataczając koło, bo na koniec wrócono do wątku, który jedynie w serialu wspomniano na samym początku
Spoiler:
czyli Kuby Rozpruwacza
.

Przyznam że odcinek może nie tak dobry dwa poprzednie, ale lepszy od 1 i 2 i dość zaskakujący rozwój wydarzeń ma jak na finał. Choć początek tego nie zapowiada bo przez 35 minut domyka wszystkie wątki z 4 i 5 serii, ale później zostało jeszcze 45 minut gdzie są np. retrospekcje
Spoiler:
pojawia się nawet dawno nie widziana postać

i wrócono, a raczej po raz pierwszy poruszono w tym serialu wątek co wymieniłem w spoilerze, który ma związek z Polską.
Spoiler:
Totalnie zaskoczyło mnie bo nie wiedziałem, że jednym z podejrzanych o bycie Kubą Rozpruwaczą był nasz rodak Seweryn Kłosowski. Czego to się człowiek dowiaduje z serialu, myślałem że to wymysł scenarzysty jedynie, ale sprawdziłem i rzeczywiście były mocne poszlaki by go podejrzewać o bycie Kubą, ale skazano go na śmierć za inne zabójstwa, bo swoich żon.
.

Ogólnie ładnie serial zamyka wątki głównych bohaterów a jednocześnie pozostawia malutką furtkę na ewentualną kontynuację serialu, ale też nie wyobrażam sobie specjalnie kontynuacji po takich zmianach jakie w serialu zaszły. Więc final nie jest zły, ale też trochę do dobrego mu brakuje, jest przyzwoity. No w sumie tak pół na pół ten sezon bo 2 odcinki przyzwoite, dwa słabe i dwa dobre, więc nie jestem zachwycony sezonem, ale podoba mi się jak pozamykano wątki. Wadą jednak w 5 serii jest długość odcinków bo jakby 5x01-5x03 trochę poskracać to sezon mógłby dorównać poprzednim, a tak oceniam trochę niżej, bo na 6+/10
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u