FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Vikings
Autor Wiadomość
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2013-03-13, 15:41   Vikings

Vikings (Kanada, Irlandia 2013)

Produkcja: History Channel, długość odcinka: 60 min.
Gatunek: Dramat historyczny

"Vikings" opowiada historię Ragnara Lothbroka oraz jego braci i rodziny. Serial ukazuje jak Ragnar staje się królem wikińskich plemion. Poza byciem nieustraszonym wojownikiem, Ragnar jest ucieleśnieniem nordyckiej tradycji i oddania się bogom. Legenda mówi, że jest on bezpośrednim potomkiem Odyna, boga wojny i wojowników.

Wikigowie przed premierą wydawali mi się próbą połączenia „Spartacusa” (jucha, walki, seks) i „Gry o Tron” (srogi klimat, intrygi), a wychodzi na to, że History Channel wcale nie planuje czerpać z gotowego, a tworzy historię na własnych zasadach. Pierwszy odcinek otwiera bardzo dobra scena walki, nie ma przesady jak w w produkcji Starz, ale nie ma też unikania podrzynanych gardeł i głów miażdżonych obuchami, wygląda to dosyć realistycznie, a przy okazji atrakcyjnie bo główny bohater to przecież mistrz miecza, buławy, gołych rąk itp.

Wikingów poznajemy w momencie kiedy Gabriel Byrne czyli szefo wysyła chłopaków na rabunek, ale że wysyłać chce tam gdzie zawsze czyli na wschód to niektórzy się buntują bo oni chcą na zachód. O wierności odtworzenia faktów wypowiadał się nie będę bo zwyczajnie nie wiem jak to było (ale Arcyznawca pewnie nie omieszka nam faktów przytoczyć ;) ) aczkolwiek widziałem w necie opinie, że coś tam jest nie tak.

Obsada, oprócz wyżej wymienionego Byrne'a, jest raczej świeża więc mają spore pole do popisu, postaci trochę kuleją (głównie brat i żonka-heroina), ale jeśli serial się rozkręci to pewnie i postaci nabiorą jaj i charakteru. Klimat jest, widać też twórcy nie zamierzają Wikingów wybielać ani usprawiedliwiać, byli najeźdźcami, a mordowanie i grabieże ich zawodem.

Do tej pory wyszły 3 odcinki, ja oglądam, ale to pewnie jeden z tych seriali, które potrzebują sezonu żeby się porządnie rozkręcić (albo umrzeć).
Ostatnio zmieniony przez BM 2013-04-17, 18:50, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-03-13, 21:39   

Dla mnie pozytywne zaskoczenie to Fimmel w roli głównej; pasuje mi ta niewymuszona "szczeniackość" w połączeniu z niezbyt ostatnio modnym podejściem do postaci (nacisk na życie rodzinne, odpowiedzialność, praca, handel). Ktoś zauważył jak oni mówią?
Spoiler:
Scena w której decydują które z rodziców ma wyruszyć na Zachód to mała perełka.



Kuleje nieco tempo akcji (szczególnie w finale drugiego odcinka); mnie ten niespieszny truchcik nie odstrasza, ale wielu się rozczaruje oczekując audiowizualnych fajerwerków.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1092
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2013-03-15, 23:28   

Orange napisał/a:
na razie nie wiadomo czy to przypadkiem nie podstępnie ukryte gówno.


Mam takie same odczucia - po 2 epach jestem na tak ale różnie może być dalej
Z tegorocznych nowości które przeglądałem czyli house of cards, following i banshee - najlepiej rokujący serial.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2013-03-15, 23:56   

shpongled napisał/a:
Z tegorocznych nowości które przeglądałem czyli house of cards, following i banshee - najlepiej rokujący serial.

Nie badałeś Utopii. Póki co najlepszy serial 2013 roku. Dobrze rokuje też The Americans (założę temat).

Co do historycznych kwestii, to pozostawie je Arcziemu, pewne rzeczy potrafił odpuścić niektórym serialom. A na ile jest mi to wiadomo, w tym aż tak dużo dziwnych akcji nie ma, a te które są, podobnie jak we wspomnianych Arczi by pewnie odpuścił, bo w sumie w jakiś sposób pchają akcję (mnich np). Chociaż nie wiem jak się odnieść do trójkątu.

Póki co akcja idzie w miarę obiecująco, spisków nie tak znowu wiele, uproszczeń trochę jest (mnich znający język, szybka nauka, choć ie jestem lingwistą więc moze uzasadnione), nawiązań do współczesności w sumie brak (to nie Ripper Street). Po 3 odcinkach trudno rozważać wartość serialu. Zobazymy, na razie rokuje jakieś nadzieje, choć wymuszonych konfilktów trochę jest.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2013-03-16, 00:17   

To że serial ciekawie się zapowiada to chyba raczej nie dziwne, bo Michaela Hirsta czyli twórcy Tudorów i filmu Elizabeth. I muzykę tworzy też ten sam co do Tudorów czyli Trevor Morris. Choć z drugiej strony ma na koncie przeciętny serial jak Camelot, ale jestem ciekaw co tym razem stworzył Hirst.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2013-03-16, 11:09   

Ostatni Surfer napisał/a:
Co do historycznych kwestii, to pozostawie je Arcziemu, pewne rzeczy potrafił odpuścić niektórym serialom.

Zgadza się. W końcu w Rzymie, Tudorach czy Spartakusie też były nieścisłości (mniejsze lub większe), ale jednak seriale oceniam na plus, bo same się bronią.
Co do Wikingów, to trudno ich ocenić po trzech epizodach. Na razie jednak jest całkiem dobrze. Jestem zainteresowany i na pewno będę oglądał dalej. Potem zmontuję jakąś obszerniejszą wypowiedź, w której odniosę się do też kwestii historycznych.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-03-18, 20:14   

Fajny kawałek dzisiaj znalazłam na temat szpatu islandzkiego (kryształ kalcytu), który mógł być legendarnym kamieniem słonecznym (rzekomo) stosowanym przez Wikingów do nawigacji.

Naturalny polaryzator światła rozdzielający je na dwa obrazy - obracając kryształem należało doprowadzić do sytuacji w której oba będą miały taką samą intensywność - oznaczało to wówczas że kamień skierowany jest prosto na słońce...
http://rspa.royalsocietyp...97-6f0d43056667
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-22, 16:48   

Faktycznie niezły serial. Już po czterech odcinkach przygody naszej rodzinki Wikingów zdążyły mnie solidnie wciągnąć. Taki ogólnie ugładzony nieco (mimo, że nie brakuje chamówy) ale nie przeszkadza mi to zbytnio. No bo z jednej strony mamy profanacje chrześcijańskich świątyń i rżnięcie gardeł na potęgę, a z drugiej jakieś takie cukierkowe to wszystko momentami. Coś jak w tych telewizyjnych produkcjach z rekonstrukcji historycznych, o tyle, że z lepszym budżetem (nie mogę się pozbyć tego wrażenia). Póki co też jeden poważny zgrzyt (tzn. wyżej rzeczony trójkąt miłosny - wł. jego propozycja, w który absolutnie jako widz nie jestem w stanie uwierzyć, liczę na to, że Arczi jako historyk rozwieje te wątpliwości). W sumie to przydałby się do tego jakiś profesjonalny historyczny komentarz bo scenarzyści w kilku momentach postawili na nieco efekciarskie szokowanie widza. Podsumowując - jednak zdecydowanie bardziej na plus to wszystko niż na minus. Myślę, że każdy fan klimatów pokroju Thorgala będzie zadowolony. Polecam.

p. s.
No właśnie - na przykładzie tego serialu widać, że serial Thorgal z odp. budżetem nie tylko powinien ale wręcz musi powstać. Przecież to z miejsca byłby murowany kult. Już wyobrażam sobie ekranizację kolejnych zeszytów wzbogaconą o efekty i aktorstwo na dop. poziomie. A to wszystko na fali fascynacji kulturą wikińską i fantasy... Podejrzewam, że w USA seria Thorgal nie jest tak popularna jak w Europie i stąd brak zainteresowania producentów. No nic, szkoda. Może właśnie Vikings będzie takim pierwszym kamykiem, który w końcu poruszy lawinę.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-03-22, 22:00   

BM napisał/a:
wyżej rzeczony trójkąt miłosny - wł. jego propozycja, w który absolutnie jako widz nie jestem w stanie uwierzyć


Mam tak samo. Wyszło to w sumie niewiarygodnie... dziwacznie. Nie przekonuje mnie też wielkie zaufanie do świeżo nabytego "niewolnika" -
Spoiler:
wybiłeś mu braci do nogi, klasztor puściłeś z dymem, do tego planujesz złupić jego ojczyznę. Matką, czy tym bardziej ojcem nie jestem, ale już widzę jak powierzam takowemu swoje dzieci i dobytek
:hahaha:
  
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2013-03-22, 23:24   

Dziwna sprawa. Od biedy w mitologii nordyckiej nawet da się znaleźć dużą dozę kurewstwa (choć akurat 3-kątów chyba nie), niemniej nie wiem czy bardziej skandalicznym nie był brak gwałtów. Jakoś obrona lokalnej przez pannę bohatera wydaje mi się mniej prawdopodobna (niby, że rodzina nieopodal, a jednak szlachtowanie młodych też było podówczas praktykowane). Nikt się nie czepia tez "unowomodnionego" w stylu 300 "szamana". Wiadomo o co chodzi, nikt nie oczekuje 100% czy nawet 80% historyczności, ale chyba przesada. Z drugiej strony, nie czytałem sag, nie badałem aż tak tematu
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-22, 23:33   

Totalnie w stylu "300" to była akcja na plaży (deszcz strzał, mur tarcz, itd).

Co do kurestwa to mi się trochę niespójnym wydaje fakt iż z jednej strony widzimy wierną, czekająca na męża żonę, która broni swojej czci, itd. Z drugiej natomiast jak przychodzi co do czego to macha nóżką i "chodź misiu do trójkąta". Skąd oni to w ogóle wzięli? Zastanawia mnie czy to czysta fantazja scenarzysty czy może jednak stoją za tym jakieś źródła historyczne... :hmm:
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-03-22, 23:45   

Loki puścił się z koniem. Czego oczekujecie... :)
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2013-03-23, 21:50   

Serial jest póki co fajny. Drugi "Rzym" to wprawdzie nie jest, ale kto wie - może jeszcze się rozkręci. Co mi się podoba to to, że nie ma owijania w bawełnę i upiększania rzeczywistości - wikingowie są brutalnymi rabusiami, a nie troskliwymi misiami.
Należy się domyślać, że poszczególne odcinki dzieli jednak sporo czasu w rzeczywistości serialowej, co by jakoś tłumaczyło np. nauczenie się języka staroangielskiego przez Ragnara w stopniu komunikatywnym czy jego dobrą ogólnie relację z mnichem.
Rażą dość płytkie i szablonowe postacie (ze schematu wyłamuje się póki co tylko brat głównego bohatera Rollo), scenariusz jest też momentami mocno naiwny. Nie brakuje jednak chamówy typu duszenie dzieci itp., za co oczywiście spory plus.
Co zaś się tyczy kwestii historycznych, to wiadomo, że jest siłą rzeczy sporo anachronizmów, ale ogólnie ma to jakiś punkt zaczepienia (źródła są na ogół dużo późniejsze, względnie odnoszą się do innych germańskich plemion - umawiamy się więc, że u Normanów mogły panować podobne "klimaty", ogólnie polecam poczytać Modzelewskiego). Na pewno błędne jest mówienie o "Rosji" na wschodzie w tym okresie.
BM napisał/a:
Totalnie w stylu "300" to była akcja na plaży (deszcz strzał, mur tarcz, itd).

Niemniej akcja totalnie historyczna i dlatego godna pochwały, zwłaszcza w porównaniu z bzdetami ze Spartakusa :fingerok:
Natomiast odnosząc się do sprawy trójkąta miłosnego - przyznam, że nie mam pojęcia. Nie siedzę w ogóle w badaniach nad płcią, seksualnością, związkami itd. Wiem tylko, że pozycja skandynawskich kobiet była stosunkowo wysoka. Jeśli już są jakieś źródła (wyłączając archeologiczne), to są to przekazy chrześcijańskie; w oczach ludzi "cywilizowanych" barbarzyńcy to albo motłoch, ktoś niewiele różniący się od zwierząt (czyli małżeństw i rodziny w zasadzie nie ma, każdy mężczyzna współżyje z wieloma kobietami, kobiety się puszczają na prawo i lewo), albo dziewice orleańskie świętsze od papieża (topos szlachetnego dzikusa). Chyba nie ma potrzeby dodawać, że jak było naprawdę - nie wiadomo. Jestem też mocno sceptyczny co do przekładania "realiów" z mitów i legend na życie codzienne. Bogom jednak dużo więcej wolno i dużo więcej uchodzi niż człowiekowi.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2013-04-03, 18:41   

Obejrzałem piąty odcinek. Dobre, choć akcja strasznie zasuwa do przodu. Jarl to kawał skurwiela. Serial ukazuje proces powstawania organizacji państwowej, tzw. przełomu państwowego w Skandynawii, który to proces polegał po prostu na narzucaniu swej woli, wygrażaniu, rozkazach i przemocy. Wszystkie to pozornie w majestacie prawa. Np. rajd na wioskę Ragnara i jej bandycka rzeź przywodząca na myśl wyczyny upowców na Wołyniu, przeprowadzona została pod hasłami rozprawy z "kryminalistami". Otóż jeśli ktoś tu był kryminalistą, to właśnie jarl i jego siepacze. Warto pamiętać, że u podstaw każdego państwa leży tragedia niezliczonych osób, wymordowanych lub sprzedanych w niewolę przez psychopatów pokroju Mieszka I.
Podoba mi się, ponadto że w serialu ukazywane są kwestie społeczne, światopoglądowe i religijne (wydaje mi się, że koniec końców braciszek dokona konwersji na pogaństwo, powodując tym samym ból dupy u chrześcijańskiej części widowni ;) ), choć niekiedy razi uwspółcześnianie ich na siłę.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2013-04-09, 11:58   

Szósty odcinek przyniósł spore przetasowanie i zmianę układu sił, w ciągu jednej sceny wycięto kilka postaci. Akcja sporo posunęła się do przodu. Takie skoki czasowe mogą drażnić, z drugiej jednak strony - przynajmniej nie ma dłużyzn i nie jest nudno. Pojedynek był świetny, podobnie jak pogrzeb wiadomej postaci oraz snucie mitycznej opowieści przy ognisku. Słowem - jeden z lepszych odcinków, o ile nie najlepszy.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2013-04-09, 21:05   

Bardzo fajnie się się Wikingowie rozwijają.
Spoiler:
Drażni mnie trochę brat i jednak miałem nadzieję, że dłużej się pokolegujemy z Byrnem :(
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2013-04-15, 18:59   

Widzę, że w następnym (8-ym) odcinku ma się pojawić Donal Logue! :kult:

PS Vikings ma już zamówiony drugi sezon.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-04-17, 00:31   

A jednak.
Nadrobiłam odcinki 4, 5 oraz 6. Jest moc, są emocje.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2013-04-17, 08:53   

Ostatni Surfer napisał/a:
Donal Logue


:kult: Dobry wiking z niego będzie.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-04-17, 16:17   

Siódmy epizod w/g mnie najfajniejszy jak do tej pory. Trochę mi jednak brakuje jakiegoś takiego prawdziwego skurwiela po stronie chrześcijan. Zbyt cipowaci są póki co, a z tego co mi wiadomo Anglicy psu spod ogona przecież nie wypadli. Zresztą głębokie średniowiecze... brutalnych i przebiegłych watażków raczej nie brakowało. Ja rozumiem, że to jeszcze czasy dynastii przednormańskich ale bez przesady... przydałby się jakiś przebiegły niczym lis syn Albionu, który mógłby nosić miano godnego przeciwnika dla Wikingów i skutecznie napsuć im krwi.
Spoiler:
Już robiłem sobie nadzieję, że będzie to brat króla ale niestety marnie skończył. :)

No i w ogóle super byłaby sytuacja gdyby Rollo (czy też Rolf) po ochrzczeniu podbił samodzielnie angielskie królestwo i stał się oponentem dla Ragnara. Przy czym podwójnie groźnym bo posiadającym umiejętności skandynawskiego wojownika i profity wynikające z tytułu przyjęcia nowej wiary (możliwość sprzymierzania się z lokalnymi władcami, pełnoprawnego paktowania, etc). No ale nie sądzę, że scenarzyści pójdą w tę stronę.

Liczę, że w serialu pojawi się też wątek wyprawy na Grenlandię lub do do Ameryki. No i ogólnie innych niż Brytania rejonów. Jak widać na załączonej mapce teatr działań Wikingów był całkiem spory:


Na koniec dla tych czo jeszcze nie mieli okazji zapoznać się z serialem kilka wywiadów z głównymi postaciami na zachętę:




 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2013-05-06, 18:18   

Dziwnie te wikingi się potoczyły. Niby fabuła jest ok, ale może właśnie jest tylko ok, zbytnie rozciągnięcie jej w czasie skutkuje porwaniem wątków i ogólnym who cares bo na pewno nie ja. Rozwijanie postaci kapłana leży, kwiczy i wali po gałach brakiem pomysłu i chęcia zrobienia wielu rzeczy na raz. I o tyle o ile rozbicie 1 sezonu na kilka lat nie straszy to
Spoiler:
zmiana wiary księżula już dla mnie jest karygodna. Z tym wątkiem akurat jest najgorzej, ale tyczy się to też np. nagłego zdystansowania się Ragnara względem swojej żony. W sumie spoko, wiemy czemu, ale jednoodcinkowa śmierć wielkiej (bo przecież wielkiej!) miłości mi się trochę nie widzi.
Twórcom ewidentnie brak cierpliwości. Kuleje też imo kilka postaci. Rollo jakoś dziwnie mi do tego wszystkiego nie pasuje (ale wierzę, że się wyrobi), tak samo niedopasowany dla mnie jest Floki, ale tu bardziej piję do postaci niż do aktora, a wyczekiwany przeze mnie Donal Louge okazał się też kiepsko dobraną pizdeczką :kotynigga:

Co było dobre? Zajebiste są walki i tutaj pytanie czemu do chuja ich tak mało? :eee?: Na plus oczywiście rewelacyjnie oddanie czasów czyli cała charakteryzacja, kolorki, rekwizyty itp. Jest też klimat i sporo brudu, intrygi jeszcze leżą, ale coś tam na nowy sezon już zakwita. Rewelacyjny jest też oczywiście Ragnar. Lepszej mordy wybrać nie mogli. Trochę z dupy wydaje mi się zakończenie, ale to już ich sprawa. W ogólnym rozrachunku Wikingowie wypadają na plus. Bez fajerwerków, ale z dużymi nadziejami i solidnymi fundamentami :fingerok:

7/10 za pierwszy sezon.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2013-05-08, 19:56   

Większość odcinków na dobrym poziomie lub przyzwoitym a najlepsze są 4, 6 i przedostatni. Ładne zdjęcia i przepiękne krajobrazy bodaj Irlandii, np. bardzo mi się podobało np. ostatnie ujęcie w 1x03 gdzie widzimy krew na piasku plus morze. Zresztą uwielbiam klimaty tego typu w stylu Thorgala i podobał mi się serial Tudors Hirsta. Trzeba przyznać że serial ma niezłe sceny walk całkiem, a przynajmniej nie unikają walk jak w Grze o Tron. Ale najważniejsze że serial ma niezły klimacik. Jest też świetna muza Morrisa tak jak w Tudors i co ciekawe jest tu sporo sekwencji długich w których dialogi są ograniczone do minimum i nie tylko w sekwencjach bitew, napaści, jak np. chyba trwająca 5 minut sekwencja mordowania w Anglii, ta w której żona Ragnara zabija gwałciciela niedoszlego albo np. scena kończąca przedostatni odcinek z poświęceniem związana lub ostatnie minuty finału sezonu gdzie dialogi ograniczone są do minimum. Praktycznie w każdej tej scenie jak i wielu co nie wymieniłem są świetne zdjęcia i świetną muzykę ma serial. Główny bohater jest ciekawy, aktor idealnie odnalazł się w tej roli i zresztą jego żona też jest ciekawa, do brata nic nie mam jak i do księdza, ale za to irytować pomału zaczyna mnie synek Ragnara. Co do Lagerthy to tak na marginesie z kobiety niezła laska i naprawdę ciężko uwierzyć w to
Spoiler:
by ją mąż zdradził, mogli wybrać inną aktorkę do roli dziewczyny z którą zdradził żonę. I coś czuję że za długo w serialu nie będzie żony Ragnara a byłoby szkoda.
Widać że serial dopiero się rozkręca i zdecydowanie lepszym finałem byłby np. 7 odcinek a nie 9, który jest jedynym co mi się nie podobał, ot przeciętniak. Choć sporo się działo jak w innych, ale jakoś bez emocji się oglądało zupełnie. Co jest winą też tego że jednak spieszą sie za bardzo i nie chodzi tylko o
Spoiler:
zmiane wiary księdza, choć tego nie jestem pewien tak do końca, co o wątek dystansu Ragnara do żony, powody są znane ale jakoś trudno uwierzyć w to, za dużo skrótów jest w serialu i za szybko pędzą i najlepiej to widać po wątku takim że bardzo szybko nauczył się mówić po staroangielsku Ragnar i nie wiedziałem skąd, myslałem że nie wiele czasu w serialu mineło, a dopiero po chwili przypomniałem sobie że to zasługa księdza pewnie. Przez to spieszenie się z wątkami w finale serialu praktycznie nie było emocji np. w scenie śmierci córki i wogóle nie przekonuje mnie odcięcie sie od Ragnaraa jego brata, gdyby to miało miejsce wcześniej w wątku z Gabrielem Byrne gdy byłem pewien że zdradzi to prędzej bym uwierzył w jego zmianę.
A co do Byrne'a to facet za wiele nie pokazał, ot po prostu był, zupełnie nie wykorzystany potencjał aktora a przecież to dobry aktor. Pomimo tych minusów czyli głównie śpieszenia się z wątkami to warto obejrzeć bo to dobra rozrywka z niezłym klimatem i może się ciekawie rozwinąć w kolejnej serii jeśli zniwelują minusy do minimum.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-05-15, 22:40   

Orange napisał/a:
postaci trochę kuleją (głównie brat i żonka-heroina),


Brat Ci kuleje? :Oo:

Z kolei żonce heroinie nie mam nic do zarzucenia. :rose:

Kuleje mi przechrzta mnich. Wierzył w te swoje tam, przeżył poważną traumę i po tym to, jak się zachował jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Odcinek z grzybkami jednak trochę wynagrodził... szkoda, że nie do końca. ;)

Nuz napisał/a:
Dla mnie pozytywne zaskoczenie to Fimmel w roli głównej;


Bardzo mi pasował na początku. Niezły skurczybyk, otwarty na wiedzę, którą zawojować by mógł więcej, niż mieczem. Ale aktorsko.. podobał mi się do czasu, aż nie zaczął grać "na Heata Ledgera" (jak nie wierzycie wrzucę dwa niszczące fragmenty porównawcze). :tracakijkiem:

BM napisał/a:
No bo z jednej strony mamy profanacje chrześcijańskich świątyń i rżnięcie gardeł na potęgę, a z drugiej jakieś takie cukierkowe to wszystko momentami.


Nie zauważyłem. Pomyślałem sobie z kolei, że scenarzyści w swoim zupełnie prywatnym życiu musieli dokonywać aktów apostazji. :hahaha:

BM napisał/a:
Coś jak w tych telewizyjnych produkcjach z rekonstrukcji historycznych, o tyle, że z lepszym budżetem (nie mogę się pozbyć tego wrażenia).


Dla mnie bardzo na plus. Sobie zerkałem na to wielkie H w kącie i łykam tę wiedzę antropologiczno - historyczną. Jak by co Arczi naniesie poprawki. :)

Jestem zdecydowanie na tak. Fajny serial. I w porównaniu do "GOT" brak tu wielce skomplikowanych, alegorycznych gadek, które w "The Wire" łykałem, jak młody pelikan, a które mnie w "GOT" zwyczajnie wkurzają, bo ich nie rozumiem... bo są z innej epoki... i mnie g. obchodzą. :kotyeee:
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-05-15, 23:54   

jaz napisał/a:
Ale aktorsko.. podobał mi się do czasu, aż nie zaczął grać "na Heata Ledgera" (jak nie wierzycie wrzucę dwa niszczące fragmenty porównawcze). :tracakijkiem:


Ja na razie jestem na 6 odcinku :hahaha: Wszystko przed nim jak widzę.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2013-05-21, 23:34   

Seria ogólnie dobra. Prosto i bezpretensjonalnie, chamówy sporo, walki świetne, akcja zasuwa momentami może aż zbyt szybko, ale przynajmniej dłużyzn nie ma, a twórcy raczej nie pierdolą się z uśmiercaniem postaci. Problemem jest właściwie tylko beznadziejny finał, ale ewidentnie szykują się na kontynuację. Odcinek z ofiarami z ludzi bardzo srogi. Co do postaci (+aktorstwa) to dla mnie zdecydowanie na plus wypada Rollo, zdecydowanie na minus zaś mnich. Nie do końca kupuję też wariata Flokiego.
BM napisał/a:
Trochę mi jednak brakuje jakiegoś takiego prawdziwego skurwiela po stronie chrześcijan. Zbyt cipowaci są póki co, a z tego co mi wiadomo Anglicy psu spod ogona przecież nie wypadli.

zauważ, że jednak mimo wszystko wikingowie podbili i skolonizowali kawał Anglii, nawet tacy władcy jak Alfred Wielki płacili im trybut.
jaz napisał/a:
Dla mnie bardzo na plus. Sobie zerkałem na to wielkie H w kącie i łykam tę wiedzę antropologiczno - historyczną. Jak by co Arczi naniesie poprawki

hehe. Postaram się. serial jest przede wszystkim ekranizacją sag - czyli zabytków literatury islandzkiej spisywanych z tradycji ustnej jakoś od XII wieku; bywają więc one mocno anachroniczne względem wydarzeń, które opiewają, tzn. w tym przypadku przełom VIII/IX w. Niemniej sceny takie jak pogrzeb jarla czy ofiary w świątyni w Uppsali są dokładnie opisane przez współczesnych kronikarzy.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u