FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Hannibal
Autor Wiadomość
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-05-04, 15:56   

Ostatni odcinek w końcu dobry.
Spoiler:
Odszedł procedural, przyszła jakość. Fajnie rozmowy i interakcje między głównymi panami no i świetny Verger :) nie sądziłem, że Pitt aż tak strasznie się wczuje, miałbym problem żeby go poznać gdybym nie wiedział. Facet ma jednak mięśnie twarzy!!! Oczywiście mogli sobie odpuścić widziadła na początku, ale to już pewnie zostanie do samego końca nawet jeśli zmieni się główny bohater, a co do intrygi to wydaje mi się że Will jednak kręci, uwięził gingera (dobry tekst w odcinku :hahaha: ) i nabywa sympatię a potem będzie kombinował. Za bardzo waliła w preview po oczach scena z płonącym fotelem, no i na dobrą sprawę w razie czego FBI pewnie wybaczyłoby mu ukrycie morderstwa gościa, który chciał i tak go zabić gdyby w zamian dał im Hannibala.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-04, 16:09   

Spoiler:
Ja myślę że Morfeusz już wie (pewnie Will najpierw do niego zadzwonił i jakoś mu udowodnił że to Hanni nasłał na niego mordercę), ta cała scena z odsłuchem telefonu już mi fejkiem konkretnym waliła. Tekst o gingerze zaiste epicki, jak to właściwie na PL przetłumaczyli? co do Masona - jak pisałem spoko, cieszy mnie że gość nie jest kolejną wariacją Jokera, ale na razie mnie jeszcze nie porwał, zobaczymy jak to się potoczy.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-05-04, 18:58   

Verger fajny głównie dlatego, że jest dosyć oryginalny, nie miałem z niczym skojarzeń, super jest. Co do tłumaczenia to nie wiem, nie było jeszcze napisów kiedy oglądałem.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-05-05, 22:17   

Spoiler:
Ja też raczej nie sądzę by zrobili to co zasugerowali z Willem w ostatnim odcinku, tu nawet nie chodzi o to czy mają odwagę scenarzyści czy nie (pewnie nie), ale zwyczajnie ja tego nie kupuję by coś takiego zrobił jak zabicie i zjedzenie dziennikarki. Więc dziwię się że Lecter chyba uwierzył :)
Co do dialogu to przetłumaczyli "Potnij imbir". Ciekawe jak przetłumaczą oficjalnie czyli jak na AXN poleci 2x10.A tak wogóle to jeden z lepszych odcinkow 2 serii i nawet sceny z jeleniem wogóle mi nie przeszkadzały. Poza tym większość to plusy jak zdjęcia, muzyka i na dodatek mało Morfeusza jak i dwóch wiadomych idiotów z FBI których chyba wogóle nie było a przynajmniej tak mało, że nie przeszkadzali. A chyba nikt nie zauwazył że reżyserem jest Vincenzo Natali, twórca "Cube", "Cypher". Choć tak za bardzo jego stylu nie widać w odcinku może poza kilkoma scenami jak np. sceną erotyczną z jeleniem która skojarzyła mi się ze scena wiadomą, też erotyczną w "Splice". Oprócz Mikkelsena doczekaliśmy sie kolejnego dobrego aktora czyli Pitta który nie będzie grał epizodów tylko. Oczywiście to uwaga co do aktora z Bossa, który pojawił się dosłownie w jednej scenie i nic nie wskazuje by miał jeszcze wrócić, chyba że mają zamiar tak jak z wątkiem żony Crawforda co wydawał się zbędny i niepotrzebny a w 2 serii powrócił i okazał się jednym z ciekawszych. Podobał mi się Pitt już w pierwszej scenie, świetną ma stylówe, więc może konkurować z Madsem w kwestii ubierania się i chyba będzie lepszy od Gary Oldmana w filmie Scotta i nawet go nie poznałem, choć wiedziałem że pojawi się w serialu.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-10, 20:23   

Nowy Hanni śmiechowy raczej. Fajnie że nie silą się na udawanie że jest jakiś twist kiedy cały internet rozkminił go 5 minut po emisji poprzedniego odcinka. Gruby zaczyna w końcu pogrywać jak ten książkowy (about fucking time...), Will cisnący po Alanie mnie całkiem rozbawił, performance dla Lectera przy oględzinach zwłok również (chociaż teksty analityków to była taka sucha żenada, że wyparowała mi po tej scenie połowa wody z akwarium). Scena z psychoterapią z Shivą w tle facepalmowa ale w bekowy sposób, przypomniał mi się aż ten odcinek XF w reżyserii Anderson gdzie Scully widziała Buddę :kotyeee:

Mason niestety mi nie wchodzi, po zeszłym odcinku wiązałem z nim pewne nadzieje a skończył jak kolejny postjokerowy pajac, chociaż przynajmniej nie wkurzał mnie tak jak Moriarty np, no i jednak w dręczeniu siostry dość kreatywny jest. No i duży plus za końcówkę, takiej zagrywki się nie spodziewałem.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-05-13, 19:55   

Ja Masona wciąż lubię ale to może przez to że aktora lubię i napewno nie szarżuje aż do przesady jak Moriarty w Sherlocku, do tego droga daleka. W sumie to wszystkie sceny z Masonem podobały mi się i scena wspólnego posiłku Lectera i Hannibala. Nie wiem, może mi się tak tylko wydaje, ale po scenie posiłku z Crawfordem w jednym z poprzednich odcinków mamy znowu scene nasyconą erotyzmem. Jeszcze chwila i myślałem że skończy się miłosnymi wyznaniami między głównymi bohaterami, pocałunkami :hahaha: A tak poza tym to średniak i nic więcej.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-17, 20:12   

Najlepszy epik od dłuższego czasu a kto wie, czy i nie w ogóle - zero procedurali, analityków, Alan i innego szajsu, za to jest fajowa rozgrywka, powrót wiadomej postaci (TĘSKNIŁEM!), trochę dobrego dialogowania (chociaż w paru momentach przymulili jak zawsze), no i TA SCENA, która niszczy system po prostu :D Ale kilka innych fajnych scenek też było, najbardziej zabiła mnie ta:
Spoiler:




No nic, czekam na finał.

A tu fotka Vergera na pożegnanie:

Spoiler:



:lolokopter:
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-05-18, 02:40   

Rzeczywiście najlepszy odcinek i zaryzykuję że chyba w całym serialu, bardzo dobry. Choć zgoda że trochę przymulają ale całość bardzo fajna. A co do ostatnich 10 minut to powien że dawno nie widziałem tak porytej i chorej sekwencji jak scena z psami, która jest totalnie przegięta ale to wogóle nie przeszkadza. Jedyne co mnie rozbawiło to Lecter karateka i podobnie było w 2x01, zawsze mnie rozbawia jak doktor się bije.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-24, 08:57   

Finał - ROTFL. Fuller wzniósł się niniejszym na wyżyny absurdu. Widać ewidentna próbę powtórzenia fenomenu Red Wedding, ale wyszło tanie twistowanie dla samego twistowania, do tego radosne zjebywanie charakterów postaci (...Scully... argh...). Do fajnego i eleganckiego finału pierwszego sezonu nawet nie ma porównań.

ALE. Przyjemnie mi się to oglądało. Serial ten od dawna oglądam dla beki/aktorstwa niektórych / pojedynczych udanych scen. Wszystkie te elementy tu występują, dodatkowo jest kilka scen po których człowiek ma ochotę szampana otworzyć. Nawet czekam na 3 sezon, to już właściwie nowy serial będzie...
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-05-24, 23:11   

Nie wiem co powiedzieć o finale poza jednym, że plusem jest Mikkelsen ale to wiadomo i zdjęcia oraz kapitalna muzyka (zwłaszcza ta melodyjka jakby tykający zegar, tak mi się skojarzyło), która podobała mi się od pierwszej do ostatniej minuty odcinka. A tak wogóle to zamulający i przynudnawy odcinek, bo połowa epizodu to pseudofilozoficzne rozmowy i gadanie dla samego gadania a później mamy bitwę w kuchni. Ogólnie słaby odcinek. A co do sezonu to też za bardzo nie wiem jak ocenić, bo w sumie całościowo chyba lepszy sezon jak pierwszy, ale jakoś nie potrafię dać więcej jak 6+/10 a podobnie oceniłem 1 sezon. Choć na pewno pierwsza połówka sezonu 2 i przedostatni odcinek to jeden z lepszych elementów serialu, który chyba najlepszym w całym serialu jest. Choć w poprzedniej serii na odwrót było bo pierwsza połowa kiła a druga dobry poziom.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-05-25, 20:31   

U mnie jak wyżej. Pierwsza połowa to to samo co dostawaliśmy przez cały sezon czyli głupawe gadki o niczym i wszystkim na raz (ogólnie strasznie mnie ta maniera wkurza bo to tylko takie zapychanie czasu dla prawdziwie fajnych akcji, których było tyle, że prawie wcale ich nie było). Moc następuje w drugiej części odcinka, czyli od momentu rozpoczęcia ostatniej wieczerzy. I tutaj w sumie też nie ma niczego szczególnego tylko dużo patologii i jeden dziwny, dopchnięty jakby na siłę twist. Zmęczył mnie ten sezon bardziej niż pierwszy, ale ogólnie przy podsumowaniu sezonu mam odczucia podobne co Jarod, jakoś się ten serial broni, ale naprawdę trzeba zmienić formułę pokazywania pierdół w slo-mo i pierdolenia o niczym.
Spoiler:
Ciekawy jestem też ile osób przeżyje do 3 serii bo to też będzie miało duży wpływ na moją ocenę. Chciałbym teraz pojawienia się Starling, jej współpracy z Grahamem i wyjebania Morfeusza i Alany Bloom. Dla mnie nawet przez pierwsze 5 epów Hanni mógłby się chillować w Paryżu kiedy Graham polowałby na Wróżkę Zębuszkę.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-25, 20:47   

gall anonim napisał/a:
zwłaszcza ta melodyjka jakby tykający zegar, tak mi się skojarzyło


No to było dobre. Aż mi się przypomniał kawałek Williamsa do trzeciego Pottera i ichnich czasowych podróży.

Orange napisał/a:
jeden dziwny, dopchnięty jakby na siłę twist.



...Jeden? :)
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-05-25, 21:15   

Jarod napisał/a:
...Jeden? :)


Spoiler:
O Abigail mi chodzi. Scully jeszcze nie oceniam, pożyjem, zobaczym, ocenim.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-05-26, 20:44   

Orange,
Spoiler:
Orange napisał/a:
O Abigail mi chodzi.



Spoiler:
Żyje? ;) Możesz spokojnie spojlerować - serial na dobre porzuciłam alem ciekawa.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-05-26, 21:31   

Nuz,
Spoiler:
W ostatnim odcinku nagle okazało się że żyje i pomaga, a właściwie sama zabija Alanę Bloom, po czym od razu umiera poderżnięta przez Lectera :lol:
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-05-26, 22:34   

Spoiler:
Damn, a obstawiałam że córcia z Grahamem zrobili ustawkę celem podpuszczenia Hanniego; mogłam się domyślić ze wyjdzie prozaicznie choć o tym że żyła byłam przekonana od samego początku...
Alana z wozu koniom lżej; ładna aktorka ale ni jaj ni charyzmy nie zaobserwowałam
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-05-26, 23:12   

Spoiler:
Nuz napisał/a:
Damn, a obstawiałam że córcia z Grahamem zrobili ustawkę celem podpuszczenia Hanniego


To Graham zrobił z Freddy Lounds :)
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-27, 00:35   

Opowiemy jej o Chiltonie? :hahaha:
 
 
Odorowicz 
świeżak



Wiek: 42
Dołączyła: 28 Maj 2014
Posty: 3
Skąd: Katowice
Wysłany: 2014-05-28, 11:56   

Serial ogólnie oceniam jako dobry, choć jak sporo osób w tym temacie - Spodziewałam się czegoś więcej, ale zobaczymy co przyniesie 3 sezon. Jak zwykle pozostało wiele pytań na które przyjdzie nam poczekać.
 
 
mateusz_axn 
świeżak



Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 32
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-02, 11:07   Michael Pitt w drugim sezonie Hannibala

W 10. odcinku drugiego sezonu Hannibala (środa 4 czerwca, AXN), w roli Masona Vergera, pojawi się Michael Pitt - gwiazda serialu Zakazane Imperium. Aktor wcieli się w postać zamożnego i niestabilnego pacjenta doktora Lectera, opisywanego w powieści Thomasa Harrisa jako antagonista Hannibala. Pitt, grając weterana wojennego i początkującego gangstera, James’a Darmody’iego, w obsypanym statuetkami serialu Zakazane Imperium (m.in. Złotymi Globami czy Emmy), sam zdobył dwie nagrody i nominację. Aktor zawsze podejmował się złożonych ról grając borykających się z problemami, niekiedy szalonych bohaterów. Sukces w Zakazanym Imperium poprzedziły kreacje m.in. zafascynowanego francuskim rodzeństwem studenta Matthew w Marzycielach, skomplikowanej postaci muzyka Blake’a, inspirowanej osobą tragicznie zmarłego Kurta Cobaina w Ostatnich dniach czy psychopatycznego manipulatora w Funny Games.
A Wam, który z bohaterów wykreowanych przez Michaela Pitta utkwił w pamięci najbardziej?
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-01-17, 23:32   

Armitage jako Zębowa Wróżka w 3 sezonie...


 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-05-22, 12:10   

kolejne promo 3 serii i zapowiada się ciekawie.

https://www.youtube.com/watch?v=9pNXLmDdrL0

https://www.youtube.com/watch?v=bhdK-iTjT6M

Ciekawe czy to przypadek że serial będzie leciał od razu po serialu z Mulderem czy jednak zamierzone. Poprzednie sezony były całkiem, całkiem, w porywach dobre ale ten zapowiada się na jeszcze lepszy i obok Mikkelsena dołożyli do stałej obsady dwójke dobrych innych aktorów jak Anderson (świetnie ubierają ją i te kapelusze) i nie będzie odgrywała epizodów. No i Armitage. Jego jestem też ciekaw bo nie widziałem go w roli psychola jeszcze i jak wypadnie w porównaniu z rolami Noonana w Mannhunter i Fiennesa w Red Dragon.
 
 
weselnik123 
świeżak



Dołączył: 02 Cze 2015
Posty: 4
Skąd: Lublin
Wysłany: 2015-06-02, 10:07   

Jeden z mioch ulubionych seriali, nie moge doczekać się na nowy sezon, ciekawe czy większość będzie się działa we francji jak sugerował zwiastun.
 
 
Barcioch 
bywalec



Wiek: 30
Dołączył: 18 Wrz 2012
Posty: 92
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-06-02, 13:01   

Wczoraj obejrzałem pierwszy odcinek. Zamierzam oglądać dalej, ale jeszcze szału nie ma. Bardziej od Lectera spodobał mi się wątek tego kolesia, co rozwiązuje zagadki. :)
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-06-06, 19:01   

Wrócił Hannibal - otwarcie trzeciego sezonu całkiem mi się podobało, głównie dlatego że mamy tylko Hannibala i Bedelię siędzących we Florencji, no i Izzarda w retrospekcjach (retrosy przycięte do panoramy BTW, fajny patent). Reszta to raczej to czego można się byłoby spodziewać - filozofujące nawijki, food porn (i ogólnie nawalenie slo-mo), fajne garniaki (plus piękne kreacje Bedelii - w końcu kobiecina byle jak się ubierać nie może skoro Hannibal się z nią buja po mieście). Fuller już tak przestylizował że ogląda się toto jak film Refna, nawet niespecjalnie zwracając uwagę na fabułę (tej jest w tym odcinku na jakieś 15 min) czy te rozkminki ale po prostu chłonąc ładne obrazki połączone z muzyką.

Ciekawe kto przeżył finał drugiego sezonu - w czołówce byli wszyscy, Graham pewnie żyje, ale reszta?
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u