FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Hannibal
Autor Wiadomość
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2013-04-28, 15:27   Hannibal

Hannibal (USA 2013)
Produkcja: NBC, długość odcinka: 45 min.
Gatunek: Dramat / Thriller

Will Graham (Hugh Dancy) wraz z FBI tropi seryjnych morderców. Dzięki swojemu unikalnemu tokowi myślenia jest w stanie wczuć się w rolę każdego - nawet psychopaty. Niestety trafia na zabójcę, którego umysł jest skomplikowany nawet dla niego. Wtedy prosi o pomoc dr Lecter (Mads Mikkelsen), jednego z najlepszych psychiatrów w kraju. Odtąd wraz z błyskotliwym doktorem, Will i Hannibal tworzą zgrany duet, dla którego nie istnieje zbrodniarz nie do złapania. Gdyby tylko Will wiedział z kim w rzeczywistości pracuje…

Już chyba można stwierdzić, że „Hannibal” się przyjął, otrzymał aprobatę Klubu Dżentelmenów toteż pora przyszła chyba na temat. Jak na razie jestem po 3 odcinkach (5 nie oglądałem bo czekam aż wyjdzie pełna wersja 4, którego wypatruj z niecierpliwością) i zaczynam „Hannibala” widzieć w mojej stałej ramówce. Najbardziej oczywiście przekonuje mnie tu Mads, aktor geniusz z twarzą zaprojektowaną żeby grać zajebiste postaci, a Hannibal zdecydowane taką postacią jest. Oczywiście cieżko porównywać bohaterów Hopkinsa i Mikkelsena bo to dwóch różnych gości, ale obaj wydaje mi się że wypadają conajmniej godnie. Nie znam pierwowzoru z książek, nie wiem jaki doktorek był tam, ale jak wyżej, Madsa kupiłem na długo przed premierą i się nie zawiodłem.

Dziwnie trochę toczy się akcja tego serialu, chaotycznie i jakoś tak nie mogę jeszcze przejrzeć jego struktury. Wątki, które wydawało mi się że się kończą wracają itd, ale to pewnie kwestia utarcia się formy przez pierwszy sezon (tan sam problem mają imo „Vikings”). Nie pasuje mi Morfeusz i tło, pani psycholog-przyjaciółka, pani reporterka i wszyscy inni poboczni po prostu mi nie grają, ale to tez może być kwestia przyzwyczajenia się. Spoko za to jest Dancy, trochę pizda, ale tak ma być bo tak jest fajnie i jak go tak sobie obserwuję to zaczynam się zastanawiać czemu tak zjebano postać Grahama w „Czerwonym Smoku”. Przecież tam ten gość jest zwykłym agentem specjalnym i nie ma w nim niczego specjalnego.

Jak tam dalej będzie to się jeszcze okaże, ale ja się coraz bardziej napalam chociażby dlatego, że w niezapowiedzianym jeszcze 2 sezonie pojawić się ma David Bowie :kult:
Ostatnio zmieniony przez BM 2013-04-29, 11:28, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Hi Way 
filmożerca



Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 1292
Skąd: z dupy
Wysłany: 2013-04-28, 15:54   

Ja po 4 odcinku dziękuje,rozwleczona kaka, czerwony smok to :kult:
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-04-28, 17:17   

Orange napisał/a:
Klubu Dżentelmenów

:foch:

Coby się nie powtarzać, poniżej opinie skopiowane z innego tematu. Zanim jednak zacznę się rozdrabniać podsumuję to, co o serialu da się powiedzieć już teraz -

na plus: duet Mads-Dancy (z drugoplanowych zwróciła moją uwagę Hettienne Park jako B. Katz i "mała" Abigail Hobbs czyli Kacey Rohl), oprawa audiowizualna i raczej nietypowe dla seriali telewizyjnch odjazdy w mrok i makabrę.

na minus: nadmierna eksploatacja problemów psychicznych Grahama (w tym tempie w 6-7 odcinku powinien być już zawiniętym w kaftan, śliniącym się strzępem człowieka); Fishburne jako Crawford i dość toporny montaż (widoczny szczególnie w scenie śniadania z "jajecznicą").

"Apéritif" (S01E01) -
Spoiler:
Na razie bez fajerwerków, ale z klimatem. Ciekawe podejście do postaci Grahama z uwypukleniem jego psychicznych odjazdów i stanów lękowych. "Wizje" z miejsca zbrodni, których obecność w tego typu serialach staje się powoli normą, technicznie poprawne, choć udane ze zmiennym szczęściem.
Ścisk, a raczej niedobór czasowy, mocno rzuca się w oczy. (...) galopada od sceny do sceny i potężne skróty czasowe biją po jakości.


"Potage" (S01E03)
Spoiler:
Widać, że serial zaczyna nabierać wiatru w żagle. Poprawę przniosło między innymi zdjęcie kamery z Grahama (wcześniej wisiała mu u ramienia prawie w każdej sekundzie); postacie wydają się mieć więcej przestrzeni, swobodniej wchodzą w interakcje ze sobą i otoczeniem. Poza tym - więcej plenerów, postępująca brutalizacja poczynań Lectera (bardzo mi przypadło do gustu to wplatanie "od niechcenia" jego drobnych ingerencji w śledztwo) i klimacior rodem z thrillera. Jakość zdjęć też się poprawia - na fali wznoszącej mniej więcej od "ogródka z grzybami" w drugim odcinku.


"Coquilles" (S01E05)
Spoiler:
Średnie na jeża. Są momenty znakomite (Graham na "plastikowym prześcieradle", Hannibal w wersji domowej), sporo odniesień do książki i filmu (motyw z Old spicem :hahaha: ); poza tym - świetna charakteryzacja aniołków i bardzo fajny motyw muzyczny na zakończenie.
Z drugiej strony rozwleczony wątek z Bellą, który to spokojnie można było przyciąć do krótkiej wzmianki zamiast rozpirzać kompozycję całości.

Za pierzastego jelenia odpowiedzialne jest studio Smoke&Mirrors - całkiem udana praca, przyjemnie się na to patrzy.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2013-04-28, 17:36   

Nuz napisał/a:
Orange napisał/a:
Klubu Dżentelmenów

:foch:


Jak najbardziej się do klubu wliczasz :rose:

No i bym zapomniał. Jeleń :kult:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-04-28, 18:23   

Nie rozumiem czegoś.... Skąd się wzięło od zeszłego tygodnia tyle odcinków, znaczy 4-ty i 5-ty. Skoro leciało jakoś co tydzień... To jakieś fejki? I czemu jest pl tłumaczenie do odc. 5, a do 4 nie ma? :hmm: :hmm: :hmm:
 
 
 
Szaman 
bywalec



Wiek: 29
Dołączył: 14 Kwi 2013
Posty: 189
Skąd: Garden State
Wysłany: 2013-04-28, 18:41   

Prawdopodobnie wiąże się to z zamieszaniem związanym z 4 odcinkiem, NBC zdecydowało się odwołać jego emisję po tragedii w Bostonie. Inne telewizje na świecie, np polski AXN, wyemitują/wyemitowały ten odcinek zgodnie z planem.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-04-28, 18:43   

Cytat:
Jak najbardziej się do klubu wliczasz :rose:

Oficjalnie uznana za dżentelmena :hahaha: nie sądziłam, że dożyję tej chwili.

jaz napisał/a:
Skąd się wzięło od zeszłego tygodnia tyle odcinków, znaczy 4-ty i 5-ty. Skoro leciało jakoś co tydzień... To jakieś fejki? I czemu jest pl tłumaczenie do odc. 5, a do 4 nie ma? :hmm: :hmm: :hmm:

Poza US wszędzie indziej serial idzie normalnie, czyli z czwartym odcinkiem. Masz więc odcinek 5, który wypuścili w Stanach i 4, który poszedł w Europie i Azji (pierwsza była zdaje się Korea Południowa i chyba tylko ta wersja jest dostępna). W Polsce ep4 poleci w środę.

W US Fuller online puścił tylko jakąś kompilację z czwórki dla podtrzymania fabuły, stąd fragmenty i gify.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2013-04-28, 19:47   

Tylko odcinek 4 zdaje się że jeszcze nie jest pełny tylko jakieś posklejane fragmenty.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-04-28, 19:58   

Chciałbym polubić ten serial. Naprawdę. Ma on szansę być tym, czym nie potrafi być Dexter - bezkompromisowym serialem o "fajnym" seryjniaku. Pierwszy odcinek rozczarował mnie jednak tak bardzo, że na chwilę obecną nie mam najmniejszej ochoty na kontynuację - poczekam na opinie odnośnie całego sezonu i może wtedy...
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-04-28, 19:59   

Jest pełen. Fragmentami nakarmiono Amerykanów (chyba).

Swoją drogą natrafiłam gdzieś (i zgubiłam adres) strony wyłuszczającej wszystkie nawiązania, wzmianki i zapożyczenia, które Fuller przemycił z filmu (nie tylko Czerwonego smoka ale i Lśnienia i innych) i książek do serialu. Sporo tego było i przyjemnie się oglądało. Z tego co zapamiętam to rysunek, który Morfeusz podziwiał w pilocie jako pracę dobrego doktora był tym samym, który w filmie przyszpilony do ściany ostateczne naprowadził Grahama na trop i przyczynił się do ujęcia Lectera :) Ludzie to mają pamięć...

Jarod napisał/a:
Chciałbym polubić ten serial. Naprawdę. Ma on szansę być tym, czym nie potrafi być Dexter - bezkompromisowym serialem o "fajnym" seryjniaku.

A ja raczej nie mam złudzeń. Moim zdaniem nie poradzą sobie, bo źle rozplanowali rozwój poszczególnych postaci i posypie im się to w połowie. Poza tym NBC pewnie nie wznowi serialu po pierwszym sezonie - z tego słynie :hahaha:
Już mi przykro, kiedy o tym myślę i po cichu liczę, na to, że się mylę. Żal by mi było takiej obsady.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-04-28, 22:59   

Nuz napisał/a:
Oficjalnie uznana za dżentelmena :hahaha: nie sądziłam, że dożyję tej chwili.


Możesz być ta obok mnie z moją kuną Magdą co ją wszędzie ze sobą biorę :)

Możesz też nie chcieć.. :hahaha:



Czemu nie ma tłumaczenia do 4 odcinka, a do piątego jest!? :foch:
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-04-28, 23:20   

Jarod napisał/a:
o "fajnym" seryjniaku.


Tu masz fajnego
http://www.youtube.com/watch?v=LlcU3p0yYH8

Dahmer był taki w sumie fajny, że aż doszedłem do wniosku, że by mogli wykorzystać jego wizerunek do produkcji pluszaków. Serio. Nie ma w tym cienia ironii. Wyjątkowy przypadek, we mnie wzbudza do dziś ciepłe uczucia - jak tylko sobie pomyślę "Dahmer", to myślę - spoko gość. Zagrał go też Jeremy Renner (w świetnej roli w co najmniej niezłym filmie w takiej jakby impresji czy ekspresji - filmie na temat ludzkiej strony Dahmera) i lepiej go zagrał niż tego żołnierza.

Jak go złapali powiedział, że robił źle i że fajnie że go złapali, bo by dalej robił źle i później też uwierzył w Chrystusa. Tylko że go na drodze do zbawienia jakiś kark zabił sztangą w więzieniu, bo czuł, że jest moralnie lepszy.
Polecam. :)
 
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1092
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2013-04-29, 00:16   

Jarod napisał/a:
Chciałbym polubić ten serial. Naprawdę. Ma on szansę być tym, czym nie potrafi być Dexter - bezkompromisowym serialem o "fajnym" seryjniaku. Pierwszy odcinek rozczarował mnie jednak tak bardzo, że na chwilę obecną nie mam najmniejszej ochoty na kontynuację - poczekam na opinie odnośnie całego sezonu i może wtedy...


Dokładnie.Dexter nawet w tych dobrych momentach, miał pewne ograniczenia;)
Tutaj to może/mogło by być takie 'prawdziwe zło'. Złe, inteligentne i cyniczne ale po 3 odcinkach to jest średnio
Dwójka pierwszoplanowych jest dobra.Do Hannibala musiałem się chwile przekonać ale pasuje, Dancy wel cipa jak już został ochrzczony, bardzo przekonujący;)
Reszta to niestety tło.Sama historia też średnio mi pasuje.
Pierwszy odcinek - duży zawód, drugi niezły, trzeci...widzę że się podoba ale dla mnie to takie słabe rejony Dextera - wprowadzono akcje ale ta akcja jest z dupy.Cała ta 'maskarada w domu' - nielogiczna, naciągana, po prostu niechluja jak w Dexterze.
Nadal mam nadzieje ale zdecydowanie szału nima.W porównaniu do takiego Dextera( pierwszy sezon), to nawet nie stoi blisko.

jaz -a z tym Dahmerem to co niby bo nie kumam?Miał te swoje pomysły , szczególnie jak się napił ale oprócz tego że był skrajnie pojebany to nic szczególnego?Chyba że ta jego niby spowiedź(był taki program jak siedział chyba z ojcem), tak Cię podnieciła? :hahaha:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-04-29, 00:35   

Błądzisz synu. :) Dahmer był szczególny, moim zdaniem (wysłałem mu też kilka listów podpisując się jako kobieta). Kuźwa się napatrzałem na nich i serio, on był szczególny. Popatrz w tym dokumencie i sobie porównaj z którymkolwiek seryjnym. Dahmer wygląda jak zagubiony człowiek po prostu. :rose:
Tam, że próbował ze swoich gejów zrobić zombi wstrzykując im ocet winny w płaty czołowe.. Idealny materiał na pluszowe zwierzęta. Powstał nawet o nim film, dobry film! - impresja/ekspresja o jego ludzkiej stronie (nie odróżniam i od e - maturę przejebałem przez to z polaka na 3, była śmierć Boryny).
 
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1092
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2013-04-29, 00:50   

haha dobre :klaszcze:
Spora część z nich to 'zagubieni' ale może...Wyjaśnił w ogóle po co to robił?. Ogólnie był jednym z niewielu który miał niby normalne dzieciństwo i rodzinę więc pewnie jakaś wada wrodzona.Ogólnie żałosny typ(jak oni wszyscy), dobrze że ktoś w pierdlu zajął się nim ;)
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-04-29, 01:05   

"Był po prostu ciekawskim dzieckiem.." (zainteresowanym też takimi serialami jak Hannibal - żeby nie było offtopa).
 
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1092
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2013-04-29, 01:16   

wygrałeś tym cytatem :)
 
 
RandallFlagg 
świeżak



Wiek: 38
Dołączył: 23 Gru 2012
Posty: 32
Skąd: Northampton
Wysłany: 2013-04-29, 03:55   

W ramach uzupełnienia powyższej dyskusji - bardzo fajny odcinek Masy Kultury :)

Rodney Alcala wygrywa... Takie rzeczy tylko w Ameryce :/
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-04-29, 20:21   

shpongled napisał/a:
Dokładnie.Dexter nawet w tych dobrych momentach, miał pewne ograniczenia;)
Tutaj to może/mogło by być takie 'prawdziwe zło'. Złe, inteligentne i cyniczne ale po 3 odcinkach to jest średnio

Pod tym względem jest zdecydowanie lepiej niż w Dexterze, który w ogóle podchodził mi średnio i skończy się pewnie rozczarowująco. Ale nie polemizuję - rzecz gustu.

jaz napisał/a:
Czemu nie ma tłumaczenia do 4 odcinka, a do piątego jest!? :foch:

Nieszczęsne throw w akcji w piątce :lolokopter: kamera skupia się na wymiocinach a tłumaczenie niewzruszenie na to... "rzucił". Co za przeklęte słowo.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1092
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2013-04-29, 23:20   

Nuz napisał/a:

Pod tym względem jest zdecydowanie lepiej niż w Dexterze, który w ogóle podchodził mi średnio i skończy się pewnie rozczarowująco.


Ja Dextera dzielę na pierwszy sezon(no może i większą część drugiego) i całą resztę.
I jak pierwszy uważam za mistrzostwo(pamiętam te pierwsze wrażenie po pierwszym odcinku - coś w stylu - 'na coś takiego czekałem), to reszta kompletnie mi nie podeszła i oglądałem tak z przyzwyczajenia.Jak to się skończy to nieistotne

A wracając do Hannibala to sobie niezłe kuku wczoraj zrobiłem.Napaliłem się na ten 'zakazany' odcinek i nawet z angielskimi napisami obejrzałem(a mój angielski nie nadaje się do tego)i tak sobie myślałem.Co jest grane, przecież tam nie ma niczego kontrowersyjnego.
No i okazało się że ściągnąłem ocenzurowany odcinek :hahaha:
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-04-30, 19:33   

Drugi odcinek też taki sobie. Na plus Grubeusz i "Byłem chudszy kiedy byłem młodszy", ładna ruda i ciekawa strona plastyczna. Na minus właściwie cała reszta na czele z Hannibalem który na chwilę obecną jest kompletnie nijaki i wydaje się być do serialu doklejony na siłę. I jeszcze scenarzysta każe mu używać tableta :pukpuk:
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-04-30, 20:31   

Jarod napisał/a:
I jeszcze scenarzysta każe mu używać tableta :pukpuk:

A co w tym dziwnego ;) Opakował go przeca w pięknie wyprawioną ludzką skórę...
I nie mów że ogródek z grzybkami Ci się nie spodobał.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-04-30, 20:47   

Cytat:
co w tym dziwnego Opakował go przeca w pięknie wyprawioną ludzką skórę...

Hannibal nie używałby tabletu. Po prostu nie. Jeszcze najlepiej niech w następnym odcinku IPoda wyciągnie albo się przejdzie do Starbucks. Co do ogródka - piszę przecież że strona plastyczna w miarę OK, ale to i tak popłuczyny po Raising Daisies tego samego twórcy, który to serial nota bene jest nieporównywalnie lepiej napisany, przemyślany i klimatyczny. Nie pojmuję aż takiego spadku formy.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-05-02, 21:57   

Jarod napisał/a:
Hannibal nie używałby tabletu. Po prostu nie.
Niby dlaczego :hmm: Wygląda bardziej elegancko niż laptop na biurku. Z internetu korzysta na 100%

Czwórka ("Œuf") malownicza, choć niedopowiedziana. Mocna scena z kominkiem, widowiskowe ujęcia, ale sam temat potraktowany z dużą dozą ostrożności i praktycznie bez zagłębiania się w szczegóły.

Zdecydowany skok jakościowy w "Entrée" :fingerok: Od początku mogli pójść tym tropem; skondensować nieco całą historię zamiast liczyć na nieosiągalne siedem sezonów :hahaha:
Spoiler:
Plus za pokrętne odtworzenie początków kariery Clarice z "Milczenia owiec" na przykładzie innej osoby (taka alternatywna rzeczywistość), choć nie rozumiem topornego (wizualnie) wykonania tej retrospektywy i nie doceniam jej dosłowności. Dla przeciwwagi rozczarowujący Fishburne, który strasznie odstaje od głównej dwójki.


Spoiler:
I w 4 (fragent o warzywkach i zasadach zachowania przy stole) i w 6 (całość) - "big fat kill" z odtworzenia Grahama :eee?: Ehym... niezłe.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1092
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2013-05-02, 22:30   

Nuz napisał/a:
Z internetu korzysta na 100%


Hannibal oczywiście z internetu korzystał ale od wszystkich 'och ach' nowinek trzymał by się z daleka.
co nie znaczy że nie można z tego wybrnąć w taki sposób, że wszystko przychodziło z wiekiem ;)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u