FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Broadchurch
Autor Wiadomość
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-03-01, 17:39   

rodion19 napisał/a:
Mogli przecież zakończyć na odczytaniu wyroku, a raczej jego połowie jak w poprzednim.


A zakończyli w połowie wsiadania przez Aleca do samochodu :hahaha:
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-03-01, 21:03   

Jarod napisał/a:
shpongled napisał/a:
Na Rampling bym nie psioczył zbytnio.Rola jak rola.


No właśnie. A jak się ma aktorkę pokroju Rampling wypadałoby jej coś lepszego jednak napisać. A tak to mamy dobrą babcię prokurator plus wyjęty z (_!_) wątek homo w przedostatnim odcinku.


Chyba jakaś moda ostatnio zapanowała bo podobno w drugiej połowie najnowszej serii Walking Dead też mamy wątek homo i fani są podobno zawiedzeni tym faktem i podobno też w 2 serii Black Sails
Spoiler:
główny bohater okazało się że lubi mężczyzn.
Nie widziałem jeszcze ale słyszałem takie plotki, brakuje jeszcze by w Wikingach Ragnar zapałał uczuciem np. do księdza.
Nastawiałem się na słabszy sezon skoro większość narzeka i w sumie zgadzam się z nim jak i resztą, że 2 seria jest słabsza, w porywach średnia pomimo dobrej w większości gry (poza aktorką z Torchwood której nie trawię), pięknych zdjęć, świetnej choć miejscami przedramatyzowanej muzyki. Większość dobrze gra co normalne bo to angielska szkoła ale nie uważam też by ktoś specjalnie się wybijał nawet wychwalany D'Arcy (o wiele bardziej podoba mi się w serialu Marvela).I żebym dobrze był zrozumiały, gra dobrze i nie mam się co do czego przyczepić ale nie zachwycił mnie też niczym specjalnie. W sumie chyba najlepiej wypadła partnerka doktora Who. Pierwsze trzy odcinki podobały mi się, choć pomysł był z lekka naciągany że jednak powód przyjazdu doktora Who do Broadchurch był inny niż wydawało się po pierwszej serii ale 4 i 5 średnio podobały mi się. Co innego, 6-y, najlepszy w sezonie plus całkiem dobry 7-y. Uwielbiam dramaty sądowe i pomysł z pokazaniem wydarzeń po złapaniu mordercy plus proces jest świetny. A na dodatek praktycznie wogóle nie ma ostatnio poza paroma wyjątkami thrillerów w stylu Grishama więc każdy film/serial którego akcja dzieje się na sali sądowej ma u mnie plusa już z góry, ale wyszło średnio, bo też nic tak naprawdę z procesu nie wynika, nic nowego nie dowiadujemy się. Fajnie zapowiadał się wątek z poprzednią sprawą ale wyszedł pomimo dobrej gry Jarvisa średnio i jedyne co cieszy to że dr Who zamknął ten rozdział w swoim życiu. A co do doktora Who choć uwielbiam go na równi z Anderson to jednak wolę go w rolach takich jak właśnie w doktorze czy w Blackpool albo Postrachu nocy. Świetny aktor ale mam dość trochę ciężkich ról w jego wykonaniu, gdzie chodzi ze zbolałą miną i jakby zaraz miał dostać zawału. W sumie to jak po operacji zaczął się uśmiechać to jakoś bardziej podobała mi się jego postać i szkoda że ostatnio gra w sumie same role niezbyt miłych gości jak np. w miniserialu Politicians Husband z Emily Watson (tak na marginesie chyba najlepszy z seriali ostatnich z Tennantem i muszę przyznać że jako łajdak się spisał) albo przybitych. Chyba sobie zapuszczę komedie z nim i Billy Connoly "What We Did on Our Holiday" tak dla równowagi. Nie czekam na 3 sezon choć pewnie obejrze dla Tennanta. Góra 6/10, rozczarowanie.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-03-08, 19:01   

Jestem po pierwszym odcinku 3 serii (drugi też chyba już poleciał) i fajny początek - całkowicie nowa sprawa związana z gwałtem do którego doszło na lub po imprezie. Epizod pierwszy skojarzył mi się trochę z takim starym filmem z Jodie Foster jak Oskarżeni, tylko że w przypadku serialu mamy kobietę starszą już, niezbyt urodziwą. Oczywiście to co najlepsze w odcinku to relacje pary detektywów, ale tak było w poprzednich seriach, to ich niedopasowanie do siebie. Choć wydaje mi się że bardziej lubią się jak w poprzednich seriach. Choć nie chciałbym by na koniec serialu zrobili z nich parę w życiu, jak np.w The Killing zrobiono. Choć zastanawia mnie po co wrócił Tennant do miasteczka? Inna sprawa że z poprzednich serii nie pamiętam zupełnie nic, nawet zapomniałem ze Tennant ma córkę. Nie przeszkadza mi nawet to, że pojawiaja się wątki i postacie z poprzednich serii, ale może dlatego bo jest tego na razie dość mało.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-04-23, 14:52   

Skończył się najprawdopodobniej finałowy sezon i zadowolony jestem. Wątek gwałtu skończył się tak jak można było się spodziewać w tego typu serialach czyli obstawić osobę, która najbardziej niewinna się wydaje i przeważnie się trafi kto jest przestępcą. Co prawda nie trafiłem akurat.

No i trzeba powiedzieć że Broadchurch nie wiem czy wcześniej też takie było, ale zrobiło się bardzo feministyczne (nie przeszkadza mi to zaznaczam), chyba nawet bardziej jak The Fall z Gillian Anderson, bo w serialu BBC mieliśmy mordercę oraz facetów miękkich, co nie radzą sobie z problemami, ciepłe kluchy, a tutaj większość facetów to seksoholicy, wkurzające typy, nawet Tennant w pewnym momencie mówi że w przypadku takich spraw żałuje że facetem jest czy coś w tym stylu.

Ciekawe jest też to jak przedstawiona jest Trish, ofiara gwałtu, bo nie do końca sympatycznie jest pokazywana.

Jest też wątek związany z rodziną Latimerów, ale dobrze poprowadzony. Choć niby zapychacz i sprawa jest przecież zakończona. Nie przeszkadzał i nie nudził mnie jak w 2 serii.

Choć to co najlepsze w tej serii to oczywiście relacje najbardziej zgryźliwego i narzekającego detektywa czyli Hardy'ego oraz przesymaptycznej Ellie Miller - tak oni do siebie nie pasują, a jednocześnie świetnie się uzupełniają. Zresztą wydaje mi się, że więcej humoru jest i takich fajnych małych scenek, pozornie nic nie wnoszących pokazujących ich relacje jak np. scena gdy opowiada Miller partnerowi o jego przezwisku jakie ma (idealnie pasuje) albo jak próbuje Doktora Who wyciągnąć do baru a on oczywiście nie zgadza się. Mają bardzo fajne interakcji. Ogólnie dobry sezon na zakończenie serialu (?).
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2017-06-01, 14:23   

No dobry.NIe wiem , może nieuważnie oglądałem 1 sezon ale tam to tak 'randomowo' podeszli do mordercy czyli właśnie
Spoiler:
najmniej podejrzany nim był
, tu wygląda to podobnie, z tym że jednak kilka szczegółów naprowadzało mniej więcej gdzie należy upatrywać sprawcy , choć oczywiście w jakich okolicznościach to się stało, było podobnie zaskakujące jak w części pierwszej.

Też mi nie przeszkadzało to nawiązanie do poprzedniej sprawy.Sprawnie to poszło i bez zbędnego
Spoiler:
happy-endu ani też wielkiego dramatu
.

Ten sezon jest z tezą, czego nie za bardzo lubię, i to trochę naiwną
Spoiler:
ta zła pornografia, gdzie oczywiście zgadzam się że tak, to jak i brutalne gry czy filmy , na niektóre młode osoby działają bardzo szkodliwie, tyle że tu tak trochę naiwnie zostało to przedstawione.Wielkie oburzenie na pornosy na komórce, konspira, jak by to były lata 80te i jeden drugiemu pod stołem whsa pożyczał a przecież teraz w necie jedno kliknięcie i masz 'tryliard' filmów.


Ale ogólnie ciekawa seria, jak zwykle audio-wizualnie dopieszczona, do tego wspomniana przez Ciebie fajna interakcja dwójki detektywów.
Lekki smrodek po drugim sezonie zażegnany, ja tam bym się na 4 serię nie obraził no ale jak jej już nie będzie to trudno.

7/10
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u