FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Breaking Bad
Autor Wiadomość
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2013-09-27, 08:41   

 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2013-09-29, 12:14   

Karanie Jessego :kult: Nawet jeśli finał będzie na poziomie finału Dextera to BB i tak ma już u mnie dychę.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-09-29, 14:43   

Arcyznawca napisał/a:
tak mnie jeszcze zastanawia jedna rzecz, a mianowicie:
Spoiler:
czy scena, w której Walt zawiesza sobie obrączkę na sznurku na szyi, to jakieś nawiązanie do Władcy Pierścieni? :lol:


Spoiler:
Palce mu po chemii schudły i zgubić nie chciał...
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-09-29, 15:09   

Orange napisał/a:
Karanie Jessego :kult:


Mas zna myśli 15 odc.? :pukpuk: ;)

Popier... akcja i kawał chamówy. Czekam na moment, gdy ryżego arjanina będą rwać obcęgami i przypalać. :skrzynkawina::
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-09-29, 16:10   

Fascynuje mnie trochę swoją drogą to, jak ten serial ewoluował z niszowej ciekawostki do praktycznie jednego z większych popkulturalnych fenomenów ostatnich lat. Chyba jakoś od początku czwartego sezonu ten proces się zaczął, a teraz człowiek boi się lodówkę otworzyć, by łysej pały Cranstona nie zobaczyć. Mam nadzieję że facet dostanie w końcu porządną rolę kinową, bo te jego dotychczasowe drugie plany mówiąc eufemistycznie nie powalają.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-09-29, 18:52   

A, co do rudego Metha Damona - fajnie by było, gdyby go np. w beczce z kwasem rozpuścili na żywca. A tak miło chłopak wyglądał...
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2013-09-29, 20:27   

Meth Damon :hahaha:
Trza przyznać że świetnie dobrali go do roli.
Ja to jestem ciekaw jak fenomen tego serialu, przełożył się na spożycie metaamfetaminy, bo choć ciężko mówić o jakiejś pozytywnej reklamie , to nie zdziwił bym się, jak sporo osób pod wpływem BB, chciało się przekonać jak działają te tak ładnie wyglądające kryształki.
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2013-09-29, 20:39   

Tak swoją drogą, to wczoraj wyczytałem że początkowo planowano, żeby Waltera zagrał Matthew Broderick :zalamka Było blisko, aby z tego serialu zrobić gówno...
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-09-29, 21:36   

Gdzieś Ty na to info trafił? Z tego co mi wiadomo, Gilligan od początku stawiał na Cranstona, panowie poznali się na planie rewelacyjnego odcinka Xf Drive. Mathju by to zniszczył - on jedynie w dwóch filmach nie był irytujący.
 
 
Szaman 
bywalec



Wiek: 29
Dołączył: 14 Kwi 2013
Posty: 189
Skąd: Garden State
Wysłany: 2013-09-29, 21:39   

Na Imdb przedstawiają to trochę inaczej:
Sony and AMC were initially reluctant to cast Bryan Cranston because of his previous comedic roles and considered both John Cusack and Matthew Broderick for Walter White. When they both declined, Vince Gilligan got to cast Cranston.
 
 
slaughtory 
bywalec



Wiek: 29
Dołączył: 25 Lis 2008
Posty: 62
Skąd: New Reno/Den
Wysłany: 2013-09-30, 08:21   

Jestem po finale. :cry:

Spoiler:
No i mam mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo mi się podobało, z drugiej, jakoś tak mimo wszystko jak na Breaking Bad, za szczesliwie się to skończyło. :) Spodziewałem się bardziej rozwiniętej konfrontacji Walt - Jesse. Ale ogółem dostałem to co chciałem. Jessie przeżył, a te kurwy naziolskie poszły do piachu. :faja: Nie ma to jak o 6 rano drzeć się "Gińcie skurwiele!". Wątek z Lidią genialny.
Wątek Walta zakończony perfekcyjnie.

BABY BLUE! :kotyeee:

 
 
cham 
bywalec



Wiek: 24
Dołączył: 16 Lut 2013
Posty: 89
Skąd: 74
Wysłany: 2013-09-30, 17:14   

Spoiler:



Ten element przekazuje treść całego odcinka.

Spoiler:
'I did it for me. I liked it. I was good at it.'

Piękny finał. Zakończenie może niezbyt zaskakujące, jednak zrealizowane w mistrzowski sposób. Wszystkie wątki zostały prawidłowo pozamykane, Walter umiera spełniony, można nawet powiedzieć, że zadowolony; rozegrał swoją ostatnią 'partię' na własny sposób. W tym odcinku wszystko było idealne, od świetnych ujęć, aż po muzykę (Ostatnia scena!)

Scena u Schwartzów, Skinny Pete, Badger :nakolana:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-09-30, 21:08   

slaughtory napisał/a:
Jestem po finale. :cry:


Ale o so chodzi? Ostatnio wyczytałem, że jeszcze parę grubo ciosanych odcinków do końca historii... To już się skończyło zupełnie? :Oo: Czy jakaś przerwa ma być teraz...
 
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2013-09-30, 21:19   

GENIALNY finał, brak mi słów... :nakolana: Perfekcja od początku do końca :nakolana:
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2013-09-30, 21:23   

jaz napisał/a:
Ale o so chodzi? Ostatnio wyczytałem, że jeszcze parę grubo ciosanych odcinków do końca historii... To już się skończyło zupełnie? :Oo: Czy jakaś przerwa ma być teraz...

No już...spokojno, spokojno!...będą nowe odcinki :yessir:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-09-30, 21:24   

Ale jaki finał? Pytam się, zupełny? :cry:
 
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2013-09-30, 21:32   

No koniec już, Breaking Bad się skończył.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2013-09-30, 22:10   

Na imdb narzekają, że przewidywalny. Owszem, brak jakichś większych zaskoczeń. Może poza początkową wizytą. Ale finał był taki jak być powinien. W finale mieliśmy w pigułce, niemal wszystko to co było w serialu . Relacje rodzinne, przeszłość w korporacyjnym świecie, trudne relacje Walt-Jesse. W jakiś sposób był zięć, były ćpunki. Był Heisenberg, był Walt, wszystkie główne postacie ostatniego sezonu. Było tez trochę McGuyvera i rak płuc. Jeden z lepszych finałów ostatnich lat.
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2013-09-30, 23:01   

Pieprzyć niespodzianki, nie liczyłem na nie. Podpisuję sie pod wszystkim, co napisałeś.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-09-30, 23:43   

Łi tam, takie sobie zakończenie ... Ale i tak w sumie i ogółem na plus serial. Genialnym bym go nie nazwał. Po prostu kawał dobrej, zazwyczaj mało realistycznej rozrywki. :)
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2013-09-30, 23:48   

Jakoś tak od końca III serii mieliśmy do czynienia nieprzerwanie z syfem, brudem i patologią. Gdyby i finał taki był, to zrobiłoby się bardzo ciemno. Tymczasem dostaliśmy naprawdę epicki odcinek godny niejednego (anty)westernu. W dupie mam rzekomą przewidywalność. Jak dla mnie geniusz, czczę bezgranicznie. Nie mam słów i nie mam pytań.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2013-10-01, 20:09   

Wiadomo już, że spinoff o Saulu Goodmanie będzie prequelem o nazwie Better Call Saul. Zobaczymy jak wyjdzie. Pan kurczak ponoć ma się pojawiać.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-10-01, 22:05   

Walić go. Ludzkość domaga się Mike'a. WPISUJCIE MIASTA!!!111

A co do odcinków finałowych, sam nie wiem jak się odnieść. Są bardzo dobre, ale tak mi trochę wyglądają jakby Gilliganowi nie chciało się już kombinować i postanowił z ekipą stargetować serial pod oczekiwania większości widzów. Także dużo raczej przewidywalnych motywów, a Ozymandiasz do tego próbował TAK BARDZO grać na emocjach, że aż przypomniało mi się Tańcząc w Ciemnościach, gdzie również miałem wrażenie jakby reżyser w twarz mi krzyczał, że mam się emocjonować i w ogóle jak straszny mrok jest. Przy motywach z nożem czy "mamamama" lekkie facepalmy zaliczyłem nawet.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2013-10-02, 01:03   

Ano autorzy nie chcieli przekombinować, więc postawili na w miarę logiczne rozwiązanie właściwie wszystkich wątków
Smutny happy end to dobre określenie

Čau Perníkový táto!
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2013-10-02, 10:11   

Czysta dobroć. Zaraz za "The Wire" i obok "Sopranosów" to najlepsze zakończenie serialu. Przewidywalne w uj, ale co z tego? Zakończenie to nie było to ostatnie 45 minut, a tak naprawdę ostatnie 4 odcinki, które mnie po prostu zmiażdżyły. Wielkie i kultowe seriale tworzone są zwykle przez zajebiste końcówki i tak też z BB na pewno będzie.

10/10
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u