FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
The Fall
Autor Wiadomość
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2013-07-03, 20:44   The Fall

The Fall (Wielka Brytania 2013)
Produkcja: BBC, długość odcinka: 60 min.
Gatunek: Thriller

Serial o seryjnym mordercy, Paulu Spectorze (Jamie Dornan), który w okolicach Belfastu morduje kobiety po 30-e. Drugim bohaterem jest inspektor Stella Gibson (Gillian Anderson), która przybywa do miasta by pomóc policji w złapaniu mordercy.

No i obejrzałem w końcu premierę na którą najbardziej czekałem, oprócz Broadchurch, oczywiście ze względu na Anderson i się nie zawiodłem, praktycznie każdy odcinek podobał mi się bardzo, tak poniżej 8 bym nie dał, a 1x01 to w sumie jeden z najlepszych początków jakie oglądałem, dałbym nawet 9, dopiero finał jakiś taki trochę słabszy był, dałbym z 7/10. W końcu Anderson gra w serialu pierwszoplanową rolę i nie kostiumową tylko współczesną ani nie epizod lub drugoplanową, choć i tak mam wrażenie że więcej się dowiedzieliśmy z serialu o mordercy jak o inspektor Gibson. Też byłem ciekaw Fall bo w tym przypadku jak w żadnym innym skojarzenia z jej rolą z która każdy ją kojarzy są tu z wiadomych powodów większe jak w innych filmach i serialach co grała. Dobrze też że mówiąc bardzo ogólnie nie tak dramatyczną rolę ma jak w adaptacjach powieści Dickensa jak Bleak House i Great Expectations czy w filmie Straightheads czy House of Mirth i w końcu nie rola kostiumowa a współczesna. Najważniejsze że przez większość odcinków Gibson nie przypomina Scully a czytałem z aktorką wywiady to mówiła że bliżej jej do tej postaci jak do agentki FBI. Wogóle kojarzyła mi sie w tym serialu trochę z rolami zimnych babek takie w jakich specjalizowała się Sharon Stone. Po filmie Straightheads kolejna rola GA jako pozornie zimnej i nieczułej kobiety, wykorzystującej facetów. Pozornie zimnej bo już w przedostatnim odcinku i ostatnim widać było że emocje ukrywa i też np. w scenach przesłuchań przypominała mi miejscami Scully, ale dopiero pod koniec serialu. Zagrała dobrze ale GA zawsze gra z klasą czyli nie schodzi poniżej pewnego poziomu nawet jak film, serial słaby jest. Choć pewnie dla niektórych co znają ją tylko z XFiles to może zaskoczyć jej angielski akcent w serialach lum filmach brytyjskich i jak porówna się z jej akcentem w Hannibalu czy XF lub innym filmie z USA. Ale to nie jest rola na poziomie tego jak zagrała GA w XF w np. odcinkach Milagro, This is Not Happening, Per Manum albo jej najlepsze role jak w adaptacjach powieści Dickensa czyli przede wszystkim w Bleak House, gdzie kapitalna zwłaszcza była w scenach z Tywinem Lannisterem z Gry o Tron albo Great Expetcations czy w filmie Terence Daviesa House of Mirth. To dobry poziom poniżej którego raczej nie schodzi. No i Jamie Dornan też jest świetny, w sumie to on jest pierwszoplanową postacią, pewnie też dość znany w Anglii, ale przyznam że nie kojarzyłem go wcześniej. Montaż, zdjęcia, reżyseria, muza, gra aktorów wszystko jest tu na typowym poziomie dla większości angielskich seriali i jest tu sporo świetnych scen jak np. to jak zgasiła Gibson dziennikarza w restauracji, przesłuchiwanie Gibson przez Eastwooda w sprawie pewnego policjanta i jej odp. na koniec, wyznanie jej zastępczyni że jest lesbijką i reakcja Gibson a raczej brak, taniec córki mordercy, itd, itp. Fajne są tu też takie drobnostki, które można przegapić jak np. uwaga policji że też nie lubią na wysokich stanowiskach kobiet i uśmiech GA albo scena w czasie spotkania z dziennikarzami z rozpiętym guzikiem i reakcja dziewczyny od spraw z mediami w tle. Z jednej strony fajnie ze będzie druga seria bo czym więcej Anderson tym lepiej, zwłaszcza że swoich fanów nie rozpieszcza tak jak Tennant a jeśli już to na drugim planie pojawia się i w trudno dostępnych filmach, to już lepiej z serialami BBC jest, ale to właśnie dlatego że to serial BBC i nie wiadomo jak długo będziemy czekać na kolejną serię, pewnie z rok jak nie dłużej. Choć jakby więcej GA ostatnio jest w tv i filmach, może agenta zmieniła. Pomimo tego że bardzo fajny serial (nawet te wątki co nie wiele mają wspólnego z głównym wątkiem podobały mi się) to mam nadzieje że skończą serial na drugiej serii. Choć gdyby serial sukcesu nie odniósł to bym się wkurzył bo wtedy napewno nie byłoby 2 serii a przecież kręcąc w zeszłym roku nie wiedzieli czy będzie kontynuacja.
Ostatnio zmieniony przez BM 2016-11-11, 22:13, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-07-05, 16:15   

Chyba najwieksze serialowe rozczarowanie serialowe tego roku :) Pierwsze trzy odcinki są IMO rewelacyjne i gdyby ich poziom został utrzymany do końca i zwieńczony jakimś konkretnym pierdolnięciem w finale, rozważałbym dychę. Ciekawe rozkminkowo, znakomicie zagrane i wyreżyserowane, GENIALNIE zmontowane (ta sekwencja sex - śmierć z początku drugiego odcinka jest IMO jedną z najlepszych scen jakie w tym roku widziałem).

Niestety od czwartego odcinka zaczęło się psuć - wątek Boltona z GoT okazał się być niezrozumiałym zapychaczem którego chyba nikt w internecie nie ogarnia, sposób poznania imienia mordercy to scenariuszowa żenada na poziomie jakiegoś Dextera (normalnie bym się nie czepiał tego, ale przy uberrealistycznym wydźwięku całości kłuło to po oczach strasznie), tani cliffhanger finałowy i ogólnie zero poczucia, że własnie skończyliśmy sezon serialu.

gall anonim napisał/a:
Wogóle kojarzyła mi sie w tym serialu trochę z rolami zimnych babek takie w jakich specjalizowała się Sharon Stone.

Trochę tak, ale podobało mi się, że nie przerysowali jej w tym kierunku. Jest zimna i zabawnie bezpośrednia, ale z drugiej strony widać ze "bitchuje"za bardzo, nie jest cyniczna (no, nie zawsze :hahaha: )i nie wykorzystuje z premedytacją swojego seksapilu, można się też z nią dogadać, nie wywyższa się, jest komunikatywna i potrafi pozyskiwać zaufanie współpracowników. A, fajny był motyw z budzeniem się o dziwnych godzinach i bazgraniem spostrzeżeń w notesiku - uwielbiam takie scenariuszowe detaliki.)
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-08-03, 21:31   

Miałem po trzeciej serii Luthera ochotę na solidny dramat sensacyjny i The Fall to był strzał w dziesiątkę. Pięć odcinków, czyli nawet nie ma czego rozwlekać, to mi się podoba. Otwarte zakończenie przeżyję, bo druga seria już w toku (to znaczy jeszcze nie zaczęli kręcić, ale umowy już dawno podpisane).

Nie wiem, czego tu nie lubić. Fanatycy montażu równoległego w ogóle będą mieli ucztę, tak samo fani nie przekombinowanych procedurali. Można trochę powydziwiać na wątki nie związane z głównym śledztwem, ale zapewne one są do rozwinięcia w drugim sezonie, zresztą motyw Irlandczyków wkurzonych na policję bardzo dobrze został wykorzystany i pewnie jeszcze nie raz będzie dostarczał. Rewelacyjna jest Anderson i gra rewelacyjną postać. Opanowana, spokojna, powstrzymuje się od osądów rysowanych grubą krechą i bez zbędnych ceregieli przechodzi do sedna. Daje się przy tym lubić. Fajną ma relację z patolożką, w drugim sezonie powinny sobie zrobić babski wieczorek.

Pan morderca daje radę, na szczęście jego życie i dzieło nie jest z gatunku tych "fascynujących", ale też nie ma tu wychylenia w drugą stronę. Facet prowadzi tak normalne i zwyczajne zycie, że jest to wręcz czasem nudne. Przy tym zna sposoby, by się nie dac złapać, ale to też nie jest tak, że jest totalnym perfekcjonistą nie popełniającym błędów. Bardzo dobrze go wyważono oszczędzając przy tym żenujących motywów typu
Spoiler:
"na pewno wpadnie przez ten naszyjnik, co go zabrał ofierze".
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-08-03, 22:03   

Nie wiem czy zauważyłeś, ale patolożkę gra Archie Panjabi, czyli przecudna sekretarka Russela z Dobrego Roku Scotta. Też tą postać polubiłem swoją drogą. A wątek z imieniem mordercy Cię nie wkurzył?
 
 
kuri 
świeżak



Dołączyła: 31 Lip 2013
Posty: 4
Skąd: z drzewa
Wysłany: 2013-08-03, 23:11   

Trafiłam na The Fall przypadkiem i zdecydowałam się obejrzeć z ciekawości ze względu na Anderson. Szczerze mówiąc troszkę się zawiodłam a scena, w której główna bohaterka postanawia przelecieć jakiegoś małolata nieomal skłoniła mnie do porzucenia serialu (wiem co autorzy usiłowali w ten sposób podkreślić, ale głupota wątku mnie poraziła). Nie znaczy to, że serial jest zły. Ma świetny klimat i jest o czymś, ale miłośnicy szybszej akcji chyba nie znajdą tu niczego dla siebie. Mimo wszystko czekam na następny sezon i na pewno obejrzę.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-08-04, 15:04   

Jarod napisał/a:
A wątek z imieniem mordercy Cię nie wkurzył?


No właśnie nie, uważam, że naturalnie to wypadło. Archie Panjabi kojarzyłem, ale o Dobrym Roku oczywiście zapomniałem (moze by tak sobie odświeżyć?), dzięki.

kuri napisał/a:
scena, w której główna bohaterka postanawia przelecieć jakiegoś małolata nieomal skłoniła mnie do porzucenia serialu (wiem co autorzy usiłowali w ten sposób podkreślić, ale głupota wątku mnie poraziła)


Czemu to było głupie? Głupi to był najwyżej pan policjant, ale nie wątek.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-08-04, 15:31   

Pan policjant był głupi, powiadasz? Spójrz mi prosto w oczy i powiedz że nie skorzystałbyś z okazji :)
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-08-04, 16:18   

Jasne, że bym skorzystał, aż takim hipokrytą nie jestem. Gliniarz był niemądry nie dlatego, że skorzystał (nie powinien był, ale to w sumie jego sprawa) tylko dlatego że
Spoiler:
zadawał się z podejrzanymi ludźmi i prawdopodobnie pomagał kryć ich ciemne sprawki.
Chociaż wydzwanianie do Stelli nie było z jego strony za mądre, powinien facet zdawać sobie sprawę, że to była jednonocna przygoda z naciskiem na JEDNO.
 
 
kuri 
świeżak



Dołączyła: 31 Lip 2013
Posty: 4
Skąd: z drzewa
Wysłany: 2013-08-04, 19:58   

Cytat:
Czemu to było głupie? Głupi to był najwyżej pan policjant, ale nie wątek.


Moje subiektywne odczucie. Po prostu nie wgrało mi się to w serial - zazgrzytało. Bałam się, że będzie tego więcej, ale
Spoiler:
na szczęście szybko uśmiercili gościa.
:)
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2013-08-04, 20:21   

Idealnie pasowała ta scena do postaci granej przez Anderson.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2013-08-05, 00:08   

Dokładnie, dla mnie boska scena, z pięć minut po obejrzeniu jej banana na twarzy miałem.
A ci do mordercy - zapomniałem dopisać, że bardzo mi się spodobał. Tak mógłby wyglądać Dexter, gdyby pan pisarz i scenarzyści chcieli naprawdę zgłębić problem zamiast tworzyć cool popkulturalną maskotkę. Paralele między nim a Stellą również poprowadzone zostały wzorcowo.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-11-12, 00:21   

Jarod napisał/a:
GENIALNIE zmontowane (ta sekwencja sex - śmierć z początku drugiego odcinka jest IMO jedną z najlepszych scen jakie w tym roku widziałem).


A mnie właśnie denerwowało to ciągłe nadużywanie naprzemiennego montażu. Kompletnie nie wiem co miał/a oznaczać i do jakich wniosków prowadzić ten zabieg techniczny/figura stylistyczna.

Ogółem nudno dość mocno i dałoby się spokojnie zrobić z tych pięciu odcinków dwa porządne albo jeden film pełnometrażowy. Duże nagromadzenie wątków pobocznych, które nic nie wnosiły do historii, a nawet nie zostały pokończone (może jeszcze coś z tym zrobią). Plus, niepotrzebny w tej historii kontekst polityczno-społeczny Belfastu. Do drugiego "The Wire" trochę "The Fall" brakuje. ;)

Zakończenie 1 sez. raczej rozczarowujące.

Na plus aktorstwo, jako taki "klimat" i jednak niewielkie nagromadzenie głupot i efekciarstwa. Jednakowoż nuda ekranowa trochę potrafi widza zabić.

6/10
 
 
 
sortions 
świeżak



Dołączyła: 02 Gru 2013
Posty: 5
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-12-02, 20:54   

Ja jestem świeżo po pierwszym sezonie i muszę powiedzieć, że całość zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Świetna obsada i wreszcie czarny charakter, którego się co chwilę na siłę nie wybiela. Nie mogę się już doczekać następnego sezonu
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-11-15, 18:49   

Pierwszy odcinek drugiego sezonu wraca do wyśrubowanego, wysokiego poziomu. Brak co prawda fajerwerków, ale jednak jest kilka rewelacyjnych scen, na czele ze Stella vs dresy (charyzmą GA można by wtedy kruszyć kamienie) i sceną w pociągu. Fajnie też zaczynają być wprowadzane kwestie braku finansów dla przedłużanego ciągle śledztwa, a pętelka wokół szyi Petera pomalutku się zaciska - w ogóle ciekawe, że facet stracił już "zimną krew" i zaczyna odstawiać ryzykowne akcje na które wcześniej w życiu by sobie nie pozwolił.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-11-28, 15:48   

Drugi i trzeci odcinek znakomite - zwłaszcza trzeci, z tym, że serial zmienił nieco, hm, konwencję. Teraz już bardziej jest to, powiedzmy, realistyczna wersja Hannibala, czyli mamy kolejnego psycha - manipulanta pogrywającego z policją, w każdym odcinku stężenie zwrotów akcji jest też o wiele większe niż jak to bywało w sezonie pierwszym. Z jednej strony szkoda, bo oryginalność pierwszego sezonu się przez to coraz bardziej rozmywa, z drugiej - ogląda się to wręcz rewelacyjnie, zwłaszcza, że każdy odcinek kończy się konkretnym cliffhangerem, poza tym dalej jest od grona znakomicie przemyślanych i wyreżyserowanych scen. No i mimo wszystko nie mogę nie docenić tego, że mimo karkołomnej momentami kombinatoryki scenariusza wszystko jak na razie trzyma się kupy, a ewentualne głupie, nieprzemyślane zachowania mordercy łatwo można podciągnąć pod jego charakter - zachłyśnięcie się własnym "geniuszem" itp.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-12-13, 16:26   

Obejrzałem 2 pierwsze odcinki. Dobry serial, bardzo mi się podoba, ale chciałem o czym innym. Nie mogę przeżyć akcji z początku drugiego epa.
Spoiler:
Gość zdejmuje koszulkę i niesie nagie ciało do wanny, tam je starannie myje, a potem, cały czas bez koszulki, przenosi nagie ciało do pokoju obok, układa je, maluje paznokcie, przytula itp. WTF? Typ ma brodę! Typ ma włosy! Bardzo mi przykro, ale dużo bardziej kupuję przezroczysty garniturek Lectera. Sam mam brodę i wiem jak strasznie linieję, nie da się nad tym zapanować, a już na pewno nie jeżeli jesteś killerem i siedzisz w miejscu zbrodni całą noc.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-13, 17:33   

Spoiler:
Wiesz, w Belfaście nie mają oddziału CSI :hahaha: Scully musi prawie na kolanach prosić o głupie przeszukanie stawu, z dowodów z miejsca zbrodni badają tylko odciski i krew i nawet głowy sobie nie zawracają włosami i innymi takimi pierdołami. Killer zna te procedury, więc w zasadzie może mieć wywalone, jeżeli tylko używa rękawiczek (a używał chyba w pierwszym sezonie, bo już nie pamiętam).
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-12-16, 20:41   

Powoli nadrabiać zaczynam 2 sezon bo finał w tym tygodniu i obejrzałem 2 epizody. Pierwszy świetny odcinek i można powtórzyć plusy z poprzedniej serii oraz wychwalać Anderson i Dornana ale to wiadomo. Ale jestem jej fanem co powszechnie wiadomo więc można by uznać że jestem stronniczy. Scena z bandziorami świetna ale mnie się też podobała cała sekwencja z jej mundurem czy jak przed spotkaniem z bandziorami przechadza się po miejscu zbrodni. Miałem lekkie obawy że będzie jechać na autopilocie ale podoba mi się jak gra i w sumie dochodzę do wniosku zwłaszcza po obejrzeniu Crisis że lepiej gra w angielskich produkcjach (no poza Hannibalem i XF) jak w serialach z USA, trochę podobna sytuacja co ostatnio z Tennantem który bez swojego akcentu jakoś nie podoba mi się tak jak w serialach BBC. Drugi epizod też dobry i nie wiem jak to robią w Anglii że nawet fabuła choć można domyślać się jak to wszystko się skończy ta gra w kotka i myszkę to trzyma niesamowicie w napięciu a fabuła się toczy leniwie. Nie wyobrażam sobie tylko kolejnych serii w takiej samej obsadzie, bo ile można ciągnąć ten wątek i mam nadzieje że zakończą historie w 2 serii. Zwłaszcza że w przypadku angielskich seriali nigdy nie można być pewnym kontynuacji i mam nadzieje że nie zakończą cliffhangerem. Poza tym Anderson dość zajęta ostatnio w teatrze, dołączyła do stałej obsady Hannibala. I taka ciekawostka - coś ostatnio aktorka lubi paradować z dekoltami chyba w każdym filmie co gra. Za czasów XF było to nie do pomyślenia, dopiero chyba od 6 serii zaczynali czasami pokazywać jej kobiecość czego apogeum miało miejsce w 8 i 9 serii. Jak dla mnie na razie sezon poziom trzyma po dwóch odcinkach, zobaczymy jak będzie dalej.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-16, 21:05   

gall anonim napisał/a:
mnie się też podobała cała sekwencja z jej mundurem



- Thought I should look as unfeminine as possible, given this morning's Chronicle.
- It hasn't worked.


:lolokopter: :lolokopter: :lolokopter:

gall anonim napisał/a:
Nie wyobrażam sobie tylko kolejnych serii w takiej samej obsadzie, bo ile można ciągnąć ten wątek i mam nadzieje że zakończą historie w 2 serii


No gdyby nie ten myk z końcówki drugiego odcinka to mogliby całość w trzecim zakończyć, tak to ta ganianinka aż do 5go trwa, szkoda trochę tylko że w tym sezonie praktycznie nie ma reżyserskiej kombinatoryki (równoległe montaże, gdzie wy jesteście??? ) no i zredukowali psychologię na rzecz wspomnianej zabawy w ganianego. W sumie trochę mnie też bawi (w negatywnym stopniu) robienie z szefa brodacza totalnej, żałosnej pizdy, kurde nie pamiętam kiedy ostatnio aż taką pierdołę w filmie czy serialu widziałem. Ja wiem że to miał być kontrast dla samicy alfa Scully ale kurde bez przesady :nigga:

Ale wracając - Anderson mówiła że finał zamyka wszystko (zresztą po piątym odcinku nie wyobrażam sobie by mogło być inaczej), a ewentualny 3 sezon to już inna sprawa.

gall anonim napisał/a:
I taka ciekawostka - coś ostatnio aktorka lubi paradować z dekoltami chyba w każdym filmie co gra.


I bardzo dobrze :fingerok: :fingerok: :fingerok:
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-12-16, 23:32   

właśnie skończyłem 3 i 4 odcinek i 3 równie dobry co pierwszy, rewelacyjna robota. Do scenariusza można by się przyczepić miejscami i do tego że z Anderson robią taką macho babkę i na dodatek dosłownie wszyscy na nią lecą. Nawet wydaje się że jej podwładny co przesłuchiwał żonę Dornana, oczywiście jej były kochanek brodacz i nawet Panjabi oraz nie zdziwię się jak kolejny policjant o nazwisku Anderson, którego chce w śledztwie Scully też coś poczuje do Stelli. Ale jak to zagrane i wyreżyserowane jest choć zgadzam się że mniej kombinatoryjki reżyserskiej. A właśnie co do sceny w restauracji z Panjabi i Gillian to jak tylko się razem pojawiły to czuło się między nimi chemię i miałem racje bo za chwile wiadoma scena, która rozbawiła mnie. 4 epizod to typowy zapychacz i dość śmiesznie to brzmi w przypadku angielskich seriali gdzie seriale mają małą ilość odcinków ale też dobra robota. Jedyne co mnie trochę irytuje i nawet bardziej jak pipa brodacz to dziewczyna co się zabujała w mordercy. 5 odcinek zostawiam sobie na jutro bo nie wstanę do pracy.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-17, 00:04   

gall anonim napisał/a:
Do scenariusza można by się przyczepić miejscami


NIby gdzie? Raczej wszystko się trzyma kupy.

gall anonim napisał/a:
z Anderson robią taką macho babkę


Już bez przesady, od początku taka była i jakiś wielkich przegin nie spostrzegam, kiedy ma się bać to mimo wszystko się boi więc jest OK.

gall anonim napisał/a:
nawet Panjabi


A nie na odwrót? :hahaha: W ogóle scena mistrzowska, zwłaszcza zaoranie natręta :hahaha:

gall anonim napisał/a:
jak tylko się razem pojawiły to czuło się między nimi chemię i miałem racje bo za chwile wiadoma scena, która rozbawiła mnie.

W PoI od pewnego momentu też masz babską chemię okołoles dostarczającą dużo kapitalnych scen :kult:

gall anonim napisał/a:
4 epizod to typowy zapychacz

Hm, nie pamiętam czy Ci na gadu o tym odcinku psioczyłem czy sam doszedłeś do identycznego wniosku co ja? :kotyeee: W każdym razie typowy odcinek z rodzaju "dzieje się dużo nie dzieje się nic", chociaż mimo wszystko jest dobry.

gall anonim napisał/a:
Jedyne co mnie trochę irytuje i nawet bardziej jak pipa brodacz to dziewczyna co się zabujała w mordercy.

No do niej ja mam stosunek jednoznaczny



I szkoda że piątego epka nie obejrzałeś, bo to chyba najlepszy odcinek serialu.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1092
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2014-12-17, 14:57   

Obejrzałem pierwszy sezon i muszę przyznać że dobre to to jest :hmm:
Taki Dexter dla niszy
Szoł jak na razie kradnie GA - piękna kobieta, która ma tu co grać i robi to wyśmienicie.Super wyważona postać, nie jakiś posąg ale babka która widać że dużo przeszła i mimo iż wydaje się że jest zimna i wyrachowana, to na prawdę trochę taką maskę przybiera a w środku jest jednak wrażliwą kobietą

Morderca też niczego sobie, na chwile obecną ciężko mi go rozgryźć ale zalicza wtopy,co czyni go bardziej realistycznym.Postać chyba trochę wzorowana na BTK - przynajmniej w tym pierwszym sezonie mniej pojechana, co też na plus.
Nie wynudziłem się jak jaz - zastrzeżeń wielkich nie mam.Jest ta 'wewnętrzna' sprawa w wydziale która wygląda na zapychacz i nie sądzę by jakoś ciekawie ją pociągnęli ale niech będzie.Zawsze to jakieś urozmaicenie.

Faktycznie z tym imieniem to taki 'dexteryzm' bo jeden zbieg okoliczności jeszcze się zdarza ale dwa, jeden po drugim to już mało prawdopodobne
Spoiler:
bo tu nie dość że koleżanka patolożki została potraktowana wiadomo jak, to jeszcze okazuje się że to on


Finałowy odcinek najsłabszy ale nie zabił on serialu a wręcz odwrotnie.Jeśli zdecydowano o takim a nie innym zakończeniu to dobrze że tak to się zakończyło.
Spoiler:
Ta 'ucieczka', w zasadzie w jeden dzień chyba, dziwna jest, choć akurat i jego(wiadomo dlaczego) i żonkę, będącą w ciąży i chcącą jak najszybciej uciec z miejsca w którym mężuś posuwał małolatę - można jakoś zrozumieć


Nie wiem za bardzo co myśleć o tej rozmowie telefonicznej.
8, może z minusem, daje spokojnie.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-19, 14:43   

No i po grande finale. Przez większą część seansu rozmyślałem nad dychą, fajnie to wszystko pokończyli i powiązali wątki. Bez przegin i durnot tudzież hollywoodyzmów. Gwoździem programu jest oczywiście dwudziestominutowe przesłuchanie będące zarazem konfrontacją głównych bohaterów - nie mam pytań, genialna scena, mam nadzieję że GA i Dornan zgarną za nią trochę nagród bo jak najbardziej się należy. Poziom choćby słynnego monologu z Hunger.

I tu dochodzimy do końcówki, gdzie Corbitt postanowił pobawić się w trolla i zaserwował zamknięcie wątków przy jednoczesnym chamskim cliffhangerze. Podejrzewam że fucki solidne wśród widzów leciały, ja przynajmniej tak z grubsza zareagowałem. Sam zabieg scenariuszowy - ok, ale nie można było tego normalnie nakręcić tylko urywać "w pół kadru"? Seriously?
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1092
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2014-12-22, 13:10   

Spartolili to zakończenie, tak scenariuszowo
Spoiler:
nosz kuźwa, ten byczek to gwiazda normalnie, najpierw złapał a potem jeszcze zabił/postrzelił)
jak i zdjęciowo, no ale na szczęście to zakończenie nie miało większego znaczenia więc daruje :foch:

Jedna rzecz która mi się jeszcze nie podobała
Spoiler:
chyba że czegoś nie zrozumiałem bo pl napisów jeszcze nima - to takie próby wywołania u widza wrażenia, że Spector jeszcze może się z tego wymigać - uwieńczeniem tego jest scena po przesłuchaniu jak pan pizda :hahaha: - z ulgą mówi, wygląda że go mamy czy coś w tym stylu, tak jak by w ogóle miało to jakieś większe znaczenie że się przyznał. Stykły by same nożyczki a dowodów przecież było o wiele więcej


Poza tym na prawdę dobry serial, drugi sezon podobał mi się bardziej niż 1.Ciekaw jestem czy scenariusz był pisany cały od razu bo super pomysłem była ta zmiana formuły.Dobrze się to komponuje wszystko i i tu pełna zgoda że poruszano się po bardzo cienkim lodzie a wyszło to super(oprócz tego zakończenia).
Najlepszy jak dla mnie odcinek nr 5 i w ogóle cały wątek z małolatą

ps no i tytuł serialu
Spoiler:
Trafny co?, jeden błąd i wszystko się chłopowi spierdoliło
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-22, 13:37   

shpongled napisał/a:
Jedna rzecz która mi się jeszcze nie podobała


Spoiler:
Z tego co zrozumiałem, to odciski mieli CZĘŚCIOWE, a same dowody były bardziej poszlakowe, dochodzi jeszcze alibi młodej - wybronić by się do końca nie wybronił, ale pewnie sporo mógłby ugrać, tym bardziej, gdyby zaczął jeszcze kombinować z wyciąganiem podsłuchanych brudów itp. Chyba tylko nagranie z komórki było jakimś konkretniejszym dowodem, a i to przecież dowodziło jedynie porwania. A tak to całe wyznanie mieli z oficjalnego przesłuchania na taśmie także nie musieli już ślęczeć nad dowodami za bardzo.

W sumie ciekawi mnie co gość by zrobił gdyby go nie złapali.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u