FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
True Detective (seria)
Autor Wiadomość
rodion19 
bywalec



Wiek: 28
Dołączył: 11 Lip 2009
Posty: 98
Skąd: Sankt Petersburg
Wysłany: 2014-02-10, 22:15   True Detective (seria)

Detektyw / True Detective (SEZON I USA 2014)

Produkcja: HBO, długość odcinka: 60 min
Gatunek: Kryminał / Dramat / Thriller

Hipnotyzujący serial HBO. W 1995 roku, Marty Hart (Woody Harrelson) i Rust Cohle, detektywi i partnerzy Wydziału Śledczego w Luizjanie, zostają przypisani do prowadzenia śledztwa w sprawie makabrycznego morderstwa. Sprawa jest wielowątkowa, dotyczy lokalnych kościołów, polityki, zahacza o inne zbrodnie... Na wszystko cieniem kładą się konflikty i poplątane losy obu policjantów, których życie prywatne jest równie skomplikowane i tragiczne jak praca. W 2012 roku, podobny przypadek doprowadza dwóch nowych detektywów do zabójstwa z 1995 roku. Marty i Rust opowiadają, ze swojej perspektywy, historię prowadzonego przez nich dochodzenia, ich życia, i tego, jaki wpływ mieli na siebie na wzajem jako detektywi, przyjaciele i mężczyźni. [opis dystrybutora dvd]
Dyskusja na temat całej serii toczy się w niniejszym wątku, autonomiczną ocenę dla sezonu I można wystawić > TUTAJ

Detektyw / True Detective (SEZON II USA 2015)

Produkcja: HBO, długość odcinka: 60 min
Gatunek: Kryminał / Dramat / Thriller

Akcja drugiego sezonu serialu HBO "Detektyw" toczy się w spalonej słońcem Kalifornii. Colin Farrell wciela się w postać Ray’a Velcoro, stojącego przed dylematami detektywa, który musi być lojalny zarówno wobec swoich szefów w skorumpowanym wydziale policji, jak i gangstera, z którym pracuje. Frank Semyon, przedsiębiorczy przestępca, który może stracić swoje kryminalne imperium, kiedy - podczas próby zalegalizowania interesów - zostaje zabity jego wspólnik. Ani Bezzerides, detektyw z biura szeryfa, której zasady etyczne stają się przyczyną konfliktu z innymi oficerami oraz systemem, któremu służy. Paul Woodrugh - weteran wojenny i funkcjonariusz drogówki, który ucieka przed traumatyczną przeszłością i przebłyskami wydarzeń dotyczącymi skandalu, który się nigdy nie wydarzył. [opis TV]
Dyskusja na temat całej serii toczy się w niniejszym wątku, autonomiczną ocenę dla sezonu II można wystawić > TUTAJ

No cóż, sporo osób już z tego co widzę śledzi serial, więc może rozkręci się jakaś dyskusja. Ja jestem po 3 odcinkach i mimo, że jak słusznie niektóry zauważyli akcja nie posuwa się jakoś w szaleńczym tempie do przodu to trudno mi oderwać wzrok od monitora. Genialne role zarówno Harrelsona, jak i McConaugheya dobranych na zasadzie gości, którzy mają różne spojrzenia na świat. Wystarczy spojrzeć na minę Harrelsona przy nihilistycznych monologach drugiego, coś pięknego. Kino już od jakiegoś czasu nie dostarczyło nam porządnego kryminału, a HBO póki co stanęło na wysokości zadania. Jak to u nich bywa wszystko dopięte do ostatniego szczegółu, genialne zdjęcia i oczywiście niebanalne dialogi. Do tego piękne cliffhangery. Ten po 3 odcinku to już chamstwo do entej potęgi i oto chyba chodzi. W 4 odcinku szykuje się jakiś przełom, zobaczymy jak to poprowadzą dalej. Przez cały sezon chyba nie będą bazować na wspomnieniach obu gości. Gdzieś też słyszałem, że szykowany jest drugi sezon, ale z zupełnie innymi bohaterami.
Ostatnio zmieniony przez BM 2015-08-19, 23:09, w całości zmieniany 11 razy  
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2174
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-02-12, 01:56   

TD to serial na który z nowych czekałem chyba najbardziej bo uwielbiam MM i WH oraz wszelkie thrillery, kryminały. Ale ja przekłuję chyba ten balon że wszyscy są zachwyceni tym serialem, bo wcale z arcydziełem przynajmniej na razie nie mamy do czynienia a mówię to po obejrzeniu 3 odcinków, 4-go jeszcze nie miałem okazji widzieć. Zgadzam się że KLIMAT jest i to niesamowitty, aktorsko wymiata, zdjęcia, muzyka, montaż, wszystko jest tu na najwyższym poziomie ale jakoś muszę się zgodzić z tymi co mówią że duszy w tym na razie nie ma, ogląda się bardzo na zimno, podziwia robotę ale emocji nie ma. Sam przyznam że uwielbiam takie klimaty i takie snuje, uwielbiam jak pozornie nic się nie dzieje co pokazuje choćby przykład mojego ulubionego Breaking Bad gdzie też miejscami były epizody gdy pozornie nic nie działo się w odcinkach i jak 1 a zwłaszcza drugi odcinek TD podobały mi się to w 3-im przekroczyli granice nic niedziania się bo przez 80% odcinka wynudziłem się okropnie. Na dodatek aktor co grał pastora w trzecim epizodzie chyba zawsze będzie kojarzył mi się z rolą szeryfa, brata Nuckiego z Zakazanego Imperium. Niby dobry był ale cały czas miałem przed oczami jego postać z z BE. Oczywiście ostatnie minuty super ale przez większość epizodu trzeciego ledwo wysiedziałem a nie byłem zmęczony ani nic w tym stylu. I nawet to co wszyscy zachwalają czyli rola MM to zgadzam się że jest świetny ale równie dobry jest WH i ja go lubię jeszcze za jego pierwsze filmy jak np. Czas zabijania wg powieści Grishama ale powoli i pierwszy raz McConaughey zaczął mnie irytować w TD. Poza tym w pewnym momencie złapałem się na tym że pojawiła się taka myśl w mojej głowie i to nie dotyczy tylko jego postaci ale całego 3-go epizodu, żeby przestali w końcu chrzanić o sensie życia, filozofować i wzięli się za robote :) Coś czuję że oberwie mi się :)
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-02-12, 02:30   

Dobrze piszesz i zgadzam się w zupełności. Nawet nie wiem co tu jeszcze mógłbym dodać.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2014-02-12, 11:40   

gall anonim napisał/a:
KLIMAT jest i to niesamowitty, aktorsko wymiata, zdjęcia, muzyka, montaż, wszystko jest tu na najwyższym poziomie

no i czegóż jeszcze chcieć? Dodam tylko, że mnie to się z Se7en mocno kojarzy. Fabuła moim zdaniem wciągająca, w czwartym odcinku było więcej akcji. W zasadzie w porównaniu z takim The Wire czy The Shield, to wątki rozwijają się bardzo prędko, więc nie bardzo rozumiem, skąd zarzuty, że snuj. Filozoficzne rozważania są rewelacyjne, może dlatego, że antynatalistyczne i nihilistyczne przekonania Cohle'a pokrywają się w dużej mierze z moimi. Serial w 100 % trafia w moje gusta pod każdym względem, jestem kupiony od samego początku, wszystkie jak dotąd wyemitowane odcinki były świetne. Nie bardzo rozumiem, skąd całe to marudzenie i wydaje mi się, że trochę na przekór wszystkim.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2174
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-02-12, 12:58   

Mnie też kojarzy się z Se7en ale napisałem że snuj i napisałem że lubię snuje tylko że w trzecim odcinku po prostu przegieli i wynudziłem się. A na pewno nie piszę na przekór, czyli że postanowiłem pomarudzić bo wszyscy wychwalają. Po co miałbym to robić? :) Wyrażam swoje zdanie które nie jest tak hurraoptymistyczne jak większości i tyle :) Po prostu jestem szczery i mówię to co myślę. Po prostu serial mi się podoba, oglądam dalej, miejscami nawet bardzo, ale jak na razie czyli po trzech odcinkach, to jest tylko dobry, bardzo dobry serial, a do rewelacyjnego mu jednak trochę jeszcze daleko jak wiele osób twierdzi. Może wyjaśnie to na takim przykładzie np. Obywatel Kane czy Ojciec chrzestny lub wiele różnych filmów/seriali co mógłbym wymienić uważane są za arcydzieła ale to nie znaczy że muszę podzielać aż tak dobre opinie o nich, może mi się mniej podobać coś a nawet wogóle. Albo inny przykład ale z seriali jak z rok temu albo więcej pojawił się House of Cards to wszyscy wychwalali serial. Co trochę pojawiały się recki piejące z zachwytów a ja nie. W sumie dobra produkcja ale tylko dobra i nic więcej się okazała.Choć chciałbym żeby TD był rewelacyjny, najbardziej czekałem na ten serial, bo lubię takie klimaty i odkąd się skończyło Breaking Bad fajnie byłoby jakby jakiś serial całkowicie mnie kupił. Po prostu ja uważam TD za tylko dobry, bardzo dobry miejscami jak na razie, a większość za świetny, ale jeszcze 5 odcinków przede mną, więc kto wie i może po następnych już nie będę marudził :)
 
 
rodion19 
bywalec



Wiek: 28
Dołączył: 11 Lip 2009
Posty: 98
Skąd: Sankt Petersburg
Wysłany: 2014-02-12, 17:19   

Ja również nie rozumiem jak kogoś może ten serial nie zachwycać, bo sam oglądam go jak na szpilkach nawet przy monologach McConaugheya ;D 4 odcinek mnie nieco rozczarował pod tym względem, że oczywiście czekałem na
Spoiler:
konfrontację z Reggim Ledoux, która nie nadeszła. Może to i lepiej, bo jeszcze bardziej podbili moją ciekawość. Muszę za to pochwalić obławę, bo akcja w asfaltowie wyglądała po prostu kozacko! Aż dziw bierze, że do tej pory w filmach nie widziałem podobnych sytuacji. Krążą wokół wątku Rusta i żony Marty'ego, ale mam nadzieję, że nie polecą takim banałem, że dojdzie do jakiegoś mezaliansu między nimi. Chociaż gdyby się nad tym zastanowić to ma to sens (o coś Marty z Rustem musieli się pokłócić tych 10 lat temu). Czekam też w końcu aż akcja przeniesie się do czasów współczesnych, to jest ponownego śledztwa tych gości, bo chyba nie ma wątpliwości, że do tego dojdzie. Póki co ogląda się znakomicie, a jedyny niesmak pozostawia fakt, że wiem, że co by się nie działo na ekranie to dwójka bohaterów przeżyje.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-02-13, 13:17   

Czwarty odcinek był pierwszym do tej pory, który zrobił na mnie większe wrażenie, końcówka to jedna z najlepszych scen "jednoujęciowych" ever, ciekawe ile przy tym dłubali i czy to "real deal" czy fake. Grawitacje zjada ta sekwencja na śniadanie, no i muszę przyznać że nawet dobrze to jest rozpisane pod względem dozowania napięcia. Zresztą twórca serialu mówił że pierwsze 4 odcinki miały za zadanie przedstawienie bohaterów i realiów z jakimi się stykają , a od 5go scenariusz skupi się bardziej na wątkach kryminalnych.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2014-02-14, 15:37   

4 odcinek przywalił z grubej rury(2 razy obejrzałem co mi się nie zdarza). Miałem lekkie obawy co do tego, jak poradzą sobie ze scenami akcji, bo prędzej czy później, musiało do tego dojść, no i szczena opadła.

Ten serial jest na razie aż za dobry, widać że nie był robiony na kolanie, do tego jest cholernie realistyczny, może oprócz tych 'przesłuchań' ale to nie zarzut bo sam pomysł na taką konstrukcje, też wymiata.

No i to co u Arcyznawcy - postać Rusta kupiona w całości
Porównania do 7 muszą być, ja mam inne.Jak wychodził Hannibal to oczekiwałem właśnie tego co ma w sobie Detektyw
Mimo że oba seriale z definicji nie mają być łatwe i lekkie , to Hannibal(szczególnie na początku) był ciężkostrawny ,bełkotliwy i teatralny.
Tu jest zupełnie inaczej
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2174
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-02-17, 19:57   

Właśnie skończyłem 4-y epizod i tym razem wogóle nie przyczepię się do niczego. Praktycznie te same plusy co zwykle czyli aktorsko, zdjęciowo i montażowo to mistrzostwo świata. Na dodatek muzycznie w każdym odcinku kapitalne mamy dźwięki ale tutaj każdy utwór mi się podobał, każde dźwięki co lecą w tle. Wszyscy zachwalają ostanie długie ujecie i zgadzam się świetna scena ale jak oglądało się filmy De Palmy albo takie seriale jak XFiles czy Buffy to nic nowego. Choć fajnie że eksperymentują z formą i mam nadzieje że to nie jedyny raz. Ale nawet bez tego długiego ujęcia odcinek całościowo podobał mi się najbardziej z dotychczasowych czterech.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-02-18, 10:22   

A piąty odcinek jeszcze lepszy - chociaż tym razem bez specjalnych szaleństw realizacyjnych. Dobrze się ten serial rozkręca, ciekawe co wezmą na tapetę w sezonie drugim.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2014-02-18, 14:13   

Cały czas oglądając serial miałem wrażenie, że inspirowano się nieco literaturą grozy. Słuchając wypowiedzi Rusta i pozostałych postaci (również pobocznych) miałem wrażenie inspiracji Ligottim (filozoficzny horror).


Twórca serialu Nic Pizzolatto przyznaje się do swoich inspiracji:
http://blogs.wsj.com/spea...true-detective/
http://www.arkhamdigest.c...atorwriter.html
http://www.arkhamdigest.c...zolatto-on.html

Ps. Jest coś Lovecrafcie i Poe, ale przede wszystkim jest Ligotti i trochę Cioran. Czyli dobre miałem wrażenie. :hahaha:
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2174
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-02-18, 15:28   

Jarod napisał/a:
Dobrze się ten serial rozkręca, ciekawe co wezmą na tapetę w sezonie drugim.


Ja bardziej od fabuły jestem ciekaw jakich znanych aktorów lub jednego znanego aktora uda im sie namówić na drugi sezon. Bo biorąc pod uwagę tytuł zakładam że w każdej serii będzie przynajmniej jedno znane nazwisko, że to taka tradycja serialu. Mnie marzy się w głównej roli jakiś kultowiec z lat 80 na przykład co dawno najlepsze lata mają za sobą i wydaje mi się że tacy aktorzy prędzej zgodzą się na główne role w serialu by przypomnieć o sobie widzom jak np. marzy mi się taki duet jak np. Kurt Russell i Mel Gibson a grali kiedyś razem przecież albo np. jakiegoś młodziaka np. Toma Hardy i ze starszego pokolenia jak np. właśnie Gibsona lub Hauera (choć on to już chyba za stary) jako gliniarz na emeryturze czy inne nazwisko znane.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2014-02-18, 18:59   

gall anonim napisał/a:
Mnie marzy się w głównej roli jakiś kultowiec z lat 80 na przykład co dawno najlepsze lata mają za sobą

Czyli Peter Weller, kult nad kulty :kult:
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2014-02-19, 15:54   

Ostatni Surfer napisał/a:
Ps. Jest coś Lovecrafcie i Poe, ale przede wszystkim jest Ligotti i trochę Cioran. Czyli dobre miałem wrażenie.

Jeszcze Nietzsche (zwłaszcza w piątym odcinku - wieczny powrót itd.).

Co do kultowców, wiadomo - Weller byłby najlepszy, dalej Olmos, Hauer. Lista jest długa.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2014-02-19, 23:16   

gall anonim napisał/a:
Bo biorąc pod uwagę tytuł zakładam że w każdej serii będzie przynajmniej jedno znane nazwisko, że to taka tradycja serialu


Ale to już taki pewniak że drugi sezon, nowa obsada?
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2174
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-02-20, 01:12   

http://hatak.pl/artykuly/...ceptem-2-sezonu
Wydaje mi się że to jest też powód dlaczego zgodzili się zagrać w serialu dobrze znani aktorzy, pewnie gdyby to miało być kilka serii to raczej by się nikt nie zgodził. Podobna sprawa jest w American Horror Story ale tam obsada jest ta sama co sezon tylko inna historia co serie a tutaj nowa historia i inni aktorzy w rolach głównych co sezon. Mnie się bardzo taki pomysł podoba, dzięki temu nie ogląda się jak serial tylko jak bardzo długi film.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-02-21, 01:13   

Świetny serial! Już po czterech odcinkach stwierdzam :kult: HBO wróciło w wielkim stylu!

A Rust Cohle wraz ze swoimi mroczno-filozoficznymi oracjami o całkowitym bezsensie istnienia po prostu niszczy. :fingerok:

OGLĄDAĆ OBOWIĄZKOWO!

[btw - obstawiam, że znowu się skończy na dwóch sezonach]
:kotyeee:

 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-02-21, 14:15   

Chyba już nawet zamówili dwa następne sezony, poza tym serial ten:
a)ma całkiem dobrą oglądalność
b)ma uznanie krytyki
c)nie wymaga przesadnych nakładów finansowych (podejrzewam btw że z 1/4 budżetu do aktorów idzie)

Raczej zbyt szybko sklepiku nie zamkną, i dobrze. Czekam na jakiś konspiracyjny thriller w duchu lat 70.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2014-02-21, 21:51   

Jarod napisał/a:
Czekam na jakiś konspiracyjny thriller w duchu lat 70.

Był. Nazywał się Rubicon i leciał na AMC, ale padł. :(
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2014-02-21, 23:34   

gall anonim napisał/a:
Mnie się bardzo taki pomysł podoba, dzięki temu nie ogląda się jak serial tylko jak bardzo długi film.


Też mi się to podoba, kolejny sezon nie będzie nosił bagażu poprzedniego, chociaż będzie mi brakowało McConaugheya bo (świetna) rola rolą ale jak on tu gra.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-02-22, 21:09   

Spoiler:




PRZYPADEQ???
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2174
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-02-25, 01:32   

5-y odcinek rewelacja, jeszcze lepszy jak czwarty i to od początku do samiutkiego końca. Podoba mi się obserwowanie wydarzeń i kontrast między tym co mówią MM i WH a co się faktycznie dzieje, np. kapitalna sekwencja ta z dialogiem o akcji w jakiej brali udział i widzimy co się stało naprawdę w tym samym czasie. Ogólnie coraz lepiej jest ale jak sezon skończą to nie wiem.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2014-02-25, 18:15   

Po szóstym jestem delikatnie rozczarowany.
Spoiler:
Czyli jednak Rust stuknął Gośkę - już bardziej banalnie się nie dało? :zalamka Do tego w samym odcinku niewiele się działo. Chyba najnudniejszy i najsłabszy póki co.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-02-25, 18:50   

Mnie się podobało - chociaż naal twierdzę że z 1/3 tych rodzinnych blubrów można by wyciąć bez szkody dla całości. Co do spoilera, niby banał, ale "chamówa" z tym związana fajna. Niby taka pozytywna, sympatyczna postać, a tu proszę.

 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-02-26, 00:26   

CDK??????

Spoiler:

 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u