FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Fargo
Autor Wiadomość
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-04-20, 19:33   Fargo

Fargo (USA 2014)

Produkcja: Fox, długość odcinka: 60 min.
Gatunek: Kryminał / Dramat / Czarna komedia

Akcja serialu skupi się na Lesterze Nygaardzie (Martin Freeman), sprzedawcy ubezpieczeń z małego miasteczka, którego życia kompletnie się zmienia, gdy do miasta przybywa tajemniczy nieznajomy Lorne Malvo (Billy Bob Thornton). [Hatak.pl]

Miałem kijem przez szmatę nie ruszać, ale płynące zewsząd zachwyty mnie co najmniej zaintrygowały, i jestem bardzo konkretnie zaskoczony. W zasadzie jedyny poważniejszy mankament to IMO podpinanie się pod Coenów - typowy skok na kasę, tym bardziej że poza scenerią i easter eggami nie ma toto nic wspólnego z filmem.

No ale o czym jest w takim razie - mamy totalnego lokalnego nieudacznika, który po starciu z miejscowym bullym trafia do szpitala, gdzie spotyka (najwyraźniej) kuzyna Chigurha z NCFOM, który sprzedaje mu gadkę motywującą i proponuje radykalne rozwiązanie problemu. Nasz nieudacznik nie udziela wiążącej odpowiedzi, czym rozkręca spiralę zła i chamówy w miasteczku.

Dzieje się w tym pilocie dużo i szybko, ostatnie 20 - 25 minut to totalny rollercoaster, ładunek twistochamów jest taki że aż oczy ze zdumienia przecierałem że nie rozłożyli tego na dwa - trzy odcinki. Hitem jest postać grana przez Thorntona - krzyżówka C. z NCFOM z diabołem ze Sklepiku z marzeniami Kinga. Facet potrafi zarówno zabijać, jak i wynajdywać w ludziach słabości i następnie delikwentami manipulować. Stara prawda się potwierdza, że kilka słów wyszeptanych w odpowiednim momencie może zdziałać więcej niż seria z kałasza; jeżeli facet będzie tak efektywny w dalszym ciągu, w finale z tego miasta gruz i popioły jeno zostaną. Freeman znowu gra everymana i trochę na autopilocie jedzie szczerze mówiąc (plus nie do końca ogarnął akcent niestety), ale jednak nadal bardzo daje radę. Taki Walter White, tylko nie-cool, w ogóle jeżeli ten serial tak się rozkręci jak się zapowiada, może z tego wyniknąć ciekawa dyskusja z BB. reszta obsady bardzo daje radę, chociaż chwilowo niczym się nie wyróżnia.

Do tego mamy dużo kiwek w kierunku Coenów, sporo symboliki, rewelacyjną reżyserię, muzykę i zdjęcia. Serial absolutnie ciekawie się zapowiada, zgrzyta mi tylko to, co zaznaczyłem w pierwszym akapicie. Ale pewnie po dalszych odcinkach przestanie mi przeszkadzać.
Ostatnio zmieniony przez BM 2014-04-20, 20:08, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-04-23, 22:20   

Drugi odcinek TOTALNIE nijaki, nieciekawy, bez choćby jednej wybijającej się sceny czy dialogu. To ta sama ekipa robiła co pilota? Nie wierzę.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1092
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2014-04-26, 21:09   

heh , a tak właśnie po pilocie zastanawialiśmy się w wąskim gronie;), czy aby nie wystrzelali się, bo jak po takim rozpoczęciu 'upchnąć' jeszcze 9 odcinków.
Drugiego odcinka nie widziałem jeszcze, Jarodowi nie wierze :)
Co do pilota - opinia zasłyszana, pod którą się podpiszę, ten pilot, gdyby dodać mu jeszcze kilkadziesiąt minut na sensowne zakończenie, byłby świetnym filmem
Skok na nazwę mi nie przeszkadzał bo gdyby nazywało się to inaczej to i tak ludzie by pisali że klimat Fargo
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-04-26, 21:22   

shpongled napisał/a:
Co do pilota - opinia zasłyszana, pod którą się podpiszę, ten pilot, gdyby dodać mu jeszcze kilkadziesiąt minut na sensowne zakończenie, byłby świetnym filmem


Ano.

shpongled napisał/a:
Drugiego odcinka nie widziałem jeszcze, Jarodowi nie wierze


My reputation preceeds me :hahaha: Ogólnie Freeman wkurzał mnie coraz bardziej (chyba się sam ze sobą ściga ile minek i tików może strzelić w jak najmniejszym przedziale czasowym), dialogów fajnych nie znalazłem, BBT snuł się i nic fajnego nie robił...
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-04-27, 19:36   

Hannibal, Bates Motel, Od zmierzchu do świtu, a za bodaj miesiąc ma pojawić się też w formie miniserialu "Dziecko Rosemary" i też polskiego reżysera tak jak pamiętny film z lat 70 ale tym razem Agnieszki Holland a w między czasie mamy Fargo. Zapanowała moda na seriale oparte na filmach ale zdecydowanie najlepszym z tych wszystkich wydaje się być przynajmniej po 1x01 Fargo. Ja na razie po Pilocie jestem i zgadzam się, że bardzo dobry. Oczywiście Thornton najlepszy, Freeman wiadomo też dobry. Lubię go, ale też rzeczywiście trochę na autopilocie jedzie, zwłaszcza z Bilbo sie kojarzy, ale też nie jest tak do końca, bo z Bilba jednak aż taki nieudacznik życiowy nie jest jak z bohatera serialu. Ale rzeczywiście czasami przesadza z tymi swoimi tikami bo w scenie gdy dzwoni do hotelu do Malvo zaczął mnie irytować trochę. A czym bliżej końca Pilota to cała sympatia do Lestera spadała u mnie. Podobnie było w Breaking Bad, tylko że miało to miejsce o wiele dłużej a tutaj w ciągu jednego odcinka i praktycznie już końcówce to praktycznie przestałem lubić Lestera. Też się zgadzam że gdyby serial miał inny tytuł to i tak by kojarzył się z filmem Coenów, zresztą jest pełno nawiązań, żartów do innych produkcji braciszków i widać też nawiązania do np. "To nie jest kraj dla starych ludzi". Podobała mi się też aktorka co gra najbardziej kumatą policjantkę w miasteczku. Poza tym świetna muzyka, zdjęcia (co akurat w przypadku seriali FX może być lekkim zaskoczeniem bo jeśli mnie pamięć nie myli to raczej w ich serialach poza może cyklem American Horror Story zdjęcia nie są jakieś porywające ale jedynie stany średnio dobre), reżyseria. Bardzo ciekawie zapowiada się serial i fajnie że będzie stanowił zamkniętą całość. A taka ciekawostka bo nie tylko są nawiązania do twórczości Coenów albo wszystko już mi się kojarzy bo w 45 minucie jak Saul Goodman przychodzi do szefa i mówi mu, że żona dzwoni i stoi w drzwiach a pierwsze co żona policjanta mówi to white :)
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-05-04, 19:59   

Wygląda na to, że Pilot był aż przeładowany, trochę oszukał potencjalnych widzów, bo jestem właśnie po 2 i 3 odcinku i wyraźnie fabuła bardzo zwolniła tempo, wręcz leniwie się toczy. A co do drugiego odcinka to może nie nijaki co średni jest. Fajnie że więcej czasu ekranowego dostał adwokat z Breaking Bad. Ale na szczęście trzeci jest lepszy, w sumie prawie dobry i sporo humoru (chociaż wydaje mi się że niektóre sceny jak z Lesterem i żoną faceta co maltretował w dzieciństwie Freemana to była w filmie) , kilka fajnych scen, aktorzy grają dobrze (choć mnie też zaczyna irytować Freeman ze swoją manierą). Ot porządna robota 3 odcinek, napewno lepszy od drugiego i liczę na to, że z odcinka na odcinek będzie coraz lepiej.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-05-12, 20:16   

Jak na razie 4 epizod najlepszy nie licząc Pilota, ale tylko dobra robota. Wygląda przynajmniej na razie że serial nie może doskoczyć do poziomu pierwszego epizodu. Co ciekawe już na samym początku gdy mamy retrospekcje dziejącą się w 1987 roku odpowiedzieli twórcy czym ten serial jest czy tylko inspiracją filmem Coenów a może ma coś więcej wspólnego jak nawiązania i okazuje się że serial to jest w pewnym sensie kontynuacja filmu.
Spoiler:
Mamy scene na początku jak Stavros znajduje kasę, którą zakopał bodaj Buscemi w filmie.
Ogólnie dobra robota muzycznie, zdjęciowo, aktorsko, ale jest kilka rzeczy, których nie do końca kupuję jak np.
Spoiler:
scena z przesłuchaniem Thorntona przez policję, która fajnie była zagrana ale nawet ślepy by zauważył, że to on jest na zdjęciu. Nie kupuję tego. Scenka ostatnia ze Stavrosem fajna, ale już niepotrzebne było to ujęcie z Thorntonem stojącym na sklepie.
Trochę przepakowana jest postać Malvo bo nie dość że wszystko mu się udaje co planuje to jeszcze w pewnym sensie przepowiada przyszłość, wie co kto powie. Rzeczywiście troche przypomina bohaterów z powieści Stephena Kinga.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1092
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2014-05-12, 22:33   

Fajnie to wszystko napisałeś, co prawda 2 odcinek nie był tak zły jak to Jarod obwieścił , był nawet całkiem ale też obejrzałem 3 i 4 no i wnioski mam podobne.
Jest to jak dotąd dobry serial ale mam takie wrażenie że przeginają z tym humorem.Za dużo tego jest, stąd też dużo kiepskich sucharów.Nie wiem , może sam Fargo też był suchoarowaty, musiał bym odświeżyć ale tak czy inaczej tu jest tego za dużo

Już się tak zaczynam zastanawiać czy ten coraz to bardziej wkurwiający tekst na początku(gdyby to było tylko 'oparte na prawdziwej historii' ale tam jest ciąg dalszy), to też nie jest jakimś sucharem

Ale ogólnie serial ma u mnie plusa, szczególnie że jak dotąd nazwa jego jest uprawniona.
Tak na marginesie to ja akurat nie mam nic do tego by robić seriale na bazie tzw kultowych filmów - byle trzymały poziom.O wiele bardziej drażnią mnie niepotrzebne rimejki w filmach czy 'tysięczny' sezon serialu który kiedyś był dobry a później to już chyba nawet nikt nie ukrywa tego że chodzi tu tylko o tytuł i żeby z tego tytułu wycisnąć jak największą oglądalność
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-12, 22:39   

shpongled napisał/a:
Już się tak zaczynam zastanawiać czy ten coraz to bardziej wkurwiający tekst na początku(gdyby to było tylko 'oparte na prawdziwej historii' ale tam jest ciąg dalszy), to też nie jest jakimś sucharem

Nawiązanie do filmu tylko i wyłącznie.

A odcinki nr 3 i 4 jutro chyba nadrobię, idę drugi odcinek Penny Dreadful badać :foch:
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1092
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2014-05-12, 23:02   

no tak, tyle że za uja się to nie zgrywa z samym serialem;)
Obejrzyj bo ciekaw jestem reakcji
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-13, 22:35   

No trzeci odcinek OK. Dobre fanfiction w sumie. Podoba mi się rozmach - u Coenów takie scenariuszowe pierdolniki były rozpisywane na wąską grupę, tu już teraz mamy duużo postaci oraz dwa miasta. Plus świetny patent z "piętnem Kaina" i plagami egipskimi, no i podoba mi się policjantka. Dziewczyna nie dość że wzbudza natychmiastową sympatię, to jeszcze działa metodami a'la Columbo, tzn trolluje podejrzanego aż ten zmięknie. Lubić to.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-16, 20:49   

No i na bieżąco jestem. Drażni mnie trochę to,że ten serial momentami próbuje być MONDRY, do tego irytuje Freeman i państwo mordercy na migi. Ale tak poza tym dobra rzecz, naprawdę. Małomiasteczkowa apokalipsa, Szatan miesza, a "siły dobra " próbują przeciwdziałać. Trudno wyrokować na razie bo to jedna z tych produkcji gdzie zakończenie może być kluczowe w odbiorze, ale jeżeli poziom się utrzyma to być może otrzymamy serial roku.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-05-19, 19:54   

Ja też już jestem na bieżąco i właśnie skończyłem 5 odcinek który jest równie dobry co czwarty czyli bardzo dobry i jestem ciekaw czy ten poziom utrzyma się do samego końca. Choć mnie nie irytują panowie killerzy, lubię ich, no jedynie Freeman cały czas, ale jego nie jest aż tak dużo, w sumie to na drugim planie. I nie chodzi nawet o to jakiego łamage z niego robią, bo to ciekawy pomysł, ale ta jego maniera grania która wcześniej czyli w innych filmach/serialach nie przeszkadza tutaj zaczeła mnie irytować.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-19, 19:56   

On w tym serialu wygląda jakby był na jakimś spidzie albo wypił o dwie kawy za dużo :hahaha:
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2014-05-20, 15:02   

czy to jest rozpisane na ileś tam serii? wiadomo coś?
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-20, 17:15   

Pierwszy sezon ma być zamkniętą całością, następne zależnie od oglądalności mogą być kręcone jako antologia, czyli model TD/AHS.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2014-05-21, 01:30   

Co jak co. Widać też łapę - taką jaką mniej więcej powiedzmy lubię - Coenów. Śmieszne ryje i takie tam. ;) ale też nie do końca, bo jakby nie rozwinęli skrzydeł... Ogólnie średnia zagwozdka wyjściowa jako powód wszystkiego (punchowanie w liceum i przesadzona naprawdę żona. Ta z oryginału była lepsza; wyglądała jakby mogła wydziergać Ci Jarodzie na zimę naprawdę bardzo fajne bambosze...), później też nie jest lepiej, ale Billy Bob Thornton mnie kuźwa tak śmieszy w tym serialu, że aż nie mogę. I tyle. Średnia jakość. Bill jest zajebisty. I tyle. :)
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-21, 23:52   

6 odcinek - 10/10. To chyba rzeczywiście serial roku będzie...
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2014-05-22, 02:06   

Jarod napisał/a:
6 odcinek - 10/10. To chyba rzeczywiście serial roku będzie...

no nie, bo True Detective. Co najwyżej drugi. Już oglądam, ale wypowiem się potem - gdy nadrobię.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-05-25, 20:08   

Dla mnie Fargo przebija TD w tym względzie że podobnie jak serial HBO wydaje się być czymś więcej, mądrym serialem, ale ma jedną zaletę, którą przewyższa Detektywa gdyż nie jest tak nadęty jak czasami był TD i nie ma tych gadek pseudofilozoficznych. Oczywiście są też różne mądre gadki ale nie przynudzają tak jak niektóre dialogi MM w TD. Nie mówię który jest lepszy, bo oba są dobre ale jednak sequel serialowy Fargo bardziej mi się podoba. Może też dlatego bo nie spodziewałem się po serialu Coenów zbyt wiele. A co do 6 odcinka zgadzam się, że najlepszy, ale nie lepszy jak Pilot tylko równie rewelacyjny. Przez połowe bardzo dobry a drugie 20, 25 minut niezła akcja.
Spoiler:
Nie jest też wcale pewne że wszyscy zgineli.Napewno jeden z morderców ale drugiego postrzeliła policjantka, nie widać tylko słychać strzał, a Hanks postrzelił koleżankę, ale w sumie mogą odkręcić to w przypadku niemego kilera i policjantki.
To też pierwszy odcinek w którym Freeman mnie przestał irytować i zamienia się w prawdziwego skurczybyka, choć ja tą postać już nie lubię od Pilota,
Spoiler:
postanowił brata wrobić w morderstwo.
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2014-05-25, 23:59   

Ostatni odcinek równie dobry, a może nawet lepszy, niż pilot. Freeman faktycznie staje się prawdziwym skurwielem, tym samym wzbudzając we mnie coraz większą sympatię.

Spoiler:
Naprawdę go podziwiam za pomysł z wrabianiem brata w morderstwo :) Szkoda natomiast Dmitirego Milosa. Juz pomijając te jego zajebiste teksty z kosmosu i głupkowaty uśmieszek, to uważałem go za postać z potencjałem i liczyłem na to, że czymś mocno zaskoczy w kolejnych odcinkach. Fakt że dzwonił do sklepów zoologicznych w sprawie szarańczy najlepiej świadczy o tym, że nie był tak głupi, jak się wydawał.
Podoba mi się pomysł ze śmiercią policjantki (o ile faktycznie umrze), ale mam nadzieję, że nie będzie o znaczyło, iż Grimli nagle stanie się doskonałym gliną, rozwiąże wszystkie zagadki i wsadzi każdego do pierdla. To by było mocno naciągane, jak dla mnie.

No ale zobaczymy jak się to rozwinie, czekam niecierpliwe na nowy odcinek, bo wkręciłem się w to Fargo całkiem mocno.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-28, 19:51   

01x07 - Dla mnie znakomity odcinek, mimo powrotu wolniejszego tempa. Nadal irytuje mnie nadekspresja Freemana i to się już raczej nie zmieni, ale tak poza tym - cymes. Piękne dialogowe nawiązanie do oryginału, camea sympatyczne, no i przede wszystkim rewelacyjna, kreatywna scena strzelaniny na kilku piętrach nakręcona na jednym ujęciu.
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2014-05-30, 22:24   

Jarod napisał/a:
kreatywna scena strzelaniny na kilku piętrach nakręcona na jednym ujęciu.


Mistrzostwo. Tempo wolniejsze, ale nie nużące. Policjantka
Spoiler:
jednak żyje, co było do przewidzenia, więc trochę się pośpieszyłem z radością po jej postrzeleniu. Nie żebym jej nie lubił, ale jej śmierć trochę skomplikowałaby fabułę, a to by było dobre. Chyba. A może jest jednak lepiej tak jak jest :kotyeee:
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1092
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2014-05-30, 22:25   

A ja 'Dr. Watsona' polubiłem(z lekkim opóźniaczem bo też mnie na początku drażnił), zresztą tu jest całe grono zacnych postaci, aż trochę Twin Peaks mi to przypomina
Ogólnie mocny kandydat do serialu roku - choć u mnie Detektywa nie przebije
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-30, 22:46   

U mnie już przebił :kotyeee:
Co do policjantki -
Spoiler:
Trochę nie łapię po co scenarzyści ją odstrzelili skoro odcinek później śmiga sobie praktycznie jakby nigdy nic? Czyżby chodziło o to, by Saul Goodman przesłuchiwał Watsona i go puścił? Ona by go przecież w try miga uziemiła.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u