FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Penny Dreadful
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-05-06, 00:22   Penny Dreadful

Penny Dreadful (USA, UK, Irandia 2014)

Produkcja: Showtime, długość odcinka: 50 minut
Gatunek: Horror, Dramat
Twórca: John Logan

Josh Hartnett wcieli się w rolę Ethana Chandlera, uroczego Amerykanina, który wpada pułapkę najciemniejszych zakamarków Londynu. Evie Green przypadnie zaś rola Vanessy Ives, uwodzicielskiej piękności, który skrywa wiele sekretów i tajemnic. W serialu spotkają się Dr Frankenstein i jego monstrum, Dorian Gray i postaci z "Drakuli". [opis stopklatka.pl]

Co tu dużo mówić... Penny Dreadful to porostu gruby hicior z gwiazdorską obsadą (Eva Green, Timothy Dalton, Josh Hartnett). Soczysty klimat rodem z poezji Edgara Allana Poe czy Kuby Rozpruwacza. Naturalizm posunięty do pysznych granic, które w TV spotkać można dość rzadko (seks, przemoc, okultyzm i całe wiadra krwi). Już po pierwszym odcinku jestem niemal pewien, że szykuje nam się tu kolejny kultowy serial. Oczywiście trudno wyrokować póki co o jakości całego sezonu, niemniej zaręczam, że po pierwszym epizodzie będziecie wbici w fotel. Zdecydowanie polecam (a fanom klimatów steampunkowych, wampirycznych i gotyckich horrorów, to wręcz obowiązkowo). Oglądać! :kult:
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-06, 20:05   

Fajnie naprawdę to wygląda - klimacik jest, brak taniego efekciarstwa i przesadnie rozbuchanej stylizacji, świetna realizacja (zdjęcia, muza Korzeniowskiego). Do tego obsada i to nie tylko hollywoodzkie gwiazdy, ale sporo wyhaczyłem też super aktorów BBC na stronie IMDB. Fabularnie pilocik nie powala, ale już pojawiają się motywy z pewnym potencjałem (egipskie wampiry (?) - mniam), postacie trochę jadą schematami ale na razie mnie to nie wkurza. Mamy już Frankensteina i powiązania do Kuby, ma jeszcze dojść Dracula i Mina Harker oraz Dorian Grey, czyli innymi słowy szykuje się nieoficjalna ekranizacja Ligii Niezwykłych Dżentelmenów (minus popkulturowe nawiązania w ilościach nadmiernych). Jaram się bo uwielbiam takie klimaty a ile można LXG czytać czy From Hell czytać / oglądać?
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-05-06, 20:40   

Jarod napisał/a:
Fabularnie pilocik nie powala,

Ale nadrabiają klimatem. I przytakuję przedmówcom - szykuje się coś naprawdę smakowitego.

Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę -
Spoiler:
Eva i szybka psychoanaliza ze wstawką o drogim zegarku - scena żywcem zaczerpnięta z Bonda :)
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-06, 20:51   

SCenarzysta bondowy showrunneruje to i nic dziwnego. No i jeszcze mamy Daltona i z połowę BBC obsady Skyfall.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-09, 21:50   

Se włączyłem na chwilę by zobaczyć czołówkę i skończyło się powtórką całego odcinka :hahaha: Kurde, dawno się tak niczym nie jarałem jak tym serialem, po drugim seansie nawet Hartnett zaczyna mi się podobać. No i kolejne "nawiązanie" (celowe?) do Skyfall/Bondów - w gabinecie sir Malcolma wisi ten sam obraz co w gabinecie Fiennesa - M.

Ulubiona scena - rozmówka rekrutacyjna sir Malcolma i Frankensteina w Explorer's Club. I would murder the world - ciary. No i Victor zajebiście wypada przy wykładaniu swojego światopoglądu, świetny strzał obsadowy, te podkrążone oczy, ta arogancja w sposobie bycia...
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-05-10, 10:32   

Jarod napisał/a:
No i Victor zajebiście wypada przy wykładaniu swojego światopoglądu, świetny strzał obsadowy, te podkrążone oczy, ta arogancja w sposobie bycia...


Mnie rozwaliła zarówno ta scena jak i końcowa - prawie bez słów a wręcz się wzruszyłam; Viktor "dumny papa".
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-10, 10:50   

Zgadzam się, świetna interpretacja sceny, fajnie że obyło się bez "it's alive". Abstrahując od świetnego aktorstwa to ta scena miała genialną muzykę - drugi świetny muzycznie fragment to wejście do nory "wampirów". Ciekawe tylko czemu "bondowy Coulson" Rory Kinnear nie grał w tym odcinku Potwora skoro ma go grać w następnych - czyżby nie chciał przyrodzenia pokazać?

Jak myślicie, jakie supermoce ma Evka? Z jednej strony lubi owady a one ją ("machający" do niej pająk mnie rozwalił), jakieś talenty spirytualistyczne, a z drugiej - modlitwa jako sposób na powstrzymanie czegoś(?).
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-05-10, 13:15   

W pierwszej chwili myślałam że Harry Treadaway to jakaś rodzina z Russellem Tovey'm (tylko że on tak nie piszczy i ma mniej odstające uszy) mają podobny akcent, głosy, z gęby też dość podobni. Ale w sumie to z niczego go nie kojarzę.

Eva to pewnie medium co to czasem samo się boi tego do czego jest zdolne.
Spoiler:
Zdaje się że przyznała, że to ona sprowadziła kłopoty na Minę.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-05-13, 20:34   

Séance

Jarod napisał/a:
Ciekawe tylko czemu "bondowy Coulson" Rory Kinnear nie grał w tym odcinku Potwora skoro ma go grać w następnych
Już się wyjaśniło :Oo:

I nowa twarz - Dorian Gray. Gdybym nie wiedziała po co wprowadza się tą postać to bym zapytała, ale wiem. Świetną scenę mają razem z Evką, jak dwie uwodzące się żmije :hahaha:

Przyjemny epizod lubianej przez mnie Helen McCrory i świetna muzyka.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-05-16, 22:12   

No dobra... drugi odcinek urwał dupę. ZAJEBISTE TO JEST! :nakolana: :nakolana: :nakolana:
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-16, 22:27   

O co chodzi w końcówce? Minę miałem jak przy zakończeniu Enemy :hahaha:

Rozpeieprza w drzazgi scenografia i lokacje. Ekipa z GoT powinna się uczyć jak kręcić w podobnych warunkach by całość nie wyglądała jak teatr TV. No i scena seansu - 10/10

Mały minusik - serio musieli te fotografie tam wpieprzyć?
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-05-16, 22:44   

Jarod napisał/a:
serio musieli te fotografie tam wpieprzyć?


Jakie fotografie?
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-16, 22:50   

No to modelowanie Billie Piper. Jakoś do klimatu mi nie pasi.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-05-16, 23:30   

A, to. Za konsultanata mają Sweeta, on się jara takimi rzeczami.
http://youtu.be/McjyND-Iq-Q
Kiedyś nawet czytałam jago "Inventing the Victorians" ale niewiele pamiętam poza chaosem i tym jak się nakręcał i pozwalał szaleć wyobraźni :hahaha:
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-05-18, 20:04   

Jestem właśnie po Pilocie i zgadzam się, że bardzo dobra a miejscami wprost świetna robota. Klimacik super, sporo świetnych scen klimatycznie i dialogów, muzyka i zdjęcia to samo. Aktorstwo przynajmniej przyzwoite jak w przypadku Hartnetta ale i tak najlepsi są co nie dziwne 007 i Eva Green. No i doktor Wiktor równie dobry, nie odstaje od bardziej znanych nazwisk. Ciekawe czy to przypadek że akurat jednego z byłych agentów obsadzili w roli głównej skoro ekipa z Bondów kręci serial. No i mnie też analiza amerykanina przypomniała scenę z "Casino Royale". Bardzo ale to bardzo mi się podoba Pilot, obok Pilota Fargo to chyba najlepsza rzecz z openerów nowych seriali a nie powracających. W sumie jedynie co mnie nie zachwyca to czołówka która nie jest zła, fajna, ale lepsze widziałem.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-05-26, 19:04   

Podobnie jak pilot drugi odcinek trzyma poziom pod każdym względem z jedną super sceną, wiadomo jaką.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-26, 21:35   

Z połowa trzeciego odcinka to flashbacki Doktora Victora, co trochę jednak rozwala konstrukcję serialu, z resztą ekipy mamy jedną akcję i parę dodatkowych scen, ot i tyle. Ale sam odcinek daje radę, Kinnear jako Potwór wymiata, fajny też jest bardzo dziadek od teatru.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-05-26, 22:22   

A mnie ta sekcja wspominkowa (włącznie z dziadkiem) średnio się podoba - mimo wszystko jednak pojechali kliszą; całość zaczyna nabierać odpowiedniej barwy dopiero od sceny konfrontacji z dialogiem o miłości w tle a i to tylko dlatego, że Treadaway jest po prostu świetnie obsadzony i tworzy z Kinnearem dobry choć lekko upiorny duet; sam Kinnear na razie mnie nie porwał - poczekamy, zobaczymy.
Spoiler:
Fajny design tego naprutego krwią dzieciaka + ciekawe kiedy przestaną się cykać z drugą naturą Chandlera i co oni mają z tym opluwaniem twarzy krwią.
:)
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-05-27, 21:51   

Nuz napisał/a:
pojechali kliszą

Od początku serialu to robią :)

Nuz napisał/a:
sam Kinnear na razie mnie nie porwał


Dla mnie super i udało mu się to co nie wyszło De Niro - połączenie pierwotnej brutalności i ogólnego skurwielstwa z pewną dozą melancholii, no i erudycją. Ale z drugiej strony, po obejrzeniu tego:


wszystkie inne interpretacje zyskują nagle na jakości :hahaha:
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-05-28, 20:19   

Jarod napisał/a:
Od początku serialu to robią

Owszem, ale tu wyszło nieco prostacko.

Co do Kinneara to rozumiem że podtrzymują jego teatralną manierę nie bez powodu ale jakoś tego nie kupuję.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-06-02, 20:13   

Mnie się ogólnie podobał 3 odcinek i retrospekcje też, choć nic nowego. W sumie chyba nawet bardziej jak drugi. No i wciąż jest klimat w czym duża zasługa zdjęć i muzyki.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-06-02, 21:47   

Czwarty odcinek wolniejszy i bardziej na relacje między postaciami nastawiony - dla mnie OK, podobają mi się "mieszane" interakcje postaciowe tutaj, tym bardziej, że zdarzają się niezłe kwestie dialogowe a i jakaś chemia nawet występuje. Fajna scena w teatrze z Frankim jako zakulisowym mistrzem ceremonii.

Ale z ostatnią sceną to przegięli :D
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-06-03, 21:04   

To już 4 część wyszła :eee?: myślałam że co dwa tygodnie puszczają.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-06-03, 21:45   

Skąd ten wniosek?
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-06-06, 00:22   

Demimonde

:hahaha: Przepraszam. To przez zakończenie (wtf).

Świetna scena z zakulisowym pociąganiem za sznurki - nawet polubiłam postać graną przez Kinneara. Ciekawie wypadło.

Piękne ujęcia Londynu i nie mniej pięknej łazienki Doriana :hahaha:
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u