FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
The Knick
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-08-11, 22:34   The Knick

The Knick (USA 2014)

Produkcja: Cinemax (US), długość odcinka: 55 min.
Gatunek: Dramat, Historyczny, Medyczny
Reżyseria: Steven Soderbergh

Akcja serialu osadzona jest w Nowym Jorku, w szpitalu Knickerbocker, w pierwszych latach XX wieku, gdy nie istniały antybiotyki, a umieralność pacjentów była zatrważająco wysoka. Dr John Thackery wprowadza własne, pionierskie rozwiązania medyczne, jednocześnie zmagając się z uzależnieniem od kokainy. Thackery stoi na czele młodego, odważnego zespołu, w skład którego wchodzą jego protegowany Everett Gallinger, młody Bertie Chickering Jr. oraz Algernon Edwards – obiecujący chirurg z Europy, który wbrew woli Thackery’ego zostaje włączony do zespołu. Galerię charakterystycznych postaci serialu uzupełniają Cornelia Robertson, córka dobroczyńcy szpitala; gburowaty kierowca ambulansu Tom Cleary; Lucy Elkins, nowa twarz w zespole pielęgniarek; szemrany zarządca szpitala Herman Barrow, oraz siostra Harriet, pielęgniarka, która nie obawia się mówić, co myśli. [oficjalny opis prod. telewizyjnej]

Zapowiada się nowy hicior na serialowej mapie roku 2014. Po pierwszym odcinku jestem bardzo pozytywnie nastawiony. Nowym Jorku u progu XX wieku to dość ciekawe i paskudne miejsce. Jest trochę chamówy, niepoprawności politycznej i pokręconych zwrotów akcji. Główny bohater (Clive Owen) to postać genialna w swoim fachu - błyskotliwy, innowacyjny chirurg, niemniej jednocześnie balansujący na krawędzi szaleństwa kokainista. Zapowiada się bardzo ciekawy tytuł. Zdecydowanie polecam. :fingerok:

Na zachętę trailer: http://youtu.be/r_xvw-_YJSo
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-08-15, 11:33   

Pilot bardzo dziwny, ale na plus, serial ma swój własny niepowtarzalny klimacik, jakieś takie elektro nutki (nie znam się na muzyce :( ) wymieszane ze świetnie przyrządzonym Nowym Jorkiem sprzed ponad 100 lat dają piorunujący efekt, szczególnie w pierwszych scenach przejażdżki konna taksówką :fingerok: Dobry jest Owen, dobry jest realizm i boję się tylko żeby Steven tego nie spierdolił wiadrem nudy jak zwykle to u niego bywa w kinie. Ja będę oglądał i myślę, że nie ma co czekać z polecaniem bo to jeden z tych seriali, które można badać w ciemno po pilocie. Na pewno nie będzie źle.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-08-24, 11:07   

Po trzech odcinkach wyłazi z tego serialu największa wada. Soderbergh jest nudziarz i sztywniak, takoż "The Knick".
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-08-28, 23:54   

Dobry był ten trzeci epizod. Motyw z nielegalnym szpitalem w kotłowni rozdał. Powoli wychodzą też różne mroczne wątki poboczne (patrz motyw z siostrą zakonną). Najbardziej podobała mi się ta surrealistyczna scena końcowa z nieco eksperymentalną pracą kamery. Wciąż bardzo mi się to podoba. Jak najbardziej oglądam dalej! :fingerok:
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-09-04, 18:55   

Pilot rzeczywiście dziwny i jeszcze ta skądinąd świetna muzyka, ale jest jeden problem za nic nie mogę uwierzyć że akcja toczy się w 1900 roku. Choć odcinkowi nie mam nic do zarzucenia w sumie. A Clive Owena nigdy za dużo.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-09-10, 20:31   

gall anonim napisał/a:
ale jest jeden problem za nic nie mogę uwierzyć że akcja toczy się w 1900 roku

A to czemu?
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-09-11, 22:25   

Obejrzałem drugi odcinek i już wiem, to chodzi o zdjęcia przez które ogląda mi się nie jak serial ale jak teatr co nawet by nie przeszkadzało ale na dodatek epizod drugi jest okropnie nudny i nawet muzyka i Owen nie pomogą. Wiele obiecywałem sobie po serialu ale na razie nie potrafię się wciągnąć, mam nadzieje że w kolejnych dwóch będzie lepiej, akcja ruszy jakoś do przodu.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-09-27, 18:53   

I mam pytanie do oglądających na bieżąco poprawiło się coś czy wciąż nudno jest? Bo ja tak wynudziłem się na drugim odcinku że odpuściłem całkowicie serial. Podobno najnowsze odcinki, druga połowa serialu jest lepsza jak pierwsza i możecie to potwierdzić?
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-10-02, 00:10   

Zdecydowanie warto się przebić przez pierwsze odcinki bo im dalej w las tym ciekawiej. Do tego stopnia, że po 7 odcinkach stwierdzam, że The Knick to absolutne serialowe top tego roku.

Ogólnie 7 odcinek chyba najlepszy jak do tej pory. Świetnie pokazali zamieszki rasowe w Nowym Yorku (wystarczyła tylko iskra i poszło). Także klimat miasta i tamtych czasów autentycznie pokazany po mistrzowsku. No i bardzo dobry wątek pielęgniarki oraz zakonnicy.

Naprawdę świetnie się to ogląda. Nie ma się co zniechęcać po 2, 3 odcinkach. Mówię wam, że ten serial to jest hicior! No i te zdjęcia (filtry, eksperymentalne ujęcia, zabawy kolorem)... uczta dla oczu.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-10-22, 14:48   

A zatem sezon pierwszy (i mam nadzieję, że nie ostatni) dobiegł końca. Ci, którzy pochopnie nie docenili tego serialu po pierwszych 2, 3 odcinkach mogą żałować bo z pewnością jest to absolutny, ścisły TOP obecnego sezonu serialowego. The Knick to naprawdę wysmakowany, spójny produkt. Niesamowicie dobrze zrealizowany i wyważony. Natężenie patologii i depresyjnego klimatu (szczególnie pod koniec sezonu) jest naprawdę srogie. I również za to pokochałem ten serial. Do tego należy dodać świetną ścieżkę muzyczną i bardzo dobre aktorstwo. Jedyny minus to niezbyt spektakularny i wciągający początek sezonu. Ale zaręczam - The Knick to serial, któremu naprawdę warto dać szansę. Odcinek finałowy to prawdziwe mistrzostwo.

Ocena za sezon I (w pełni zasłużone) - 9/10

ZDECYDOWANIE POLECAM! :kult:

 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-10-22, 20:37   

Powróciłem do sezonu po tym jak zachwalałeś i było lepiej tak gdzieś od połowy sezonu a najlepszym odcinkiem siódmy bodaj z zamieszkami ale w sumie pozostałe też niczego sobie. Ale poza tym jednym nie uważam wcale by akcja specjalnie przyśpieszyła, w 8 i 9 znowu zwolniła i widocznie to taki styl Knick, ale nie wiem czy w końcu się przyzwyczaiłem czy fabuła się rozkręciła, a może jedno i drugie bo zaczął mi się serial podobać, ale nie pieję z zachwytu bo czasami porzucają wątki jak np. przyjaciółki Owena która poprosiła go o operacje a później jakoś tak się urwał ten wątek a wydawał sie ważny. Nawet te cyfrowe zdjęcia typowe dla Soderbergha nie przeszkadzały mi, serial ma wiele fajnych ujęć, świetną rolę Owena, muzykę dobrą i role drugoplanowe fajne, sporo mocnych scen operacji i chamówy ale mam z tym serialem podobny problem co z Detektywem. Widzę świetną robotę i podziwiam ale emocji specjalnych nie wywołuje i dlatego dam 7/10 bo to dobra, porządna robota.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2014-10-22, 21:14   

Jestem dopiero po 4 odcinkach i jeśli tak będzie dalej szło, to dla mnie murowane miejsce w pierwszej trójce seriali roku. Od czasu pewnego pojedynku z 4 sezonu Gry o Tron nie widziałem czegoś tak krwiście pięknego, jak operacja w pierwszym odcinku The Knick. A potem jest równie grubo. Fakt, Soderbergh lubi czasem poeksperymentowć bez większej potrzeby, ale przynajmniej nie jest nudno i rozwlecznie. Zdjęcia we wnętrzach robią niekiedy wrażenie niedoświetlonych i po prostu nieładnych, ale to pewnie w imię weryzmu. Idzie się przyzwyczaić. Ja zresztą lubię Soderbergha i nie takie rzeczy bym mu wybaczył.

Serial się wziął z opadu szczęk scenarzystów spowodowanego lekturą podręcznika medycyny z tamtych czasów. Z pewnością to wrażenie udało się przekazać. Świetnie, że nie pominięto też szczegółów funkcjonowania szpitala od strony technologicznej (przykre skutki elektryfikacji), logistycznej (walka z bejsbolami o pacjentów, trudy zdobywania ciał do ćwiczeń)) i finansowej. Mam wrażenie obcowania z naprawdę żyjącym światem, a nie tylko zręczną stylizacją. Miłe są też odwołania do prawdziwych wydarzeń ze sfery medycyny - tak teraz gdybam, ale na 100% jestem przekonany, że serialowe śledztwo w sprawie tyfusu skończy się tak jak w prawdziwym życiu sprawa niejakiej Mary Mallon.

BM napisał/a:
A zatem sezon pierwszy (i mam nadzieję, że nie ostatni)


Spoko, będzie drugi!
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2016-01-23, 01:38   

Po prostu nie umiem napisać, jaki to doskonały serial. Przynajmniej dla mnie. Jakby to powiedzieć, pierwszy i drugi sezon są o tym, jak się rodził świat, w którym żyjemy. I o tym ile się zmieniło i ile zostało prawie tak samo. Serce rośnie, kiedy lekarze z Knickerbocker wymyślają kolejną ratującą zdrowie i życie procedurę medyczną. Poza odkryciami medycznymi wkraczają też inne wynalazki, tym razem na ulice i są to samochody (tylko, ze jeszcze wtedy na benzynę nie jeździły. Szok dla mnie, bo teraz znowu się próbuje robić auta na elektrykę).

Najbardziej mi się jednak podoba brak prowadzenia widza za rąsię i wywoływania moralnych ocen. Jasne, że w odbiorze się takie pojawią, w końcu jedna z głównych postaci aktywnie angażuje się w bardzo wtedy popularny ruch eugeniczny. A inna robiła aborcje. Proszę uprzejmie ocenić samemu/samej, tu się nikomu nic nie narzuca.

Zakończenie też jest doskonałe. "This is all we are" - mówi Thack. Nie umiem sobie wyobrazić lepszego. Losy postaci zaangażowany widz sam sobie dośpiewa. Nie będzie to za bardzo budujące, ale to nie ten adres.

Zamiast kolejnego sezonu, Soderbergh mógłby robić inny serial dla Cinemax, najlepiej z tymi samymi scenarzystami.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-03-03, 23:57   

Coś długo się zabierałem za 2 sezon Knick bo to Soderbergh czyli wiadomo że może czasami przynudzać, jak było w pierwszych odcinkach serii 1 i obejrzałem na razie 2x01 i o dziwo podobało mi się o wiele bardziej jak dobrze pamiętam 1x01. Choć za wiele się nie zmieniło w serialu (może poza muzą, która wydaje mi się być jakby trochę inna, ale wciąż świetna). 1 sezon gdzieś w drugiej połowie się rozkręcił i liczę na to, że tak dobry początek drugiej serii oznacza iż do końca będzie dobrze. Ale jest jedna rzecz - widziałem filmów wiele mocnych, krwawych, różne sceny operacji i już myślałem że nic mnie nie rusza, ale jak zobaczyłem scenę z nosem na początku 2x01 czy scenę z ropą w nodze to aż sobie musiałem usiąść i odwróciłem głowę co mi się nie zdarzyło....nawet nie pamiętam kiedy na jakiejś scenie mnie tak ruszyło. A trwały z kilka sekund tylko :)
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-03-12, 02:57   

No i skończyłem sezon 2. Z pewnością o wiele lepszy jak pierwszy, nie nudził aż tak jak pierwszy i zdecydowanie to jedna z najambitniejszych rzeczy jakie widziałem w telewizji ostatnio. Wydaje mi się, że nie jest to też tak popularna seria jak np. Fargo, Detektyw mimo udziału znanych nazwisk jak Soderbergh i Clive Owen, który zagrał tutaj jeśli nie rolę życia, to na pewno jedną z najlepszych w karierze. Nie mówię tak przez genialną scenę ostatnią, ale ogólnie o cały serial mi chodzi. Choć jeden z najlepiej klnących aktorów nie jest najważniejszy - jest kilka ciekawych bohaterów jak np. Lucy grana przez córkę Bono czy Dr Edwards, Tom Cleary i wiele innych ciekawych postaci. Warto zaznajomić się z tą produkcją i nie wiem co mógłbym więcej dodać do tego co powiedział Bigboote. No i ostrzegam - jak ja co uwielbiam horrory i mocne filmy, nie obca jest mi krew i przemoc, naoglądałem się sporo, ale na tym serialu ledwo mogłem wysiedzieć jak pokazywali pionierskie zabiegi/operacje, a stanowiły parę minut jedynie na odcinek. Pewnie że może być kolejna seria i pewnie będzie jak się właściciele stacji uprą, choć ja nie miałbym nic przeciwko takiemu zakończeniu serialu - to byłoby świetne zakończenie całości.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-03-23, 13:05   

No i nie będzie jednak 3 serii co mnie cieszy, bo seria 2 miała takie zakończenie, które idealnie nadawało się na finał serialu. Jeden z niewielu seriali, który kończy się w odpowiednim momencie, bez sztucznego przedłużania.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u