FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Better Call Saul
Autor Wiadomość
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-04-07, 13:15   

Finał to najgorszy odcinek całego sezonu - nudny, łopatologiczny, nie wnoszący praktycznie niczego do rozwoju fabuły czy postaci, a ta dodana na siłę dhramatyczna scenka wywołała u mnie solidnego facepalma. 9 odcinek dłuższy o te 10 początkowych minut i 5 końcowych byłby idealnym finałem ale cóż.


No i niestety coraz bardziej widać że Mike jest wciśnięty na siłę wyłącznie jako bait dla fanów bo nie mieli na jego postać ŻADNEGO pomysłu, ratuje ją tylko ogólna fajność Banksa i jego aktorski skill.


Cały sezon oceniłbym na 8 ale za ten finał punkcik niżej czyli 7/10.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2015-04-11, 21:27   

Długo na ten serial czekałem i się nie zawiodłem. Widać klasę Gilligana jeśli chodzi o scenariusz i całą resztę. Drobne detale, które nabierają znaczenia (wspólnik brata Saula i jego reakcje), jest sporo humoru. Powiązania z BB też dobre. Backstory Mike'a czy, zgodzę się z Jarodem, lep na fanów BB z Tuco i s-ką. Bardzo dobra produkcja. Serial, przy którym nie mam wrażenia, że straciłem czas oglądając. Bliżej 8-9/10. Jarod widze kontynuujesz swą przemianę w zrzędliwego krytyka, a Jaz jak to Jaz... :hahaha:
 
 
K. 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1133
Skąd: Westpommern
Wysłany: 2015-04-11, 23:25   

Mój główny zarzut jest taki, że 10 odcinków to w tym przypadku za mało na sezon. Właściwie zakończył się w momencie, w którym się dopiero rozkręcił. I teraz znowu tyle czekania? Choćby te dwa odcinki więcej i już by było lepiej.

Mike jako cieć szlabanowy - mistrzostwo świata. Mam nadzieję, że w drugiej serii będzie go więcej.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2015-04-12, 00:21   

Ostatni Surfer napisał/a:
a Jaz jak to Jaz... :hahaha:


Muszę być zgodny sam ze sobą i dla ludzi krytycznie nastawionych, którzy mnie mnóstwo kochaja w internetach. :kotyeee:
 
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2015-04-13, 12:59   

K. napisał/a:
Właściwie zakończył się w momencie, w którym się dopiero rozkręcił. I teraz znowu tyle czekania? Choćby te dwa odcinki więcej i już by było lepiej.


Właśnie w dobrym momencie się zakończył - Saul wkurwił się i teraz ma zamiar być prawdziwym madafaką(w kwestii prawniczej - bo tu przekrętów nie robił).

A sam ostatni odcinek nierówny - piękna scena z tymi numerkami, potem słaby zapychacz z grubasem.A co do Majka to zgadzam się że na chwile obecną pomysłu na niego nie ma, ale może się to zmienić.W ogóle myślałem że cały jego wkład w historie , skończy się na otwieraniu szlabanu i przepychankami z Saulem a tu próbują go jakoś zagospodarować choć idzie to topornie.
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2015-04-13, 21:54   

shpongled napisał/a:
W ogóle myślałem że cały jego wkład w historie , skończy się na otwieraniu szlabanu i przepychankami z Saulem a tu próbują go jakoś zagospodarować choć idzie to topornie.


Dziwnie myślałeś, bo w BB Saul znał Mike`a jako człowieka od brudnej roboty, więc logiczne było że w BCS tę brudną robotę pokażą :-)

Zgodzę się z Jarodem, że ostatni odcinek był najsłabszym z całego sezonu. Scenarzyście najwyraźniej nie chciało się już na koniec tworzyć niczego przesadnie ambitnego i wprowadził nieco banału do fabuły, ale nie boli mnie to raczej. Ot zwykła zniżka formy przed jeszcze lepszym, mam nadzieję, nastepnym sezonem.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2015-04-13, 22:37   

Simpson napisał/a:
Dziwnie myślałeś


Widać w ogóle nie myślałem;)
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2015-05-21, 22:10   

Po sześciu odcinkach - Jazu ma rację, BCS jednak trochę nudzi konia. Świetnie jest to napisane, doskonale zagrane, reżyseria i wszystko tip top, tylko co zrobię, że mnie nie zachwyca. Wcale mi się nie wydaje, że historia Jamesa McGilla koniecznie musiała zostać opowiedziana, bo jest raczej nieciekawa. Z przebłyskami, które stanowią głównie sam Jimmy, jego kumpela z kancelarii Bogatych Dupków ("Twoje beznadziejne dni i tak są ciekawsze niż moje dobre") i... no, to by było na tyle. Oglądam dalej, ale juz łypię gdzie indziej (Wikingowie!) i szczerze mówiąc, jak by nie było kolejnego sezonu, to bym nie płakał.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-05-21, 22:28   

+10 do pogardy :foch: No ale zobaczymy co po dziewiątym odcinku powiesz.

I jeżeli na tym odcinku się nudzisz to ja nie wiem jak na trzecich wikingach wytrzymasz które są chyba najnudniejszym sezonem czegokolwiek jaki w życiu widziałem
 
 
weselnik123 
świeżak



Dołączył: 02 Cze 2015
Posty: 4
Skąd: Lublin
Wysłany: 2015-06-02, 10:07   

Bardzo fajny spinoff, ciekawe ile sezonów tego serialu uda im się zrobić.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2015-06-12, 23:40   

Odcinki 9 i 10 trochę nadrabiają, ale dalej mam wrażenie, jakby robione to było z deka na siłę. Mimo to dalej jest to klasa scenariuszowa i reżyserska, nic nie poradzę, że mnie nie wciąga. Poza pojedyńczymi scenami - perłami: Mike na parkingu, James i brachol wygarniający sobie prawdę (Chuck to jednak niezły dupek jest, mogę zrozumieć, ale, serio, po tym wszystkim co Jim pokazał i jak się nim zajmował?), tydzień Jima w Chicago. Ciągle podoba mi się przyjaźń Jima z Kim, nie ma tu romansu ciśnietego bez sensu na siłę, oby się to nie zmieniło. Nie wiem, co mi się aż tak nie podoba, na drugi sezon przesadnie nie czekam, choć z drugiej strony myślę, że twórcy mają wszystko pod kontrolą i żadnego ważnego motywu nie puszczą. Ale taki poziom ogarnięcia zasługiwałby na lepszą fabułę, na razie to wszystko jest takie... niekonieczne. Powinno mi się podobać, a mam zastrzeżenia i tak.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-06-15, 12:12   

Ja w końcu zacząłem nadrabiać i na razie podoba mi się, choć widziałem jedynie dwa pierwsze odcinki. Choć pilot BB był lepszy jak pilot BCS, który jest tylko lub aż przyzwoity, miejscami dobry, ale lubię tego prawnika, więc oglądam dalej. Za to drugi odcinek to oczywiście bardzo dobry i na ogromny plus zasługuje scena na pustyni nie tylko z targowaniem się ale cała. Choć cały odcinek ogląda się bardzo dobrze jak np. scena randki, spotkania z kobietą, czy jak to nazwać. I jest jedna rzecz jeszcze co mi się bardzo podoba o której chyba nikt nie mówił że serial ma świetną muzykę, inną wydaje mi się jak w BB. Fajne nawiązania do BB zwłaszcza w drugim odcinku a bandziora znanego z BB nigdy za mało (choć widać iż to jeszcze nie ta sama postać co w BB, bardziej spokojna), ale jestem ciekaw jednego czy po tych dwóch odcinkach które równie dobrze mogły by polecieć w BB, które są wyraźnie zrobione dla fanów BB to jestem ciekaw tego jak będą wyglądać kolejne które już podobno nie są takim lepem dla fanów jak pierwszy i drugi, czy też będą na równie dobrym poziomie. Raczej nie wydaje mi się by poziom się obniżył ale się okaże. O stronie technicznej jak zdjęcia, reżyseria i grze aktorów oraz poczuciu humoru twórców nie ma co wspominać bo typowy poziom dla ekipy BB.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-06-18, 20:09   

Obejrzałem kilka kolejnych i serial coraz bardziej oddala się od BB czyli więcej humoru i lekkości a mniej dramatu jak zapowiadali, przynajmniej na razie. Choć też w BB było naprawdę sporo humoru więc w sumie czy rzeczywiście aż tak różnią się seriale. A co do kwestii przynudzania to chyba co niektórzy zapomnieli że podobnie w BB było, ale mnie ta nuda BB nie przeszkadza, uwielbiam ten spokojny rytm serialu w obu produkcjach. 3 i 4 odcinki fajne ale następne jeszcze lepsze. I nie uwierzę że w bodaj 4 odcinku wspominają film braci Marx do którego nawiązywali w odcinku Gilligana w XF Dreamland z Michaelem McKeanem że to nie przypadek, tak samo jak na początku jednego z odcińków pojawia się aktor z Je Souhaite, najlepszego Gilligana odcinek w Archiwum. 3 i 4 dobre ale 5 to prawdziwa komedia z genialnymi pomysłami jak amerykański Watykan plus zboczony kibel. Mamy fajnie prowadzone wątki obyczajowe jak relacje McGilla z jego przyjaciółką, mam nadzieje że romansem się nie skończy i wątek braci też fajnie prowadzony. Jak na razie obok drugiego 5 i 6 to najlepsze w sezonie odcinki, choć 6 najlepszy wogóle, a najlepsze że to tak naprawdę był kolejny spinoff w spinoffie i tym razem o kolejnej postaci, którą chyba każdy lubił. Ten odcinek to mógłby być kolejnym co równie dobrze mógłby pojawić się w BB i trochę zaskoczony jestem że tak szybko przedstawili przeszłość Mike'a, spodziewałem się wolnego ujawniania kolejnych faktów z przeszłości i może zrobili to dlatego by teraz głównie skupić się na Jimmym. Ale nie narzekam bo rewelacja od strony aktorskiej, w końcu dali pograć Banksowi jak i cały odcinek rewelacja od strony technicznej jak reżyseria, zdjęcia, montaż, muzyka. Choć fabuła nie jakaś specjalnie oryginalna, w sensie czemu pracuje na parkingu, ale ogląda się rewelacyjnie epizod poświęcony najbardziej tajemniczej postaci BB. Choć ciekawe jakby oglądało sie ten serial zwłaszcza odcinki nawiązujące bardziej do BB bez znajomości tego serialu a szósty i drugi takimi odcinkami są. W sumie to najpoważniejszy odcinek z dotychczasowych i nawet ograniczenie roli adwokata do minimum nie przeszkadza zupełnie.
Serial mnie na tyle wciągnął że chciałbym by Jimmiemu udało się i został uczciwym prawnikiem, choć wiadomo jak skończy, mniej więcej do jakiego celu zmierza ten serial, ale skoro pojawiają się futurospekcje (akurat jedna na razie ale jednak), to myślę iż może kiedyś w bliższej lub pewnie raczej dalszej przyszłości pokażą przyszłość Saula po wydarzeniach z serialu od którego wszystko się zaczęło tylko że wtedy wydaje mi się że będzie więcej dramatu jak komedii.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2015-06-19, 01:22   

Co tu dużo gadać, serial jest po prostu zajebisty. Spinoff udany w pełni, nie dość, że zachowuje jakiś tam klimat znany z BB to jeszcze skutecznie wyrabia sobie własną tożsamość. Najlepszym epem zostaje oczywiście odcinek szósty, retrosy Mike'a. Moc klimatu, no i tak jak pisał Jarod, w końcu można się było napatrzeć na Banksa, gość jest mistrz. Chyba od razu w następnym odcinku jest jeszcze jedna wybitna scena Ehrmantrauta (nazwisko :kult: ), w której to musi wytłumaczyć dlaczego nie wziął na robotę guna :hahaha: Jestem też pod wielkim wrażeniem Odenkirka, nie spodziewałem się, że tak bardzo da radę. Podpisuje się też po wszystkimi peanami na cześć profeski wykonania, wątków, twistów i aktorstwa,
Spoiler:
ale wspomnę jeszcze, że bardzo mnie ucieszyło, że fabuła na dotykała prawie gangsterów, byłem pewien, że ci latino boys będą w każdym odcinku, szczególnie ten, który kupował prochy i zasadzał się na 1,5 miliona.
Ich pewnie pooglądamy w następnym sezonie, tak jak i oficjalną zmianę nazwiska, a Ty jazu nie wiesz dlaczego Saul? S'all good man ;)

Przespałem się z Saulem i moja ocena wzrasta do 9/10, świetny to serial, w którym prawie nic się nie dzieje, a ciężko przestać oglądać.
 
 
kinoman11 
świeżak



Dołączył: 19 Cze 2015
Posty: 3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-06-19, 14:13   

Zachwycony BB boje się czytać jakichkolwiek komentarzy w tym temacie żebym czasem nie nadziać się na jakieś spoilery :D Nie miałem jeszcze okazji obejrzeć BCS ale z pewnością to zrobię a jeśli wciągnie mnie tak jak Breaking Bad to pewnie zarwe kilka nocek :D
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-07-01, 21:53   

Podoba mi się sezon poza jedną wpadką czyli finałem, który rozczarował mnie bardzo i był jedynym odcinkiem co mi się nie podobał w 1 serii. Zaskakują mnie tylko opinie iż wielu jest zdziwionych że Odenkirk dał radę skoro dawał w BB, świetnie się spisywał, podobnie było w serialu Fargo czy filmie Nebraska, dobry aktor, to czemu miałby nie dać rady w pierwszoplanowej roli. Mnie podoba się też to, że udało mu się stworzyć inną postać jak w BB a jednocześnie widać że to ten sam bohater tylko nim się zmienił. Inna sprawa że ma być więcej komedii jak dramatu, odwrotnie jak w BB i podoba mi się ten pomysł, tylko że kiedyś nastąpi metamorfoza w Saula a z racji tego że w BB nie było Chucka i przyjaciółki prawniczki to wnioskuję iż ta zmiana bedzie miała coś wspólnego z nimi. Nie wiem czy gorsze czy lepsze jak 1 seria BB bo ja 1 serię uwielbiam, wcale nie gorsza od następnych 1 seria była i jak pamiętam dużo humoru było na początku w BB. Fajnie że ściągnął Morrisa Fletchera i fajnie gra, ale najbardziej przypadła mi do gustu przyjaciółka Jimmego i relacje ich, oby jak najdłużej były takie jak są. W sumie chyba rzeczywiście najlepsze są odcinki w klimatach BB jak 2 czy o Mike'u ale reszcie niczego nie brakuje bo serial nie schodzi poniżej dobrego poziomu od początku poza jedną wpadką czyli finałem, który przynudzał i nie wnosił nic ciekawego poza sceną z grą w bingo i ostatnią do 1 serii. Rzeczywiście lepiej byłoby jakby ta początkowa scena plus ostatnia była w 9 skądinąd bardzo dobrym odcinku. Wiadomo że wcześniej czy później zobaczymy Saula i niby wiadomo czemu w końcówce podjął taką a nie inną decyzję ale z drugiej strony to wyglądało że po prostu wrócił i zmienił zdanie, bo tak. Szkoda mi się w końcówce go zrobiło, choc wiadomo jak skończy Jimmy i pewnie zawiódł pewną osobę. Zaskakująco słaby finał, najgorszy odcinek 1 serii i w sumie jedyny słaby, a tym bardziej dziwne, że Goulda odcinki to w BB jedne z najlepszych były a tutaj odwalił taką słabiznę. Ale przez jeden słabszy odcinek nie zmienie oceny o BCS, bo to dobry serial zasługujący na 8/10.
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2016-02-24, 21:08   

Chłopcy, oglądacie nowy sezon? Już 2 odcinki poszły i oba trzymają znakomity poziom pierwszego sezonu. Wiem, że istnieja smutni ludzie, wg których akcja toczy się zbyt wolno, ale jak dla mnie to żadna wada, bo jeśli tworcy BTC planują rozwlekać tę fabułe na wiele odcinków, to tylko trzeba się z tego cieszyć.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-02-24, 22:30   

O, już jest drugi? Ja widziałem na razie pierwszy i był tak bidny że zapomniałem o nim napisać - ot, nic niewnoszący zapychacz. Zaraz chyba ruszę drugi, bo jakby nie patrzeć po finale XF określenie "słaby odcinek" nabiera nagle nowego wymiaru.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-02-25, 00:03   

Drugi odcineczek spoko. Założymy się, że Kim niedługo wyślą gdzieś na drugi koniec kraju albo po prostu wyleją?
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2016-02-25, 13:45   

Albo umrze ;)
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-03-13, 23:31   

gall anonim napisał/a:
Saul się zrobił strasznie nudny


:hahaha: Dopiero teraz? :hahaha: Może jednak Gilligan powinien wrócić do Archiwum X.[/quote]

Wiedziałem że ktoś na to zwróci uwagę - sam bym zwrócił jakby kto inny jak ja zaczął narzekać - bo przecież podobny klimat jest w 1 serii Saula oraz właśnie w BB czyli niby było nudno ale odcinki trzymały w napięciu/oglądało się bez narzekania. Są nudne odcinki i nudne. Pewnie nawet w BB były epizody gdy ledwo do końca się wysiedziało. Inna sprawa że ostatnio przyznała ekipa że wcale nie mają wielkiego planu już na przemiane w Saula i nie jestem zaskoczony, bo podobnie było z Whitem, prawda?
http://naekranie.pl/aktua...all-saul-788537

Gdy kręcili 1 lub 2 serię nie wiedzieli co i jak dalej z serialem, dopiero w późniejszych seriach zaczeli zmierzać do jakiegoś końca, nie mieli od 1 serii obmyślonego planu co do serialu i bohaterów, jeśli mnie pamięć nie myli.
Ciekawa sprawa że jak krytykowałem 1 i 2 to już o wiele lepszy wydawał mi się 3 a zwłaszcza 4 podobał mi się i nie mam na co narzekać, a jak czytam opinie to raczej wszystkie odcinki mają pozytywne opinie wśród widzów. Nie wiem już w sumie czy to zasługa nazwiska Gilligana bo modne jest go obecnie chwalić za to co robi w tv, nawet jak słabsze rzeczy pisze, czy rzeczywiście słabsze pierwsze odcinki były.

Zaznaczam że to mój ulubiony wciąż scenarzysta/showrunner z seriali, ale mam wrażenie że jakby dziś nakręcił np. Lone Gunmen to miałby lepsze opinie jak za premiery. Chociaż Battle Creek sukcesu nie odniosło, ale w sumie to nie był zły serial, przynajmniej 2 odcinki co obejrzałem na taki się nie zapowiadał, miła rozrywka.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-04-13, 01:33   

Widzę że ten serial ma tendencję do zajebistych przedfinałowych odcinków, jojczyłem na ten sezon bo był średniacki w cholerę ale kiedy wszystkie klocki powskakiwały na swoje miejsce - piękno po prostu. jakbym miał jojczyć to tylko na Majka rizpierdalającego kartele (jak dla mnie za bardzo wydziwiają z tą postacią, no i zresztą sam wątek jest z czapy w tym konkretnym serialu. Ile on W CAŁYM SEZONIE miał scen interakcji z Jimmym? Dwie? trzy?).

A, kiedy ekipa filmowa przechodziła przez ulicę też miał ktoś skojarzenia z wiadomą okładką Beatlesów? :D
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2016-04-13, 01:45   

Nie było za bardzo na co jojczyć, cały sezon trzyma bardzo dobry poziom, chociaż rzeczywiście im bliżej finału, tym lepiej. Zgadzam się jednak z tym, że Mike`owi poświęca się nieco za dużo czasu, na dodatek robiąc z niego kogoś, komu wszystko się udaje bez większego wysiłku.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-04-15, 02:06   

Jarod napisał/a:
Widzę że ten serial ma tendencję do zajebistych przedfinałowych odcinków, jojczyłem na ten sezon bo był średniacki w cholerę ale kiedy wszystkie klocki powskakiwały na swoje miejsce - piękno po prostu. jakbym miał jojczyć to tylko na Majka rizpierdalającego kartele (jak dla mnie za bardzo wydziwiają z tą postacią, no i zresztą sam wątek jest z czapy w tym konkretnym serialu. Ile on W CAŁYM SEZONIE miał scen interakcji z Jimmym? Dwie? trzy?).

A, kiedy ekipa filmowa przechodziła przez ulicę też miał ktoś skojarzenia z wiadomą okładką Beatlesów? :D


Ja miałem skojarzenia i dobrze że napisałeś, bo miałem zapytać czy komuś z czymś się kojarzy ta scenka, ale za nic nie mogłem sobie przypomnieć do czego nawiązują :)
Nie dziwię się że najlepszy na razie odcinek czyli bardzo dobry bo Goulda - współtwórcy serialu, raczej poniżej pewnego poziomu nie schodzi w swoich odcinkach.

Gdyby mi się odcinek nie spodobał zacząłbym się zastanawiać nad moim gustem, bo już w przypadku Jessicy nasze gusta całkowicie się rozmineły, ale od początku do końca podobał mi się. Chociaż w sumie 2x07 i 2x08 były dobre całkiem, ale zgadzam się że w większości poprzednich odcinków nic się nie działo i podobnie było w poprzednim serialu gdzie jednak to nic nie dzianie się np. wspólne śniadania rodzinki to były fajne sceny, al w 2 serii Saula przeginają z nic niedzianiem się. No i Jimmy tak naprawdę cofnął się w rozwoju w porównaniu z tym co było wiadomo o nim po 1 serii - czego nowego dowiedzieliśmy się o nim po 2 serii? Inna sprawa że w tym serialu nawet jak się nic nie dzieje i czasami przynudza to wolę takiego właśnie Saula niż inne seriale, bo jest to porządna telewizyjna robota którą warto oglądać choćby dla strony technicznej.

Jak dla mnie najlepsza była Kim (zresztą jej więcej chyba było w sezonie jak Jimmiego) i jak zawsze ją lubiłem to lubię ją coraz bardziej, chociaż wiadomo że wcześniej czy później skończy się związek głównych bohaterów pewnie nie za miło. Wiem że to nie BB i lżejsza atmosfera panuje, ale nie zdziwię się jak za sezon lub kilka serial zacznie się zmieniać, bo kiedyś się Saul pojawi, ale wtedy zakończą serial czy zamieni się w pełnoprawny sequel. Wcale nie zdziwię się jak pewnie podobna sytuacja będzie jak z BB - dadzą wcześniej ekipie znać ile dokładnie sezonów chce stacja i wtedy obmyślą plan na ostatnią serie, pewnie dopiero wtedy zobaczymy Saula.

Co do Mike'a to tak naprawdę mamy 2 seriale w jednym, ale nie przeszkadza mi to specjalnie, podobnie jak fakt że na razie wszystko mu się udaje. Po raz pierwszy nie mogę się doczekać kolejnego odcinka w tej serii.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-04-20, 01:23   

A finał dobry, chociaż wygląda jak zwykły odcinek, nadal mi się nie podoba robienie z Chucka totalnej i nieco przerysowanej mendy ale za to Mike
Spoiler:
w końcu został usadzony, bo zdecydowanie za bardzo kozaczył. W ogóle bardzo, bardzo lubię tą postać graną przez Vaasa z FC3, chyba najbardziej rozsądny kryminalista w całym tym gilliganowym serialowym "uniwersum"



Reklama też spoko wyszła, chociaż po tym teasiowaniu spodziewałem się że ciekawiej w fabule ją osadzą.


gall anonim napisał/a:
hociaż wiadomo że wcześniej czy później skończy się związek głównych bohaterów pewnie nie za miło.


Włąściwie dlaczego tak sądzisz? Nie jest wykluczone przecież że w BB dalej są razem
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u