FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Better Call Saul
Autor Wiadomość
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-04-20, 03:10   

Jarod napisał/a:
A finał dobry, chociaż wygląda jak zwykły odcinek,


gall anonim napisał/a:
hociaż wiadomo że wcześniej czy później skończy się związek głównych bohaterów pewnie nie za miło.


Włąściwie dlaczego tak sądzisz? Nie jest wykluczone przecież że w BB dalej są razem


Zakładam tak pesymistycznie tylko dlatego, bo jej nie było w BB - wiem że nie mogła być z wiadomych powodów. No i też w ogóle nie pojawia się jak pokazują czasami wydarzenia po BB i dlatego zakładam niezbyt szczęśliwe zakończenie tego wątku co niezbyt mnie ucieszy jak taka prawda będzie, za bardzo dziewczynę lubię by skończyła marnie.

Może dlatego finał nie do końca wygląda jak finał, bo jeśli się nie mylę sezon 2 miał mieć więcej odcinków jak 10 początkowo i może gdy stacja zmieniła zdanie ekipa dowiedziała się za późno lub uznali że już nic nie będą w scenariuszach zmieniać - tak sobie głośno myślę.

Finał też dobry, chociaż nie tak jak 2x09, i też w sumie całościowo nie było żadnego tak dobrego odcinka w 2 serii jak ten poświęcony Mikowi z 1 serii. Nie przeszkadza mi że tak na prawdę mamy 2 seriale w jednym o Jimmym i Mike'u, większość postaci fajna (nawet ten bandzior o którym Jarod wspomina), albo przynajmniej dobrze grana jak Chuck. Totalnie rozczarował mnie finał 1 serii a w 2 sezonie zaś nie było aż tak słabego odcinka, ale przez pierwszą połowę 2 serii zdecydowanie nie tyle za mało się działo, bo taka konwencja uniwersum Gilligana co postacie się zmieniły na bardziej mendowate jak wiadomo kto albo jak Jimmy w porównaniu z 1 serią wydaje się że cofnęła się postać w rozwoju.

6/10 za pierwszą połowę, a za drugą 7 tylko tak szczerze to w sumie ciężko mi powiedzieć, która seria lepsza/gorsza, mimo narzekania przy większości odcinków, zwłaszcza w pierwszej połowie. Niech będzie 7 za całość, bo za samą stronę techniczną zasługuje na wysoką ocenę.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-04-12, 18:42   

Zaczął się 3 sezon na typowym serialowym poziomie czyli pozornie nic się nie dzieje, ale tak było w poprzednich seriach i w BB też często, ale oglądało się z ciekawością i nie nudziłem się. Odcinek co prawda mnie nie porwał, ale jest na przyzwoitym, dobrym poziomie. Okaże się co takiego wymyślą, zwłaszcza że ekipa BCS mówi, iż ten sezon będzie bliższy BB i fabuła mocno przyśpieszy. Poczekamy, zobaczymy.

Inna sprawa że przez wątek Mike'a ja czasami myślę że oglądam spinoff o nim, a nie prawniku, ale nie przeszkadza mi to akurat że dużo jego jest (w 1 serii to odcinek w całości mu poświęcony był chyba najlepszym w 1 serii). Oglądam dalej bo lubie te postacie, ale jestem ciekaw jak długo nie będę narzekał na (zbyt) wolne tempo akcji (zaraz pewnie ktoś napisze - jaka akcja?:-)
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-04-26, 19:26   

Jestem po dwóch odcinkach kolejnych i jest dobrze. Akcja rzeczywiście przyśpieszyła jak obiecywali, ale to serial Gilligana, więc nie pędzi fabuła jak oszalała. Typowy gilliganowy serial czyli dużo scen bez dialogów, klimacik typowy dla jego seriali, świetny technicznie. No i fajne postacie, na czele z adwokatem i Mikem, którego cały czas mam wrażenie jest więcej jak Jimmego, ale nie narzekam, bo tutaj każda postać jest fajna/ciekawa.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2017-06-15, 03:32   

Ten serial dla mnie urósł w drugim sezonie, kiedy postanowiłem (za przyjacielską radą) nie lecieć z oglądaniem jak wariat, tylko dawkować sobie jeden odcinek na tydzień. Wtedy miałem czas, żeby pewne rzeczy przemyśleć, pewne zapomnieć i przypomnieć sobie wraz z nowym odcinkiem i dlatego mocarne motywy, które zauważyłem już przy pierwszym sezonie robią jeszcze lepsze na mnie wrażenie. A inne już nie wydają się bez sensu i niekonieczne. To jest powolny serial, w którym właściwie nic się nie dzieje i teraz to wreszcie doceniam. A zatem drugi sezon rewelacja a aktualny też pracuje na to określenie.

Spoiler:
Smutno mi się zrobiło w siódmym odcinku, kiedy James i Kim w knajpie wymyślają tylko materiały na potencjalne przekręty, zamiast brać się do rzeczy. Wiadomo, są już poważnymi ludźmi i trochę im nie wypada, w dodatku Kim sporo ryzykowałaby w razie wpadki. Jaka to była piękna alegoria dorosłości, która wymaga od nas poważnego zachowania. Oni to wiedzą, ciekawe tylko, jak długo Jim wytrzyma bez chodzenia na skróty, skoro palestra właściwie postawiła go pod ścianą?


Bardzo fajna, nieoczywista rzecz. Wreszcie doceniam. Późno, ale jak dla mnie, to mogą i z 10 sezonów zrobić.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2017-06-15, 13:02   

Ciekawe uwagi, wezmę je sobie do serca. Serial zaczęłam oglądać, ale po kilku odcinkach dałam sobie spokój, może jednak wrócę do niego za jakiś czas. :)
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-06-21, 21:59   

Zdecydowanie lepszy sezon trzeci od drugiego po którym można było mieć wrażenie, iż historia przemiany Jimmy'ego w Saula się cofnęła. Przede wszystkim warto zaznaczyć, że fabuła mocno przyśpieszyła, oczywiście nie mamy do czynienia z kinem akcji, tylko produkcją Gilligana i Goulda, czyli pozornie nic się nie dzieje, ale przez wydarzenia jakie mają miejsce w 3 serii w końcu zaczyna się przechodzenia Jimmy'ego na złą strone mocy. Jeszcze niby się waha, widać co dla niego ważne jest, czasami stoi w rozkroku jego przemiana, widać że to jednak dobry człowiek, ale jednak mocno akcja przyśpieszyła. Choć to BCS wciąż czyli serial do którego potrzeba cierpliwości i w którym wszystko ma swój konkretny cel.

Najważniejszym wątkiem jest konflikt między braćmi, którego dostaliśmy finał w sądzie. Poza tym mamy wątki poświęcone oczywiście Kim (bardzo bym chciał żeby jej historia nie skończyła się źle mimo tego, że w Breaking Bad w ogóle jej nie było) oraz innym bohaterom znanym też z Breaking Bad (pojawia się też pan od kurczaków). Po słabszej 2 serii serial wrócił do poziomu z 1 serii. Ale też nie sądzę by ta historia mogła trwać więcej jak jeszcze góra 2 sezony bez nadmiernego rozciągania jej. Chyba że planują kontynuować historię Saula później po wydarzeniach z Breaking Bad jak dojdą do momentu znanego z finału 2 serii. Dobra robota i finał dobry, a wiadomo że akurat z finałami w BCS bywało wcześniej różnie, w tym przypadku jest dobrze.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u