FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
The Young Pope
Autor Wiadomość
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2174
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-12-27, 16:53   The Young Pope


The Young Pope
Produkcja: Sky Atlantic, HBO i Canal+; długość odcinka: 45 - 60 minut
Gatunek: Dramat

Lenny Belardo, który przyjął imię Piusa XIII jest pierwszym amerykańskim papieżem w historii Kościoła. Wszystko wskazuje na to, że wybór tego młodego, ujmującego biskupa na Ojca Świętego jest efektem skutecznej strategii medialnej jaką przyjęło Kolegium Kardynalskie, ale pozory mogą mylić. Pius XIII wydaje się być pośród nich najbardziej tajemniczy i pełen sprzeczności - przebiegły i naiwny, ironiczny i pedantyczny, tradycyjny i nowatorski, wątpiący i pewny siebie, melancholijny i bezwzględny.

Różnie bywa z serialami nad którymi mają pełną kontrolę znani reżyserzy co najlepiej pokazał przykład serialu Woody Allena o którym wszyscy, w tym fani jego pewnie chcieli by jak najszybciej zapomnieć (zresztą sam Allen mówił i nie żartował że popełnił błąd biorąc się za serial). Są też przykłady seriali gdzie tacy reżyserzy jak David Fincher czy Michael Scorsese pokazują co potrafią jedynie w Pilocie swoich seriali a później pełnią jedynie rolę producenta, ale są też przykłady takie reżyserów jak Stevena Soderbergha (The Knick), Bazza Luhrmanna (Get Down) i Paolo Sorrentino, którzy od początku do końca mają pełną kontrolę nad swoim dziełem. I największym zaskoczeniem dla mnie jest to że nie Bazz Luhrmann, którego najwyżej cenię z tej trójki( Get Down jest jedynie lub aż dobre), ale właśnie Soderbergh którego filmy prezentują różny poziom stworzył genialny serial z Clive Owenem gdzie zagrał jedną z najlepszych ról w karierze i to samo można powiedzieć o serialu Paolo Sorrentino z Jude Law w roli papieża, który zagrał REWELACYJNIE po prostu. Dla mnie to obok tytułowej roli w Dom Hemingway najlepsza jego rola, ale wcale zaskoczony nie jestem gdyż to dobry aktor. Największym zaskoczeniem dla mnie jest to w przypadku Paolo Sorrentino że zupełnie nie trafiają do mnie jego filmy, jak Młodoćć z Michaelem Caine i Harvey Keitel czy Wielkie piękno, które zwyczajnie nudziły mnie. No i spodziewałem się tego samego w przypadku Młodego Papieża czyli 10 godzin nudy, a dostałem coś jednocześnie pięknego, mądrego, zaskakującego, ale też serialu który ogląda się lekko - odcinki zlatują szybko.

Może zacznę od wad a później przejdę do tego co mi się podobało. Niestety Diane Keaton uważam że nie do końca wykorzystano talent aktorki w roli siostry Mary, bo niby jest jej dużo, ale jakoś nie robi specjalnego wrażenia. I to chyba jedyna rzecz która nie do końca podobała mi się.

Jak już jestem przy aktorach i ich rolach to Pius XIII jest to jedna z najciekawszych, ale też najbardziej zagadkowych postaci jakie w ogóle widziałem - ta postać składa się z samych sprzeczności, czasami zachowuje się i ma poglądy zupełnie inne jak Franciszek czy Jan Paweł II a za chwilę pokazuje bardziej ludzkie oblicze, pełne miłości. Mógłbym długo rozpisywać się o tym jak fascynującą postać napisał Sorrentino i znalazł idealnego odtwórcę amerykańskiego papieża u angielskiego aktora, który nie tylko gra świetnie co wizualnie pasuje idealnie do papieża. Zresztą w serialu sami naśmiewają się z tego jak piękny jest nowy papież i właśnie to jest jedna z wielu rzeczy, która w serialu zaskakuje. Mamy w serialu bardzo dużo humoru, zwłaszcza w momentach gdy ktoś próbuje być mądrzejszy od papieża i chce go przechytrzyć i mu to się nie udaje, jak np. w scenie wizyty premiera Włoch, ale nie tylko. Zresztą każda scena odwiedzin u papieża to jest mała perełka.

Ale jeśli spodziewacie się serialu wyśmiewającego Kościół Katolicki to się zawiedziecie (choć pojawiają się drobne pstryczki w nos co do innych papieży), tak samo jeśli oczekujecie po serialu drugiego House of Cards czyli papieża który będzie kolejnym wcieleniem diabolicznego Franka Underwooda to też się zawiedziecie i jeśli oczekujecie kontrowersji to też tego nie dostaniecie. Choć po czołówce skądinąd świetnej w której widzimy papieża idącego a za nim leci gwiazda betlejemska na tle znanych obrazów i na końcu jest scena z przygniecionym przez głaz Janem Pawłem II mogłaby sugerować że serial będzie jechał po chrześcijaństwie.


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=dPjW75fIbUo" target="_blank">View on YouTube</a>




W każdym odcinku postać grana przez Lawa zaskakuje swoimi decyzjami, zachowaniem i co najważniejsze każde jego zachowanie, reakcja ma sens i podobnie jest z serialem - nigdy nie wiadomo czym serial zaskoczy. Pius XIII nie ma liberalnych i lewicowych poglądów - jest młody, ale ma poglądy staromodne, trochę jak z czasów dawnych gdy Kościoła ludzie się bali. Chce usunąć wszystkich homoseksualistów z Kościoła, aborcje uważa za grzech, msze odprawia po łacinie, ale też nie robi z siebie medialnej gwiazdy, nie chce żadnych swoich wizerunków na talerzach, zamyka się w Watykanie przed wiernymi, a spotkania z wiernymi odprawia odwrócony do nich tyłem bo nie są godni zobaczenia go dopóki nie zawierzą całkowicie Bogowi, a jak ktoś zrobi coś co mu się nie spodoba to wysyła go za karę na Alaskę. Uważa że Bóg i Kościół nie są dla ludzi tylko ludzie dla Boga i dla niego, a jak modli się to dosłownie rozkazuje by z nim porozmawiał, ale też pokazuje bardziej ludzkie oblicze. Law świetnie odgrywa te sprzeczności z których składa się postać papieża. No i świetna jest też cała reszta obsady na czele z Orlando jako kardynałem Voiello (oprócz Diane Keaton jak wcześniej wspomniałem), jego przyjacielem z dzieciństwa czy dziewczyną zajmującą się marketingiem.

Ważnym wątkiem serialu jest też dzieciństwo papieża, które odgrywa istotną rolę do samego końca. Wielu zawiedzionych jest zakończeniem serialu ale mnie się bardzo spodobał finał, który jest po prostu piękny. Podoba mi się jak Sorrentino pokazuje w serialu też Watykan, jak taką odrealnioną wyspę ze swoimi zasadami, jak zupełnie obcy świat oraz to z jakim współczuciem i troską podchodzi do każdego z bohaterów, którzy są pokazywani jak ludzie ze swoimi wadami. Innym ciekawym wątkiem są cuda, które stanowią prawdziwą zagwózdkę serialu.

Serial Sorrentino więc wizualnie pięknie prezentuje się, serial obfituje w sporo świetnie zrealizowanych sekwencji. No i ma kapitalną muzykę też - sytuacja podobna jak w The Knick Soderbergha gdzie była pozornie niepasująca muzyka i podobnie jest tutaj jak np. w scenie gdy papież się ubiera a w tle leci "Jestem sexy i wiem o tym" i jest to jeden z wielu przykładów jakie mógłbym podać.


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=pMw2birGNX8" target="_blank">View on YouTube</a>


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=isgydm69YLE" target="_blank">View on YouTube</a>

Dla mnie Młody Papież to historia poszukiwań przez Lenny'ego rodziców, sensu papiestwa i wiary w Boga. Ładnie pokazane jest to jak zmienia się bohater na przestrzeni całego serialu. Piękny, ale też trudny serial a jednocześnie nie zanudza. Z pewnością nie napisałem wszystkiego co bym chciał, nawet połowy tego czym zachwycił mnie Młody Papież, ale polecam każdemu tą produkcję niezależnie od poglądów jakie się ma religijnych czy politycznych, bo to jedna z najmądrzejszych produkcji ostatnich lat jaką widziałem, niepozbawiona humoru i lekkości. Jak dla mnie to najlepszy serial 2016 roku jeśli chodzi o premiery, a nie kolejne sezony (na drugim miejscu American Crime Story). Jestem po prostu zachwycony i ciekaw dalszych losów amerykańskiego papieża.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u