FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Z Archiwum X
Autor Wiadomość
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2015-08-09, 14:26   

Oglądam wg listy od galla, która zaczyna się od pierwszych 8 odcinków drugiej serii, więc na razie po kolei :)
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-08-10, 10:47   

W sumie to ja chyba poza odcinkiem List z 3 serii o więzieniu, który wygląda jak początek 2 partera nigdy nie zauważyłem/nie przeszkadało mi że odcinki wyglądają jakby połowa materiału wypadła. Polecałem Ci odcinki wg własnego gustu, a mam trochę inny jak reszta fanów i wg fanów gustu bo nie każdy odcinek podoba mi się który fanom się podoba i na odwrót i istotnych elementów dla rozwoju postaci a jak nawet słabszy odcinek to ze względu na aktora fajnego co się pojawia jak właśnie Blood. Innym takim odcinkiem nad którym się zastanawiałem jest Fresh Bones który nie jest za specjalnie wybitny ale zły też nie ale pojawia się fajny aktor charakterystyczny jak Daniel Benzali, który jest niezbyt znany a ja kojarzę go z fajnego prawniczego serialu jakim był Murder One. I w sumie nawet nie wiem czy poleciłem Ci czy nie. Tak samo chyba ominąłem bo słaby jest Red Museum, niby standalone, niby mitologiczny,
Spoiler:
bo pojawia się i ginie morderca informatora z 1 serii.

Blood to odcinek na którym zastanawiałem się czy polecać wogóle, bo nie aż tak fajny, dobra robota jedynie i chyba większości oprócz mnie się za bardzo nie podoba, ale ze względu na klimat i aktora w roli głównej poleciłem. Wogóle w 1 i 2 serii nawet jak słabsze odcinki są i nie domagają pod pewnymi względami to nadrabiają super klimatem.
Teraz czeka Cię z Candymanem a później tak naprawdę pierwsza konkretna mitologia serialu czyli Duane Barry, Ascension, One Breath i to są odcinki które nawet Jarodowi się podobają. To są ulubione odcinki Davida i nie dziwię mu się bo chyba pierwsze gdzie mógł pokazać trochę dobrej gry aktorskiej, bo coby o nim nie mówić to średni aktor, ale jak się postara to potrafi zagrać. Ale i tak jeszcze lepszy jest aktor co gra Duane Barry. Od tego momentu tak naprawę mamy mitologię serialu. No i między 2 i 3 częścią trylogii, a zwłaszcza po Ascension w którym Anderson już ledwo siedziała na planie odcinek o wampirach, który ja lubię za klimat (a Anderson w tym czasie rodziła). Choć dla mnie mitologia to nie tyle UFO co odcinki poświęcone życiu agentów i właśnie takie a nie rząd i UFO, w których dotykają w sposób osobisty M i S najbardziej lubię (choć w sumie 90% mitologii w jakiś sposób dotyczy życia M i S). W sumie to ja nawet Beyond the Sea uważam za mitologiczny w pewien sposób odcinek, ten z Dourifem.
Morgan i Wong to dla mnie przede wszystkim Beyond the Sea z 1 s., Ice, One Breath i ich każdy odcinek w 4 serii, a zwłaszcza Home i Never Again z Foster, którymi najbardziej zaorali widzów. Inne ich są fajne ale te najbardziej lubię.
Tak mocno zaorali w 4 serii, że oddał im Carter Millennium w 2 serii, zostali showrunnerami, więc odeszli z XF na stałe i jeśli Blood Cię zaorał to w Millennium każdy był 2 razy mocniejszy odcinek od większości najbardziej ciężkich odcinków w XF i nie tylko tego duetu.
Czym bliżej premiery 10 serii to ja mam coraz większą ochotę przypomnieć sobie serial wg listy co Ci dałem ale czasu zwyczajnie nie ma.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-08-10, 20:50   

gall anonim napisał/a:
Ascension w którym Anderson już ledwo siedziała na planie


Wiedziałem o tym w trakcie oglądania i miałem niezły ubaw obserwując jak też kombinują by to ukrywać już od końcówki pierwszego sezonu :hahaha:
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-08-11, 00:43   

A najlepsze że Carter wogóle nie planował takiego podziału serialu tylko coś takiego jak w 1 serii, zero 2parterów, głównie pojedyncze historie, a przez ciąże aktorki musiał coś wymyślić i na szybko koncepcje serialu zmienili i podzielili serial na 2 części. Głównie standalony a mitologia to góra 6, 7 odcinków na około 20 odcinków co sezon, choć są sezony gdy two lub threeparterów jest wyjątkowo mało jak np. 6 seria ale też takie że sporo np. seria 4, 9 i 8.
A jakbym nie wiedział o ciąży aktorki w czasie premierowej emisji w TVP2 bodaj w 1996 albo w 1997 roku 2 serii (choć trudno nie było wpaść na tą informację, chyba w każdej gazecie jaką czytałem wtedy jak pojawił się artykuł o serialu to ta informacja była w każdym artykule, wtedy na gazetach opierałem swoją wiedzę o filmach, serialach) to i tak bym się domyślił gdyż zrobiła się z niej kulka w końcówce 1 serii i coraz większa wydawała się z odcinka na odcinek. Zresztą w jednej scenie w Ascension widać aktorki brzuch.
Kilka ciekawostek co do ciąży i serialu. W One Breath choć jej role ograniczyli do minimum i ustawili odcinek tak pod aktorke by za bardzo nie zmęczyła się to widać po niej w odcinku jak wyczerpana była spóźnionym porodem. Aktorka bała się że po urodzeniu nie ma co wracać na plan serialu, w końcu FOX specjalnie z niej zadowolony nie był i może ją zastąpią kim innym i harowała na planie do ostatniego tygodnia spóźnionego porodu zakończonego cesarką. Jak sama to ujeła, cytując za przewodnikiem po serialu: "To była ciążą 'zespołowa', ponieważ wszyscy zwarli szyki by jakoś to przetrwać". Wydaje mi się że w tym momencie serialu kręcenia ekipa się zżyła co widać w blooperach z planu. Carter został ojcem chrzestnym córki Anderson która w 10 serii pełni rolę taką samą jaką pełnił jej ojciec w serialu czyli pracował przy scenografii. Nawet w XF dostaje się prace po znajomości :)
Wogóle mnie dziwi zawsze jak oglądam te pierwsze sezony jak ona się aktorsko rozwineła nie tyle po XF i wiadomo jakie role w jakich filmach i serialach, teatrze co już w trakcie serialu, jak porówna się jej gre z serii 4-6 czy ostatnich sezonów do tego co pokazała w pierwszych latach. Pewnie co niektórych zaskoczę ale ja długo nie byłem fanem Anderson, nawet początkowo uważałem ją za średnią aktorkę, ale z czasem odmieniło mi się. Napewno to też zasługa ekipy serialu bo jak zauważyli producenci potencjał aktorki to tak gdzieś od wątku jej poświęconemu z 4 serii czyli gdzieś od Memento Mori coraz bardziej na rozwijaniu jej postaci się skupili. Były na początku odcinki jak Beyond the Sea, Irresistible, Revelations poświęcone Scully i pewnie to te odcinki ulubione Anderson z pierwszych lat to był taki sprawdzian czy daje rade i trzeba przyznać że radziła sobie z serii na serie coraz lepiej. Widać że Carter miał nosa iż twardo przy niej obstawiał, choć wytwórnia narzekała na nią długo jak wybierał aktorów a nie znał jej wcześniej (w sumie to ekipa miała nosa w większości przypadków obsadzania postaci pierwszo i drugoplanowych), ale to głównie jej partner mógł się wykazać aktorsko, trochę była w cieniu, ale od 4 serii coraz więcej miejsca zaczęli poświęcać Scully i dobry to był krok. W sumie te 9 lat to niezła szkoła aktorstwa dla niej była.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-08-12, 16:53   

A jednak Monika Reyes pojawi się w serialu, najprawdopodobniej w finale napisanym przez Cartera. Cieszę się tylko ze względu na Doggetta, bo w takim wypadku to niemożliwe, by nie wspomnieli słowem o Johnie. Oby tylko nie zrobili czegoś takiego jak np. w powrocie 24 godzin po kilku latach czyli najnowszy sezon zakończył się cliffhangerem a kontynuacji nie będzie. Więc niech takiego numeru CC niech nie robi że np. zabiją Doggetta poza ekranem a M i S z pomocą Reyes będą szukać Johna albo porwany zostanie John i koniec sezonu. Tak tylko gdybam ale wcale by nie zdziwiło mnie takie rozwiązanie na koniec sezonu. No i jakieś mam takie wrażenie jakby Carter cały czas próbował namówić Patricka na serial i jeśli zdecydują się na kolejną serię to nie zdziwię się jak znowu będzie namawiał wszystkich aktorów.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2015-08-16, 15:14   

To ukrywanie brzucha od początku sezonu widać. Scully cały czas siedzi, a jak pokazują ją w całości to ma brzuch pod stołem :lol: ciekawe czy bym zauważył gdybym nie wiedział. Z dalszego oglądania: "Sleepless" mi do gustu nie przypadł, ale ma fajnego killera i dobre kminy z wykańczaniem gości (próbował podpuścić Muldera do strzelania do ludzi na dworcu i w sumie nie wiem czemu Mulder nie strzelił, na początku był pewny, że widzi przeciwnika i chyba po prostu zemdlał ze strachu :lol: ). "Duane Barry" zajebisty, pierwszy taki dobry odcinek xf jaki oglądałem. Antagonista robi największą robotę, do tego jeszcze twist, że Barry może kłamać, Mulder też w końcu coś tam pokazał. "Ascension" też bardzo dobre, lepsza jest pierwsza połowa odcinka, w której pojawia się "Red Right Hand" Cave'a (strasznie lubią ten kawałek w kinie i tv) no i mamy jeszcze trochę Barrego. Poszukiwania Scully w lesie i pytanie czy żyje musiały podczas premiery podnosić ciśnienie, ale niestety nie mi.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-08-16, 15:47   

Pewnie byś zwrócił uwagę na to jak aktorce się tak przytyło.

Sam też nie wiem czemu nie strzelił, nie pamiętam bo oglądałem serial ostatnio cały przed premierą drugiej kinówki, a nie mam w pobliżu tego odcinka akurat by sprawdzić.
Ja lubię Sleepless,bo lubię takie odcinki rozgrywające się na granicy snów, choć wolę z 6 serii Field Trip (dla mnie to trochę taka archiwowa incepcja) i przede wszystkim archiwowy Koszmar z ulicy Wiązów czyli Via Negativa z 8 serii który był podobnie jak Home z 4 serii z najwyższą kategorią wiekową. No i ma Todda i fajną pare tworzą Mulder i Krycek. Szkoda w sumie że tego duetu więcej nie było, przydałoby się wiecej standalonów z Krycekiem i Foxem i wtedy widz byłby zaskoczony bardziej tym co się okazało w końcówce Sleepless. Choć teraz jak ktoś ogląda serial pierwszy raz to nikogo nie zaskoczy kim jest Alex, który jest moją ulubioną negatywną postacią (wolę od Palacza, który też jest fajny), bo nigdy nie wiadomo o co mu chodzi i pojawia się zawsze w najmniej spodziewanym momencie i zawsze akcja nabiera tempa jak jest.

2parter to w końcu odcinek gdzie David może trochę pograć, a nie chodzi ciągle ze zbolałą i drętwą miną i nie dziwię się że aktora razem z One Breath to ulubiony odcinek 2 serii. Może minusem jest to że później wprost będą uwielbiać wszyscy porywać Scully, kilka razy w sezonie. Napewno ciśnienie podnosiły w USA w czasie premiery poszukiwania agentki ale w Polsce chyba raczej nie bo nie trzeba było być fanem by wiedzieć że aktorka wróci gdyż wtedy internetu za wiele osób nie miało i sam o tym fakcie dowiedziałem się z gazety jaki jest powód takich wydarzeń. No i sam byłem raczej spokojny o powrót Scully ale odcinka doczekać się nie mogłem.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-08-17, 02:04   

Orange napisał/a:
"Duane Barry" zajebisty, pierwszy taki dobry odcinek xf jaki oglądałem.

Po tym odcinku się wkręciłem w serial. Chyba najlepszy mitolog ever nie będący eksperymentem czy autoparodią.

Kurde, nie mogę się doczekać aż Humbug obejrzysz :D
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-09-12, 18:18   

Pojawił się zapis z fanexpo z GA.
https://www.youtube.com/watch?v=MtTGOjz_wn4

A w październiku razem z Davidem i Carterem fani będą mogli obejrzeć na comic con w Nowym Jorku My Struggle (10x01).
Ja chciałbym jednego by to nie był sezon jak 9 który był średnio przyzwoity ale 99 procent widzów hejtowało go bardzo jak pamiętam i wciąż hejtuje, aby to nie był taki bym był tym jednym z niewielu co broni, że nie jest aż tak zły. Chciałbym by to była seria gdy większość fanów mówi jednym głosem jak było z np. 3, 4 i 5 serią. Mógłbym i powinienem wymienić też 6, 7 i 8 serią które oceniam równie wysoko ale w tych seriach były odcinki które dzieliły fanów na dwa obozy co uwielbiają te serie i tych co zmiana klimatu na eksperymentalno komediowy nie odpowiadała wogóle a wcześniej jak zdarzały się eksperymenty to fani chwalili.

Podobno wraca kilka starych postaci co były od początku, ale pojawi sie też Reyes i ona akurat jest mi zupełnie obojętna i jedyny powód z jakiego się cieszę, iż będzie to dlatego bo w takim wypadku muszą wspomnieć o T-1000 co porabia i co u niego się dzieje gdyż Patrick niestety nie wraca bo zajęty na planie serialu Scorpion (oby Johna nie zabili poza ekranem skoro nie będzie go). Ale w takim wypadku skoro będzie Reyes ci co skończyli na 5 serii albo 7 najdalej lepiej by nadrobili 8 i 9 sezon.Tak pilnują że nawet o fabule za bardzo nic nie wiadomo. Napewno Home Again Morgana to nie sequel kultowego jego Home z 4 serii.

"Mulder and Scully Meet the Were-Monster" to epizod Darina Morgana i liczę że będzie mu bliżej do Humbug, karaluchów i Clyde Bruckmana niż do Jose Chunga gdzie aż za bardzo odleciał. O Babylon Cartera wiem jedynie że pojawi się mama Scully (super, choć mam nadzieje że nie będzie głównie w szpitalu jak to bywało z jej rolą wcześniej) i najprawdopodobniej wokół Dany się skupi fabuła. "Founder's Mutation" to Wonga a finał "My Struggle II" z udziałem Reyes.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-09-29, 18:15   

Tutaj są obie części trailera i widać że głównie z 10x01 ale jedna scena to wyraźnie fragment trylogii Anasazi http://www.xfilesnews.com...revival-trailer

Nie porywający ale fajny trailer. Choć ja nie przypominam sobie rewelacyjnego trailera odcinków.
Jest wiadoma postać ale jakoś nie potrafię kupić jego powrotu, który raz by ożywili go w serialu, ale Carter lubi takie numery stosować. Miałem nadzieje na retrospekcje z CSM ale wygląda że jednak nie i jak nawet pogodziłem się z faktem powrotu zmarłych innych bohaterów pomimo faktu że duchami byli w finale serialu to nawet jak wymyślą coś takiego co będzie miało w miare sens jak np. że sklonowali go to dla mnie jego rola się w serialu skończyła.
Wiidzę nawiązania do drugiego filmu jak scena z napisem "nie poddawaj się" i można parę wniosków wyciągnąć co i jak mniej więcej co do fabuły i relacji M i S. Muza mi się podoba, ciekawe czy Snow czy jakaś kompozycja jedynie do zapowiedzi.
Trochę za dużo tapety walneli na Scully i miejscami widać ze ma perukę (ale nie jestem pewien czy bym poznał jakbym nie wiedział o tym fakcie). Skinner jakie brodzicho, widocznie w FBI dyrekcja może się nie golić.

Taka ciekawostka na koniec, że 10x02 Glena Morgana czyli Home Again i pojawiła sie plotka że kontynuacja słynnego Home z 4 serii ale zdementowali plotki takie. A właśnie wychodzi 11 sezon komiks i tam też CSM wrócił w 10 serii, podobno sklonowany, a w 11 serii komiksie jest odcinek o tytule takim samym jak 10x02 i to jest kontynuacja historii o rodzinie Peacockow.
Wygląda że biorą pomysły z serii komiksów a zaprzeczają że tak nie jest i komu tu wierzyć.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-09-30, 18:02   

https://www.youtube.com/watch?v=_1SmJUBT5q0

Podoba mi się mniej jak ten dwuodcinkowy a niektóre ujęcia wydają mi się bardzo teatralne. A sceny z informatorem czy kto to jest to przypominają mi sceny z księdzem z drugiego filmu trailera co bodaj do Scully powiedział by nie poddawała się.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2015-09-30, 23:25   

Wiadomo, że się będę jarał, ale na razie trailery nie zwiększyły mi za bardzo ciśnienia. Z tego dłuższego podobał mi się wstęp, czyli cała ta konspiracyjna gadka (znowu ktoś mi wyjaśnił, jak świat działa!) przetykana ujęciami z różnych kryzysów, ale poza tym nic specjalnego. Jakby jeszcze nie zdążyli nic ciekawego nakręcić.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-10-03, 14:59   

Skończyli kręcić bodaj 3 września więc liczę na to że to co najlepsze zostawili na serial ale braku Doggetta zwłaszcza jak wraca Reyes nie moge odżałować wciąż. Inna sprawa że jak obejrzałem trailery i to co wynika z wywiadów to wygląda że lepiej nie oglądać 10 serii bez znajomości całego serialu a zwłaszcza serii od 6 do 9 łącznie i drugiej kinówki.
Odnoszę wrażenie że nie jest tak jak zapowiadał Carter na początku iż nowi widzowie mogą bez obaw oglądać serial bez znajomości oryginału. Już po trailerach widać że jest sporo nawiązań i smaczków które fani wyłapią, widać że relacje duetu są bliższe temu co miało miejsce w filmie i w sumie dobrze by nie zadowalał nowych potencjalnych widzów jak było w przypadku pierwszej kinówki gdy chciał zrobić film dla wszystkich jak fanów i przypadkowych widzów. O wiele gorzej będzie się ogladało sezon bez znajomości całej serii i filmu coś tak czuję.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-10-06, 16:53   

Okazało się że nie tylko w sobote w Nowym Jorku ale też dziś w Cannes będzie przedpremiera 10x01. Pewnie jeśli pojawią się recki to bez spoilerowe.
Jestem prawie pewien i będę zdziwiony jeśli tak nie będzie, iż niezależnie od poziomu odcinka pewnie dominować będą teksty typu, że M i S nie ci sami, aktorzy się postarzeli (tak jakby fani nie widzieli ich w innych rolach), nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki, że to już nie to samo co dawniej. Bo już o trailerach takie opinie krążą, tak jakby co niektórzy nie mogli pogodzić się z faktem np. że aktorzy się starzeją. Zresztą podobne opinie były o drugim filmie niezależnie od tego czy podobał się czy nie, ale wśród fanów co są od początku z serialem to mało kto wierzy w to że to będzie sezon w stylu serii 1, 2 i każdej następnej. Każdy sezon miał swój osobny styl i pewnie tak będzie z 10 serią.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2015-10-06, 18:59   

gall anonim napisał/a:
Jestem prawie pewien i będę zdziwiony jeśli tak nie będzie, iż niezależnie od poziomu odcinka pewnie dominować będą teksty typu, że M i S nie ci sami, aktorzy się postarzeli (tak jakby fani nie widzieli ich w innych rolach), nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki, że to już nie to samo co dawniej.


To ja nie czytam tych recenzji :) Powinni zrobić embargo, żeby żadni domorośli krytycy nie zaśmiecali netu swoimi wynurzeniami (których treść łatwo jak widać przewidzieć). Porównania do I Want to Belive zniosę, bo film lubię. Przynajmniej robi to, że tak powiem, "stara ekipa", a nie jakieś gołowąsy, co im sie wydaje, że jak obejrzeli wszystkie odcinki, to już wiedzą o co w "Archiwum" chodzi. Albo jacyś ludzie przypadkowi z łapanki, jak w nowym Terminatorze.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-10-06, 19:32   

John Bigboote napisał/a:
Porównania do I Want to Belive zniosę, bo film lubię.


Witaj w klubie :) To jeszcze Jarod jak obejrzy film przed premierą 10 serii i będziemy jednymi z niewielu fanów co akceptuja to co zrobił showrunner w kinówce. Film ma napewno sporo wad, ale lubię za tą antyblockbusterowość kinówkę drugą, przeciwieństwo pierwszego filmu, że próbowali wrócić do standalonów z pierwszych lat czyli sprawa która ma bardzo mało wspólnego ze zjawiskami paranormalnymi, lubię za tą niszowość film i odwage Cartera że gdy w kinach leciał Batman Nolana on nakręcił tak niszowy film. Zresztą widać że śledztwo najmniej interesuje showrunnera w filmie, jest na odwal, bardziej interesuje go wątek relacji M i S oraz ich relacji z księdzem, chłopakiem w szpitalu, którego wątek wydaje się być najważniejszy. Film równie dobrze mógł mieć tytuł prywatne życie M i S. Wogóle w filmie Scully dostaje więcej miejsca na rozwój postaci.
W sumie nie dziwię się też że film jest krytykowany jak ktoś oczekiwał bohaterów z serii 1-3 a w filmie to są starsi ludzi, zmęczeni życiem, nie superbohaterowie, nie każdemu się to podoba a ja nie ma nic przeciwko temu że nie wracają do przeszłości tylko idą do przodu z bohaterami . Porównania z kinówką to chodziło mi też o fakt że w filmie były takie delikatne nieporozumienia między bohaterami w których pokazali że M i S na czym innym zależy w życiu i po trailerze można wywnioskować, że po wydarzeniach z kinówki postanowili odpocząć od siebie, albo się mylę.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-10-07, 13:54   

gall anonim napisał/a:
o jeszcze Jarod jak obejrzy film przed premierą 10 serii i będziemy jednymi z niewielu fanów co akceptuja to co zrobił showrunner w kinówce


Skąd wiesz że mi się spodoba? :D
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-10-07, 18:35   

Jestem (prawie) pewien iż będziesz mniej krytyczny jak wszyscy, że to przesadny hejt (spotkałem się z jedną pozytywną opinią, może dwoma). A przede wszystkim nasze gusta pokrywają się w 99.9% poza nielicznymi wyjątkami.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-10-07, 20:28   

A co do opinii o 10x01 jestem zaskoczony bo nie jest tak jak podejrzewałem gdyż spotkałem sie z pozytywnymi opiniami. Odcinek zbierał oklaski np. na czołówce która pozostała ta sama i tego byłem ciekaw czy wrócą do oryginalnej czy z 9 serii, ale jeśli wrocili do oryginalnej to zapewne Skinnera nie będzie w czołówce co dziwne zwłaszcza że w 9 serii był wymieniany w stałej obsadzie. Choć w przypadku pokazów dla prasy, dziennikarzy, krytyków to wiadomo że upublicznia się opinie pozytywne a napewno byli zawiedzeni, bo nie da się każdego zadowolić. Niemożliwe by każdy był zachwycony ale cieszy że to nie tyle są opinie dzienikarzy, krytyków co fanów też. Cieszy mnie że pozytywne opinie w przeciwieństwie do filmu który nikomu się chyba nie podobał i liczę że to nie tylko przez sentyment do serialu, który przesłonił widzom jak wyglądał odcinek. No i nie można też oceniać jaki będzie cały sezon skoro następne odcinki to standalony, komedia, ale przyznaję że miło jest się rozczarować we wnioskach jakie wyciągłem przed prapremierą.
http://www.smh.com.au/ent...007-gk2uba.html
https://www.youtube.com/watch?v=eG1GJ8EfhN0
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-10-11, 16:01   

https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

Cały panel nowojorski i panel jak panel, przede wszystkim za krótki i taka uwaga. Czy fani nie mają ciekawych pytań? Sam mam od groma konkretnych pytań jak np. co z inwazją czy powróci ten wątek w kolejnych mitologicznych czy zakończyli go w 10x01 (a z wypowiedzi nim zaczeli kręcić wynikało że jakoś go wyjaśnią) , czy będzie kontynuowany wątek Wiliama o czym wspominali przed kręceniem, czy wyjaśnią powrót CSM, Strzelców jakoś czy sezon się skończy cliffhangerem a może będzie takie zakończenie które może robić za zakończenie serialu i wiele innych.
Nie dziwię się w jednym przypadku gdy jeden z fanów wspominał o Monday, Bad Blood, ale o co mu chodziło to chyba pytający nawet nie wiedział, więc nie dziwne że poprosili o inne pytanie.
Podobał mi się moment jak dziewczyna zapytała o relacje bohaterów czemu są takie a nie inne w 10x01 i odp. showrunnera i wypowiedz Skinmana na temat nowych fanów gdy zapytał chłopaka o wiek.
Zauważyłem też jedno że pod koniec padło pytanie o Doggetta i przemilczeli wszyscy, jakby nie słyszeli pytania, i jakieś mam takie wrażenie, że rzeczywiście jest coś na rzeczy i jakiś musiał być konflikt między DD a RP że nie wrócił, a taka plotka się pojawiła, a nie tylko z powodu serialu Scorpions, zwłaszcza jak Reyes wraca .
Fajny był też dialog między aktorami dotyczący relacji Skinner - Mulder i podobała mi się wypowiedz Cartera, że zestresowany był oglądając odcinek z fanami, podoba mi się w sensie że liczy się wciąż ze zdaniem fanów.

I jeszcze wywiad krótki w którym DD żartuje na temat Muldera, w sumie ma to sens co mówi, bo on chyba prawie nigdy nikogo nie złapał :)
http://www.ew.com/article...16442c32b580aeb

A co do opinii fanów to nie są aż tak pozytywne jak twierdzą co niektórzy bo jak się dokładnie wgłębić w opinie fanów to aż tak dobrze nie jest ale źle też nie. Przede wszystkim podobno jest sporo ekspozycji wyjaśniającej sytuacje w jakiej znajduje się Mulder, co się działo do tej pory, ale nawet pomimo tego sezon może nie być zrozumiały dla nowych widzów, w połapaniu się dlaczego tak a nie inaczej czyli zastosował Carter podobny myk jak w pierwszej kinówce.
Więc jak myślałem oklaski to bardziej z sentymentu jak w pierwszej scenie z M i S, w czołówce starej (choć mogli dać nowsze ich zdjęcia np. te z 8 serii fotografie). Zbiera różne oceny np. jeden z fanów ocenił na 8 czy 9 ale jak porówna z dzisiejszymi serialami jak Mad Men, Breaking Bad to 5/10 czyli wyciągając średnią wychodzi że przyzwoity, średni odcinek. Choć nie do końca łape takie porównania bo co Mad Men ma wspólnego z xfiles, ale prędzej bym zrozumiał porównania z podobnymi serialami co mieszają procedural z mitologią jak np. PoI którego twórca jest xfilem.
No i nie 2parter więc fabuła pędzi bardzo do przodu, szybko, dużo się dzieje, przez co wątki wszystkie są trochę tak po łebkach, jednym zdaniem kończone. Podobno odcinkowi bliżej jest do Biogenesis czy 6 extinction niż do np. Deep Throat czy Anasazi i mam mieszane uczucia z tego powodu bo 6x22 lubię a 7x01 nudzi mnie. Chyba że chodziło o stronę techniczną czyli zrealizowany bardziej w stylu 6, 7 serii a nie 1, 2 sezonu.
O Wiliamie nic nie słyszałem więc chyba jego wątku w 10x01 nie ma .
Spoiler:
Choć niby mieli wyjaśnić jak to z nim tak naprawdę było, w jakim momencie serialu doszło do poczęcia, ale po co do tego wracać gdyż naprawdę to nie ma co wyjaśniać za bardzo, gdyż kilkakrotnie potwierdzali w serialu że ich syn a kiedy się to stało to każdy fan sam sobie dopowiedział według własnego uznania .

A co do relacji M i S to tak jak było mowa, że
Spoiler:
niby osobno są, rozstali się czego można powiedzieć była zapowiedz w kinówce gdyż oboje chcieli czegoś innego od życia, Scully chciała normalnego życia a M miał wciąż świra na punkcie archiwum.
Chyba jestem jednym z nielicznych którym się podoba takie rozwiązanie, ma sens, bo czyni to z nich ludzi ale jestem ciekaw
Spoiler:
jak pogodzą fakt ich rozstania z jednoczesną współpracą. Jak nakłoni ją do powrotu do FBI bo chyba wróci.

A co do wiadomej daty to jak podejrzewałem podobno Carter zrobił swój typowy numer do jakiego przyzwyczaił przez 9 lat czyli podobno zamknął wątek ten jednym zdaniem a czy dobrze czy źle to okaże się jak obejrzę 10x01, bo w seriach 1-9 różnie bywało.No chyba że wrócą do tego wątku w 10x06 ale jakoś nie wydaje mi się. Ale w takim wypadku finał 9 serii jest jeszcze bardziej bezsensowny i bez znaczenia tak naprawdę, bo o spójności mitologii nic nie wspominam gdyż że nie jest spójna to wiadomo od dawna. Na szczęscie wogole nie ma wątku superżołnierzy.
CSM podobno pojawia się w ostatniej scenie i jest to ta scena co w trailerze
Spoiler:
więc nie wyjaśniają jakim cudem żyje ale liczę ze wyjaśnią w finale.
Zapowiada się typowo carterowski odcinek z jego wadami i zaletami. Nie liczę na arcydzieła pokroju Redux, This is Not Happening ale dobry odcinek i jakoś jestem spokojny że raczej będzie dobry odcinek jak i następne ze będą dobre.
Nie wiem jaka muza Snowa czy bliżej późniejszych jego dokonań, więcej melodii, w stylu 5-9 serii czy w stylu muzy z serii 1, 2, wolałbym z późniejszych lat muzę.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-10-11, 16:28   

LOL, kiedy się pojawi właściwy odcinek to Twoja opinia zapewne rozsadzi forumowy silnik czy coś :D

W sumie to samo ale w skrócie - po odcedzeniu przez sito niewiary jakiemu należy poddawać opinie z wszelkiego rodzaju "conów" wychodzi na to że dupy nie urywa. Bardziej czekam na procedurale a pierwszy odcinek wątpię by dociągnął u mnie choćby do 7/10.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-10-11, 18:01   

Pewnie jak większość mitologii dasz góra 6/10 i ja pewnie góra ocenię na 7/10 odsuwając na bok sentymenty.
Ja żałuję oprócz braku Doggetta że nie będzie jakiegoś eksperymentu Cartera jakie kręcił w 5, 6 i 9 serii. Bo akurat uważam Cartera za dobrego scenarzyste, potrafi pisać dobre teksty, dobre dialogi jak się postara, choc kiczowate też, ale głównie w standalonach, eksperymentach się wykazywał, bo z mitologią to różnie bywało czym dalej (choć w eksperymentach też potrafił przegiąć pałe jak jak w tym odcinku co Foxa wessało do kanalizacji, ale też aż tak zły nie jest, z tych złych jest średni i ma fajną muze i pare fajnych dialogów). Zadebiutował jednym z najlepszych jak Duane Barry reżysersko i do 5 serii było dobrze z mitologią, ale od 6 widać że faceta wogóle mitologia nie interesowała gdyż wątek dziadków u wladzy zakończył w najprostszy sposób,to samo z siostrą Foxa, ale ten akurat lubie, widać że od 6 serii bardziej bawiło go eksperymentowanie z formą i treścią i relacje agentów niż mitologia której to w seriach 6 i 7 serii jest bardzo mało. W 8 serii była fajna dzięki odświeżeniu serialu przez pojawienie się Doggetta, świetny duet Scully - Doggett, i kapitalną reżyserie Mannersa, muzę Snowa. To że jest dobrym scenarzystą to pokazał np. w Trójkącie, opowieści o duchach z 6 serii, epizodzie o pisarzu zakochanym w Scully który bardzo przypomina dokonania Kinga (choć akurat poziom tego odcinka nie jestem pewien czy jego zasługa czy bardziej autorów pomysłu, nie wiem kogo to bardziej odcinek), w odcinku o nietoperzu z 8 serii ale że są lepsi od niego to sam wie, zresztą uwielbia odcinki Darina jak przyznał i wogóle 3 serię uważa za najlepszą ze wszystkich inaczej nie chciałby ściągnąć każdego scenarzysty w tym ci co sukces odnieśli (choć akurat o twórcy Homeland i 24 godzin nie wspominał Carter). W 9 serii widać że na siłe wątki są mitologiczne bo musi się coś dziać wokół dziecka Scully, na siłe chamówy spadają na Scully i dobrze się ogląda odcinki dzięki reżyserii i Anderson, na dodatek jak wcześniej było mało spójna mitologia to w 9 serii jeszcze bardziej nic się kupy nie trzyma i kolejne wątki co się pojawiają zaprzeczają temu co pojawiało wcześniej, ale nie jest to tak fajna mitologia jak w seriach od 2 do 5 czy w 7 i 8 serii (no poza odcinkiem Wiliam ale to też bardziej zasługa aktorów, reżyserii). O wiele lepiej wyszedł Carterowi eksperyment z Reynoldsem w 9 serii i w sumie szkoda że najprawdopodobniej nie poeksperymentuje w 10 serii z odcinkami tylko skupia się na mitologii. Choć intrygująco zapowiada się 10x04 gdzie ma pojawić się mama Dany, więc wokół Scully odcinek i w jakimś tam stopniu nawiązujący do Revelations z 3 serii w którym chroniła chłopca przed siłami ciemności. Niektóre fakty wskazują że mitologia, bo ma pojawić się pani Scully, CSM, a inne że jednak standalone w klimatach Revelations.
Inna sprawa że jakbym był na konwencie z ekipą serialu to pewnie emocje by też wzieły góre i klaskałbym niezależnie od mojej opinii jaka by nie była. Choć liczę że 10 sezon się jednak nie skonczy clifhangerem bo tak jak fani byli pewni kolejnej serii 24 po wznowieniu serialu a się okazało iż powstanie reebot bez Kiefera a serial po wznowieniu się skończył clifhangerem.

DD i showrunner nie mają nic przeciwko kolejnym seriom ale w takiej postaci czyli krótkie sezony, minisezony i na taki pomysł nie mam nic przeciwko.
Nie mają ochoty na całe sezony, po 20 odcinków co nie dziwne, i też prędzej się Anderson zgodzi na taki krótki sezon bo przyzwyczajona do krótkich seriali jest. A pamiętam jak po wznowieniu 24 godzin fani pytali czy może jednak serial i stanowczo mówiła że napewno nie a jednak dała się Carterowi namówić i DD bo co innego nakręcić 6 odcinków a co innego ponad 20. Zajęta jest swoimi projektami więc na więcej odcinków pewnie czasu nie będzie miała tak jak teraz czasu nie miała by w Nowym Jorku być.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2015-10-12, 20:03   

Gall kręci podjarkę, to ja dam plakaciki:





To co, lepiej sezony 7 - 9 nadrobić chyba?
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-10-12, 20:40   

Wieszałbym.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-10-12, 20:43   

Wygląda że jednak lepiej obejrzeć i oby nie skończyło się na tym, iż tak Cię zniechęci do powrotu np. poziom 9 serii iż nie będziesz chciał oglądać 10 serii.
A oglądałeś IWTB bez znajomości serii 7-9 i rozumiem że połapałeś się, choć napewno niektóre kwestie jak relacje agentów mogły Cię zaskoczyć.

W sumie nie musisz się aż tak śpieszyć bo tylko około 60 odcinków a nie ponad 200 (sam miałem ochote nadrobić, zremasterowane w hd sezony wszystkie, ale po odsianiu kiepskich, średnich i takich sobie odcinków to i tak zostało mi ponad 150 i nie mam kiedy, a też nie chcę odczuć zmęczenia materiału przed premierą 10 serii).
Rozumiem że 6 serię masz w całości zaliczoną? A jeśli chcesz to mogę polecić Ci odcinki wg mojego gustu i według ogólnie opinii fanów, dziennikarzy, krytyków. A to nie zawsze się pokrywa bo ja uwielbiam 8 sezon choć jest głupi, a wielu fanów nie cierpi tej serii, ale nie jestem jedynym co lubi 8 sezon na szczęście, o 9 nawet nie wspominam bo chyba tylko ja jej nie nienawidzę, choć też wolałbym by jej nie było. 7 sezon też zbiera skrajne opinie bo to sezon miejscami bardziej pojechany jak 6 jeśli chodzi o eksperymenty, komedie, które nie wszystkie są udane. Jeśli obejrzałeś całość 6 serii a przynajmniej dobre lub warte uwagi, to jeśli chcesz jakąś liste to daj znać i napiszę. W sumie najmniej powinienem polecić z 8 i 9 serii skoro nie będzie Doggetta (bardziej nie mogę odżałować jego braku w 10 jak odejścia Davida po 8 serii), ale w 8 jest sporo fajnych, klasycznych standalonów i pojawia się Reyes, nudna, ale jednak partnerka Johna, która odegrać ma jakąś tam rolę w finale 10 serii. No i ciekawie się obserwuje jak Anderson radzi sobie bez DD mając za partnera Terminatora w 8 serii.

Wiec jak masz całą 6 za sobą to daj znać i polecę co warto/trzeba obejrzeć jeśli nie chcesz całości nadrabiać.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u